FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 19984 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Ateiści są bardziej inteligentni, niż wierzący 
[powiadom znajomego]    
Autor "Ateiści są bardziej inteligentni, niż wierzący"   
 
Cezi1987
 Wysłana - 13 kwiecień 2010 02:31      [zgłoszenie naruszenia]

Wchodzę tutaj rzadko,wypowiadam sie prawie wcale,ale to co napisał Kopt o celibacie to 100% racja.

Kościół przyciąga dewiantów/homosiów chodzi,o tą atmosferę,poza tym sporo kolesi,którym nie staje na widok kobiet,zostaje kościół(czytaj łatwe życie),bo co mają do roboty,a potem na widok spod pryszniców odkrywają swoje skłonności.

Generalnie raz był wywiad z gościem,który poszedł z powołania i okazało się ,że to banda gejów,którzy łapią za jaja i zmądrzał i...założył rodzinę.

Też wspóczuję tym 1% ludzi z powołaniem.Nie ma co odsetek homoseksualistów wsród księży jest największy spośród innych "zawodów"chyba dorównuje tylko kreatorom mody.

A dewiacje to inna sprawa,bardziej przyciąga niż kształtuje.

Zmieniony przez - Cezi1987 w dniu 2010-04-13 02:32:05

 
Jessica85
 Wysłana - 13 kwiecień 2010 21:40      [zgłoszenie naruszenia]

Pomijając kwestie mojej wiary lub jej braku, zastanawiam się nad celowością Twojej wypowiedzi.. Człowiek inteligentny nigdy nie posunąłby się to tak stereotypowego myślenia, że inteligencje może determinować pogląd.. Ile poglądów tyle racji.. Nie ma jednej prawdy.. Wszystko jest wyłącznie subiektywne.. Inteligencja również podpowiada, żeby na ślepo nie wierzyć w pierwszy przeczytany artykuł, bo gwarantuje, że w sieci znajdziesz również takie wyniki badań, które dowodziłby wprost przeciwnie..

 
kasownick
 Wysłana - 30 kwiecień 2010 10:29      [zgłoszenie naruszenia]

wspólną cechą ateistów i ludzi religijnych jest przekonanie o wyższości własnych poglądów zdeterminowanych stereotypowym myśleniem i wyobrażeniem świata.Taki stosunek do świata kategoryzuje pojęcie świata i ogranicza inteligencję do poglądu.Nie można powiedzieć,że wszystko jest subiektywne- racja jest uzależniona od okoliczności i miejsca i jest różna od racji w innych okolicznościach, miejscu i stanu umysłu.
hej- jak mawiał Kwiczoł.
_______________________________
 
flectere si nequeo superos, Acheronta movebo

 
krzycho33
 Wysłana - 8 czerwiec 2010 14:58      [zgłoszenie naruszenia]

wielu ludzi bardzo inteligentnych wierzyło w Boga lub Bogów; Einstein np. był panteistą, nie przyznawał się do żadnej z religii, Boga traktował jako Siłę stojącą za doskonałością Świata. Mam podobny pogląd, choć idący bardziej w kierunku henoteizmu, zakładającego że Najwyższy Bóg może się przejawiać pod dowolną liczbą postaci, z których największą dla nas dostępną jest Wszechświat, jaki widzimy; innymi mogą być postaci różnych Bóstw, Duchów opiekuńczych, mędrców, proroków, nauczycieli, itd.

 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 8 czerwiec 2010 15:28      [zgłoszenie naruszenia]

Einstein był ateistą przecież.
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 8 czerwiec 2010 16:00      [zgłoszenie naruszenia]

Nie byl, wierzyl w sile wyzsza, ale nie w religie. Nawet sa cytaty, gdzie krytykuje ludzi, ktorzy ie wierza w ogole. A to co to pogladow Einsteina:


W kwestii istnienia Boga zajmuję stanowisko agnostyka. Jestem przekonany, że aby uświadomić sobie zasadnicze znaczenie zasad moralnych w czynieniu naszego życia lepszym i szlachetniejszym, nie musimy odwoływać się do idei osobowego prawodawcy, zwłaszcza takiego, który karze i nagradza.



Nie próbuję wyobrazić sobie Boga; wystarcza mi odczucie potęgi i majestatu przyrody, o tyle, o ile możemy ją poznać za pośrednictwem naszych niedoskonałych zmysłów.



Nie wierzę w osobowego Boga i zawsze otwarcie się do tego przyznawałem. Gdybym musiał jednak znaleźć w sobie coś, co miałoby aspekt religijny, to byłaby to bezgraniczna fascynacja strukturą świata, jaką ukazuje nam nauka.



Przy wpajaniu ludziom tego, co moralnie słuszne, kaznodzieje powinni zdobyć się na odwagę i odrzucić doktrynę osobowego Boga, to znaczy nie powoływać się dłużej na owo źródło strachu i nadziei, dzięki któremu w przeszłości kapłani skupiali w swych rękach tak ogromną władzę.

Zmieniony przez - Klejcun w dniu 2010-06-08 16:07:56
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

 
SgrA
 Wysłana - 8 czerwiec 2010 16:37      [zgłoszenie naruszenia]

Ile poglądów tyle racji.. Nie ma jednej prawdy.. Wszystko jest wyłącznie subiektywne.. I

Co za idiotyczny relatywizm. Ależ jest jedna prawda, albo coś jest prawdą albo nie. Nie istnieje coś takiego jak prawda subiektywna.

Gdyby jakieś plemię wierzyło, że księżyc to wielki balon to nie znaczy, że ich prawda jest równoważna i tak samo prawdziwa jak ta, że księżyc jest skalistym ciałem niebieskim. Wiemy to bo chodziliśmy po księżycu. A więc to my mamy rację a plemię wierzy w bzdurę.

Wiemy, że człowiek wyewoluował i pod względem taksonomicznym jest małpą. Ta prawda nie jest równoważna z głupiutka historyjką z Księgi Rodzaju. I nie możesz sobie wybierać co dla ciebie będzie prawdą. Wybierając Adama i Ewę stajesz się ignorantem.

Podobnie jest z Bogiem albo jest albo go nie ma. Również ze wszystkich istniejących religii tylko maksymalnie jedna może być prawdziwa (albo żadna) a reszta to wymysły. Dlatego myślę, że dobrym pomysłem jest wprowadzić do szkół religioznawstwo zamiast religii i uświadomić dzieci, że nie wszystkie mogą być prawdziwe i cała masa ludzi wierzy w brednie.

Zmieniony przez - SgrA w dniu 2010-06-08 16:37:40
_______________________________
 
"Biorąc do ręki jakiś tom, traktujący np. o teologii albo szkolnej metafizyce, zapytujemy:
Czy zawiera jakieś rozumowanie abstrakcyjne dotyczące wielkości lub liczby? Nie. Czy zawiera jakieś
oparte na doświadczeniu rozumowanie dotyczące faktów i istnienia? Nie. A więc w ogień z nim,
albowiem nie może zawierać nic prócz sofisterii i złudzeń!"

Znawca -
 
krzycho33
 Wysłana - 8 czerwiec 2010 22:50      [zgłoszenie naruszenia]

Podobnie jest z Bogiem albo jest albo go nie ma. Również ze wszystkich istniejących religii tylko maksymalnie jedna może być prawdziwa (albo żadna) a reszta to wymysły.

No właśnie; może być tak, że żadna nie jest prawdziwa, a Bóg istnieje i jest zupełnie inny, niż to religie przedstawiają. Poza tym nie wszystkie religie się wykluczają, np. judaizm, chrześcijaństwo i islam mają część wspólną (abrahamiczny monoteizm), są natomiast niezgodne z religiami politeistycznymi. Z hinduizmem też, ale ich częścią wspólną będzie wiara w Boga Najwyższego, choć hinduizm inaczej Go przedstawia.

Religie politeistyczne również mają wspólny rdzeń - politeizm, czyli wiara w wiele Bóstw (Bogów, Bogiń, Duchów, itp) i również się wzajemnie nie wykluczają. Wykluczają się natomiast z monoteistycznymi w kwestii wyłączności jednego Boga, choć niektóre z nich uważają, że istnieje Najwyższy przejawiający się w postaci wielu Bóstw (henoteizm).

Jeśli chodzi o politeizmy, to np. jeżeli istnieje Bóg Gromowładny, to wśród Słowian może być On znany jako Perun, wśród Germanów jako Thor czy Donnar, wśród innych ludów jeszcze inaczej. Osobiście uważam, że religie politeistyczne mają sporo racji, bo w końcu istnieją siły, które reprezentują w nich Bogowie; nikt nie ma wątpliwości co do istnienia elektryczności (bóstwa gromowładne),

Słońca i sił jądrowych (bóstwa solarne), itp. To, czy za tymi siłami stoją jakieś byty duchowe, czy nie, to już tylko kwestia wiary; oczywiście nikt nie twierdzi dziś, że np. Perun to facet z piorunem w ręku, współcześni rodzimowiercy słowiańscy (są tacy, jest ich całkiem sporo) utożsamiają Go z siłami elektrycznymi (zwłaszcza panteiści z ruchu przedwojennej Zadrugi, obecnie działający np. w ramach związku "Zrzeszenie Wiary Rodzimej" czyli popularnie RW), niektórzy dodatkowo wierzą w istnienie bytu duchowego, który w naszym świecie przejawia się jako te siły, itd.
zobaczcie np.
[http://www.rkp.w.activ.pl]
[http://www.rodzimawiara.org.pl]

Podobnie np. germańscy poganie wyznający Asatru czy Odynizm i wierzący w Thora. Ciekawie wyjaśniają to asatryjczycy z The Troth ( [thetroth.org/] ) i odyniści z Odinic Rite ([www.odinic-rite.org]).
Wreszcie, politeizm może obejmować nawet bóstwa uważane przez swoich wyznawców za Boga Najwyższego, przykładowo rodzimowierca słowiański, asatryjczyk czy hellenista nie musi negować istnienia istoty znanej jako Jahwe Elohim czy też Trójca Święta (IHWH/Jezus/Duch Święty), ale będzie uważał Ją za jedno z wielu Bóstw czy grup Bóstw.

Tak czy inaczej, Bóg czy Bogowie mogą być zupełnie inni, niż to opisują religie; doktryny mogą być sprzeczne, natomiast Siły Wyższe mogą sobie kpić z naszej logiki :)

Co do relatywizmu to zgoda, chociaż z drugiej strony, co jeżeli obiektywna rzeczywistość jest taka, że każdy z nas swoimi myślami i oczekiwaniami tworzy własny świat, np. świat duchowy? Wtedy te światy nie będą takie same dla wszystkich. Chrześcijanin pójdzie do Nieba lub Piekła, Asatryjczyk do Walhalli, Hinduista reinkarnuje, Ateista po prostu przestanie istnieć, itd. Oczywiście to również nie jest relatywizm, bo obiektywną prawdą będzie wtedy rzeczywistość... hmmm, zindywidualizowana dla każdego.
Może też oczywiście być tak, że żadnego Boga czy Bogów nie ma, ale cięzko Mi uwierzyć w taką wersję. Choćby dlatego, że skoro my istniejemy, to istnieją siły zdolne tworzyć życie - co nie znaczy, że jest to osobowy Bóg, raczej siły Natury.


Dlatego myślę, że dobrym pomysłem jest wprowadzić do szkół religioznawstwo zamiast religii i uświadomić dzieci, że nie wszystkie mogą być prawdziwe i cała masa ludzi wierzy w brednie.


A to całkowita racja. Nauczanie religii powinno być kwestią rodziców i związku wyznaniowego, a nie szkoły. Szkoła publiczna powinna być ŚWIECKA, prywatna lub prowadzona przez związek wyznaniowy - niekoniecznie.
Przy okazji - niedługo (21. czerwca) Kupała, dawne słowiańskie święto związane z Letnim Przesileniem... Większość rodzimowierców świętuje w weekend (19-20), z powodów oczywistych (większość pracuje albo się uczy).

Zmieniony przez - krzycho33 w dniu 2010-06-08 22:57:33

Zmieniony przez - krzycho33 w dniu 2010-06-08 23:07:38

 
Vell
 Wysłana - 12 czerwiec 2010 23:17      [zgłoszenie naruszenia]

Nie wiem czy tu chodzi o inteligencje (nawiazujac tak ogolnie do tematu) , generalnie mozna by sugerowac ze sa mocniejsi psychicznie , nie boja sie zyc na wlasny rachunek . Mam nadzieje ze rozumiecie o co mi chodzi .
_______________________________
 


Nihil curo de ista tua stulta superstitione.

 
yetmiyor
 Wysłana - 17 czerwiec 2010 19:27      [zgłoszenie naruszenia]

ateisci są tak samo inteligentni jak i wierzący
Np. w takiej Polsce wiekszość jest wychowywana po katolicku i wiele osób przestaje chodzic do koscioła po opuszeczeniu rodzinnego gniazda czy wczesniej.Ale w Boga wierzyc nie przestaje.

Jak sobie czasem dyskutuje z takimi prawdziwymi katolikami,(bo ci co chodzą z przyzwyczajenia czy ze strachu przed piekłem to juz inna działka)to dochodze do wniosku, ze oni zdaja sobie sprawe, ze wiele kwestii wzajemnie sobie przeczy, lecz interpretuja to jako-niemoznosc 100% zrozumienia przekazu Boga. Odrzucaja samodzielna interpretacje Biblii, bo wierza że duchowni to osoby natchnione, które lepiej rozumieja PŚ.Twierdzą, ze na tym własnie polega wiara(i maja racje), ze nie trzeba znac całej prawdy- bo wtedy to juz nie jest wiara, tylko wiedza.

ateisci uwazaja, ze logika odrzuca istnienie Boga...a wierzacy- że logika nie jest w stanie ogranac Boga, dlatego nalezy go pojmowac duchowo.

Róznica miedzy ateistami a wierzącymi jest taka, ze ateista stawia intelekt na pierwszym miejscu,a wierzacy na drugim, intelekt dobry na poznawanie rzeczy materialnych, ale nie niematerialnych...

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 30 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Ateiści są bardziej inteligentni, niż wierzący

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30
 
Warto przeczytać: Piekło, Niebo, Czyściec.... | filozofia walki ? | Kodeks Galaktyczny | Filozofowie | Kim jest Mefistofeles?. | CZEMU ??? | OPIEKA NAD FILOZOFIĄ - nowy mod | Za odpust - studniówka %-) | Propozycja nie do odrzucenia :D | (?) Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal (?) | Asatru czyli Neopogaństwo Nordyckie | Dragi | Zen, Japonia, Samurajowie ;) | Swiąteczne życzenia | dół | O zdobywaniu bogactwa... :) | seksowne ciotki | interia | interia otworz | brat z siostra sex | joanna przetakiewicz | Briana Banks | nikki 86 | noc poślubna | penis przy pochwie | dotyk mokrego penisa pochwy | scorpio | Seks w klasie | MAGDALENA MROCZKIEWICZ | kasia łoska ostrowska | młodsza siostra | pragi | syn i mama | ciotka nago | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0