FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4047 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Arkadia- miejsce ucieczki od codzienności 
[powiadom znajomego]    
Autor "Arkadia- miejsce ucieczki od codzienności"   
 
AvP
 Wysłana - 12 październik 2004 21:15        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Witam


Dokładnie jak powyżej- interesuje mnie WASZA opinia na powyższy temacik. Czy w ogóle posiadamy/ ew. możemy posiadać taką oaze spokoju- miejsce niczym raj? Jeżeli tak śmiało zabierajcie głos.
Ponadto, czym tak naprawde jest Arkadia dla Was? Może jakimś "wewnętrznym pokojem duszy/ sumienia", może jakimś krajem, miastem? A może pojęcie Arkadii określa np. domek wypoczynkowy nad jeziorem? Zapraszam do dyskusji .


Ps. Dla wielu ludzi arkadii odpowiadała WIEŚ ( np. Mikołaj Rej). Także utożsamiano ją z wieloma innymi wątkami( np. Krasiński- pojecie arkadyjskie rozumie jako harmonie pomiędzy ludżmi, ustrojem prawnym i państwowym; Wergiliusz- oazą arkadyjską według tego Pana były góry).

Uznałem że warto zamieścić poniższy cytat Johana Huizinga:
" Każda epoka tęskni za jakimś piękniejszym światem"
______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
kermit
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 12 październik 2004 21:28      [zgłoszenie naruszenia]

fajny temat

arkadia hmmmm, oaza spokoju, szczescia, miejscem do którego chetnie bysmy uciekali moga byc poprostu nasze sny...
Nie mówie tutaj o snach zwykłych, ale o snach świadomuych LD. W takim śnie jesli juz ta sztuke opanujemy mozemy sobie stworzyc świat idealny (o ile człowiek moze cos takiego stworzyc), a jak nie idealny to napewno bardziej arkadyjski niz nasza codzienność

W sprawach przyziemnych to tak jak napisałes dla mnie arkadia (narazie w marzeniach) to własnie drewniany domek, gdzies w górach lub nad jeziorkiem, gdzies na uboczu, łądnie połozny gdzie mógłbym co jakis czas przyjeżdzac, sam lub ze znajomymi na kilka dni- zeby odleciec od rzeczywistosci

ale taka arkadia, moze byc przeciesz pokój, ładnie urzodzony, z odpowiednio dobranymi roslinami, aromatami, akwarium, muzyka- taki pokój relaksu i wyciszenia, pokój w którym moglibysmy odciąć sie od codzienności

 
Methos
 Wysłana - 13 październik 2004 11:05      [zgłoszenie naruszenia]

Arkadia... Raj.. Eden... dla mnie istnieje juz tylko jako wyrażenie słownikowe o znaczeniu prawie mitologicznym...
Choc wydaje mi się że w dzieisjzsych czaxach, mając naprawdę duuuzo pieniedzy mozna by sobie taką namiastke arkadii stworzyć.. gdzies na dziewczych nie skazonych "plagą ludzką" terenach... np.na wyspach otoczonyc laguną, mając obok siebie ukochane osoby i wszystko co potrzebne.

to tyle.. pozdrawiam

Ekspert -
 
AvP
 Wysłana - 13 październik 2004 18:00      [zgłoszenie naruszenia]

Dzięki za dotychczasowe wypowiedzi... teraz, pozwole sobie dodać coś od siebie:

Póki co arkadii na ziemi nie znalazłem... i wiem że nie znajde. Dla mnie pojęcie arkadyjskie obrazuje świat nierzeczywisty- nierealny. A ściślej pisząc metafizyczne miejsce którego żaden śmiertelnik nie ujrzał- miejsce gdzie odczuwałbym wielki spokój... oraz jakieś wrażenie euforii?

Odnosząc się do spraw przyziemnych, napisałem wcześniej iż w moim rozumowaniu "ziemska arkadia" nie istnieje- tak, to prawda. Jednak są miejsca/ rzeczy które dają jakieś odczucie raju, może niewielkiej formy ale jednak. Za takie miejsca uważam np. ocean oraz kosmos...
Ocean- ponieważ zaszokował mnie swoim "wewnętrznym" pięknem, natomiast kosmos- gdyż zawsze patrząc w gwiazdy wieczorem odczuwam chwile refleksji.
Odnośnie przykładu który podaje Kermit ( z tym pokojem urządzanym we własnym stylu)- heh, popieram...bardzo ciekawa wizja, lecz w moim rozumowaniu...to ucieczka na krótko : / jak wszystko inne tutaj- na ziemi. Jesteś przez pewien czas, przeżywasz chwile relaxu, błogiego odpoczynku od ludzi, a wracając- znowu pojawiają się troski, zmartwienia i problemy.
Również spostrzeżenie Methosa jest ciekawe...arkadia w rozumowaniu słownikowym- hmmm moim zdaniem ta "ziemska" napewno, ponieważ nie istnieje
Pozdrawiam.
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
kermit
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 13 październik 2004 19:35      [zgłoszenie naruszenia]

AvP faktycznie jest to krótke ucieczka, bo po wyjsciu z takiego pokoju wchodzimy w swia,t z którego uciekaliśmy, ale taka chwila odciecia mzoe zregenrowac nasze siły, dodac nam energi do dalszego działania

 
AvP
 Wysłana - 13 październik 2004 22:49      [zgłoszenie naruszenia]

Kermit, święta racja... taka ucieczka potrafi zregenerować siły, lecz energia ma to do siebie że szybko się kończy . Załóżmy, jesteś szczęśliwy, chociaż przez jakiś czas...wracasz do realnego życia i - wszystko jest tak jak kiedyś, nic nie uległo zmianie. Z czasem można żałować chwil upojenia których doświadczono- chociażby trwały tylko minute.
Niektórzy mogą napisać..."no i co z tego że wszystko się zmienia/ kończy? Należy żyć chwilą!" Hehm, oczywiśćie ale w takiej sytuacji jak rozumiana jest " CHWILA"? Doświadczamy jej w czasie teraźniejszym czy wspominamy dawne dobre dzieje? Bo nie oszukujmy się...arkadii tutaj nie ma. Tak przynajmniej ja do tego podchodze. Jeżeli występuje pewna cykliczność pomiędzy mitycznym szczęściem a szarą realnością... to nie jest "raj".

Aczkolwiek, jeżeli ktoś takiego stanu dostąpił a co lepsze- ciągle w nim trwa- cóż dodać? Wielki szacuneczek... mi się niestety nie udało. Dlatego nie wierze w "ziemską arkadie" a jedynie w jej cząstke- która jak wszystko na ziemi... musi przeminąć.

Pozdrawiam.
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
kermit
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 13 październik 2004 23:18      [zgłoszenie naruszenia]

pełni szczescia na ziemi raczej nie doznamy, bo tutaj zawsze sa jakies problemy, wieksze, mniejsze ale sa.
Jezeli ktos potrafi czerpac energie to mimo ze ona i tak kiedys uleci, to mozna ja wykorzystac, za nim sie skończy, choćby na ubarwienie tej szarej codzienności

 
AvP
 Wysłana - 14 październik 2004 11:53      [zgłoszenie naruszenia]

Zapewne- trzeba umieć ją wykorzystać .

A tak odnośnie tematu... nie zauważyliście czegoś charakterystycznego? Otóż, każdy z nas podaje miejsce które jest "niezależne"/ nienaruszone od ludzi- zazwyczaj w swoim "wymarzonym" raju jesteśmy sami bądź też z grupą bliskich nam osób. Z drugiej jednak strony, człowiek jest istotą społeczną, trzyma ( podobnie jak zwierzęta) się w grupie. Jak rozumiecie taki paradoks?
Pozdrawiam.
_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
Methos
 Wysłana - 14 październik 2004 13:18      [zgłoszenie naruszenia]

AVP dobre spostrzeżenie... ja arkadie nazwałem "miejscem nieskazonym ludzka plagą" (nowotworem).

Rzeczywiscie - im wiecej ludzi, tym wiecej zycia, tym wiecej punktów widzenia, tym wiecej pomysłów, a zarazem tym wiecej problemów, tym wiecej konfliktów... ale i tym mniej ... Arkadii

Choć z drugiej strony, nie uwazam zeby znów pustka wokół nas była arkadią (bo to prowadziłoby do monotoni i znudzenia i tez przerodziłoby sie na dłuższa metę w coś a'la "anty - arkadie")

Dlatego tez w moim opisie, wybrałem osoby najblizsze, gdzie znajomosc w obie strony jest juz tak bardzo "zaawansowana" ze wiele spraw jest wyjaśnianych bez słów, a wiekszosc konfliktów "umiera" juz w zalążku...

Co do samej arkadii - duchowej.. to myslę że można ją osiągnąć dopiero po osiągnięciu arkadii dla ciała...
mam nadzieję ze dobrze mnie zrozumieliście...

takie jest moje zdanie...

AVP Dałbym ci SOG za post ale juz dawałem i teraz nie wejdzie

Ekspert -
 
AvP
 Wysłana - 14 październik 2004 23:14      [zgłoszenie naruszenia]

I właśnie o to mi chodziło . Z jednej strony obecność człowieka niszczy wszystko a z drugiej - jest niezbędna by cokolwiek mogło "cieszyć". Dla mnie Paradoks...
Natomiast, "arkadia dla ciała" także jest ważna- na pewno w jakimś stopniu...nie wiem, ja rozumiem ją w następujący sposób: abyśmy byli szczęśliwi także i ciało musi sprawnie funkcjonować- powinno poza tym osiągnąć harmonię z własną " esencją". Barierą są oczywiście różnego rodzaju choróbska, które skutecznie( w mniejszym lub większym natężeniu) ograniczają osiągnięcie arkadii z własną "skorupą". Ale i tak ciało traktuje powierzchownie...ważne że jest- oby funkcjonowało sprawnie a unikniemy konfliktów.

A za soga thx. Odbijam. Może nie w sensie "materialnym" ale wiadomo o co chodzi. Liczy się że czyjeś poglądy odpowiadają/ są akceptowane przez odbiorców. I za to wielkie dzięki.
Pozdrawiam.

_______________________________
 
"Niszcz wrogów- łącz przyjemność z pożytecznym"

 
f_inka
 Wysłana - 15 październik 2004 15:55      [zgłoszenie naruszenia]

hmmm...zastanawiam sie nas tym od kilku dni i doszlam do dziwnych wniosków

nie potrafie wskazac takiej arkadii, jako miejsca na ziemi,w ktorym zawsze czuje sie dobrze niezaleznie od wszystkiego, jesli najpierw nie osiagne jej w sobie
niektore miejsca (przyroda itd) tylko mi w tym pomagaja ...


_______________________________
 

C S S M L
N D S M D

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 3 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Arkadia- miejsce ucieczki od codzienności

Strony: 1 2 3
 
Warto przeczytać: Świadkowie Jehowy | dzisiejsze społeczeństwo | Jak zmieniają się ludzie...? | Przysłowia Chińskie. | Zemsta a Wiara? | Jak byś się mógł urodzić ponownie | Natura człowieka | Autorytety ?? | Anthony de Mello | Cechy wspólne bogów | Experyment:Jasnowidz | Platon | "Prawo Kosmiczne" | Matka-Ziemia | Nierząd Sakralny | Huna - kilka słów... | zywy rap | postanowienia noworoczne | agencje pracy | testaviron | kurtka | król dopalaczy | żywy rap | pasja | przepowiednie | jak zrobić stena | agent | ronowicz | czarnulkaaa18 | dzien kobiet | chrupek | agresja | hube | chylamydia | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0