FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 21428 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Ateiści są bardziej inteligentni, niż wierzący 
[powiadom znajomego]    
Autor "Ateiści są bardziej inteligentni, niż wierzący"   
 
psyrel
 Wysłana - 24 marzec 2010 15:27      [zgłoszenie naruszenia]

@dragon7
to co moge zrobic to zasugerowac nadrobienie wiedzy ze statystyki, szczegolnie pojecia 'wariancji': [portalwiedzy.onet.pl/75866,,,,wariancja,haslo.html] czyli rozrzutu wartosci zmiennej, na ktorej prowadzone sa kalkulacje statystyczne.
Wnioski z badan oparte sa o kalkulacje matematyczne (zwane statystycznymi) a nie o wrazenia z patrzenia na przyklady.

To nie sa moje badania. Ja je referuje/cytuje. Nie zapominaj o mechanizmie peer-review (nie mylic z pay per view przed zgoda na publikacje takich badan. [en.wikipedia.org/wiki/Peer_review]

Mowisz o swoich obserwacjach z jednego badania, a pozniej kwestionujesz badania w ogole, pytajac 'po co promowac na sile takie wnioski z badan'.

I kiedy mowisz ze widzisz korelacje np z systemem spolecznym, czy moglbys podac wartosci dla tych korelacji co je widzisz zebysmy mogli ocenic ich sile? Poza tym jesli jestes w stanie policzyc korelacje tylko na podstawie patrzenia na cos, to jestes nieodkrytym geniuszem. Pomysl jak na tym zaczac zarabiac pieniadze.

Zmieniony przez - psyrel w dniu 2010-03-24 15:33:14

Zmieniony przez - psyrel w dniu 2010-03-24 15:34:25

Zmieniony przez - psyrel w dniu 2010-03-24 16:19:37
_______________________________
 
Miarą odwagi jest konfrontacja z własnymi lękami.

 
jdcho
 Wysłana - 24 marzec 2010 16:46      [zgłoszenie naruszenia]

@psyrel
Dzieki za linka przeczytam artykul i postaram sie do niego odniesc.

@kopt, widzisz znow sie unosisz, w dodatku robisz znow to o czym pisalem, czyli zarzucasz innym brak wiedzy, podczas gdy sam powolujesz sie na cos cos wg. ciebie jest proawda absolutna np. znasz osoby bedace buddystami i opierasz to co mowisz natym co one ci powiedzialy :/ Wyobraz sobie ze ja tez znam buddystow i powidzialy mi co innego, i co tak bedziemy rozmawiac co kto komu powiedzial? Powolales sie na abrahama odpowiedzialem, ze istnieje inny punkt widzenia, co w tym zlego?
Zarzucalem ci, ze przyczepiasz sie do innych mowiac ze nie maja wiedzy, pytasz gdzie? przeczytaj watek od poczatku...
Jesli chodzi o relacje wiary i wiedzy to owszem dokonales zalozenia ze wiara jest forma niewiedzy. I w takiej formie owszem masz racje. Jesli natomiast przyjmiesz inne zalozenie, patrz moj poprzednio post to niekoniecznie relacja wiary/wiedzy bedzie prezentowala sie tak jak ty to opisujesz.
Jesli chodzi i islamskiego terroryste to nie mam ochoty bawic sie w dzielenie wlosa na czworo i udowadnianie ze tak moze byc. Jesli sadzisz, ze tak nie moze byc to ok, sprawa jest tak marginalna, ze nie ma sesnu poswiecac jej wiecej miejsca.
Jesli chodzio religijnosc, to znow piszesz madre slowa, ale nie zakldasz ze istnieja rozne definicje tego slowa, mowisz ze operujemy na gruncie pewnych definicji, to prawda, to powinno byc. Jednak niejednokrotnie spotkalem sie z tym, ze mimo faktu istnienia definicji czegos, ludzie roznie rozumieja dana definicje i stad sie biora niestety problemy natury komunikacyjnej.
Posluze sie przykladem:
religijność - "religijność, postawa rel. indywidualnego człowieka lub grupy społ. manifestująca się na zewnątrz w określonych formach pobożności" definicja za PWN, jak widzac cecha religijnosci jest jej manifestacja zewnetrzna w okreslonych formach poboznosci...wiec nie dziw sie, ze sie nie rozumiemy. To ty wykorzystales termin religijnosc indywidualna i podciagnales pod niego teistow w zaden sposob nie proakykujacych religijnie :/
Dalej, zarzucasz mi (znow) ze czegos nie wiem (Gdybyś znał podstawy semantyki nie opowiadałbyś tak niemożebych głupot...), hmm, ciekawe, generalnie za duzo czasu poswiecasz na podwazaniu pewnych rzeczy napisanych przeze mnie niz nad faktycznymi konsekwencjami tego co zostalo powiedziane. Mowisz ze tutaj sie myle, zauwaz ze formalnie rzecz biorac mam do czynienia z dwoma przeciwnymi twierdzeniami, a nie twierdzeniem i jego brakiem...
Generalnie tona naszj rozmowy zmienil sie, w obecnej formie dyskusja nie jest juz dyskusja lecz przepychanka :/ Owszem preszkada mi twoj mentorski ton, poniewaz nie znasz mnie (i ja nie znam ciebie). Tak czy inaczej, ja jakos nie poczuwam sie do gloszenia jedynej prawdziwej wiedzy, ty jak widac tak.
Ponadto zarzucasz mi, ze okreslilem cie ateista, mowisz ze to bardziej skomplikowane, zapewne tak. Wrazenie takie odnioslem czytajac twoje wypowiedzi, wybacz, ale sa one w dosc ateistycznym tonie, Jesli sie myle i nie jestes ateista to przepraszam, jesli jednak nim jestes to zastanow sie czy nie jestes przypadkime kolejnym ateistycznym internetowym wojownikiem...
_______________________________
 
"...to by było na tyle..."

 
dragon7
 Wysłana - 24 marzec 2010 16:52      [zgłoszenie naruszenia]

Poza tym jesli jestes w stanie policzyc korelacje tylko na podstawie patrzenia na cos,

w statystyce wszystko sie robi po to, zeby na to patrzyć i porównywać. Liczby zamienia sie na wykresy wlasnie po to aby oko ( i umysł) mógl zobaczyc np. zależnosci. Problem w tym ze mowa u o zaleznosci tak cienkiej ze jej nie widac.Gdyby porownać dwie zaleznosci IQ od : wieku, predyspozycji genetycznych, kultury spolecznej, dostepu do edukacji to rola wiary lub braku wiary bedzie przy tym jak ziemia przy słoncu. Niewielka nic nie wnosząca roznica.
To ze ateistyczna szwecja osiaga taki sam wynik jak wyznaniowa i zacofana polska - a oba te kraje wyprzedza MONGOLIA - to nie wrazenie i kwestia rozrzutu zmiennych , tylko umiejetnosc czytania danych i ich interpretacji.
Dlatego juz sie denerwujesz i zwracasz uwage na to ze zaleznosc jest ukryta w calym szeregu liczb i "nieprzeliczonej ilosci badan gromadzonych od x generacji"

Znawca -
 
psyrel
 Wysłana - 24 marzec 2010 17:45      [zgłoszenie naruszenia]

Dragon7. Wybacz, ze sie unioslem :) jednak nie moge sie zgodzic na wnioskowanie na podstawie selektywnie wybranych przykladow.
Owszem dane zamienia sie na wykresy, zeby wyniki zwizualizowac, ale robi sie na to na danych wyjsciowych A NIE danych wejsciowych. Poza tym, wnioskow nie wyciaga sie na podstawie patrzenia na cos (np. hhhmmm mysle ze ten slupek na wykresie jest wystarczajaco wysoki zatem eureka!) tylko na podstawie ilosciowych progow dla danych statystycznych. Wiec zwiazek istnieje, dlatego, ze sila korelacji np. r Pearsona jest wyzsza niz 0.6 a prawdopodobienstwo wystapienia takiej zaleznosci przez przypadek 'p' jest nizsze niz 0.05 (czyli 5%).
Masz tutaj pole do popisu bo zbior danych na ktory patrzyles jest maly i masz tylko dwie zmienne. Ale zapraszam do podobnej analizy badan zrobionych na reprezentatywnej probie z populacji (1000 osob), gdzie zazwyczaj masz kilkanascie/kilkadziesiat lub wiecej zmiennych. Zycze powodzenia w przegladaniu takiego zbioru i wyciaganiu wnioskow na tej podstawie bez uzywania matematyki. Istnieje duze ryzyko ze wybierzesz arbitralnie kilka przykladow i na ich podstawie bedziesz wnioskowal.
Poza tym, wybierasz 3 kraje ze zbioru 137 i mowisz ze nie ma zaleznosci bo tutaj mam 3 przyklady. A dlaczego zignorowales reszte? A o czym mowi reszta? Nie chcesz wiedziec?

oczywiscie ze inteligencja moze silniej korelowac z innymi zmiennymi, tylko czego to dowodzi wg ciebie?

Uzywamy statystyki wlasnie zeby z kilku przykladow nie robic praw ogolnych. To tak jakby badac opor powietrza i na podstawie obserwacji, ze w komorze prozniowej oporu nie ma, wysnuc wniosek, ze opor powietrza nie istnieje. To jest analogia do wnioskowania ktore przedstawiasz.

Uwazam, ze argumenty ktore prezentujesz sa anegdotyczne i nie stanowia rzetelnego kontrargumentu dla wynikow statystycznych prezentowanych przez cytowane badania.

Poza tym, krytykujesz tylko jedno badanie. A co z reszta cytowana na blogu i wikipedii? Czy ich wyniki nia maja one znaczenia bo znalazles wariancje w jednym zbiorze danych?

Zmieniony przez - psyrel w dniu 2010-03-24 18:01:23

Zmieniony przez - psyrel w dniu 2010-03-24 18:09:18

Zmieniony przez - psyrel w dniu 2010-03-24 18:11:33
_______________________________
 
Miarą odwagi jest konfrontacja z własnymi lękami.

 
jdcho
 Wysłana - 24 marzec 2010 18:25      [zgłoszenie naruszenia]

@psyrel, przeczytalem ten artykul i w zasadzie czesc ktora nas interesuje czyli relacji inteligencja - IQ przedstawia tylko 2 stanowiska, Nyborga i Lynna.
Nyborg mówi: "I'm not saying that believing in God makes you dumber. My hypothesis is that people with a low intelligence are more easily drawn toward religions, which give answers that are certain, while people with a high intelligence are more skeptical" i musze stwierdzic, ze trudno mi krytykowac taki poglada poniewaz reczywiscie moze on byc prawdziwy. Czy jest to prawda, no coz, nie wiem. Z powyzszego cytatu wynika, ze efekt opisny powyzej jest hipoteza postawiona przez Nyborga, wiec moze byc prawdziwa lub falszywa. Tak czy inaczej uwazam ze jest to dosc elegancko przedstawiony mechanizm mogacy potwierdzac twoj wniosek.
Jesli chodzi o badania Lynna, to jak mowilem, zarzuty stawiane na portalu racjonalista w zasadzie oddaja moje watpliwosci, w skocie: mozliwy nieprecyzyjny pomiar inteligencji, zaleznosc inteligencji od dostepu do informacji (w tym do wyksztalcenia i nauki), etc...pozwole sobie skorzystac jeszcze z jednego komentarza ktory oddaje moje odczucia:
User: TyDraniu napisal:
"Korelacja rzędu 0.6 jest dość słaba (wskazuje na duży rozrzut wyników) i nie należy na jej podstawie wyciągać zbyt kategorycznych twierdzeń. Gdyby uwzględnić tylko kraje europejskie, korelacja wychodzi ok. 0.45. Ogólnie są to zależności typu hiperbolicznego, czyli najpierw średnie IQ rośnie bez żadnego udziału ateistów, po czym ilość ateistów rośnie gwałtownie, z minimalnym wzrostem IQ. Mając takie dane, nie ważyłbym się napisać takiego artykułu, z takim wnioskiem, jak zawarto w tytule."
To, ze pojawiaja sie takie badania jest super, naprawde ciesze sie ze badamy takie rzeczy, moja krytyka odnosie sie tak naprawde wlasnie do wnioskow, dla jednych przytoczone przez ciebie badania sa przkonuwujace natomiast dla mnie niestety nie. Jednoczesnie nie upieram sie, ze wniosek ktory jest tytulem tego posta jest calkowicie bledny, jesli w przyszlosi ukaza sie inne badania (a zapewne tak sie stanie) i rzeczywiscie mnie przekonaja to bardzo chetnie przyznam ci racje i sam bede dosc szczesliwy ze naukowcom udalo sie wyjasnic kolejny aspekt naszego zycia :)
Zauwaz, ze nikt (rozsadny) nie walczy juz z tym ze ziemia krazy dookola slonca. Jest to fakt. Jednak pojawiajace sie watpliwosci dotyczce taich badan sugeruja, ze dowody w nie sa za mocne. Ja lub inna osob moze miec podobne odczucia i poki te odczucia nie zostana skonforntowane z twardymi dowodami pozostaje mi byc sceptycznym. Zdaje sobie sprawe ze tego, ze niektorzy moga traktowac moj sceptycyzm jako rzecz glupia. Nic na to nie poradze, ale poki tacy "slepcy" jak ja istnieja, poty bedzie to zmuszalo osoby zaangazowane w badanie takich relacji do tworzenia i przeprowadzania coraz to dokladniejszych badan, ktore byc moze w koncy okaza sie na tyle przkonywujace, ze nikt nie bedzie watpil w to ze ateisci sa inteligentniejsi tak jak nie watpi sie w to ze ziemia krazy wokol slonca. pozdrawiam
_______________________________
 
"...to by było na tyle..."

 
kruchy5
 Wysłana - 24 marzec 2010 18:33      [zgłoszenie naruszenia]

Uzywamy statystyki wlasnie zeby z kilku przykladow nie robic praw ogolnych. To tak jakby badac opor powietrza i na podstawie obserwacji, ze w komorze prozniowej oporu nie ma, wysnuc wniosek, ze opor powietrza nie istnieje. To jest analogia do wnioskowania ktore przedstawiasz.


Jezeli już chodzi o analogie które tak naprawdę są adekwatne do wyników badań statystycznych to powyższa jest krystalicznie idealna.Statystyka to właśnie takie badanie układów w próżni.Bo jeżeli uwzględnić wpływ działających gazów czyli uprzedzeń,nieszczerości respondentów,subiektywnych ocen,naciągania wedle założeń i pomyłek interpretatorów to wyniki badań mogą być przez racjonalny umysł traktowane jedynie jako przyczynki do dalszych refleksji a nie jakieś dogmaty.

Specjalista -
 
kopt
Diabeł
 Wysłana - 25 marzec 2010 09:32      [zgłoszenie naruszenia]

Kruchy, nauka tym się różni od religii, że nie jest dogmatyczna. Jeśli ktoś przeprowadza nierzetelnie badania, musi liczyć się z tym, że ktoś przeprowadzi je rzetelnie i wdepcze go w glebę. Zważywszy, że światki poszczególnym nauk są stosunkowo małe i łatwo z nich wypaść, nikt sobie nie może pozwolić na taką autokompromitację. To jest właśnie mechanizm wewnętrznej weryfikacji.
_______________________________
 
[www.facebook.com/poprawskimagicalphotography]

Ekspert -
 
kasownick
 Wysłana - 25 marzec 2010 10:59      [zgłoszenie naruszenia]

Jeśli ktoś stawia się w miejscu boga, to musi w niego wierzyć. Trudno wskazać na obszar jego działania, nie wykazując, że jest tu ten bóg i rzeczywiście działa.


mylisz się Tadek - można się stawiać w miejsce boga dla korzyści, jakie daje to,że inni wierzą w to,że bóg istnieje.Postawić się w miejscu Boga może więc ktoś, kto nie wierzy w Boga- inaczej by nie zaryzykował zajmowania miejsca istoty hmmmm.. tak potężnej i wszechmocnej, oraz mściwej, jak to pokazuje biblia.
w miejsce Boga może więc podstawić się ateista.Lub politeista,co w przypadku uznawania wielości bogów nie ma żadnego znaczenia.
_______________________________
 
flectere si nequeo superos, Acheronta movebo

 
kasownick
 Wysłana - 25 marzec 2010 16:01      [zgłoszenie naruszenia]



Zważywszy, że światki poszczególnym nauk są stosunkowo małe i łatwo z nich wypaść, nikt sobie nie może pozwolić na taką autokompromitację. To jest właśnie mechanizm wewnętrznej weryfikacji.


utopia?



_______________________________
 
flectere si nequeo superos, Acheronta movebo

 
mamakopta
 Wysłana - 25 marzec 2010 20:49     
 Usunięta przez OloKK za naruszenie Pkt1 regulaminu forum.
[zgłoszenie naruszenia]

 
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 30 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Ateiści są bardziej inteligentni, niż wierzący

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
 
Warto przeczytać: Slaba psychika ;/ | Choroba... | Wart mnie niż półtora tysiąc złotych - bezcenna wiedza. | Czy ktoś już wystąpił z koscioła? | Brak wiary w siebie a medytacja | G. Berkely - obalenie jego tez, pomocy! | Podświadoma samotność | Dlaczego kościół katolicki przyczynia się do zachorowań na AIDS? | Mięso w piątek... | zdrada czy nie??? | psycholog w warszawie doradzcie gdzie? | Śmierć naturalna | cechy urzeczywistnienia | nauki Jana od Krzyża | ReligiaTV | Nowe badania religijności | youthful island | Kraków kluby | białe coś | mokra orgazm | lustrzanka | długość | pafiel koks | pafiel bierze | zdjęłA | pan stasio | coguar | Cougar | alkoholik | alkocholik | E60 530 xd | kukuł | znalaz em j | wojna wiatowa | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0