FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 191756 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ROZRYWKA | Seks
16 letnia koleżanka(opowidanko) 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "16 letnia koleżanka(opowidanko)"   
 
serfF
 Wysłana - 7 październik 2005 21:39      [zgłoszenie naruszenia]

hrryy tzn TAK

 
areck
 Wysłana - 7 październik 2005 22:19      [zgłoszenie naruszenia]

[http://www.insomnia.pl/search.asp] Wpiszcie opowiadania erotyczne i jest spoko temat . Duzo opowiadań jest.
_______________________________
 
Błogosławiony, kto nie mając nic do powiedzenia, nie dostarcza dowodu tego w słowach

Specjalista -
 
Koupaq
 Wysłana - 8 październik 2005 01:35      [zgłoszenie naruszenia]

Obudziłem się czując, że ktoś trzyma mnie za penisa. Było tak gorąco, że spałem nago, a teraz leżałem zupełnie odkryty z penisem w ręku cioteczki Joli. W jednej ręce miała mojego ****a, a w drugiej trzymała krem, ten sam, którym wczoraj smarowała mnie w łazience, żebym miał skórkę na interesie gładką jak jedwab. Była obrana w czarne bikini, tak skąpe, że więcej odkrywało niż zakrywało. - Pomyślałam sobie, że na pewno zapomnisz o nakremowaniu penisa, a przecież mówiłam ci wczoraj, jakie to jest ważne - powiedziała Jola, nakładając krem na mojego członka. - Dużemu *****owi z ładną, głaciutką skórką żadna dziewczyna się nie oprze i każda chętnie zrobi ci laskę. Moja atrakcyjna cioteczka energicznie i z wyraźnym zaangażowaniem wcierała krem w mojego ptaka, który rósł w oczach i szybko osiągnął swoje maksymalne rozmiary. Jolka udawała, że nie zauważyła mojej potężnej erekcji, ale widziałem, że się podnieciła, bo pod stanikiem sutki jej stwardniały. Nałożyła również krem na moje jądra i mocnymi ruchami wtarła go w moje kuleczki, a potem obciągnęła skórkę na moim flecie i delikatnie wsmarowała krem w moją osłoniętą żołądź. Robiąc to leżała obok mnie z głową bardzo blisko mojego penisa, tak że wyobraziłem sobie, że za chwilę przesunie usta o te kilka centymetrów dzielących je od mojego *****a i weźmie mi go do buzi. Nic takiego się nie stało, a ja byłem bliski wytrysku. Jolka, jak na doświadczoną kobietę przystało, wyczuła to i przerwała swoje zabiegi. Wstała, podeszła do radia i włączyła je. Wróciła do mnie i położyła się z głową przy moim penisie, ale nie dotykała go, tylko obserwowała z bardzo bliskiej odległości. Moja erekcja osłabła, a w radiu zaczęła lecieć jakaś fajna, wolna, romantyczna piosenka. - Chodź, zatańczymy - cioteczka wstała, chwyciła mnie mocno za penisa i wyciągnęła na środek pokoju. Przytuliła się do mnie kładąc mi ręce na moich nagich pośladkach, a ja objąłem ją za ramiona. Czułem na klatce jej jędrne, twarde piersi, a wyprężonym penisem dotykałem jej nagiego brzucha. Tańczyliśmy w milczeniu, a ja byłem coraz bardziej podniecony. Wyobrażałem sobie, jakby to było, gdybym ją teraz rzucił na tapczan, zerwał z niej to czarne bikini, wszedł w jej cipeczkę i przeleciał. Zanim jednak zdążyłem cokolwiek zrobić, znienacka do pokoju weszły Karolina, moją 17-letnia kuzynka przyrodnia i jej koleżanka, Dominika. Były zaskoczone, widząc mnie tańczącego nago z Jolą, ale szybko ich zaskoczenie przeszło w rozbawienie. - Widzę, że nieźle się zabawiacie - skomentowała Dominika, patrząc się na moje pośladki. - A co, zazdrościsz mi, że tańczę z młodym mięsem? - odpowiedziała Jolka. - Jak chcesz, to ci go odstąpię, bo muszę iść zrobić śniadanie - puściła mnie, chwyciła Dominikę i pchnęła ją w moje ramiona, a sama poszła do kuchni. Ręce Dominiki natychmiast wylądowały na moich pośladkach, mocno je ścisnęła, sprawdzając ich jędrność i mocna przytuliła się do mnie. Karolina stała obok i przyglądała się z zainteresowaniem. Dominika była ubrana w krótką bluzeczkę z dużym dekoltem i odsłoniętym brzuchem, którego dotykałem główką mojej sterczącej maczugi, i w mini spódniczkę. Również chwyciłem ją za pośladki i ze zdziwieniem zauważyłem, że nie ma majteczek. Tańczyliśmy w rytm wolnej, nastrojowej muzyki. Dominika miała bardzo gładką i miłą w dotyku skórę na tyłeczku, więc z przyjemnością pieściłem palcami jej twarde, jędrne pośladki. Równie twarde i jędrne cycuszki wyraźnie wyczuwałem na mojej klacie, bo laseczka nie miał nic pod cienką bluzeczką. Początkowo czułem się trochę niezręcznie, że tańczę nago z penisem w stanie zwodu z ubraną dziewczyną, a inna dziewczyna przygląda się z boku, ale po chwili przestało mnie to już peszyć. - Ale ci stoi! - zauważyła Dominika i spojrzała w dół na mojego pieszczocha. - Pochlebia mi to, bo to znaczy, że podobam ci się. - Pewnie, że mi się podobasz. Bardzo fajna z ciebie laseczka. - Masz fajnego, dużego penisa. Strasznie mnie on podnieca. Wiesz, że przez ciebie, a właściwie to przez twojego penisa, nic się w nocy nie wyspałam? - Jak to przez mojego penisa? Nie rozumiem? - Tak, przez twojego penisa! Pamiętasz, jak wczoraj nad jeziorem zaszłam cię od tyłu i chwyciłam cię za *****a, jak poszedłeś się wysikać? Przyjrzałam się wtedy dokładnie twojemu interesowi i tak mi utkwił on w głowie, że nie mogłam wczoraj zasnąć. Gdy tylko zamknęłam oczy, przypominał mi się twój duży, sztywny członek! - Podniecało cię to? - Jasne! A którą normalna dziewczynę nie podniecałby taki fajny **** jak twój? - Nie wiem.... Może Karolinę nie podnieca mój ****? - Podnieca, podnieca... - Podnieca, podnieca... - potwierdziła Karolina. - Po kilku godzinach przewracania się w łóżku w końcu zasnęłam - Dominika kontynuowała swoją opowieść. - I wiesz, co mi się śniło? - Nie mam pojęcia - odpowiedziałem, choć pomyślałem sobie, że pewnie mój ****. I nie pomyliłem się... - Śniło mi się, że leżałam nago w łóżku. Podszedłeś do mnie, też nagi, odkryłeś mnie i zacząłeś mnie głaskać po piersiach. Potem wziąłeś mojego cyca do buzi i zacząłeś go ssać. Gdy już go porządnie wyssałeś, zrobiłeś to samo z moim drugim cyckiem. Potem usiadłeś w ten sposób, że miałam głowę między twoimi nogami i ... nie wiem, czy mogę ci opowiedzieć dalszy ciąg... - 0powiedz mi, to bardzo podniecające - OK. Wtedy ja wzięłam do ręki twojego członka i zaczęłam go pieścić. Gdy już zrobił się bardzo duży, taki jak teraz - tu przerwała i ścisnęła mnie mocno za *****a, po czym kontynuowała - wzięłam go do buzi i zaczęłam ci robić loda. Tak mnie to podnieciło, że drugą ręką zaczęłam pieścić sobie cipkę. Im szybciej ci obciągałam, tym szybsze ruchy wykonywała moja ręka z paluszkami w pipce. W końcu doszłam do orgazmu, a kilka sekund potem trysnąłeś mi w usta. - I co było potem - spytałem bardzo zainteresowany i bardzo podniecony, bo przypomniało mi się, że wczoraj ciotka mówiła mi o tym, że z Dominiki jest niezła lodziara. - Nic, obudziłam się w środku nocy zupełnie odkryta, z cyckami i cipką na wierzchu i z dwoma palcami w cipcę. Nie muszę ci chyba dodawać, że moja szpareczka była bardzo wilgotna. - Chciałbym, żeby twój sen kiedyś się spełnił - rozmarzyłem się - Ty zboku - Dominika roześmiała się i chwyciła mnie za penisa. - Nie licz na to, że wezmę ci do buzi! - Nie przejmuj się jej głupim gadaniem, Robert - uspokoiła mnie Karolina - Ona ma kompletnego fioła na punkcie dużych ****ów i miłości francuskiej, więc masz duże szanse - Karolcia puściła do mnie oko. Dominika spłonęła rumieńcem, a Karolcia wstała, wyrwała mojego penisa z ręki Dominiki i odepchnęła ją lekko. - Odbijany - krzyknęła Karolina i zajęła miejsce swojej koleżanki. Byłą tak samo ubrana jak Dominika, więc teraz mój członek dotykał jej odsłoniętego brzucha. Mocno przytuliła się do mnie, chwytając za moje nagie półdupki, a ja pochyliłem się i wtuliłem głowę w jej odsłonięte, duże piersi, które odważnie wychylały się z dużego dekoltu jej bluzeczki. Jednak nie dane nam było długo potańczyć, bo Jolka krzyknęła z kuchni: - Śniadanie gotowe! Chodźcie szybko, bo spóźnicie się na autobus! Dziewczyny wybierały się do miasta na zakupy, a autobus odjeżdżał z tej dziury tylko raz dziennie, więc gdyby im uciekł, musiałyby przełożyć wjazd na następny dzień. Karolina puściła mnie i obie dziewczyny poszły do kuchni. Ubrałem czarne, obcisłe kolarki i koszulkę i również poszedłem na śniadanie. - O, jak seksownie wyglądasz w tych kolarkach - zauważyła cioteczka i chwyciła mnie za penisa, który był dobrze widoczny, bo uwydatniały go obcisłe kolarki. - A jaki ma seksowny tyłeczek - Dominka poklepała mnie po tyłku. - Ja bym chciała dzisiaj na śniadanie jajka - odezwała się Karolcia i chwyciła mnie za jądra, śmiejąc się przy tym znacząco. - Dobra, cipeczki - Jolka uspokoiła laseczki - Dajcie mu spokój, niech zje. - Ciekawe, jak jest dziś pogoda. Karolina wstała, odwróciła się do nas tyłem, otworzyła okno i wychyliła się przez nie tak mocno, że miniówka podniosła jej się w górę i było jej widać cały tyłeczek. Miała lekko rozchylone nogi, więc było też widać zarys jej cipki. - Ale dziś jest znowu gorąco - zauważyła Karolcia - Dobrze zrobiłam, że nie założyłam dzisiaj bielizny. - Siadaj, już tak nie wyglądaj - Jola pogładziła ją po gołym tyłeczku i przejechała palcami po rowku między jej pośladkami. Karolina usiadła i zaczęliśmy jeść. - Wiesz co, Karolina - ciotce zebrało się na pogaduszki - Ale się Robert gapił na twój tyłeczek. - Przestań... - Poważnie. Wiesz, jak mu stanął? Na pewno chciałby cię przelecieć. Prawda, Robert? - Jolka położyła mi rękę na genitaliach. - Nic nie mów - cioteczka wyczuła moją erekcję. - Wiem, że mam rację. Dominika, co myślisz o penisie Roberta? Podoba ci się jego penis? - Pewnie - wyrwało się Dominicę - Nawet dzisiaj w nocy śnił się jej Roberta penis - dodała Karolcia. - Musiałaś to powiedzieć? - Dominika zaczerwieniła się ze złości i zażenowania. - Dobra, dziewczyny, biegnijcie na ten autobus, bo się spóźnicie - popędzała je Jolka. - Robert, odprowadzisz je? - Jasne. - Ale cipeczki, załóżcie chociaż majtki, bo nie jest tak gorąco, żeby chodzić z gołą cipką. - Właśnie, że jest tak gorąco - zaprotestowała Dominika. - Nie mam majtek, a i tak już mi się pipka spociła. - Chyba nie mówisz poważnie - Jola podwinęła jej miniówkę i położyła rękę na jej cipcę. - Chciałaś mnie oszukać, wcale nie masz spoconej cipki. Raz, dwa, ubierać majtki, bez dyskusji. Dziewczyny bez dalszych protestów ubrały stringi, wzięły torebki i wyszliśmy z domu. Do przystanku autobusowego trzeba było iść 3 kilometry polną drogą przez las. Przeszliśmy może z kilometr, gdy dziewczyny doszły do wniosku, że jednak jest zbyt ciepło na noszenie majtek, więc podwinęły miniówki i bez żadnej krępacji zdjęły przy mnie majteczki i wsadziły je do torebek. Przez moment mogłem się przyjrzeć szczotce Karoliny i seksownemu trójkącikowi Dominiki. Znowu mi stanął, ale dziewczyny udawały, że tego nie widzą i nie skomentowały tego ani słowem. - Uff, od razu lepiej - Dominika odetchnęła z ulgą - Moja ***** też czuje się lepiej, gdy ma więcej świeżego powietrza - Karolina na ułamek sekundy podniosła do góry miniówka, pokazując nam czarne włoski na swoim łonie. Zerwał się wiatr, więc specjalnie szedłem za dziewczynami, by móc oglądać ich seksowne tyłeczki, które ukazywały się moim oczom po każdym mocniejszym podmuchu wiatru unoszącego do góry ich miniówki. Zaczęliśmy rozmawiać o jakiś mało istotnych sprawach, więc dziewczyny często odwracały się, a nawet kawałkami szły tyłem, czyli przodem do mnie, a wtedy każdy podmuch wiatru odsłaniał moim oczom ich śliczne pipeczki. - Wiecie co - Karolina miała pomysł. - Wzięłam aparat, może porobimy sobie jakieś fajne, śmieszne zdjęcia. Dała mi aparat, objęła się z Dominiką, a ja pstryknąłem im fotkę. - Ale wiecie co, laseczki - odezwałem się - to miały być jakieś śmieszne fotki, a ta nie była śmieszna, tylko standardowa. - Spoko, teraz będzie śmieszna - powiedziała Dominika. Dziewczyny odwróciły się tyłem do mnie, rozstawiły nogi na szerokość barków, zadarły miniówki i pochyliły się, mocno wypinając tyłeczki w moją stronę, tak że było im widać nawet szparki i włoski na *****ch. Szybko pstryknąłem zdjęcie i poczułem że mój mały już wcale nie jest mały. Wyprostowały się, obróciły się w moją stronę, podwinęły koszulki wywalając cyce na wierzch i dumnie wypinając biust. Zrobiłem kolejne zdjęcie. Potem zdjęły koszulki i stanęły bokiem, jedna za drugą. lekko się pochyliły, a ja zrobiłem następną fotkę, uchwytując ich piersi w bardzo seksownej pozycji. Wtedy Karolina podeszła do mnie, wzięła mi aparat i dała go Dominice. Stanęła za mną, włożyła rękę w moje kolarki i wyciągnęła z nich mojego zaganiacza. Chwyciła go dwoma rękami tak, że zakrywała penisa, ale gdy podniosła go do góry, całe jajca były na wierzchu. W takiej pozycji Dominika zrobiła nam zdjęcie. Potem zdjęła mi kolarki, zakryła mi jajka, ale zupełnie odsłoniła wzwiedzionego penisa. Dominika znów zrobiła fotkę. Wtedy stanąłem za Karoliną, zdjąłem jej miniówkę, chwyciłem ją za jej duże, młode, jędrne piersi, a ona zakryła rękami cipkę. Zostało to uwiecznione na fotografii. Potem puściłem jej biust i oderwałem jej dłonie od wzgórka łonowego, odsłaniając całą cipkę podgoloną tak, że włoski tworzyły kształt szczotki. Karolcia zakryła rękami twarz, a Domina pstryknęła kolejną fotkę. Następnie usiadłem z szeroko rozłożonymi nogami, a Karolcia stanęła za moimi plecami i mocno nachyliła się nade mną, tak że jej duże cyce zasłoniły mi pół twarzy. Chciałem teraz zrobić sobie jakieś fajne fotki z Dominiką, ale usłyszeliśmy warkot silnika. Jakiś traktor jechał drogą. Szybko wzięliśmy swoje rzeczy i uciekliśmy w krzaki, nie chcąc, żeby ktoś nas zauważył. Dominika była ubrana, ale Karolcia nie licząc butów była całkowicie naga, a ja byłem w koszulce, ale bez kolarek, więc uciekałem z penisem na wierzchu. Położyliśmy się w krzakach na trawie. Laski leżały obok siebie, a ja położyłem się na Karolinie, przyciskając sterczącego penisa do jej tyłeczka i chwytając ją za nagi biust. Karolina nie zareagowała i udawała, że interesuje ją tylko przejeżdżający drogą traktor. Traktor przejechał, a ja dalej leżałem sobie na Karolince, bo dobrze mi było w takiej pozycji. Jednak Dominika widocznie była zazdrosna i dała mi mocnego klapsa na goły tyłek: - Złaź z niej, natychmiast! Nie zamierzałem tego robić, ale ona położyła się na mnie, oderwała moje zachłanne ręce od słodkich zderzaków Karoliny, a potem zeszła ze mnie, rozsunęła mi szeroko nogi i chwyciła mnie od tyłu za jaja. Mocno je ścisnęła i powiedziała: - Zejdź z niej, albo zrobię ci krzywdę. Chcąc nie chcąc musiałem jej posłuchać, bo bałem się o moje klejnoty. Dominika nie puściła moich orzeszków i kazała mi się położyć na plecach. Wtedy Karolina błyskawicznie ulokowała się na mojej klacie, rozkraczyła nogi i zbliżyła cipkę do moich ust. - Za to, że na mnie leżałeś, musisz mi teraz zrobić słodką minetkę - powiedziała uwodzicielskim głosem. Spodobał mi się ten pomysł, zwłaszcza że Karolinka miała naprawdę świetną cipeczkę. Była już trochę wilgotna i bez ociągania się zagłębiłem w niej swój język. Zlizywałem jej słodkie soki, ssałem wargi i łechtaczkę, co chwilę zagłębiałem język w jej pochwie. W tym czasie Dominika również nie próżnowała. Zaczęła się bawić moim ptakiem i jajami, a potem, gdy już mi porządnie stanął, obciągnęła mi skórkę i zaczęła mi trzepać konia z dużą prędkością i wprawą. Jednak nie pozwoliła mi trysnąć, bo gdy zauważyła, że jestem już blisko orgazmu, puściła mojego ****a i zaczęła mnie głaskać po udach. Cały czas pieściłem łełtaczkę Karoliny, aż ta zaczęła pojękiwać i posapywać, dochodząc do orgazmu. Erekcja trochę mi opadła, a wtedy Dominika zdjęła bluzkę (nie widziałem jej wprawdzie, bo zasłaniała mi ją Karolcia, ale widziałem jej koszulkę rzucona na pobliski krzaczek) i wzięła mojego penisa pomiędzy swoje duże twarde piersi. Ścisnęła go mocno swoimi cycami i zaczęła go pocierać. Szybko mój **** osiągnął swoje maksymalne rozmiary. Karolina już była tak podniecona, że zaczęła szczytować, ale nie przestawałem lizanka jej pipki, a w dodatku pieściłem też jej duże, seksownie zwisające bufory. W końcu nie wytrzymałem i trysnąłem na piersi Dominiki. - O kurde, autobus! - przypomniało się Karolinie. - Musimy lecieć, bo nam ucieknie. Szybko zeszła ze mnie, ubrała koszulkę i chwilę z cipką wystawioną jak na pokaz szukała swojej miniówki. Znalazła ją i naciągnęła na tyłeczek. Żałowałem, że nasza zabawa już się skończyła, bo miałem nadzieję na jakiegoś lodzika albo nawet rypanko, ale musiałem swoje plany przełożyć na później. Dziewczyny zaczęły biec na przystanek, do którego miały niecały kilometr. Nie zamierzałem jechać z nimi do miasta, więc wyszedłem na drogę i tylko patrzyłem, jak oddalają się ode mnie. Wietrzyk podmuchiwał i co chwilę miniówka któreś z dziewczyn unosiła się do góry pokazując mi seksowny tyłeczek, a jak stałem w samej koszulce, bez spodenek i ze sterczącym *****em na wierzchu, myśląc o gorącej cipeczce Karoliny i jędrnych piersiach Dominiki. Ale co się odwlecze, to nie uciecze... Nie mogłem przestać myśleć o pięknych, nagich dziewczynach, z którymi jeszcze kilka minut temu tak słodko sobie dokazywałem, więc mój zaganiacz stał mi przez całą drogę do domu. Gdy wszedłem do kuchni, ciągle miałem potężną erekcję i cioteczka Jola natychmiast to zauważyła. Obcisłe kolarki jeszcze powiększały optycznie mojego penisa i trochę było mi głupio przed Jolką, ale ona tylko uśmiechnęła się do mnie słodko, podeszłą do mnie, jedną ręką chwyciła mnie za jądra, a drugą za ****a i powiedziała: - Co cię tak podnieciło, kochany? Czyżbyś dobierał się do dziewczynek? - Nie, skądże.. - odpowiedziałem niezbyt pewnym głosem. - Coś mi tu kręcisz, *****ku - ciotka bawiła się się moim drążkiem, który uzyskał już swoja maksymalną wielkość i twardość. - Ale nie mówmy już o tym. Wcale ci się nie dziwię, że podniecają cię ich młode, seksowne ciałka. - Wiesz co... - Jola zmieniła temat. - Pamiętasz, co cię mówiłam o tym, jakie penisy podobają się dziewczyną? - Tak, pamiętam, czyste, z ładną, gładką skórką. - To też, ale dziewczyny bardzo lubią, gdy facet ma opalonego ****a. A ty masz ****a białego jak śnieg. Przypatrz mu się - Jolka włożyła mi rękę w kolarki i wysupłała z nich mojego dużego, ale faktycznie bardzo białego *****a. - No i co m i na to powiesz? - No, faktycznie, nie jest opalony. - I co zamierzasz z tym zrobić? Pamiętasz, co ci mówiłam o Dominice? - Że lubi robić lody... - No właśnie. Lubi robić lody, a ty chyba chciałbyś, żeby twój penis znalazł się w jej słodkich usteczkach? - Pewnie, że chciałbym... - Więc tak jak mówiłam, musisz dbać o swojego penisa. Kremowanie nie wystarczy, musisz go sobie jeszcze opalić. Gwarantuję ci, że gdy sobie ładnie palisz penisa, Dominika z pewnością mu się nie oprze i weźmie ci go do buzi. Inne dziewczyny zresztą też... - Masz rację, będą go sobie musiał opalić - zgodziłem się z nią. - Więc na co czekasz? Dziewczyn nie ma, będą dopiero za kilka godzin, słońce świeci jak ta lala, więc idź go sobie opalić. Przed domem stoi leżak w takim miejscu, że nikt cię tam nie będzie mógł podglądać. Oczywiście oprócz mnie, ale to ci na pewno nie przeszkadza - ciotka przestała się bawić moim ****em i włożyła mi go z powrotem w kolarki. Poszedłem więc do pokoju , zdjąłem kolarki i ubrałem slipki. Wyszedłem przed dom, usiadłem na leżaku i już chciałem zdjąć slipki, gdy pomyślałem sobie, że przecież sąsiadka Joli, czarnowłosa Ala, przyjaźniła się z cioteczka i często do niej wpadała. Dzisiaj jej jeszcze nie było, więc mogła przyjść w każdej chwili i byłby niezły obciach, gdyby zobaczyła mnie, jak leżę na leżaku z penisem na wierzchu. Siedziałem tak i zastanawiałem się, czy zdjąć slipki, czy też nie, bo trochę wstydziłem się Ali. w podjęciu decyzji pomogła mi Jola, która wyszła z domu i kręcąc seksownie tyłeczkiem podeszła do mnie i usiadła obok na drugim leżaku. Ubrana była w czarne bikini i wprost nie mogłem oderwać oczu od jej krągłych, jędrnych piersi. - No co czekasz, penisku, na oklaski? - ciotka chwyciła mnie za kutafona. - Przez slipki penis ci się nie opali. Wstała, nachyliła się nade mną, chwyciła mocno moje slipki i zdecydowanym ruchem ściągnęła mi je z tyłka. Zauważyła, że wbiłem podniecony wzrok w jej biust, który w tym momencie był bardzo blisko moich oczu. Przyciągnęła moją głowę do swoich cycuszków i kazała mi je wycałować. Bez wahania spełniłem jej prośbę i całowałem jej biust, prawie zupełnie osłonięty, gdyż stanik był bardzo skromnych rozmiarów i prawie nic nie zakrywał. Podnieciłem się jak cholera, ale po chwili Jola oderwała moją głowę od piersi i usiadła na swoim leżaku. Siedziałem obok niego zupełnie nagi, a członek stał mi jak lufa od czołga. Wtedy Jolka sięgnęła po krem do opalania, wycisnęła trochę na dłoń, chwyciła mojego pytona lewą ręką, a prawą delikatnie wsmarowywała krem w mojego najlepszego przyjaciela. Później odchyliła na bok penisa i nasmarowała mi jądra. Tak mnie to podnieciło, że byłem bliski wytrysku, ale Jola powiedziała: - Przepraszam cię na chwilę, zaraz wracam. Puściła mój interes i weszła do domu. Wyszła po kilku minutach, a przez ten czas moja erekcja osłabła. Znów usiadła obok mnie i natychmiast wzięła do ręki moją maczugę. - O, widzę, że krem już wsiąknął i znów trzeba ci go nasmarować - cioteczka powtórzyła swoje zabiegi i po chwili mój członek i jajka były porządnie nasmarowane kremem do opalania. - Musisz go sobie często smarować, żebyś nie dostał poparzenia słonecznego. Chyba chcesz mieć brązowego penisa, a nie czerwonego, co? - zaśmiała się głośno. - A co by to było, gdyby ci zeszła z niego skórka - Jolka zaśmiała się jeszcze głośniej. Siedziała jakiś czas bez ruchu, opalając się razem ze mną. Potem chyba doszła do wniosku, że jest jest za gorąco, bo zdjęła stanik, nasmarowała sobie cycuszki i opalała je sobie, dumnie wypinając do przodu jędrny biust. Co kilka minut wyciskała sobie na rękę trochę kremu i smarowała nim sobie piersi, a następnie nasmarować mi kutafona, który dzielnie stał do góry jak żołnierz na paradzie. Nagle w domu zadzwonił telefon i Jolka przerwała smarowanie moich klejnotów, by pobiec go odebrać. Za chwilę wróciła i siadając na leżaku, odezwała się do mnie z szelmowskim uśmiechem: - Zaraz będzie tu moja koleżanka, Ala. Poopalamy się we trójkę. Speszyłem się, wstałem i chciałem ubrać slipki, ale Jolka mnie wyprzedziła. Jedną ręką złapała mnie za *****a, a drugą chwyciła moje slipki i odrzuciła je najdalej jak mogła. Trzymała mnie tak mocno, że nie mogłem się wyrwać, więc po krótkiej walce dałem spokój i usiadłem z powrotem na leżaku. Nie minęła minuta, gdy przyszła Ala. Spojrzała z rozbawieniem i zaciekawieniem na mojego dużego, sterczącego penisa, a ja przypatrzyłem się jej dokładnie. Była bardzo atrakcyjną kobietą, miała długie, kręcone, kasztanowe włosy, zgrabną figurę i duże piersi. Wiedziałem od Joli, że Ala ma 30 lat, ale wyglądała najwyżej na 26. Ubrana była w białe bikini, które ładnie kontrastowało z jej opalonym, szczupłym ciałem. Ala usiadła na leżaku po mojej prawej stronie, więc siedziałem teraz na golasa między dwoma atrakcyjnymi, napalonymi kobietami. Byłem tak podniecony ta sytuacją, że zupełnie przestałem się wstydzić mojej nagości. Jola zwróciła uwagę na to, z jakim zainteresowaniem je j koleżanka przygląda się mojemu pytonowi, więc chcąc ułatwić Ali kontakt z moim penisem, podała jej krem do opalania i powiedziała: - Nasmaruj mu penisa, bo mu skóra zejdzie. Ala skwapliwie wzięła się do dzieła. Najpierw jedną ręką ucapiła mnie mocno za ****a i kilkanaście razy poruszała nią w górę i w dół, trzepiąc mi konia, a potem obciągnęła mi mocną skórkę i zaczęła smarowanie członka. Robiła to bardzo sprawnie, pieszcząc mi przy okazji jądra. Strasznie mnie to podnieciło i pewnie bym się spuścił, ale Ala niewątpliwie była doświadczoną kobietą i celowo kilka razy przerywała swoje zabiegi na dłuższą chwilę, by dać mi odsapnąć. Potem dała mi krem, zdjęła stanik i powiedziała: - Nasmaruj mi piersi, chłopczyku. Spojrzałem na jej na prawdę duży biust, który pomimo swych rozmiarów był krągły i tylko trochę obwisły. widać było, że często opala się topless, bo cyce miała tak samo mocno opalone jak resztę ciała. Pewnie opalały się razem z Jolą, bo cioteczka również nie miała białych placków na swoich zderzakach. Nachyliłem się nad Alą, wycisnąłem na jej biust dużą ilość kremu do opalania i używając obu rąk zacząłem go rozprowadzać po jej kulach. Pieszcząc, głaszcząc i ugniatając jej piersi niewątpliwie sprawiałem jej dużą frajdę, bo zauważyłem, że sterczą jej sutki. Kontynuowałem swoją bardzo przyjemną pracę, a w tym samym czasie Jola bawiła się moimi jądrami. Potem Jola poprosiła, bym również nasmarował jej biust, co ochoczo zrobiłem. Opalaliśmy się tak przez dobre pół godziny, kobiety co chwilę nakładały krem na moje przyrodzenie, a ja rewanżowałem im się smarując i wklepując im biała substancję w jędrne biusty. Gdy Jola smarowała mi jądra, a Ala zabawiała się moim ****em, cipeczkom coś się przypomniało i zaczęły opowiadać mi historyjki o tym, co robiłem i jak wyglądałem, kiedy byłem mały. Dobrze mnie pamiętały z tamtych czasów, bo często przyjeżdżałem tu na wakacje z rodzicami. - Zobacz, Ala, jakiego Robert ma teraz dużego i grubego kutafona... A pamiętasz, jakiego miał malutkiego ptaszka, gdy miał kilka miesięcy. - Pewnie, że pamiętam. Twój ****ek był co najwyżej taki maluśki - pokazała rozstawiając palce, jakie duże, a raczej małe, miałem wtedy przyrodzenie, a rozstaw palców wskazywał na jakieś 3 centymetry. - Ale już wtedy lubiłeś, gdy jakaś kobieta bawiłam się twoim kogutkiem. Pamiętam, że twoja mama często zostawiała cię pod moja opieką i kiedy mocno płakałeś rozbierałam cię z pieluszek i głaskałam twojego ptaszka, a wtedy się uspokajałeś - wspominała cioteczka. Raz tak mocno ryczałeś, że nie pomagało nawet głaskanie ptaszka. Nie wiedziałam już, co mam zrobić, żebyś przestał płakać i nie wiem dlaczego wzięłam twojego ptaszka do buzi. Zaczęłam go ssać i już po chwili przestałeś płakać. - Poważnie ssałaś mojego ****ka? - zainteresowałem się. - Jak najbardziej poważnie. To był dobry sposób na ciebie i potem często to robiłam, żeby cię uspokoić. Twój ptaszek był taki malutki i taki słodziutki... - To prawda - potwierdziła Alicja. Ja też czasami brałam do buzi twojego malutkiego ****ka i do dziś pamiętam, jaki był słodki i jakie fajne miny robiłeś wtedy z zadowolenia, że pieszczą cię usta kobiety. - Szkoda, że tego nie pamiętam - rozmarzyłem się. - jak to jest, że gdy byłem mały, brały mi do buzi dorosłe kobiety, a teraz żadna nie chce mi wsiąść do buzi, chociaż jestem starszy i mam dużo większego kutafona - Nie byłyśmy wtedy takie znowu dorosłe - stwierdziła Jolka. Ja miałam 20 lat, a Ala tylko 15. Musze ci powiedzieć, że twój ****ek był pierwszym penisem, jaki miała w ustach Ala. To na twoim interesie ćwiczyła sobie języczek, zanim zaczęła obrabiać pały dorosłym facetom. - Zawstydzasz mnie, Jolka - mimo swoich słów Alicja wcale nie wyglądała na zawstydzoną. - Co to takiego, że possałam kogucika kilkumiesięcznemu bobaskowi? To chyba nic zdrożnego? - Pewnie, że nie - Jola zgodziła się z koleżanką. - Wiesz, Robert, co jeszcze wtedy lubiłeś robić? - Co takiego? - spytałem. - Lubiłeś, gdy przytulałyśmy cię do nagich piersi. Z zapamiętaniem i uśmiechem od ucha do ucha ssałeś wtedy nasze brodawki, chociaż nie miałyśmy przecież mleka, tak jak twoja mama. Już wtedy było widać, że wyrośnie z ciebie niezły erotoman. Najszybciej zasypiałeś przytulony do nagiego cyca, z brodawka w ustach. Ciekawe, czy teraz też jest to twoja ulubiona pozycja, w jakiej zasypiasz? - Nie wiem, może tak, ale nie miałem okazji sprawdzić. - Jak to - zdziwiła się ruda cycatka. - Mieszkasz w domu z 3 ładnymi laskami i nie spróbowałeś, jak zasypia się z twarzą wtuloną w kobiecy biust? - No, niestety jeszcze nie, ale może to na drobię - bąknąłem nieśmiało. - No, mam nadzieję! - Ala zaśmiała się i mocniej ścisnęła mi ****a. - Przepraszam Was, ale muszę Was na chwilę opuścić. Trzeba zrobić coś na obiad - Jola wstała i poszła do domu. Siedzieliśmy więc z Alą i opalaliśmy się, a sąsiadka nie wypuszczała z rąk mojego zaganiacza, miętosząc go i głaskając. - Słuchaj, Robert - zagadała Alicja. - Mówiłeś, że żałujesz tego, że jak byłeś malutki, brały ci ****ka do buzi dorosłe kobiety, a teraz żadna nie chce ci zrobić lodzika, pomimo tego, że masz teraz dużo większy sprzęt... - Tak, pewnie że chciałbym, żeby jakaś kobieta zrobiła mi loda, podobno to bardzo przyjemne. - Podobno tak, ale nie wiem na pewno, bo nie mam *****a - zaśmiała się głośno. - Wiesz co - kontynuowała temat. - Jak chcesz, to mogę ci zrobić loda... - Poważnie?! - od razu penis stanął mi jak lufa od czołga. - Pewnie, że poważnie.... Alicja nachyliła się nad moim penisem i delikatnie go pocałowała. - to co, zrobić ci lodzika? - Jasne, proszę, zrób mi loda! Rudowłosa piękność bez słowa klęknęła między moimi nogami i wzięła mi ****a do buzi. Ssała końcówkę mojego drążka, trzepiąc mi równocześnie konia. W końcu wzięła rękę z mojego ****a i chwyciła mnie za jaja, a penis coraz głębiej wchodził w jej usta, by po chwili całkiem się w nich zagłębić. Z taką wprawą robiła mi loda, że nie mogłem zbyt długo wytrzymać, a gdy Ala wyczuła zbliżający się wytrysk, wypuściła z ust mojego wacka. W tym samym momencie trysnąłem i moje nasienie znalazło się na jej biuście. Rozsmarowała je sobie po piersiach, a ja pocałowałem ją w usta i powiedziałem: - Dziękuję. Nigdy ci tego nie zapomnę. - Mam dla ciebie propozycję nie do odrzucenia, mój słodki penisku -Alicja tajemniczo się uśmiechała. - Co to za propozycja? - zainteresowałem się. - Podobasz mi się, chłopczyku i masz bardzo fajnego, dużego penisa... Dobra, nie będę owijać w bawełnę. Chciałabym się z tobą pokochać. Przyjdź dzisiaj punk dwunasta w nocy, to dam ci dupki. Wejdź przez okno, będzie otwarte - Alicja pocałowała mnie w czoło, wzięła stanik do ręki i czmychnęła do siebie. Siedziałem oniemiały na leżaku. Byłem w szoku. Piękna, dorosła, seksowna kobieta zaproponowała mi seks, ponieważ spodobał się jej mój zaganiacz. Już dziś w nocy spełnią się moje marzenia i przestanę być prawiczkiem. Wsadzę Alicji *****a w cipkę i będę ją rżnąć ile wlezie. Rozmyślając o Alicji i o tym, jak ją będę pieprzył, bawiłem się leniwie moim członkiem, aż w końcu słońce i gorąco tak mnie znużyły, że zasnąłem. Obudziły mnie głosy dziewczyn. Otworzyłem oczy i zobaczyłem, że to Dominika z Karoliną wracają z miasta. Leżałem nago na leżaku z penisem na wierzchu, a piękne, młode dziewczyny szły w moim kierunku, ale nie zamierzałem wcale się zakrywać. I tak już widziały przecież mojego konika, więc postanowiłem udawać, że śpię i zobaczyć, jak się one będą zachowywać przy nagim, śpiącym facetem. Dziewczyny były już kilkadziesiąt metrów ode mnie, ale jeszcze mnie nie zauważyły. Rozmawiały o swojej opaleniźnie i kłóciły się, która z nich jest mocnej opalona. - Może masz trochę mocniej opalone plecy - Karolina mówiła podniesionym głosem - ale ja za to mam mocniej opalone piersi. - No, nie wiem... - powątpiewała Dominika. - W tym roku dużo opalałam się topless i wydaję mi się, że to jednak ja mam mocniej opalone cyce. - To cię się źle wydaje - Karolina była wyraźnie podirytowana.- Ja tez w tym roku bardzo często opalałam się z cycami na wierzchu i co jak co, ale cyce mam na pewno mocniej opalone! - Co ty powiesz? To pokaż, porównamy - Dominika nie dawała za wygraną. - No to patrz! - Karolina podciągnęła do góry koszulkę, pod którą nie miała stanika. Otworzyłem trochę oczy i spod na wpół przymkniętych powiek spojrzałem na duże, krągłe i na prawdę bardzo ładnie opalone piersi Karolci. Mój członek zareagował na ten piękny widok tak, jak zwykle reagował na tego typu sprawy, to znaczy zaczął powoli odnosić swoją główkę. - No i co o tym sądzisz? - Karolina wyraźnie czekała na to, by Dominika przyznała jej palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o opaleniznę na buforach. - Nic nie sądzę. Popatrz na moje - Dominika również podciągnęła koszulkę i na światło dzienne wyjrzały jej dorodne cyce jak donice. Były opalone równie mocno jak reszta jej seksownego ciała i chyba minimalnie bardziej brązowe od piersi Karoliny. Strasznie podobają mi się takie duże, opalone piersi, więc **** stanął mi na baczność. Dominika chwyciła swoje piersi i podniosła je do góry pod nos Karoliny, by koleżanka mogła je lepiej ocenić. W tym momencie zauważyła, że kilkanaście metrów od niej opalam się na golasa na leżaku. Natychmiast zamknąłem oczy i udawałem, że śpię. - Patrz, Karolina! - Dominika pokazała ręką na mnie. - Robert tam śpi nago na leżaku. Karolina spojrzała w moim kierunku i zbliżyła się na kilka metrów. Dziewczyny były tak zaskoczone nieoczekiwanym widokiem, że zapomniały zsunąć koszulki i stały z dumnie prężącymi się biustami. Karolcia stanęła po mojej prawej stronie, a Dominika po lewej. - Ale jaja! - Karolina nie kryła swego zdziwienia. - Położył się nago na leżaku i zasnął! Ciekawe, co mu się śni, że mu tak stanął! Może marzy mu się, że się z nami kocha, co? -Może... - Dominika się uśmiechnęła. - Ej, a może on wcale nie śpi?! Tak głośno gadamy, że bardzo wątpię, żeby się nie obudził! - Dominika nachyliła się nade mną i ucapiła mnie za sterczącego kutafona. - Ej, ty! - zawołała głośno.- Nie udawaj! Wiem, że nie śpisz! - Dominika, on nas podglądał! - Karolina chwyciła mnie za jądra i mocno ścisnęła. - Gapił się na nasze cyce! Nie było już sensu udawać, skoro i tak się wydało, więc otworzyłem oczy i mój wzrok jakoś sam opadł na ich piękne, opalone zderzaki. - Podglądałeś nas, świntuchu! - Dominika udawała, że jest zdenerwowana. Niby obie miały mi za złe, że gapiłem się na ich biusty, ale z drugiej strony ciągle miały podciągnięte do góry koszulki i całkowicie odsłonięte piersi. - A wy cały czas gapicie się na mojego ****a i jajca! - najlepszą obroną jest atak, więc zaatakowałem. - Specjalnie położyłeś się tutaj nago i wywaliłeś na wierz zaganiacza, żeby nas podpuścić! - Dominika mocno miętosiła moje jądra, a Karolina energicznie ugniatała jaja. - Jesteś kawał świntucha i tyle! A za to, że nas podglądałeś, spotka cię kara i teraz porządnie cię wymacamy! - Dominika była bardzo stanowcza. Laseczki usiadły po mojej lewej i prawej stronie i nachyliły się nad moim penisem, ukazując swoje nagie piersi w bardzo kuszącej pozycji. Dominika męczyła mojego ptaka, a Karolcia robiła to samo z moimi kuleczkami. Chwyciłem prawą ręką lewego cyca Karoliny, a lewą ręką ucapiłem pierś Dominiki i gdy panienki zabawiały się moimi genitaliami, ja pieściłem ich jędrne piersi. Dominika coraz szybciej trzepała mi konia, a Karolina pieściły moje jądra. Cała ta sytuacja oraz pieszczoty dziewczyn tak mnie podnieciły, że nie wytrzymałem i trysnąłem prosto na udo Karoliny. - No, chłopczyku, spotkał się zasłużona kara - Dominika wstała i podsunęła mi swój biust pod usta. Jeśli znowu będziesz nas podglądał, znów zwalimy ci konia1 Chwyciła od dołu soją dużą pierś i wsadziła mi do buzi brodawkę. -Ssij mocno - zarekomendowała. Przyssałem się z całej siły do jej cyca i przyjemnością robiłem to, o co mnie poprosiła. Po dłuższej chwili Dominika wyjęła mi cyca z ust i włożyła do buzi brodawkę drugiej piersi, która potraktowałem identycznie jak poprzednią. Gdy już zadowoliłem Dominikę, Karolina podsunęła mi swoje cycuszki, więc bez zbędnego ociągania wyssałem jej jędrne piersi tak samo jak Dominice. Jednak Karolince to nie wystarczyło i usiadła mi okrakiem na klanach przodem do mnie. Zrozumiałem jej intencje i porządnie wymacałem i wycałowałem jej zderzaki. Gdy w końcu zeszła z moich kolan, natychmiast jej miejsce zajęła nienasycona Dominika. Z radością zabrałem się do masażu i całowania jej biustu, a w tym czasie Karolina zabawiała się moim członkiem, który znów stał mi jak lufa od czołgu. Na koniec Dominika zeszła ze mnie, pocałowała mnie w sam koniuszek penisa i powiedziała: - Słodki jesteś, *****ku. Dominika również pocałowała mojego wacka i obie pobiegły do domu. Poleżałem jeszcze trochę na słońcu, a potem wziąłem w rękę slipki i poszedłem w kierunku łazienki. Na korytarzu natknąłem się na cioteczkę, która chwyciła mnie za penisa, podniosła go do góry i z uznaniem stwierdziła: - Nieźle go sobie dzisiaj opaliłeś. Musimy jutro powtórzyć seans na słońcu. Energicznie ścisnęła mojego karolka i uśmiechając się poszła do pokoju. Wszedłem do łazienki, wziąłem prysznic i dołączyłem do dziewczyn, które oglądały telewizję. Leżały na tapczanie na brzuchu, a ja siedziałem za nimi na fotelu. Były w miniówkach i krótkich koszulkach z dużym dekoltem i gołym brzuchem. Nie miały bielizny, więc widziałem ich słodkie tyłeczki w całej okazałości, a między lekko rozchylonymi udami można było dostrzec włoski na ich *****ch. Film w telewizji niespecjalnie mnie interesował wobec takich ciekawych widoków, zwłaszcza że potem przyszła Jolka i usiadła kilka metrów ode mnie. Siedziała dokładnie na wprost mnie i gapiła się w telewizor. Również była ubrana w miniówkę i zauważyłem, że nie spuszczając ani na chwilę oczu z ekranu stopniowo coraz mocniej rozchylała uda. Moje podniecenie szybko wzrastało, a gdy dostrzegłem, że cioteczka również nie ma majtek, mój członek osiągnął maksymalną wielkość i twardość. Jola miał gładka wygoloną pipkę i wyraźnie widziałem je lekko rozchyloną szparkę. Patrząc się na zmianę na szparkę cioteczki tyłeczki dziewczyn nie mogłem dłużej wytrzymać i musiałem coś z tym zrobić. Poszedłem do ubikacji, i usiadłem na klozecie i wziąłem do ręki mojego zaganiacza. Już po para ruchach spuściłem się i moje podniecenie opadło. Wróciłem do pokoju, ale cioteczka byłą bardzo spostrzegawcza i zauważyła, że nie mam już tak potężnej erekcji jak przed wyjściem, więc nie byłaby sobą, gdyby tego nie skomentowała: - Gdzie byłeś, Robert? - zagadała - W ubikacji - odpowiedziałem. - A co tam robiłeś? - popatrzyła na mnie z lubieżnym uśmieszkiem i oblizała wargi. - To, co się robi zwykle w ubikacji. - Waliłeś konia? - Jola była bardzo bezpośrednia. - Nie, nie ... - zaprotestowałem bez przekonania. - Tak, tak, waliłeś konia, waliłeś! Mnie nie oszukasz. Widziałam, jak ci stał przedtem, a teraz już ci nie stoi - ciotka zaśmiała się głośno. Karolina z Dominiką spojrzały się na mnie, potem popatrzyły się na siebie i również wybuchnęły głośnym śmiechem. - I co, jak było? - Karolina była strasznie ciekawa. - Fajnie? Fajnie było? - A co cię tak podnieciło, *****ku? - Dominika przekręciła się na plecy i podciągnęła miniówkę do góry, pokazując mi swoją czarną cipkę w kształcie trójkąta. - Czyżby to, że nie mamy majtek? - Tak, Robert? - Karolina również położyła się na plecach, rozchyliła szeroko nogi i pokazała mi swoją kuciapkę. - Lubisz patrzeć na nasze cipki? Znowu miałem erekcję, więc nie mogłem zaprzeczyć. - Pewnie, że lubię. Dlaczego miałbym nie lubić? - Wiecie, co, dziewczyny - Jolka wstała i podeszła do nas. - To chyba jednak moja ***** tak go podnieciła, że musiał iść do kibla i zwalić gruchę. Jolka zdjęła miniówkę i wystawiła na widok publiczny swoje wygolone krocze. - Pewnie chłopak lubi wygolone szparki - A my jesteśmy takie zarośnięte - Karolina położyła rękę na łonie Dominiki i wszystkie 3 kobiety głośno się zaśmiały. ***** stał mi tak, że najchętniej wyciągnąłbym go na wierch i znów zwalił sobie konia. - Co *****ku? - Jola włożyła mi rękę w slipki i wyciągnęła z nich penisa. - Pewnie chciałbyś mi go teraz wsadzić w szparkę i mnie wydymać, co? Ale nie doczekanie twoje. Musisz jeszcze troche podrosnąć. Jola ubrała miniówkę i poszła do kuchni. Dziewczyny popatrzyły się na mojego *****a, a Dominika powiedziała: - Wiesz co, Karolcia, idę do pokoju zrobić sobie placówkę. Idziesz ze mną? - Pewnie, cipeczko. Moja szparka jest taka wilgotna, że muszę coś z tym zrobić. Dziewczyny poszły do siebie, a ja stałem sam z ****em na wierzchu. Robiło się już ciemno, a ja chciałem trochę wypocząć przed moją nocną wyprawą, więc wziąłem prysznic, wróciłem do mojego pokoju, zgasiłem światło i położyłem się nago do łóżka. Leżałem tak po ciemku może z 20 minut, gdy otworzyły się drzwi i Dominika z Karoliną rozebrane do naga i z ręcznikami w rękach przeszły przez mój pokój. Mieszkanie było tak zaprojektowane, że mój pokój był pokojem przechodnim, leżącym między pokojem z telewizorem, a pokojem dziewczyn i idąc do łazienki laski musiały przejść przez ten pokój. Wyglądały bardzo seksownie z dużymi, krągłymi piersiami kołyszącymi się w rytm kroku i czarnymi, gęstymi cipeczkami, widocznymi w świetle księżyca. Po jakimś kwadransie wróciły z łazienki i przechodząc przez mój pokój zmysłowo kręciły krągłymi tyłeczkami. Pewnie podejrzewały, że nie śpię, ale nie dały tego znać po sobie. Spojrzałem na zegarek. Była już 23:55, a ja przecież byłem omówiony na 12-tą na rypanko z Alą. Odczekałem 5 minut, wstałem z łóżka i nic nie ubierając na siebie wyskoczyłem nago przez okno, przeszedłem przez płot i podbiegłem do otwartego okna w domu Alicji. Chwyciłem się parapetu, podciągnąłem się na rękach i wskoczyłem do pokoju Alicji. Ala już ma nie czekała. Leżała na łóżku ubrana w bardzo seksowną, czarną, koronkową bieliznę. Na stoliczku przy łóżku stała zapalona świeca, butelka wina i 2 kieliszki. Alicja spojrzała no moje nagie ciało, kazała mi usiąść obok siebie na łóżku, chwyciła mnie za penisa i [powiedziała na ucho zmysłowym , cichym głosem: - Bardzo mi się podoba twój strój wieczorowy, penisku. Poczułem, że członek mi sztywnieje. nalałem wina i wypiliśmy po lampce. Objąłem ją jedną ręką, drugą położyłem na jej piersi i pocałowałem ją w usta. - Bardzo ładnie wyglądasz w tej czarnej bieliźnie - pochwaliłem ją. - A jeszcze ładniej wyglądam bez bielizny ...- uśmiechnęła się do mnie szelmowsko i zdjęła stanik. Popatrzyłem z zachwytem na jej duże, ładnie opalone piersi, zakończone dużymi brodawkami. Nachyliłem się nad jej cudownym biustem, wziąłem do ust jej lewą pierś, a prawą zacząłem ugniatać ręką. Z zapamiętaniem długo i namiętnie całowałem i pieściłem jej zderzaki, aż w końcu położyłem ją na plecach i schodząc w dół coraz bliżej jej cipki całowałem jej jedwabiście gładką skórę. W końcu dotarłem do jej koronkowych, prześwitujących majtek, chwyciłem je obiema rękami i zacząłem je ściągać. Podniosła do góry pupcię, ułatwiając mi zadanie, więc zdjąłem jej majteczki i rzuciłem je na podłogę. Rozchyliłem jej nogi i nachylając się nad jej wzgórkiem łonowym, wygolonym w ten sposób, że został tylko wąski paseczek włosów, zacząłem robić jej minetkę. Lizałem jej szparkę, ssałem wargi sromowe i pieściłem językiem łechtaczkę tak długo, aż zrobiła się bardzo mokra i zaczęła coraz szybciej o głośniej oddychać. Nie przerywałem moich zabiegów, aż zaczęła jęczeć i zbliżać się do orgazmu. Przyspieszyłem ruchy warg i języka, aż w końcu Ala zaczęła szczytować. Nie przerywałem lizanka dopóki trochę się nie uspokoiła, a wtedy namacałem palcami otwór w jej cipcę, wziąłem w rękę mojego sztywnego zaganiacza i nakierowałem go na wejście do pochwy. Powoli zacząłem w nią wchodzić, a ona podnosząc biodra ustawiła cipkę tak, by ułatwić m i wejście. W końcu wprowadziłem mojego penisa do połowy, pchnąłem mocniej biodrami i poczułem, że już cały jestem w Alicji. Zacząłem ją mocno walić, ugniatając jej przy tym piersi. Pierwszy raz w życiu zakisiłem ogórasa, więc byłem strasznie podniecony i nie minęło dużo czasu, gdy się spuściłem. Wyszedłem z niej, a ona wzięła do ręki mojego sflaczałego w tym momencie członka i czaczęła mi trzepać konia. Robiła to bardzo szybko i bardzo zręcznie, więc znów zaczął mi stawać, a wtedy ona wzięła mi penisa do buzi, possała go z dużą wprawa, a po chwili wyjęła go, odwróciła się do mnie plecami i przyjmując pozycję na pieska wypięła w moja stronę tyłeczek i powiedziała: - Weź mnie teraz od tyłu. Dwa razy nie trzeba mi było tego powtarzać. Wszedłem w nią od tyłu, chwyciłem za zwisające, duże piersi i zacząłem ją walić od tyłu. Tym razem już nie podniecałem się tak szybko jak za pierwszym razem, więc Ala doszła do orgazmu, zanim ja zdążyłem się spuścić. Głośno jęczała z rozkoszy, ale ja nie przerywałem dymania i rytmicznie wchodziłem w nią tak głęboko, że aż mój duży zaganiacz cały zagłębiał się w jej pochwie, a jajami waliłem o jej cipkę. Gdy wyczuła, że niedługo trysnę, chwyciła mnie za członka i wyjęła go sobie z cipki. Położyła się na plecach z szeroko rozłożonymi nogami, chwyciła mnie za włosy i przyciągnęła do swojej kuciapki. Zarzuciła mi nogi na ramiona, a ja dobrałem się językiem do jej cipki. Dokładnie ją wylizałem, spijając jej słodkie soki i kolejny raz doprowadzając moją kasztanową piękność do szczytu rozkoszy. Wtedy podniosła się, popchnęła mnie delikatnie przewracając na plecy i usiadła okrakiem na moim brzuchu. Podniosła do góry tyłeczek, chwyciła mnie za zaganiacza i włożyła go sobie w pipkę. Opadła na mnie gwałtownie, jednym ruchem zagłębiając mojego penisa w cipcę aż po same jajca. Zaczęła mnie ujeżdżać w pozycji na jeźdźca, a ja z lubością pieściłem jej dyndające rytmicznie piersi. Galopowała na mnie coraz szybciej i szybciej i już po kilku minutach dochodząc do kolejnego orgazmu. Nie przerywała swojej szaleńczej jazdy tak długo, aż nie trysnąłem prosto w jej wnętrze. Wtedy zeszła ze mnie, przytuliła się i zmęczeni miłosnymi igraszkami leżeliśmy na łóżku bez słowa. Gdy już nasze oddechy wyrównały się, Alicja pocałowała mnie w usta i powiedziała: - Jesteś świetny! Już dawno nikt mnie tak nie wydymał. Musimy to jutro powtórzyć! - Z przyjemnością - odparłem zmęczony i szczęśliwy.
_______________________________
 
LOL


 
Koupaq
 Wysłana - 8 październik 2005 01:36     
 Usunięta przez duramen za naruszenie Pkt1 regulaminu forum.
[zgłoszenie naruszenia]

 
 
Immortall
 Wysłana - 8 październik 2005 07:50      [zgłoszenie naruszenia]

lool
_______________________________
 
mhm.

Znawca -
 
duramen
jem tablety a one mn
 Wysłana - 8 październik 2005 08:16      [zgłoszenie naruszenia]

heh a to wcale nie ta sama osoba...chyba ze zmienila IP
_______________________________
 
Krolewicz Imprez i Używek%-)
oraz moderator seksu

Specjalista -
 
macready
 Wysłana - 8 październik 2005 15:50      [zgłoszenie naruszenia]

"Boże jaki on jest piękny"
"oblej mnie spermą proszę ".
Tak , pozatym to może być , nawet spoko
_______________________________
 
[www.bettingsecret.net]

 
areck
 Wysłana - 8 październik 2005 19:57      [zgłoszenie naruszenia]

Wspomniałam ostatnio, że zdawało mi się, że widziałam mamę zapłakaną. Niestety to była prawda. Powód był następujący: mama poznała jakiegoś faceta, dużo młodszego od siebie, miał mieć podobno 25 lat. Zakochała się w nim do szaleństwa i oświadczyła tacie, że odchodzi od niego. Rzuca i jego i mnie, bo poznała miłość swego życia. Teraz dopiero wie, co znaczy kochać, być kochaną i co znaczy być w pełni zaspokojoną w łóżku. To mnie akurat zdziwiło. Niemal co noc słyszałam jej jęki i krzyki dochodzące z sypialni rodziców. Ojciec widać nie próżnował. Nie kryli się z tym zbytnio przede mną. Uznali widać, że jestem wystarczająco duża, by zrozumieć, że jest im dobrze. Lecz musiało to mamie nie wystarczać skoro, jak powiedział później tata, dla ogiera zostawiła męża i córkę. Porzuciła nawet pracę. Jej facet był dość dziany, więc postanowili wyjechać, najprawdopodobniej do Francji.
Tata chodził coraz bardziej smutny. Ja zresztą też. Nie spodziewaliśmy się po mamie takiego zachowania i takiej stanowczości. Postanowiła nas opuścić i żadne argumenty do niej nie trafiały. Była ślepo zakochana. Od pewnego czasu tata zaczął wracać do domu późnym wieczorem. Mówił, że ma dużo pracy i musi zostawać po godzinach. Wyczuwałam od niego alkohol. Podejrzewałam, że topi smutek po mamie w jednym z barów naszego miasta. Nie myliłam się. Nie rozmawiałam z nim jeszcze na ten temat. Jakoś bałam się do tego podejść.
Tego pamiętnego wieczoru ojciec wrócił zalany w trupa. Ledwie wszedł do mieszkania. Popatrzyłam w jego oczy. Zasnute były pijacką mgiełką.
- Córeczko, pomóż, nie dam dalej rady - wybełkotał.
Złapałam go pod pachy i doprowadziłam go do sypialni. Jak kłoda runął na łóżko i po paru chwilach rozległo się jego świszczące chrapanie. Żal mi się go zrobiło, nie mogłam go tak zostawić. Zaczęłam zdejmować z niego odzież. Po kolei na podłodze, po ciężkiej walce z masą jego ciała, zaczęły lądować: kurtka, koszula, dżinsy, buty i skarpetki. Został w slipkach, bo tych nie odważyłam się nawet dotknąć, chociaż podniecił mnie widok wypchanych majtek mojego rodziciela. Ułożyłam go jako tako na łóżku, przykryłam i poszłam sama szykować się do snu. Rozebrana weszłam pod prysznic i jak co wieczór zaczęłam obdarowywać się odrobiną rozkoszy.
Wkrótce potem prawie już spałam, gdy za oknem rozpętała się niesamowita wichura. Zaczęło się błyskać, a z oddali słychać było odgłosy nadciągającej burzy. Nakryłam głowę kołdrą. Panicznie boję się burzy. A tu jak na złość rozszalała się na całego. Pioruny waliły jeden za drugim. Zerwałam się z łóżka i pobiegłam do sypialni rodziców. Dopadłam do łóżka i szybko wsunęłam się pod kołdrę i wtuliłam w śpiącego tatę, którego burza w żaden sposób nie mogła wzruszyć, ponieważ po prostu nie kontaktował. Sądzę, że wypił dziś o wiele za dużo, jak na swoje możliwości.
Burza powoli cichła, a ja zasnęłam bezpieczna przy boku taty. Obudziłam się jednak po jakimś czasie. Spojrzałam na elektryczny budzik stojący obok na szafce. Dopiero 23.00. Po burzy ani śladu. Postanowiłam więc wrócić do siebie. Odkryłam kołdrę i już miałam wstawać, gdy w cieniu światła padającego z holu zauważyłam, że mój ojciec trzyma w ręce swojego *****a, którego wyjął sobie ze slipek. Przestraszyłam się. A co będzie, jak się teraz obudzi? Co sobie pomyśli, gdy zobaczy mnie wstającą z łóżka, a on z wywalonym sprzętem na wierzchu. Popatrzyłam na jego twarz. Spał kamiennym snem. Poruszał nieco powiekami, a raczej one same mu drgały. Zrozumiałam, że śni. Nagle zaczął masować swój członek posuwistymi ruchami. Nie do wiary! Mój stary onanizuje się przez sen! Gdyby wiedział, że to przedstawienie ogląda jego własna jedynaczka!
Tak mnie ten widok podjarał, że poczułam to dziwne znane mi już ciepło w podbrzuszu. Serce mi waliło jak młot, ale miałam nieodpartą ochotę dotknąć tego*****a. Nigdy nie widziałam penisa na żywo. Nagle ojciec coś tam wymamrotał i przesunął się na bok. Jego ręka opadła wzdłuż ciała.***** stał jak lanca wygięty w moim kierunku. Niewiele myśląc złapałam za niego i zaczęłam kontynuować to, co już było zaczęte przez tatę. Był taki wspaniały w dotyku. Twardy i gorący. Jak moja ***** - pomyślałam. Zbliżyłam do niego twarz, nie przestając masować, aż zrobił się nieco większy, niż był w ręku taty. Pomyślałam, że warto byłoby posmakować go tak, jak nie raz widziałam na filmie. Otuliłam go więc szczelnie moimi wargami. Zaczęłam go ssać jak rasowa ****a. Nie wiedziałam, że to takie łatwe. A jakie przyjemne! Mmmm... Podnieciło mnie to. Moje palce powędrowały szybko do mojej cipki. Rozchyliłam nogi, bo klęczałam teraz przy łóżku. Podwinęłam nocną koszulę i szybko znalazłam mocno nabrzmiałą już łechtaczkę. Zaczęłam ją tarmosić, aby mieć z tego też coś dla siebie. Wiedziałam doskonale czym skończą się te moje zabiegi wokół tatusiowego wała, że wytryśnie z niego sperma. I rzeczywiście miało się chyba ku końcowi, bo tata nagle wyprostował nogi, zesztywniał na całym ciele i zaczęło się! Nie przestawałam mielić jak szalona językiem po spodniej stronie*****a, trzymając go cały czas w ustach. Pierwszy ładunek spermy strzelił mi w podniebienie, ale drugi prosto do gardła, dlatego mocno tym zaskoczona, zaczęłam się krztusić. Wypuściłam członka z ust, by nabrać powietrza i to był mój błąd, bo oto kolejne porcje białej śmietanki strzelały dalej z *****a na wszystkie strony. Dostałam w szyję, we włosy, w ramię. Cała ociekałam spermą. "Jak tego dużo" - pomyślałam. Rozprowadziłam językiem po podniebieniu zawartość mojej buzi. Ummm... dobre! Ciekawy smak! Jak, jak... hmmm, nic tak nie smakuje! Dopadłam wiotczejącego *****a i wyssałam z niego całą resztę. Nałożyłam ojcu majtki i czym prędzej wymknęłam się z pokoju. Teraz to naprawdę mógł się obudzić.
Rankiem następnego dnia nic nie dał po sobie poznać, że coś było nie tak, więc odetchnęłam z ulgą.
Kolejne dni nie przynosiły niczego nowego. Codziennie tarmosiłam cipkę na wszystkie strony doprowadzając się do orgazmu, albo też bawiłam się pod prysznicem. Stałam się mistrzynią w dochodzeniu do rozkoszy na czas. Potrafiłam to zrobić sobie w przeciągu 5 minut.
Od jakiegoś czasu świtała mi w głowie pewna myśl. Mianowicie, chciałabym powtórzyć to, co się stało tamtej pamiętnej nocy z tatą. Postanowiłam, że aby było to możliwe, muszę tatkę zmusić do kamiennego snu. Wyczekałam na nadarzającą się okazję, gdy wróci znów porządnie zalany do domu i będzie się chciał czegoś jeszcze napić. Już ja się postaram, aby napił się skutecznie!
Nie musiałam długo czekać. Jak obmyśliłam, tak zrealizowałam mój niecny, zbrodniczy plan. Domieszałam do soku grapefruitowego silną dawkę proszków na sen, wstawiłam sok w kartonie do lodówki i zadbałam o to, by w całym mieszkaniu nie można było znaleźć nic innego do picia oprócz wody z kranu, której mój rodziciel i tak by się nie napił. Plan zadziałał i ojciec złapał się na moją przynętę. Wstawiony na maxa, przyszedł do domu, pobłąkał się nieco po mieszkaniu, jakby wciąż szukając mamy, wziął prysznic, a przed pójściem spać podreptał jeszcze do lodówki i słyszałam jak chłepcze sok prosto z kartonu. Po niedługiej chwili z sypialni dało się słyszeć miarowe chrapanie.

Nie myśląc wiele, od razu po wejściu do sypialni taty, wskoczyłam do łóżka i dobrałam się do slipek ojca. Byłam pewna, że po takiej porcji proszków nasennych, połączonych na dodatek z solidną porcją alkoholu, którą tato zaaplikował sobie po pracy, na pewno się nie obudzi. Ściągnęłam mu całkowicie majtki i przytuliłam się do *****ika, który był taki skurczony, taki malutki, że zrobiło mi się o żal. Zaraz też wzięłam go w usta. Ssałam go dość długo, a on nic. Miękki jak wata. Co jest, do cholery? Czyżbym przesadziła z proszkami nasennymi? Czy to one tak osłabiły mojego cichego przyjaciela? Zaczęłam gładzić całą okolicę, obfity worek z jądrami, krocze, odbyt, aż wreszcie coś drgnęło. Jesteś! - ucieszyłam się i uśmiech pojawił się na mojej twarzy - Obudziłeś się, mały łobuzie!***** zaczął przybierać powoli na objętości. Po paru minutach był już tak wielki jak zwykle i niesamowicie twardy. Usiadłam okrakiem na śpiącym tacie, podwinęłam moją nocną koszulkę i zaczęłam pocierać *****em o moją już porządnie nabrzmiałą cipkę. Zauważyłam, że gdy byłam silnie podniecona, cały srom robił się większy, a dotyk okolicy przyprawiał mnie o zawroty głowy. Sięgnęłam ręką do moich cycków, które wesoło sterczały, sztywno zakończone moimi grubymi brązowymi brodawkami, które aż zaczęły mnie boleć z podniecenia. Rozmasowałam najpierw jedną, potem drugą i czułam, że zwariuję. Cała ta sytuacja doprowadziła mnie do takiego rozognienia, że zapomniałam o Bożym świecie. Siedzę na własnym nagim ojcu i masturbuję się jego *****em. Z cipki zaczęły wypływać na niego moje soki. Stał się wilgotny, co wzmogło odczucia przy pocieraniu nim o łechtaczkę. Stałam się śmielsza i wpychałam go coraz głębiej w siebie. W końcu uniosłam się nad nim, nakierowałam na wlot do mojej dziewiczej komory i zaczęłam wwiercać go do środka ruszając dupą na wszystkie strony. To było niesamowite: obejmować go tak moją różowiutką waginką. Jednak w pewnym momencie poczułam opór i ból. To moja błona dziewicza stopowała dalszą zabawę. Uniosłam się trochę do góry, mając zamiar opuścić się z impetem w dół. "Co ty robisz?" - przemknęło mi przez myśl - "Przecież tracisz właśnie cnotę ze swoim starym!" Wirowało mi w głowie, brzuch pulsował z podniecenia, płatki cipeczki drgały jak w dreszczach, a cycki tak mnie piekły, że bałam się iż zaraz odpadną. "Nie mogę już dłużej, muszę go mieć w sobie i to jak najszybciej i jak najgłębiej!" Uderzyłam mocno tyłkiem o uda mojego taty. Stało się! Wlazł we mnie z impetem, aż poczułam go w całym podbrzuszu. Jednocześnie ostry, piekący ból sprawił, że omal nie zaskowyczałam. Złapałam się ręką za usta i przygryzłam dłoń, żeby nie wydać z siebie jęku. Z oczu popłynęły mi łzy. Było mi tak mokro tam na dole, że myślałam, że się posikałam. Ale to moje obfite soki, uwolnione przez ciśnienie, które wytworzył we mnie wciskający się wielki *****, pomieszane z krwią z mojej błonki zalały całe przyrodzenie taty. Szybko nie zważając na ból i jednoczesną rozkosz, która zaczęła się we mnie wzmagać, ściągnęłam przez głowę nocną koszulę i wytarłam nią szybko to, co ze mnie wypłynęło, bojąc się, że pobrudzi się prześcieradło, a tego nie potrafiłabym wytłumaczyć tacie. Włożyłam ściśniętą w kłębek koszulę pomiędzy moje pośladki a ciało taty i zaczęłam powoli ujeżdżać tego wierzchowca, który narobił mi nieco bólu, ale teraz wzmagał we mnie z sekundy na sekundę coraz większe podniecenie. Coraz szybciej unosiłam się i opadałam na*****u, któremu już niewiele zostało chyba do końca, bo napęczniał we mnie do granic możliwości. Nie bałam się ciąży. Spodziewałam się okresu za trzy dni, a mimo moich jeszcze nieregularnych miesiączek, nie sądziłam, abym była teraz płodna. Ładna wtopa! Wpaść za pierwszym razem i to z własnym ojcem! Brrrr...

Przyśpieszyłam moje ruchy i zaczęło mi się tak kołować w głowie, jakbym siedziała na wirującej karuzeli. Dostałam orgazm, ale był o 10 razy silniejszy niż te pod prysznicem, czy w zabawach z Anką. To był megaorgazm! A za nim nadciągał kolejny i jeszcze jeden! Szał! Członek taty wyprężył się w tym czasie i wypluł we mnie całą zawartość jąder. Czułam jak pompuje we mnie ten boski nektar. Był taki cieplutki. Zaczęło tryskać to ze mnie i wypływać z mojej roz******lonej cipki. Na szczęcie bawełniana koszula rozłożona niżej dobrze przyjmowała wsiąkające płyny. Bez tchu opadłam na tors taty. Przytuliłam swój policzek do jego piersi. Cycki rozpłaszczyłam mu na brzuchu, a dupą kręciłam wciąż wolno, nie pozwalając *****owi, by wypadł z cipki, która trzęsła się cała jak galareta. Wyczułam jak bije serce taty. Przyśpieszona akcja była dowodem na to, że doznania nie skupiły się jedynie na okolicy łonowej, lecz dotyczyły całego ciała.
Po przyjemności trzeba było posprzątać, by ojciec nie zmiarkował się, że coś takiego miało miejsce. Chyba dostałby zawału!
Umyłam więc dokładnie jego ciało i wytarłam do sucha. Spał jak zabity, ani na moment nie dał nawet powodu do niepokoju. Wszystko udało się jak trzeba. Skoro to takie łatwe, to postanowiłam zafundować sobie jeszcze kolejny raz, gdyby była taka możliwość. Nie miałam większych skrupułów. Tym bardziej, że następnego dnia, tata, gdy się wreszcie obudził (spał naprawdę zabójczo długo) powiedział, że nigdy się tak dobrze nie wyspał.
Nie mogłam się doczekać kolejnego dnia, kiedy tata wróci do domu zawiany i będzie możliwość powtórzenia upojnej nocy. Minęły już przeszło cztery tygodnie od czasu, gdy dał mi tyle rozkoszy i uczynił mnie prawdziwą kobietą. Okazja nadarzyła się niebawem, a scenariusz wieczoru był niemal identyczny. Znów namieszałam środków nasennych z sokiem grapefruitowym, tłumacząc ojcu, że przynajmniej nie będzie miał rano kaca. Wziął ode mnie szklankę, podziękował i poszedł do salonu oglądać TV. Słyszałam nieco później jak myje się przed snem i aż potarmosiłam łechtaczkę z radości, gdy poszedł do sypialni.
Odczekałam godzinę, czytając w tym czasie ostatnią lekcję z geografii, bo spodziewałam się, że mogę być następnego dnia pytana. Nauka szła mi raczej dobrze, tylko jedynie nieszczęsna fizyka zbierała jedynkowe żniwo. W tym wypadku, to chyba nie wrodziłam się do taty.

Gdy usłyszałam, że chrapie, ruszyłam jak wampir na łowy. Weszłam cicho do sypialni taty. Miarowo poświstywał przez sen. Sięgnęłam rękami pod kołdrę i dość sprawnie pozbawiłam go majtek. Moim oczom ukazał się wiotki zaganiacz, przystrojony solidnych rozmiarów workiem. Od razu, bez ceregieli wpakowałam go sobie do buzi i niczym pompa ssąco-tłocząca pobudzałam do stanu używalności ugniatając jednocześnie na wszystkie strony jądra tatuśka. Efekt był piorunujący! Dyszel mojego rodziciela rozrósł się do imponujących rozmiarów. Był tak gruby, że bałam się, że nie zmieści się do mojej bądź co bądź ciasnej jeszcze cipki. Twardość tego instrumentu też mnie przerażała. Zastanawiam się, dlaczego tak piękny ***** nie wystarczył już mojej matce, że poszukała sobie innego kochanka.
Gdy uznałam, że ma już dość moich zabiegów oralnych, podniosłam się, jednym ruchem zrzuciłam z siebie koszulę, i wskoczyłam okrakiem na tatę. Ale tym razem usiadłam na nim odwrotnie, plecami do jego twarzy. Nawet nie musiałam długo celować i pocierać *****em o wlot do mojej szparki. Wślizgnął się tam i wypełnił mnie całkowicie. Och, co za uczucie! Mieć taką pałę w swoim wnętrzu. Czułam jak od razu moja głodna ***** zaczęła pulsować miarowo ściskając penetrującego ją badyla. Zaczęłam ostry galop i ze dwie, trzy minuty nie przestawałam unosić się i opadać nadziana na rozszarpującego mnie smyka. Postanowiłam zmienić nieco tempo i pozycję. Wyboru za dużego raczej nie miałam. Postawiłam stopy na łóżku i kucnęłam teraz nad leżącym tatą nie wypuszczając cały czas*****a z mojej różowiutkiej dziewczęcej cipki. O, tak! teraz wchodził głęboko, ooooo..... Zaczęło mi już w znajomy sposób wirować w głowie. Uniosłam ręce nad głowę i rozpuściłam moje loki na plecy. Lubiłam gdy je gładziły. Mój szczyt zbliżał się wielkimi krokami. Wiedziałam, że nie będzie kłopotu z orgazmem, spodziewałam się równie potężnego, jak poprzednio. I nie myliłam się! Mój obfity śluz pienił się, wytryskując spod szczelnie wypełniającego mnie *****a. Zagryzłam własną dłoń, aby nie krzyczeć. Warto było takiego kombinowania, żeby przeżyć taką rozkosz. Drżąca, klęknęłam z powrotem i opadałam niemal bezwładnie na nogi taty, gdy nagle niespodziewanie jego ręce, leżące dotąd spokojnie rozrzucone na boki, chwyciły mnie za moje nabrzmiałe od podniecenia cycory i zaczęły je ugniatać. Chciałam odskoczyć jak oparzona, ale zupełny bezwład ogarnął moje ciało. Orgazm mnie wykończył, zwiotczały mi wszystkie mięśnie, a może to strach mnie tak sparaliżował. Byłam przerażona!
Palce ojca całkiem świadomie złapały za moje brodawki i tarmosiły te twarde kamyczki, sprawiając mi jeszcze większą rozkosz mimo paraliżującego strachu. Tata na pewno nie spał! Nie mogłam widzieć jego twarzy, nie wiem, kiedy się obudził, bo byłam przecież do niego odwrócona tyłem.
- Jesteś dziesięć razy piękniejsza od mamy, córeczko. - odezwał się cicho - A mimo, że kochaliśmy się z mamą przez te wszystkie lata niemal codziennie, to nie widziałem, by tak mocno przeżyła kiedyś to, co ty teraz. Jestem trochę zaskoczony tą sytuacją, ale obudziwszy się nie mogłem wręcz uwierzyć własnemu szczęściu. Myślałem z początku, że to Małgosia wróciła, ale szybko ze zdziwieniem pojąłem, że to ty, córeczko. Dziwne, że nie mam mieszanych uczuć, które chyba powinienem mieć, ale jestem tak podniecony tą sytuacją, że nie mogłem ci przerwać twojego szalonego galopu, który zaprowadził cię do krainy rozkoszy.
Milczałam, a serce waliło mi jak młot pneumatyczny. Ojciec to wyczuł, bo nadal masował mnie po piersiach. "Dlaczego się obudził?" - kołatało mi się po głowie. "Co teraz będzie?"
- Odwróć się do mnie, nie bój się.
Jego kuśka, sztywna jak drąg, wciąż tkwiła we mnie. Uniosłam się i przewróciłam szybko na drugą stronę. Wtuliłam się wstydliwie w jego ciało. Ogarnął mnie czule swymi silnymi ramionami i zaczął gładzić po plecach, a potem coraz bardziej śmiało także i po pośladkach. Czułam jak wilgoć mojej pochwy wypływa na jego brzuch. Chciałam złączyć nogi, by temu zapobiec, lecz on nie pozwolił i w tym właśnie momencie poczułam jego palce krążące w już w okolicy mojego wygolonego sromu. Drgnęłam i jęknęłam cichutko z podniecenia.
- Mama też nie lubiła włosów tam na dole - usłyszałam znów jego głos.
"Doskonale o tym wiem" - pomyślałam - "To ona nauczyła mnie jak depilować uciążliwe czarne owłosienie na nogach i w kroczu. Była tak samo ognistą brunetką jak ja, więc zabiegi takie przeprowadzałyśmy regularnie dwa razy w tygodniu."

Ojciec nagle złapał mnie wpół, uniósł nieco i położył obok siebie, po czym sam przygniótł mnie zaraz swoim ciałem. Zanim zdążyłam cokolwiek pomyśleć, on wpił się ustami w moje usta. Byłam tak zaskoczona tym pocałunkiem, że nie potrafiłam, a może raczej bałam się go odwzajemnić. Jego język wdarł się do mojej buzi penetrując moje podniebienie i tańcząc dziwnym pląsem razem z moim językiem zaczął przyprawiać mnie o zawrót głowy. Zamknęłam oczy i jak tylko potrafiłam najlepiej odwzajemniłam mu się tym samym. Całowaliśmy się namiętnie przez kilka minut, po czym pocałunki taty spełzły na mój podbródek, szyję, ramiona, by dopaść w końcu moich sutek, które dostawały już niezłej głupawki, z tego powodu, że nikt się nimi tak długi czas nie zajmuje. O tak, tylko mężczyzna tak potrafi ssać pierś i rozdrażniać do granic możliwości nabrzmiałe brodawki. Czułam jak nowa fala rozkoszy uderza mi do głowy. Ojciec zsunął się jeszcze niżej. Całował mój brzuch, szperając długo jęzorem z pępku, aż opadł pomiędzy moje rozsunięte na boki nogi i pocałował delikatnie rozdygotane płatki mojego kwiatu. Puściły nam już wszelki hamulce i żadne z nas nie myślało już chyba o tym, że jesteśmy ojcem i córką. Przycisnęłam jego głowę obiema rękami do swojej szpary dając mu wyraźnie do zrozumienia, iż chcę by mi wylizał. Uczynił to z wielką przyjemnością, zlizując wszystko, co ze mnie płynęło, delektując się tym, jak by to była najsmakowitsza potrawa pod słońcem. Doszukał się też zaraz wargami mojego cudownego guziczka i zaczął go ssać i przygryzać lekko zębami. Myślałam, że oszaleję, wiłam się na prześcieradle jak wąż, wyginając moje ciało na wszystkie strony, lecz on trzymał mnie mocno za biodra, nie pozwalając, bym mu się wymknęła.
Nagłe przestał, uniósł się nade mną i spojrzał mi głęboko w oczy. Zrozumiałam o co chodzi.
- Tak, chcę tego bardzo, tatusiu, zrób to! - wykrztusiłam z siebie.
- Który masz dzień w cyklu, bo wiesz... jesteś przecież dojrzałą kobietą...

- Nie martw się, 24. Zdaje się, że to oznacza zielone światło?
Uśmiechnął się. Sięgnęłam ręką do jego przyrodzenia. ***** stał jak dzida wykierowany w moją stronę. Ucapiłam go i pociągnęłam do wejścia. Tata widząc moje pełne przyzwolenie pchnął delikatnie. Byłam znów tak wilgotna, że nie miał trudności z wślizgnięciem się do wnętrza. Zaczął posuwać mnie w jak najbardziej klasycznej pozycji pod słońcem, a każdy jego ruch w głąb powodował przypływ ciepła w podbrzuszu. Tata chwycił moje nogi i uniósł je podkurczone w górę. Włożył ręce pod mój tyłek i zaczął mnie teraz naprawdę ostro ******lić. W to mi graj! Słyszałam tylko chlupot z mojej ****y i klaskanie odbijających się jaj od mojej dupci. Zaczęła się fala rozkoszy, która popłynęła wzdłuż całego mojego ciała. Czułam mrowienie w nogach, drżenie ud, dziki świst z moich piersi, aż w końcu zaczęłam krzyczeć, a raczej rozdzierać się na całe gardło! Teraz nie musiałam się kryć z orgazmem. Darłam się wniebogłosy, a tata przyspieszył wtedy ruchy swoich bioder. Czułam jego*****a tak głęboko w sobie, że bałam się, że mnie przedziurawi. W końcu przyszła kolej i na niego. Ja czułam już trzeci z kolei, najsilniejszy tym razem przypływ błogości w mojej głowie, a on w tym czasie trysnął we mnie obficie swoją spermą. To wspaniałe uczucie, czuć jak wdziera się we mnie, taka ciepła, taka lepka i wilgotna. Tata jęknął, dając znać, że jest mu wyśmienicie.
Opadliśmy bez tchu na łóżku. Pogładziłam go po policzku, na którym pojawił się już sporawy zarost. Przytulił mnie ramieniem do siebie. Spełzłam wtedy spod jego ręki i powędrowałam w dolne rejony jego ciała. Złapałam jego oblepionego zucha i zaczęłam do czysta wylizywać, spijając jego spermę połączoną z moim nektarem. Stwierdziłam, że smak jego soku stanie się chyba moim ulubionym. Zaczęłam przy tym mruczeć jak kotka. Gdy skończyłam, wtuliłam twarz w wypucowanego czyścioszka i... zasnęłam.
Obudził mnie zapach kawy parzonej w ekspresie. Wstałam z łóżka, próbując analizować w myślach wydarzenia minionej nocy. Poszłam do kuchni. Ojciec właśnie miał już wychodzić do pracy. Ja tez powinnam szykować się już do szkoły.
Spojrzałam na niego. Uśmiechnął się do mnie perliście. Podbiegłam do niego i taka naga, jak stałam, przytuliłam się do niego z całej siły.
- Dziękuję. - powiedziałam nieśmiało.
- To ja ci dziękuję. - odpowiedział - Muszę już lecieć, kochanie, bo się spóźnię do pracy.
- Poczekaj chwilę, dam ci jeszcze coś, żeby ci się lepiej pracowało.
To mówiąc kucnęłam przed nim i jednym ruchem odpięłam jego dżinsy i opuściłam na dół. Z majtek wydobyłam tego, który mi przed paroma godzinami dał tyle radości i wpakowałam go sobie do buzi aż do gardła. Szybko bryknął i osiągnął swój stan dobrej formy. Obciągałam z niego skórkę i podwijałam z powrotem, nie wypuszczając go z ust. Tata stęknął, puściłam go z buzi i zaczęłam masować go teraz z dużą szybkością. Złapałam go po minucie ponownie ustami dosłownie w ostatnim momencie. O mały włos, a straciłabym tak duży łyk mojego śniadania. Ładował we mnie tę swoją białą amunicję, aż nie nadążałam łykać. Ale nie uroniłam ani kropeleczki na zewnątrz. Gdy przestał się trząść, wypuściłam go, ale tylko po to, by przełknąć, to co miałam w ustach. Zaraz też zabrałam się za zlizywanie ostatnich kropelek z koniuszka*****a, który wcale nie wiotczał, a był nadal solidnie twardy.
Bez mrugnięcia okiem, gdy skończyłam, nałożyłam mu z powrotem slipki i naciągnęłam na tyłek spodnie. Zamek tata zapiął sam.

- Kto cię tego nauczył, kochanie, to było cudo! - wykrzesał z siebie zdumiony ojciec.
- Nikt, sama się nauczyłam.
- Hmmm... sama. No to gratuluję.
- Przychodź szybko, tato. I żadnych barów po drodze. Jak będzie ci się chciało pić, to pomyśl sobie, że czeka tu w domu na ciebie mokra ***** twojej córeczki.
Skinął głową na znak zgody. Popatrzył na mnie jeszcze pożądliwym wzrokiem, cmoknął mnie w czoło swoim zwyczajem i wyszedł z mieszkania.
Szczęśliwa, błąkałam się tak parę minut nago po mieszkaniu, czując jeszcze w ustach smak spermy i nie wiedząc jak się zabrać do porannej toalety. Weszłam do salonu, odsłoniłam żaluzje i ogarnęłam wzrokiem pusty pokój. I wtedy dojrzałam stojącą na ławie szklankę z sokiem grapefruitowym, do której domieszałam środków nasennych. A więc tu jest pies pogrzebany! To dlatego się obudził! Zapomniał po prostu wypić! Ale to już mało ważne. Może teraz nie będę już taka samotna. Czasem szuka się przyjaciela daleko, a on jest tuż obok...
_______________________________
 
Błogosławiony, kto nie mając nic do powiedzenia, nie dostarcza dowodu tego w słowach

Specjalista -
 
SHALALA
 Wysłana - 8 październik 2005 20:40      [zgłoszenie naruszenia]

CHCIAŁAM ŻEM ZAZNACZYĆ <> ŻE JUŻ OSTATNIE OPOWIADANIE JEST JAK NAJBARDZIEJ NIE NA MIEJSCU.
ja tu wyczuwam ostre dewiacje
i gdybym była starą babą,jak najbardziej wyzwałabym Was od zboczeńców.




_______________________________
 

Boks, dekalog, Bóg, solarium.
Weź Ty i Ty, choć zabroń mi.
%)

 
areck
 Wysłana - 8 październik 2005 20:58      [zgłoszenie naruszenia]

Wszystkie te opowiadania w temace są równie zakręcone jedno z ciotką drugie córka z ojcem. Jesli komuś to nie pasuje to moge zamiescic takie ''klaasyczne''
_______________________________
 
Błogosławiony, kto nie mając nic do powiedzenia, nie dostarcza dowodu tego w słowach

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 5 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

16 letnia koleżanka(opowidanko)

Strony: 1 2 3 4 5
 
Warto przeczytać: Problem Z Ginekologiem... Prosze O Pomoc | Też tak macie?? | Bez picia nie ma sexu? %-) | ZEJSC ZE SZCZYTU | ciąza | *** Kłopot podczas stosunku! Wasze rady! | Suty jak wentyle od stara | problem z zaczęciem nowego związku | MINETKA | Avatary(obrazki nad nick) do wybrania o tematyce erotycznej;-) | Seksowne zawody | Problem z czlonkiem!:/ | wpadka?? | jej były - mam blokade !!! | nie chce mi się żyć:( | Pasztet | muzyka wieczór | Edyta Olszówka | czołgu | gitara | prawo | francuski | wojskowa | komisja | WKU | mistifs | misfits | druku | oświadczyny | cum | siwek | nago w filmie | orange | sponsoring | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0