FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 21336 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
Łzy mężczyzny 
[powiadom znajomego]    
Autor "Łzy mężczyzny"   
 
ohayo
 Wysłana - 15 grudzień 2007 11:18      [zgłoszenie naruszenia]

Pająk nie zgodze sie z Toba w kilku kwestiach
Dajmy na przyklad taka sytuacje - w wypadku ginie ojciec / matka / brat / siostra, ktos z kim obcowales przez xx lat. Jaka jest Twoja reakcja? Sila nazywasz to ze potrafisz opanowac oznaki emocji zewnetrznych w KAZDEJ sytuacji - jestem pelen podziwu. Mnie taka sytuacja nie spotkala, ale mysle ze albo bym sie rozplakal, albo zaczal napierdzielac w sciany. Tak przynajmniej mi sie wydaje. Nie mozna generalizowac zjawiska placzu i laczyc go z ciotowatoscia pod wszystkimi mozliwymi sytuacjami.
Bo co innego plakac jak bobr przy dziewczynie, co innego rozwalic pol pokoju i ryczec jak jakis niedzwiedz gdy sie ktos dowiedzial o smierci np ojca (nienaturalnej, przedwczesnej), a co innego uronic lze na pogrzebie.
No i jeszcze nalezy rozroznic placz od uronienia lzy... Pierwszego nie jestem w stanie zrozumiec, nie liczac sytuacji ogromnego bolu fizycznego - i nie mowie tutaj o jednocentymetrowym rozcieciu naskorka nozem...
Moim zdaniem KAZDY czlowiek, czy to MEZCZYZNA czy KOBIETA ma prawo uronic lze, tylko ze kazdy z nich w innych sytuacjach.

Zmieniony przez - ohayo w dniu 2007-12-15 11:22:19
_______________________________
 
Zadne pieniadze nie wynagrodza rodzicom blamazu, gdy syn ujawnia sie jako informatyk.

Znawca -
 
pajak987
 Wysłana - 15 grudzień 2007 11:28      [zgłoszenie naruszenia]

Łza na pogrzebie tak, ale to tylko na pogrzebie(pozniej nie).
W kazdej nawet najgorszej sytuacji sa 2 wyjscia; przed siebie albo za siebie.
Nawet w najgorszym zdarzeniu mozna znalezc dobre strony.
Szukanie na sile aby tych zlych jest pograzaniem sie na dobre i to wlasnie jest ta droga do tylu

Tak jak juz mowilem, płacz nie jest oznaką ciotowatości a słabej psychiki;i własnie to sie łaczy z tym czego nie rozumiem, doszukiwanie sie zlych stron. A nie mozna zaczac doszukiwac sie tych dobrych stron i zrozumiec ze taka kolej rzeczy?
Jak sobie nie radzisz to placzesz, uronisz łze, rozpaczasz, zalamujesz sie itd

Chyba jest jedna sytuacja w ktorej moglbym nie znalezc pozytywow; jak nie mialbym na chleb

Zmieniony przez - pajak987 w dniu 2007-12-15 11:58:38

 
ohayo
 Wysłana - 15 grudzień 2007 12:40      [zgłoszenie naruszenia]

ale nie poradzenie sobie z czyms w sumie nie musi byc takie zle
bo dalej zostane przy swoim ze po wiadomosci o np smierci ojca w wypadku calkiem uzasadnione jest zdemolowanie pokoju a pozniej uronienie paru lez
tak czy siak to oznaka slabosci psychicznej
ale czy chlop ktory sie zlamie kilka razy w zyciu (jednodniowe zalamania) powinien byc okreslany od razu jako slaby psychicznie czlowiek?
mi sie nie zdazylo jeszcze plakac nie ze smiechu, ale wydaje mi sie ze beda motywy ktore mnie poskladaja, wymienilem je wyzej zreszta..
_______________________________
 
Zadne pieniadze nie wynagrodza rodzicom blamazu, gdy syn ujawnia sie jako informatyk.

Znawca -
 
pajak987
 Wysłana - 15 grudzień 2007 14:57      [zgłoszenie naruszenia]

Ja słabego psychicznie nazywam osobe ktora nie potrafi sobie radzic na dluzsza mete.
A mowiac o momencie w ktorym sie dowiedziales ze ojciec nie zyje, to raczej ciezko zachowac spokuj.
Co nie zmienia mojego zdania ze placz to oznaka słabości.
A takie wyzycie sie pomaga, wyzyje sie i mam to za soba

 
su_oik
 Wysłana - 18 grudzień 2007 00:04      [zgłoszenie naruszenia]

Z punktu widzenia psychologii, mężczyzna, który nie płacze/powstrzymuje się od płaczu i uważa płakanie z brak poszanowania do swojej osoby i błaźnienie się, jest zazwyczaj słaby psychicznie i to jest jeden ze sposobów na dowartościowanie się i pokazania, że jest twardy. Mężczyźni, którzy nie wstydzą się swoich łez są w stanie na wiele innych sposobów udowodnić swoją męskość i łzy nie są dla nich takim wyznacznikiem.
Mam podobne zdanie na ten temat Nie krepowałoby mnie gdybym płakał przy ukochanej z powodu utraty kogoś bliskiego/bardzo złej i ciągle komplikującej się sytuacji życiowej/tragedii. Generalnie jednak w innych przypadkach płakać mi się nie chciało, więc nie musiałem niczego ukrywać

Chociaż raz (ale to sam byłem wtedy) oczy zaszkliły mi się na filmie fabularnym, z dramatycznymi losami bohatera. No ale to nie płacz

 
snowee
 Wysłana - 18 grudzień 2007 02:33      [zgłoszenie naruszenia]

Mi sie jeszcze płakać przy dziewczynie nie zdarzyło, ale jakbym miał powód, to na pewno bym się nie hamował.

Nie wiem czemu, ale kolesie, którzy mówią, że facet, który płacze to ciota, kojarzą mi się z łysymi drechami, którzy po tym jak dostaną kopa od swojej kobitki, zachlewają się browarami i płaczą w poduszkę

PS. Macie jakieś ciekawe tytuły filmów, na których można się porozczulać, bo dawno nie płakałem, a by się przydało oczy przeczyścić

 
FGB
 Wysłana - 18 grudzień 2007 07:21      [zgłoszenie naruszenia]

 
pajak987
 Wysłana - 18 grudzień 2007 11:22      [zgłoszenie naruszenia]

"50 pierwszych randek"
"Adwokat diabla" baaaardzo ciekawy film

 
Andromedaa
 Wysłana - 18 grudzień 2007 20:32      [zgłoszenie naruszenia]

Kiedy mężczyzna kocha kobietę

Ekspert -
 
PanMarcin
 Wysłana - 18 grudzień 2007 20:38      [zgłoszenie naruszenia]

Przeminęło z wiatrami

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 29 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Łzy mężczyzny

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29