FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 5821 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Zjawiska niewyjaśnione, nauka i historia
Çatalhöyük 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Çatalhöyük"   
 
xami
forumzn.katalogi.pl
 Wysłana - 29 kwiecień 2007 02:01       
 
Przeniesiona przez xami z działu 'Historia'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Çatalhöyük

jedna z największych osad neolitycznych, założona między 7400 a 7300 roku p.n.e.

[smm.org/catal/]



















strona domowa [http://www.catalhoyuk.com/]

zestaw fotek [flickr.com/photos/catalhoyuk/]






Çatal Höyük (wym. [ʧɑtɑl højyk] - rozdwojone wzgórze) - stanowisko archeologiczne położone na południowy wschód od miasta Konya w Anatolii w centralnej Turcji. Spotyka się też pisownię ÇatalHöyük lub Çatal Hüyük.


Çatal Höyük to jedna z największych osad neolitycznych, odkrytych w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Osada została odkryta pod koniec lat 50. XX wieku, a w latach 1961-1965 archeolodzy angielscy pod kierownictwem Jamesa Mellaarta prowadzili tam wykopaliska.

Çatal Höyük rozłozone jest na dwóch wzgórzach, oddzielonych doliną rzeki. Wykopaliska z lat 60. dotyczyły tylko wzgórza wschodniego i objęły teren 13 ha.

Szacuje się, że osada została założona między 7400 a 7300 roku p.n.e. Zamieszkiwało ją do 10 tysięcy ludzi, którzy zajmowali się rolnictwem oraz hodowlą zwierząt. Budowali dwupiętrowe domy z kamienia oraz z wypalanej na słońcu cegły. W domach tych nie było schodów, na wyższe kondygnacje wchodziło się po drabinie. Wejścia do domów znajdowały się na dachu. Domy stykały się ze sobą ścianami i tworzyły zwartą konstrukcję podobną do pueblo. W kompleksach znajdowały się także pomieszczenia kultu religijnego oraz miejsca pochówku. Zwłoki chowano w pozycji embrionalnej, najczęściej zwinięte w specjalnych koszach.

Na terenie wykopalisk znaleziono wiele przedmiotów (m.in malowidła naścienne, figurki), które rzuciły światło na tę prehistoryczną, zaawansowaną kulturę. Wykopaliska pozwoliły również ustalić, czym żywili się mieszkańcy osiedla.

Miasto zostało ostatecznie opuszczone najprawdopodobniej około 3000 roku p.n.e.

Przerwane prace archeologiczne zostały wznowione w 1993 roku przez międzynarodowy zespół pod kierunkiem Iana Hoddera. Od roku 2001 w pracach badawczych bierze udział polska ekspedycja, prowadzona przez dr. hab. prof. UG Lecha Czerniaka (UG) i dr. hab. Arkadiusza Marciniaka (UAM).

Pod wpływem odkryć w ÇatalHöyük zaczęto poszukiwać podobnych osiedli neolitycznych w tym rejonie świata i udało się je odkryć w:

* Can Hasan w Turcji
* Suberde w Turcji
* Erbaba w Turcji
* Abu Hureya w Syrii
* Bouqras we wschodniej Syrii
* Zagheh w północnym Iranie
* Umm Dabaghiyah w północnym Iraku

Żadne z tych osiedli nie osiągnęło takiego poziomu rozwoju jak Çatal Höyük.
[pl.wikipedia.org/wiki/%C3%87atal_H%C3%B6y%C3%BCk]




rekonstrukcja domu



Wszyscy jesteśmy Turkami?
Bartosz Gondek, Dorota Karaś Gdańsk


Catalhoyuk to gigantyczne, neolityczne miasto leżące na Wyżynie Anatoliskiej w centralnej Turcji. Archeolodzy z prestiżowych ośrodków Cambridge i Stanford oraz towarzyszący im naukowcy z Gdańska i Poznania badają tutaj jedną z największych tajemnic Europy. Czyto własnie z tego miejsca rozpoczął się proces cywilizowania Europy?

Neolityczny Eden

Żeby zrozumieć, czym dla dzisiejszego Europejczyka jest dwudziestometrowe gliniane wzgórze, trzeba cofnąć się o ponad dziewięć tysięcy lat. W czasach kiedy obszary zamieszkane przez Homo sapiens przemierzały koczownicze bandy niezwiązane na stałe żadnymi trwałymi więzami i terytorium, wydarzyło się coś zadziwiającego.

Ludzie, którzy trafili do Catalhoyuk, masowo porzucali zbieractwo i łowiectwo. Osiadali w jednym miejscu i poświęcali się uprawie roślin i hodowli zwierząt. W zasadzie dobrze wiedzieli, co robią - 7,4 tys. lat przed Chrystusem trudno było wyobrazić sobie lepsze warunki do osadnictwa: żyzna równina wydająca plony dwa razy do roku, w pobliżu niewielka rzeczka. Ciepły i wilgotny klimat, idealny do hodowli zwierząt. Nieograniczone ilości budulca - błota, które po wysuszeniu i uformowaniu mogło służyć jako cegła.

- Znamy wiele starszych osad neolitycznych, ale Catalhoyuk jest fenomenem. To pierwszy tak duży, jednorodny organizm, który można nazwać miejskim - mówi prof. Lech Czerniak z Uniwersytetu Gdańskiego, członek ekipy archeologów badających Catalhoyuk. Pod względem liczby mieszkańców nie miało ono sobie równych. Zamieszkiwało tam od 8 do 10 tys. ludzi. Dla porównania - w Jerychu żyło w tym czasie najwyżej 2 tys. mieszkańców. Mniejsze zaludnienie niż Catalhoyuk miał średniowieczny Kraków, który był przecież stolicą państwa.

Po co komu zwłoki dziadka

Mimo podobieństw neolityczne miasto mocno różniło się od tego, co kryje się pod dzisiejszym znaczeniem tego słowa. Zupełnie inaczej wyglądała zabudowa. Około tysiąca budynków przylegało do siebie, ściana przy ścianie. W żadnym nie było okien i tradycyjnych drzwi. Dzięki takiej zabudowie miasto nie potrzebowało murów obronnych.

- Życie toczyło się na dachach, bo przeciętny dom był niewielki, miał około 25 metrów kwadratowych - opowiada prof. Lech Czerniak. Na tej powierzchni mieszkało około sześciu - ośmiu osób. Ciasnota była ogromna, bo oprócz miejsc do spania były tu też palenisko, piec, magazyn na zboże.

Zmarli mieszkali razem z żywymi. Ciała chowano pod glinianą podłogą - w tej samej części domostwa, w której spała cała rodzina. W niektórych domach archeolodzy znaleźli ślady nawet 60 pochówków.

- Zwłoki przodków odgrywały bardzo ważną rolę w obrzędowości. - To właśnie one stanowiły punkt odniesienia, dzięki któremu neolityczni mieszkańcy osady czuli się jedną wielką rodziną - mówi prof. Czerniak.

Artyści i feministki

Mieszkańcy Catalhoyuk byli wyjątkowo twórczy: ściany domów ozdabiali setkami malowideł. Niektóre z nich, np. wąż - bóstwo świata podziemnego obrazujące zło - to symbole do dziś obecne w zachodniej cywilizacji.

Oprócz malowideł archeolodzy natrafili również na mnóstwo figurek bogini matki trzymającej ręce na spoczywających u jej boków lampartach. Bogini matka to oczywiście symbol płodności, domu i nowego życia. Ale co znaczą drapieżniki?

- Te figurki przedstawiają panowanie kobiety nad dzikim, nieokiełznanym światem - wyjaśnia prof. Czerniak. - Lampart to również symbol męskości. W Catalhoyuk nie panował matriarchat rozumiany jako odwrotność patriarchatu, ale rola kobiety była istotna. To było społeczeństwo oparte na równości - wszyscy mieszkańcy jedli to samo, nie było grup mających specjalne przywileje.

Do dziś bogini matka przyciąga do Catalhoyuk wyznawców. Kilka razy do roku pod wzgórzem zatrzymują się autokary, z których wysiadają zamożnie ubrane kobiety: Amerykanki, Australijki, Rosjanki. Spacerują wokół stanowisk archeologów, przyglądając się, czy niczego nie niszczymy. To dla nich święte miejsce - opowiada prof. Czerniak.

Koniec Catalhoyuk, początek Europy

Miasto nie rozrastało się w kolejne dzielnice. Nowe domy budowano na gruzach tych, z których wyprowadzili się już mieszkańcy. Przez blisko 1,5 tys. lat zabudowa wnosiła się coraz wyżej i wyżej. Właśnie te najwyższe budynki badają polscy naukowcy.

Mimo że to najpóźniejszy okres w historii pramiasta, wiąże się z nim najwięcej zagadek.

Catalhoyuk przestało istnieć ok. 6 tys. lat p.n.e. Nie zostało zburzone przez wrogów, nie zniszczył go też żaden kataklizm. Początkowo uważano, że być może na wzniesieniu było już coraz mniej miejsca i nowe budynki mogły się zapadać na niestabilnym podłożu. Ta hipoteza okazała się jednak fałszywa. Polscy naukowcy uważają, że koniec miasta to tak naprawdę początek nas - Europejczyków.

- U schyłku istnienia w Catalhoyuk zaszły poważne przemiany społeczne, i to one spowodowały upadek tego miejsca - mówi prof. Czerniak. Mieszkańcy zamiast zdobić wewnętrzne ściany budynków, malowali je na zewnątrz. Domy zaczęto budować w pewnym oddaleniu od siebie, pojawiały się ulice. Poszczególne rodziny zaczynały wyraźnie podkreślać swoją odrębność, zapominają o wspólnych przodkach. To oznacza, że wielka wspólnota się rozpadła. cały art na [http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3898377.html]











A domy zamieniały się w grobowce...

"Domy jednego z największych miast młodszej epoki kamienia, Çatalhöyük w Turcji, w końcowym okresie ich zamieszkiwania mogły zamienić się w grobowce" - przypuszczają polscy archeolodzy dr Arkadiusz Marciniak z Instytutu Prahistorii UAM i prof. Lech Czerniak z IAiE PAN. Argumentów przemawiających za tą teorią dostarczyły ostatnie odkrycia, poczynione w czasie wykopalisk prowadzonych przez Polaków.

to stanowisko archeologiczne należy do najsłynniejszych na świecie. Miasto Çatalhöyük powstało w VIII tys. przed Chr. w wyniku tzw. procesu neolityzacji. Społeczności koczownicze, utrzymujące się z myślistwa i zbieractwa, stopniowo wówczas przechodziły do gospodarki rolniczej. Dokonywały udomowienia roślin, zwierząt, zaczęły prowadzić życie osiadłe. Ludność budowała już wtedy duże wspólne osady i mieszkała w domostwach. Towarzyszyły temu wielkie zmiany społeczne i religijne.

Mieszkańcy Çatalhöyük, choć założyli osadę, zachowali w dużym stopniu dawny sposób zdobywania pożywienia. "Przejście na osiadły tryb życia nie był równoznaczny z początkiem upraw roli i hodowli zwierząt udomowionych. To nastąpiło znacznie później.

Przynajmniej przez 800-900 lat mieszkańcy Çatalhöyük byli w takim samym stopniu łowcami-zbieraczami, co rolnikami. O początkach rozwiniętego rolnictwa w tym rejonie możemy mówić dopiero ok. 6600/6500 lat przed Chr." - opowiada dr Marciniak.

SZACOWNI ZMARLI PO SĄSIEDZKU

Polski archeolog wraz z ekipą odkopali pozostałości domu, datowanego na 6500-6000 lat przed Chr. Ku ich zdumieniu, w domu natrafili na komorę grobową z pozostałościami kostnymi co najmniej 9 osobników, głównie kobiet i dzieci. Oprócz kości znaleźli także gips.

"Zmarłych - lub ich szczątki zebrane z innego miejsca - składano na podłodze domu przynajmniej dwukrotnie. Każdy taki akt kończył się przykrywaniem ich warstwą gipsu, jakby w akcie zapieczętowywania" - opisuje znalezisko naukowiec.

Najbardziej efektownym i interesującym odkryciem okazała się instalacja wykonana z bukranionu (czaszka i rogi byka) i szkieletu młodej kobiety.

"Obydwa elementy zostały ułożone na podłodze pomieszczenia, znajdującego się przy niewielkiej platformie przylegającej do jej zachodniej ściany. Analiza stratygrafii wskazuje, że platforma (wykonana z cegły mułowej, a następnie pokryta gipsem) została postawiona w pomieszczeniu w trakcie przebudowy komory" - informuje archeolog.

"Zarówno platformę, jak i przylegającą do niej instalację pokryto tą samą warstwą tynku. Wygląda na to, że symboliczny akt, nawiązujący w pewien sposób do wcześniejszych praktyk ceremonialnych, miał na celu przekształcenie tego pomieszczenia (prawdopodobnie o charakterze mieszkalnym) w komorę grobową, mającą duże znaczenie" - uważa naukowiec.

Pod podłogą, tuż przy wejściu do komory, znaleziono złożone w sposób intencjonalny kości zwierząt, owcy, kozy i bydła. Być może była to tzw. ofiara zakładzinowa. "Taka ofiara jest zrytualizowanym zabiegiem, związanym z rozpoczęciem stawiania budowli społecznie znaczącej. Składano wówczas przedmioty, które grupa uznawała w danym momencie za symbolicznie ważne dla sukcesu takiego przedsięwzięcia. Być może ofiarę zakładzinową należy wiązać z przekształceniem domu w grobowiec" - mówi dr Marciniak.

Znalezienie szczątków zmarłych w pomieszczeniu mieszkalnym wcale nie jest zaskakujące. "Taki zwyczaj był powszechny w Çatalhöyük. Przodków jednak chowano pod podłogą domów, a w odkrytym przez nas pomieszczeniu szczątki ludzkie znajdują się na podłodze" - tłumaczy dr Marciniak.

Czy po takich przekształceniach mieszkańcy pozostawali nadal w tym w domu? "Wydaje się, że niektóre pomieszczenia domowe mogły nadal zachować swoje funkcje mieszkalne. Można powiedzieć, ze przodkowie +zamieszkiwali+ z nimi, zaraz za ścianą" - dodaje.

Można sobie zadać pytanie, dlaczego doszło do zaprzestania tradycji chowania zmarłych pod podłogą.

"Wydaje się, że znaczenie wcześniejszych praktyk, które były odtwarzane literalnie przez pokolenia, w celu zapewnienia stabilności grupy, zostało zapomniane" - uważa naukowiec.

Jak opowiada, pod koniec okresu zamieszkiwania Çatalhöyük domostwo stało się podstawową jednostką organizacji społecznej. Życie codzienne było już dużo mniej zrytualizowane niż w poprzednim okresie. Pewne strzępy dawnych tradycji wprawdzie przetrwały, ale nie umiano ich wykorzystywać w spójny sposób, zgodnie z ich oryginalnym przeznaczeniem i znaczeniem. Stąd wrażenie pewnego chaosu i zamieszania, które w rezultacie doprowadziło do opuszczenia osady przez jej mieszkańców" - przypuszcza archeolog.

GROBOWCE I DŁUGIE DOMY

Sytuacja w przebadanym obiekcie wskazuje zatem na to, że dom przekształcono w grobowiec, w coś w rodzaju domu zmarłych.

Dr Marciniak uważa, że taki proces był typowy dla neolitu Europy Środkowej.

"Istnieją podobieństwa między wcześniejszymi długimi domami, a późniejszymi grobowcami megalitycznymi. Długi dom we wczesnym neolicie stanowił jeden z podstawowych +zasobów+ umożliwiających budowanie tożsamości wczesnych rolników. Określał więzi i zależności między ludźmi, był czymś znacznie ważniejszym niż miejscem schronienia i mieszkania. W ciągu kilkuset stuleci to znaczenie zanikało, aż długi dom stał się zwykłym budynkiem mieszkalnym - co obserwujemy też w Polsce, na przykład w osadach w Brześciu Kujawskim lub Osłonkach" - mówi archeolog.

Grobowce miały się stać miejscami konsolidującymi społeczność. "W tym momencie referencyjnego charakteru zaczęły nabierać na przykład długie grobowce kujawskie. Formalnie były podobne do domów, ich znaczenie odnosiło się do wcześniejszego znaczenia przypisywanego domowi. Grobowiec stał się +domem+. Zapewniał stabilność i kontynuację w warunkach rozproszenia członków wspólnoty, miał więc charakter integrujący" - dodaje.

Według dr Marciniaka, sytuacja taka jednak nie trwała długo.

"Z czasem ta rola grobowca zanikała, wraz z tym, jak coraz odleglejsze stawały się jego związki z poprzedzającym go domem. Kolejne pokolenia budowały grobowce, składały zamarłych i dary dla przodków, wypracowywały nową wspólną tradycję, które zasadzała się na wspólnym doświadczeniu" - mówi.

"Później te porzucone grobowce, mające charakterystyczne formy terenowe, mogły ponownie nabrać istotnego znaczenia, ale już innego niż poprzednio - odnoszącego się do odległej przeszłości. Sekwencja ta pokazuje, że pewne idee z początków neolitu były ciągle reprodukowane, aczkolwiek w coraz bardziej zmodyfikowanej formie" - dodaje archeolog.

Stanowisko Çatalhöyük znajduje się niedaleko Konya, miasta w południowej części Turcji. Mieszkańcy tej osady budowali domy stykające się ze sobą ścianami i tworzące zwartą konstrukcję. W większości z nich nie było drzwi, a jedyne wejście prowadziło przez otwór w dachu.

"Taki dostęp do pomieszczeń może budzić w nas zdziwienie, ale nie jest on aż tak niezwykły dla mieszkańców ubogich wiosek dzisiejszej Anatolii, a zwłaszcza Iranu czy Afganistanu. Dla nich dach jest nadal ważnym miejscem. Tam toczy się życie towarzyskie i trzymane są zwierzęta domowe" - przypomina dr Marciniak.

Stanowisko to po raz pierwszy było badane w pierwszej połowie lat 60. Prace archeologiczne, w których bierze udział także polska ekspedycja, zostały wznowione w 1993 roku.

PAP - Nauka w Polsce, Adam Lisiecki [http://www.naukawpolsce.pap.pl/nauka/index.jsp?place=Lead01&news_cat_id=63&news_id=13419&layout=1&forum_id=5260&page=text]













Zmieniony przez - xami w dniu 2007-04-29 03:02:08
______________________________
 
Yonaguni [http://www.insomnia.pl/Yonaguni-t192003.html]
Ładne dziewczyny z orkiestr dętych robią dobrze partiom politycznym.
Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem.
Mój syn lata samolotem. A jego syn będzie jeździł na wielbłądzie.

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Çatalhöyük

Warto przeczytać: Filmy z duchami zjawiska paranormalne | James Manjackal i koniec świata | New World Order (Nowy porządek świata) RFID | wiedział | kwietniowa żałoba | Polska, Nostradamus, Smoleńsk | TV Gruzji zapowiedział zabójstwa prezydenta Polski | Inedia - Prahlad Jani | Oni tu są!!! | Misja ratowania ziemi - misja faraon | Dziwna sprawa z ptaszkami. | co sie stalo z fzn? | Bestiariusz | Na własne oczy | Duch z zielonej szkoły w hotelu Ania w Rabce | Ziemia jest dziurawa | suplementy erekcja | dyskoteka | expert sex | kontrola wytrysku | fetysze | krawat | dorota | virgin | Wiersze erotyczne | blog o modzie | tylko śmieszne | maja bohasiewicz | magdalena marczewaska | MORDA | po zabiegu wędzidełka | zemanova | połowinki | socrates | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0