FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 5992 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
CIERPIENIE 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "CIERPIENIE"   
 
Tadeknorek
Rezus Chytrus
 Wysłana - 14 marzec 2008 17:31        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Cierpienie, a życie człowieka? Cóż to z pewnością dwa nieodłączne elementy. Cierpienie dotyka każdego bez wyjątku, a jest ono różne i powstaje z różnorakich powodów. Jej główne źródło to nasza drapieżna natura, tłumaczona przez teologów ingerencją diabła, a przez naukowców równie bezlitosnymi prawami przyrody. W moim przekonaniu orężem przeciwko cierpieniu jest to samo, co stanowi broń w walce z ignorancją i głupotą- chodzi o racjonalizm, za pomocą którego możemy zaobserwować sedno cierpień. Rywalizacja widoczna na każdym niemal kroku nie jest niczym złym, jeśli potraktuje się ją jako grę, w której wygrywa lepszy, czyli pracujący i stający się sprawniejszy w danej dziedzinie. Głównym kluczem do radzenia sobie z cierpieniami, które już nas dotknęły, bądź mogą dotknąć jest świadomość własnej wartości, talentów i ulokowanie swojej aktywności w osiąganiu celów związanych z talentami. Wtedy zauważamy, że działania mające przysporzyć nam cierpienia wynikają czasem z lenistwa, a przede wszystkim z niemożności innych ludzi osiągnięcia sukcesu i co za tym idzie- frustracji oraz zazdrości. Oczywiście, udowadnianie komuś jego głupoty mija się z celem, gdy ktoś mimo owej głupoty nie próbuje się wywyższać i poniżać nas w oczach innych. Gdy jednak mamy do czynienia z grupą osób ograniczonych intelektualnie i dwoma nieco bardziej sprytnymi cwaniakami (czy to w szkole, czy w pracy) próbujących czynić nas malutkimi z powodu własnej wypaczonej mentalności, należałoby odwdzięczyć się słowem, a po pewnym czasie czynami, które jednoznacznie wyprowadzą takich cymbałów z błędu.
Cały czas mówimy o cierpieniu- to problem mimo wszystko trochę bardziej złożony. Niektórzy cierpią przez swój zły stan zdrowia i fakt, że czują się zupełnie nieprzydatni. Pewni ludzie bardzo cierpią, gdy czują się pod jakimś względem inni i wpadają w kompleksy. Są też takie osoby, które posiadają bardzo silną psychikę i osobowość, dzięki czemu są uodpornione na złośliwe krytyki i jedynym możliwym cierpieniem będzie dla nich cierpienie fizyczne. Taka postawa to natomiast skutek wysokiej inteligencji i treningu racjonalizmu, o czym pisałem wcześniej. Nie da się jednak ukryć, że każdy człowiek cierpi, jeden częściej, inny rzadziej i każdy swoje cierpienie chciałby uśmierzyć. To przecież naturalne- często słyszymy mądre porady, takie jak: "szybko podnieś się po upadku, a nie kładź się do trumny". Życie w społeczeństwie wymaga od każdego jego członka wysiłku, a na dodatek każdy znajduje się pod naporem wielu opinii. Dla myślącej osoby prostym wydaje się, że plotki to bajki, którymi nie należy się przejmować, ale w zetknięciu się z nimi często wykazuje lęk. Czasami trudno nawet odeprzeć atak wielu bzdurnych, całkowicie niesłusznych oskarżeń, gdyż po wybuchu emocji można sobie jeszcze bardziej zrazić towarzystwo, w którym się obcuje, a chęć bycia akceptowanym występuje u każdego. Pomaga tu ćwiczenie asertywności, jako pochodnej rozsądku- jeżeli cały czas mamy świadomość powodu głupich docinek, żadna nie wywołuje w nas negatywnych emocji, a nawet jeśli coś się pojawia, można na poczekaniu odpowiadać na zaczepki. Potrzeba do takich posunięć pewnej dozy odwagi, której nie można traktować jako pychy. Człowiek, który nie posiada tej odwagi i który staje się ofiarą nagonki cierpi tym bardziej, jeśli z wyglądu nie przypomina anioła, a większość ludu uwielbia seriale brazylijskie, w których od razu widać, kto jest "be", a kto "och i ach". Często dzieje się tak, że to samo zdarzenie u jednego człowieka może wzbudzić cierpienie, a drugiego wcale nie wzruszy, bo jest kwestią aspiracji danej osoby. Fakt, który mówi, że każdy problem ma rozwiązanie daje jeszcze nadzieje komuś, kto cierpi, ale istnieje np. lenistwo, które blokuje możliwości- z tym trzeba walczyć- gdy wygramy z lenistwem, wygramy także z cierpieniem. Wiele osób, którym nagromadziło się sporo cierpień wpada w depresję. Tacy ludzie często powtarzają, że cały świat jest głupi, a życie to jedno, wielkie cierpienie. To nie świat jest jednak okrutny, ale ludzie, a żeby życie przestało być cierpieniem, powinno się spojrzeć na nie nie jak na problem, ale wyzwanie. W pokonywaniu cierpień przydatny jest po prostu zdrowy rozsądek, którego deficyt jest dziś niestety coraz bardziej widoczny. Cierpienie zazwyczaj spowodowane jest głupim, stereotypowym myśleniem większości, która bezmyślnie łapie wzorce z mediów i bez ułożonej hierarchii wartości znajduje sobie ofiary, aby się dowartościować. Można podać parę przykładów częstych, choć niepoważnych zarzutów, które potrafią przysporzyć cierpienia. Oto one:
. jesteś kujonem!
. jesteś donosicielem!
. jesteś filozofem!
Zastanówmy się nad kujonem. Któż to taki, ten kujon? To pewnie ten, który dostaje same piątki z wszystkich przedmiotów. Wygląda na to, że chce mieć w przyszłości dobrze płatny zawód. Czy to złe? Oczywiście, że nie! O co więc chodzi z tym kujonem? Niewiadomo. A kim jest donosiciel? Ten, który donosi na dobrego kumpla, o czym kumpel nie wie, za co donoszący otrzymuje korzyść, a jego kumpel "kopa", czy ten, który skarży się na kogoś, kto się nad nim znęca? Ludziom często trudno jest rozróżnić takie kwestie, ale to objaw głupoty, a idiotami przejmować się nie wolno. Filozofami nazywa się natomiast takie osoby, które po prostu głębiej myślą i nie przyjmują wszystkiego, co dominuje w społeczeństwie za dobrą monetę. To ostatni przykład opinii, przez którą można cierpieć niesłusznie. Istnieją zapewne inne i wszystkie bez wątpienia są rezultatem ciemnoty.
Żeby zminimalizować cierpienie można pić, lub zażywać narkotyki, ale wyżej wspomniany rozsądek powinien odmówić podobnych czynności, ponieważ prowadzą one nieuchronnie ku destrukcji. Cierpienia oczywiście w pełni uniknąć się nie da- często cierpi się choćby dlatego, że kocha się pewną osobę, ale miłość ta pozostaje nieodwzajemniona- trudno wtedy nie cierpieć, aczkolwiek najczęściej dochodzimy do wniosku, że miłość nie mogła zrodzić się z powodu małej osobowości osoby pokochanej przez nas powierzchownie, która okazała się niewarta naszej miłości i starań.
Aby zniszczyć cierpienie trzeba zmienić swoje podejście do życia, gdyż jak już zauważyliśmy- te dwa elementy są ze sobą ściśle powiązane. Odpowiednia postawa to klucz. Skoro cierpienie jest niemile kojarzone, próbuje się je zwalczać, podobnie, jak sprząta się dom, choć i tak po jakimś czasie robi się bałagan. Wiemy, że możemy być ofiarami popularnych chorób, co nie znaczy, że nie zapobiegamy im i nie leczymy; przykłady możemy mnożyć w nieskończoność, gdy nasz umysł jest równie płodny, co facet w sile wieku. Cierpienie nie powinno budzić w człowieku pokory, ale przekorę. Ten, kto jest w dołku przegrywa, a ten, kto się cieszy, wygrywa- rzecz jasna, jeśli radość ta nie jest pozorna i udawana. Życie to bowiem rywalizacja i nie da się jej ominąć. Śmierć stanowi istotny odpoczynek, ale życie to w 90% zmiany, hałas i wyścig. My, ludzie powinniśmy wziąść w nim udział, zachowując te wartości, które powinny zagwarantować ład na tym świecie. Nie można liczyć na to, że cierpienie nas ominie, ale nikt z nas nie powinien poddawać się cierpieniu. Taki pogląd panował w średniowieczu, epoce ciemnoty, ale prowadził tylko do wyniszczenia ciała i osobowości. Jasnym jest, że cierpienie jest czymś złym, a przyjemność czymś dobrym- zależy jedynie w jaki sposób chcemy wykaraskać się z cierpienia i w jaki sposób dojść do przyjemności. Innymi słowy- przyjemność jest zła tylko wtedy, gdy chcąc ją osiągnąć zadajemy komuś cierpienie. Wmawiając sobie ascezę, krzywdzimy siebie i innych, gdyż zatruwamy własny umysł przesądami, a taki umysł ocenia każdy przejaw rzeczywistej wolności jako pierwszy stopień do piekła.

______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 14 marzec 2008 18:27      [zgłoszenie naruszenia]

nie moglbys tego strescic do głownych mysli? analiza jest dobra ale przydało by sie troche syntezy zeby wiedziec tak ogolnie co masz na mysli a nie tylko "dziergasz" spostrzezenia

Znawca -
 
Salomo
 Wysłana - 14 marzec 2008 19:51      [zgłoszenie naruszenia]

Niech stracę, masz soga.
Genialnie napisane, wyedukowany przedstawiciel gatunku.
_______________________________
 
Nie bij żyda, żyd się przyda!. %-)

 
Tadeknorek
Rezus Chytrus
 Wysłana - 14 marzec 2008 20:09      [zgłoszenie naruszenia]

Nic nie tracisz, ale dzięki
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
Pan Śmierć
BARON
 Wysłana - 14 marzec 2008 20:10      [zgłoszenie naruszenia]

Akapity znacznie by ułatwiły czytanie
_______________________________
 
AD ANCALES, PLEBES!!!! EGO SUM BARON!!!
Veni, Vidi, Banni!%-)
Mafia znających łacinę%-)Baron wszystkich działów%-)
Rada Jedenastu i Inso 2009

Specjalista -
 
Tadeknorek
Rezus Chytrus
 Wysłana - 14 marzec 2008 20:14      [zgłoszenie naruszenia]

też tak myślę, za co przepraszam i postanawiam poprawę.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 14 marzec 2008 20:17      [zgłoszenie naruszenia]

no w sumie ladne wypracowanie. Bardzo skrupulatna analiza banału


ps. chvjowo z syntezą tj umiejetnoscią kojarznia faktow na wyzszym pozimoe (dziergane spostrzezenia z zycia "a bo mnie koledzy przezywali w szkole kujonem itp")

Zmieniony przez - dragon7 w dniu 2008-03-14 20:20:24

Znawca -
 
Tadeknorek
Rezus Chytrus
 Wysłana - 14 marzec 2008 21:10      [zgłoszenie naruszenia]

No, dzięki nie zrozumieniu tego banału niejeden pieprzy sobie życie i właśnie cierpi, zupełnie niepotrzebnie. Kojarzenie jest wystarczające, a sprowadzanie tego do problemu kujona pokazuje, że nie przeczytałeś całego postu.

P.S. Ostatnie akapity postu mogą ci wiele wyjaśnić jak zapatruję się na "misję" cierpienia

Zmieniony przez - Tadeknorek w dniu 2008-03-14 21:12:23
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 14 marzec 2008 22:33      [zgłoszenie naruszenia]

rozumiem ze zracjonalizowanie pewnych odruchow ktore prowadzą do cierpienia (tu banalnego :przyklad tego kujonka czy donosiciela)
wprowadzenie asertywnosci moze pomoc i zgadzam sie z tym ze jest to dobry początek pracy nad sobą.

Odniesienie do religii oczywiste ale nawiązujesz do ascezy ktora jest tak naprawde na dzisiejsze czasy marginalna i dotyczy tylko nielicznych. Zachęcanie do hedonizmu nie jest potrzebne ani ateistom ani np. katolikom bo obie te grupy chętnie korzystają z dobrodziejstw zycia. Ale czy to wyczerpuje motyw cierpienia?

Znawca -
 
Tadeknorek
Rezus Chytrus
 Wysłana - 14 marzec 2008 22:49      [zgłoszenie naruszenia]

No wiesz, jak masz jakieś inne ciekawe przemyślenia, podziel się.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 15 marzec 2008 00:03      [zgłoszenie naruszenia]

przypuscmy ze uczestniczysz w wypadku samochodowym - nie z twojej winy (po prostu losowa opcja) wychodzisz cało poza tym ze masz zlamany kręgoslup i reszte zycia spedzisz na wozku inwalidzkim - masz dajmy na to 20 lat i kórwa cale zycie przed tobą nie? co bys doradzil komus takiemu? asertywnosc? zeby sie powiesil czy racjonalnie wykorzystał swoją ułomnosc. Fakt prawa natury są bezlitosne. A co z tymi dzieciakiami ktorych rodzice giną - pozniej mają blizne psychiczna na cale zycie. Co z ludzmi ktorzy mieli pecha urodzic sie w jakichs slumsach, lub z patologicznych rodzin i w sumie czy to ich wybor ze konczą jako złodzieje , prostytutki, naromani? co powiesz na to ze co roku prawie mln ludzi popelnia samobojstwo? Sam widzisz ze cierpienia młodego kujona moga byc niczym w porownaniu z calym zestawem jaki nam zapodaje --> prawa przyrody , cywilizacja , przypadek. Przypadkowo moze jakas komórka u ciebie zacząc mutować - i po latach odkryjesz ze masz raka chociaz nie paliles nie piles i byles za***iscie racjonalny ! a tu nagle taki pech.. jak to wytlumaczyc?

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 8 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

CIERPIENIE

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8
 
Warto przeczytać: Rozmawiam z kims kto ma depresje... | Nowo ukrzyżowani | PŁACZ... nad sobą czy za nim ??? | KINDERSZTUBA ? | Benedykt XVI zmienił strategię wobec islamu | Dobre | wicca | o kościele i jego paranojach | Papieże - bogowie Edenu. | Uczniowie szatana | Myślisz nie tylko mózgiem!!! | Wiara, Ateizm, Agnostycyzm, Powątpiewanie | Eschatologia dzisiaj | ascetyzm i inne dziwne sposoby rozowoju..... | Dylemat pustelnika | Filozofie religii świata w pigułce | mad men | wyglA .d | transport międzynarodowy | gabriela spanic | 2 DJ's Live Mix (second round) | 2 DJ s Live Mix second round | Marooda | 2 DJ s Live Mix second round | michel100 | filanajnen | natalia siwiec ckm | szpadyzor | biseksualny | zmarszczka | peep show | nerwica | ten pierwszy jest userem | userem | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0