FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4395 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
3 numery 
[powiadom znajomego]    
Autor "3 numery"   
 
kemesO
Analityk
 Wysłana - 16 lipiec 2007 13:34        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Luźny temat inspirowany wypowiedzią Klejcuna w dziale Seks
Pamiętacie jeszcze najgorsze numery jakie wywinął Wam były (lub obecny ) partner? Może to było coś takiego niedorzecznego, że aż śmieszne? A może po czasie stwierdziliście "ma tupet!" lub "jakim człowiekiem trzeba być, żeby tak postępować?!" Może wtedy cierpieliście, a teraz wspomnienie o tym powoduje jedynie wybuch śmiechu i myśli "że też we mnie była taka naiwność"?
Potraficie wymienić trzy takie sytuacje?
______________________________
 
zielony

Ekspert -
 
prezes87
 Wysłana - 16 lipiec 2007 13:38      [zgłoszenie naruszenia]

oj mam coś takiego, jak wróce z pracy to napiszę :)
_______________________________
 
Umiesz liczyć? Licz na siebie

 
bf_stan
 Wysłana - 16 lipiec 2007 13:53      [zgłoszenie naruszenia]

ja w sumie zadnej nie potrafie, tzn takiej typowo chamskiej sceny, bo jakos tak nie trafilem jeszcze w zyciu na zadna szmate ale moze mi sie cos przypomni
_______________________________
 
⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔
 ⇔⇔Z⇔⇔Ł⇔⇔O⇔⇔
⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔

Ekspert -
 
nieuczciwy
 Wysłana - 16 lipiec 2007 13:56      [zgłoszenie naruszenia]

raz jedyny się wkurzyłem jak mnie panna papierosy MOJE wyjarała, noc godzina 24 i musiałem iść na stacje W sumie za ten numer to nienawiść trwa do dziś.
_______________________________
 
ignorant i esteta zarazem , zostana po mnie tylko długi w knajpach,

Znawca -
 
bf_stan
 Wysłana - 16 lipiec 2007 14:01      [zgłoszenie naruszenia]


_______________________________
 
⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔
 ⇔⇔Z⇔⇔Ł⇔⇔O⇔⇔
⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔⇔

Ekspert -
 
Andrzey
 Wysłana - 16 lipiec 2007 16:14      [zgłoszenie naruszenia]


_______________________________
 
:-)

 
prezes87
 Wysłana - 16 lipiec 2007 17:50      [zgłoszenie naruszenia]

Tak jak mówilem, wrócilem z pracy i coś napiszę. Wyśle Wam mój stary tekst który kiedyś zamieścilem na blogu. Byl on nampisany dwa lata temu i troche sie zmienilo więc nie piszcie jakis glupich komentarzy. Teraz jestem pracownikiem domu kultury w razie jakby co. Oto tekst:

W tym poście chciałbym napisać coś o swoim życiu. Zdecydowałem się na to właśnie dzisiaj, bo jest to przełomowy moment. Kiedyś kochałem Magdę, szalałem za nią, oddał bym za nią życie. Ona jednak mnie nie kochała, ale zaproponowała mi przyjaźń, cóż mogłem powiedzieć, robiłem sobie nadzieje więc się zgodziłem. Z drugiej strony wciąż myślałem by być zakonnikiem. Spotykaliśmy się co jakiś czas, a w związku z tym, że byłem człowiekiem małomównym i troszkę zamkniętym w sobie to zdecydowałem się rozmawiać z nią o Bogu. Chyba kochałem ją naprawdę bo bardzo mi na niej zależało, tak bardzo, że mógłbym oddać za nią życie, że oddałbym nawet swoje miejsce w niebie dla niej gdybym je tylko miał. Dawała mi powoli do zrozumienia, że miłość między nami nigdy nie zagości. Ja chciałem by ona się zmieniła, dlatego wciąż rozmawiałem z nią o religii, chciałem by się nawróciła choć nie była taka zła. Myślałem, że może byłbym z nią chociaż szczęśliwy w niebie i stąd owo moje staranie się. I tak przez dwa lata wszystko się toczyło. Do czasu aż Magda przyszła do mnie spłakana przed samą Wielkanocą i poprosiła mnie o modlitwę, bo źle zrobiono jej szczepionkę i są komplikacje, ma jechać do szpitala. Prosiłem kogo się dało o modlitwę i bardzo się martwiłem. W Wielki Czwartek poszedłem na nocne czuwanie, miałem to gdzieś co ludzie o mnie pomyślą, płakałem modląc się za nią. Jeszcze nigdy moja modlitwa nie była taka piękna. Wyszedłem z kościoła i spotkałem się z nią, okazało się, że ma raka skóry. Załamałem się, ale nie zwątpiłem w Boga bo wiedziałem, że On i tak zrozumie moją modlitwę, a jej owoce nie muszą być koniecznie takie jakie bym chciał by były. Pojechała do szpitala, wszyscy się za nią modliliśmy. Kiedy wróciła, po czasie okazało się, że nie jest to wszystko groźne i rak nie przeszkadza jej w życiu. Kiedy w Wielki Czwartek dowiedziałem się, że jest chora spytała się mnie czy pojadę z nią i jej koleżankami do mnie nad jezioro na parę dni. Co mogłem odpowiedzieć, zgodziłem się. Przyjaźniliśmy się cały czas. Przyszły w końcu wakacje, chyba najgorsze w moim życiu. Pojechaliśmy nad jezioro na trzy dni. Nie chce się tu zbyt wiele rozpisywać, w każdym razie dziewczyny były okropne, mało kiedy je widziałem, a jak już widziałem to były spite i sprowadzały do domku chłopaków, a ja ciągle byłem sam. Po powrocie do domu chciałem o niej zapomnieć. Jednak ja nigdy nie potrafiłem i nie mogłem nie wybaczyć. Zrobiłem to i tym razem. Życie toczyło się dalej i wiele się nie zmieniło. Jednak zmiana zaszła teraz. Nie widziałem Magdy od siedmiu tygodni, a miałem z nią iść na moją studniówkę bo nie miałem z kim. Bałem się, że wywinie mi jakiś numer. Jednak umówiłem się z nią w końcu na dzisiaj i było powiedziane, że idziemy na studniówkę, na którą iść nie chciałem, bo nie lubię imprez. Dostałem od Magdy sms-a że nie spotykała się ze mną bo chciała mi pomóc zapomnieć, o czym nie napisała, ale chyba chodziło o nią. Dziś miałem się z nią spotkać między 20 a 21. Już od kilku dni myślałem co jej powiem. Wszystko wyglądałoby tak: Chciałbym z nią najpierw zatańczyć jakiś taniec, krótki, bo nie wiem jak się z nią tańczy. Potem powiedziałbym jej by nic nie mówiła bo mam jej coś ważnego do powiedzenia. Powiedziałbym tak: pamiętasz jak kiedyś wyjrzałaś przez okno wieczorem gdy siedziałem na ławce? Nie miałaś wtedy okularów i mówiłem Ci, że pięknie bez nich wyglądasz. Pamiętasz to? Wtedy kochałem Twe oczy. Czy pamiętasz jak przyszłaś do mnie ze łzami w oczach gdy miałaś jechać do szpitala? Pamiętasz te łzy? Kochałem je. Czy pamiętasz jak rozmawialiśmy o Bogu i Jego cudach? Jak przychodziłaś do domu odmieniona i byłaś gotowa podbić cały świat na chwałę Boga? Kochałem to. Czy pamiętasz jak razem oglądaliśmy zorze polarną jeden jedyny raz? To wszystko było jak ta zorza, było piękne, naturalne i ja to kochałem, ale wszystko tak jak ta zorza minęło. Pozostała sama sztuczność. 23.12.2005r. umarła moja koleżanka Ania z Gdańska o której Ci mówiłem. Była chora na raka i znałem ją dwa tygodnie, ale jeszcze nigdy nie widziałem takiej wiary. Nie chce Ci tego mówić by Cię nastraszyć, ale chce Ci ostatni raz powiedzieć, że cholernie mi na Tobie zależy i nie chce byś zmarnowała tę szansę, którą dał Ci Bóg. Zmień się proszę. Teraz poznałem, że mówiąc mi bym był Twoim przyjacielem zrobiłaś to z litości, bo nie wypadało powiedzieć bym dał Ci spokój. A ten sms w którym pisałaś że chciałaś mi pomóc zapomnieć, tak naprawdę oznaczał to, że to Ty chcesz zapomnieć o mnie. Teraz już wiem jaka jesteś. Dziękuje Ci za miłe chwile jakie razem spędziliśmy i przepraszam za wszystko co złe z mojej strony. Nie proszę Cię już o nic jak tylko o to by studniówka była naszym pożegnaniem i byś zatańczyła ze mną tu i teraz ostatni wolny taniec. Miałem odtwarzacz mp3 i jedna piękną piosenkę Julee Cruise The World Spins. Tak to miało wyglądać, ale nie wyszło. Czekałem za nią prawie godzinę. Strasznie zmarzłem, ale się do tego przyzwyczaiłem. Napisała mi dzień wcześniej, że ten wieczór będzie nasz. Ja pisałem jej dzisiaj trochę smsów o której godzinie mogę być i kiedy jej pasuje. Nie odpisywała, zadzwoniłem do niej ale rozłączyło, potem nie mogłem się dodzwonić. Zadzwoniłem do domu i powiedzieli mi, że wyszła. Czekałem i marzłem. Kiedy miałem iść już do domu zobaczyłem, że idą dwie osoby główną ulicą. Wróciłem się, bo myślałem, że to Magda z koleżanką i pewnie zaraz przyjdzie na plac. Jednak długo nikt nie przychodził więc postanowiłem się wrócić do domu. Kiedy wychodziłem z bocznej ulicy spostrzegłem, że to Magda idzie z jakimś gościem pod rękę. Widziała mnie, na pewno, ale nikt nic nie powiedział. Szedłem do domu, kiedy się ostatni raz odwróciłem usłyszałem jej śmiech i zobaczyłem jak się bawią. Pytanie czy to było naturalne? Wróciłem do domu i oznajmiłem, że nie idę na studniówkę, a pieniądze na pewno mi zwrócą. Zamknąłem się w pokoju, walnąłem sobie kilka łyków nalewki malinowej, zasłoniłem żaluzję, napisałem do przyjaciela księdza o całej sytuacji i usiadłem by się Wam wypłakać. Tak jest teraz 21:30 a ja siedzę i piszę historie mojego życia. Pewnie myślcie jakiej muzyki słucham, tej, która miała nam towarzyszyć w tańcu. Magdo, wiem, że czasami tu wejdziesz na bloga i może to kiedyś przeczytasz. Kiedyś Cię kochałem, a teraz nic do Ciebie nie czuje. Dzięki za wszystko, za nic Cię nie obwiniam bo nie mogę zabrać komuś miłości. Nie chce już jednak z Tobą rozmawiać. Co miałem Ci do powiedzenia napisałem tutaj. Nie chce się z Tobą spotkać już więcej nie z powodu tego, że masz chłopaka, ale dlatego, że przez te cztery lata mnie oszukiwałaś. Życzę Ci byś rozkuła to kamienne serce. Klaro nigdy Cię nie zapomnę i pewnie.... Żegnaj


p.s. sorkiżętaki dlugi, to stare dzieje teraz bym tyle nie napisal
_______________________________
 
Umiesz liczyć? Licz na siebie

 
BankoPL
 Wysłana - 16 lipiec 2007 18:03      [zgłoszenie naruszenia]

wtedy miales 15 lat? Dedukuje z nicka

 
prezes87
 Wysłana - 16 lipiec 2007 18:06      [zgłoszenie naruszenia]

18 :) wiem to śmieszny wiek dla Was, ale to czas dorastania, z resztą tu nie chodzi o to tylko o numer jaki zrobila mi dziewczyna i to nie jeden a dziewczyny w wieku 16 - 17 lat są już bystre i cwane
_______________________________
 
Umiesz liczyć? Licz na siebie

 
zMar
 Wysłana - 16 lipiec 2007 19:24      [zgłoszenie naruszenia]

Nie rozumiem , ale i tak popieram Was tu Rodacy co sie wpisaLi na ten temat
_______________________________
 
Zycie jedna wielka kurwa , wkolo same małe kurewki :-))

 
StoPRO
 Wysłana - 16 lipiec 2007 19:43      [zgłoszenie naruszenia]

prezes tego nie warto nawet komentowac ;] mam nadzieje ze nie jestes juz tak zalosny jak byles wtedy Dobrze ze cie ta laska na ziemie sprowadzila

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 6 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

3 numery

Strony: 1 2 3 4 5 6
 
Warto przeczytać: czy warto ?? | Problem | Czy warto dać szanse? | Co mam robić? | Czy to nie za szybko? | Faceci i inso | zawod milosny | przyjaciel przyjaciółka skrywana miłość | co ma zrobić??? | gdy dziewczyna chce się żenić... | Śmieszne sytuacje | pies ogrodnika | potrzebna mi pomoc... | wiedzialemze tak bedzie :( | LEPSZY LIST NIŻ INTERNET | miłość nie jest ślepa... | grube baby | piliscie | program do zdejmowania simlock | iphone 4s 16gb kradziony | serca | Bogdan de la Cluj Rukutaka | Bogdan de la Cluj Rukutaka | Bogdan de la Cluj Rukutaka | corolla ts | nike air max | wygryw to piekno | kulturystyka | sneaker | kobieta szachistka | łasił | życzenia urodzinowe | progi | kobieta nie ma ochoty | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0