FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 6757 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
CZY TO MA SENS???? 
[powiadom znajomego]    
Autor "CZY TO MA SENS????"   
 
YAMMAZEN
 Wysłana - 9 grudzień 2004 20:50        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Przejde od razu do rzeczy.Obecnie nie mam dziewczyny i pracuje w pewnym urzedzie. Jakies trzy tygodnie temu zostala zatrudniona pewna dziewczyna.Jest bardzo ladna, mila i co najwazniejsze bardzo pociagajace. Niestety jest zareczona-w kwietniu ma byc slub-i ma 2-letnie dziecko(ojcem dziecka jest jej narzeczony). Na poczatku oprocz zwyklych tam rozmow nic miedzy nami nie bylo-wlasciwie to moge napisac ,ze ja polubilem ja od razu.
No ale wiecie-zareczona-wiec nie ma sensu jakos specjalnie sie angazowac.
Pewnego wieczoru musialem zostac dluzej w pracy-tak sie zlozylo ze ona i jeszcze jeden pracownik tez. I wlasnie on wpadl na pomysl zeby pojsc do jakiegos baru po pracy. Wszyscy na to przystalismy i ok.21 poszlismy na piwo. Juz po pierwszym piwie zauwazylem ze ta dziewczyna zaczyna sie do mnie przystawiac. Ja oczywiscie nie mialem nic przeciwko temu. Kolega, ktory byl razem z nami tylko sie patrzyl-zreszta jest on raczej niesmialy,nieprzyzwyczajony do tozarzystwa,ale od jakiegos czasu zazal regularnie chodzic do barow.To tak na marginesie. No wiec siedzimy w tym barze, pijemy kolejne browary, i bo jednego z nich nasza nowe pracownice zrzucila jakas tabletke.Wlasciwie kazdy dobrze sie bawil wiec nie chcialem psuc milej atmosfery i nawet nie pytalem co to jest. Nic tez nie poczulem po wypiciu tego piwa. Bylo 2 nad rane,my jako ostatni klienci musielismy opuscic bar.Ale dziewczyna miala ochote cos jeszcze zrobic-moze jakic inny bar, moze tylko kupic pare piw i wypic w samochodzie? Wybralismy druga opcje. Bylismy wstawieni ale wlasciwie nie bylismy kompletnie pijani. Dodam jeszcze ze kolega(nie moglem sie tego doczekac) musial pojechac do domu wiec zostalem tylko ja i moja kolezanka. No i wtedy w samochodzie nagle stalem sie bardzo napalony. Ona chyba tez. Zaczelismy sie calowac. Bardzo namietnie zreszta. Ona nie stawiala zadnego oporu gdy moje rece wedrowaly po calym jej ciele. I gdy juz miala dochodzic...zadzwonila jej komorka...to byl jej narzeczony. Od razu przestalismy robic to co sprawialo nam tyle przyjemnosci. Ona powiedziala, ze musi juz jechac do domu,ze miala swietna zabawe i...do jutra.Ja tlumaczylem jej cale zachowanie tym,ze troche wypila. No ale chyba jednak sie mylilem.
Po kilku dniach w pracy Klaudia(dajmy jej jakies imie)zapytala sie czy nie mam ochoty wyjsc z nia znowu na piwo po pracy. No co ja moglem odpowiedziec-pewnie,swietny pomysl. Poszlismy tylko we dwoje. Rozmawialismy na rozne tematy , ktore nas wyraznie zblizyly do siebie. Bylo naprawde super. Po zamknieciu baru(znowu osstatni klienci:))zaczelismy robic to na czym skonczylismy ostatnim razem. Tym razem sprawy zaszly znacznie dalej.Uprawialismy seks moze przez dwie godziny-ciagle bylismy niewyzyci, niezaspokojeni. Pozegnalismy sie jak prawdziwi kochankowie. Nastepnego dnia-wczoraj(8grudnia)-rozmawialismy o tym i niczego oboje nie zalowalismy.
I teraz pytanie.Cy to ma sens. Klaudia wychodzi za maz.Ma dziecko.Ale po tym co sie stalo jestem przekonany ze czuje do mnie cos wiecej. W tej chwili nie jestem w stanie okreslic co to jest. CZy jest sens kontynuowac to co daje nam tyle przyjemnosci czy raczej przychamowac az sprawy zajda za daleko.Dodam jeszcze ze nie mieszkam w Polsce ale w innym kregu kulturowym-troche luzniej podchodzi sie tutaj do niektorych spraw.

 
matijass
 Wysłana - 9 grudzień 2004 21:50      [zgłoszenie naruszenia]

zostaw ją w spokoju człowieku, nie rozpieprzaj związku,
ja ******le. ! chciałbyś zeby twoja narzeczona i matka twojego dziecka piepszyła sie z innym?? Niech sobie ciągnie swoje życie dalej. Zastanów sie nad jej dzieckiem wrrrrrrr zbulwersowałem sie
Daj jej spokój !
_______________________________
 
niektóre kobiety są bezcenne.... za wszystkie inne zapłacisz kartą MASTERCARD.....

 
asind
 Wysłana - 9 grudzień 2004 21:57      [zgłoszenie naruszenia]

za***ista historia mam nadzieje ze tez cos takiego mnie spotka

pamieatm jak bylem kiedys w pubie poznalem fajna dziewczyne bawilem sie z nia rozmawialem extra (bylem troszke wciety i wkrecilem sobie ze jestesmy dla siebie stworzeni:)) i wiesz na koncu mi powiedziala ze jest zareczona :D taki cios ...

ps. ona ma dziecko i jest zareczona ja bym tego nie ciagna dalej


 
Jonks
 Wysłana - 9 grudzień 2004 21:57      [zgłoszenie naruszenia]

not ochyba czas na powazna rozmowe ja osobbicie nie chial bym rozpywac to co ona stworzyla pamietajmy ze ma dziecko a mozliwe ze tratuje sobie narzeczenstwo jako wieczor panineski i szaleje dzieczyna po potem koniec z drugiej strony postwil bym sie na Twoim miejscu na miescu <-- jej narzeczonego a co jezeli Ty bys byl nim co bys pomyslal o swojej kobiecie czy jest ona warta tego zeby sie znia wiazac co jest rownaznaczne z zaufaniem pomysl
_______________________________
 
SORRY ZA LITEROWY ALE NIGDY MI SIE NIE CHCE ICH POPRAWIAC :)

[http://www.sfd.pl/temat134812/]

Specjalista -
 
kermit
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 9 grudzień 2004 23:43      [zgłoszenie naruszenia]

ja ******le, czasem sie zastanawiam czy ludzie mają jakieś zasady? takie posty mnie załamują poprostu
do autora postu: kierujesz sie jakimiś zasadami w zyciu, czy ***ią cie wszyscy wkoło, i bierzesz co popadnie?

komentarz do panienki jest zbędny, nie trzeba chyba wyjaśniać kim jest

 
ciernix
 Wysłana - 10 grudzień 2004 04:31      [zgłoszenie naruszenia]

Ale nie wiadomo czy ona kocha swego nie doszłego męża i po ch.j ma sie meczyc jak i tak za 2 lata bedzie rozwód.A ten "koles" co napisał tego posta jest właśnie-->TYM z kim ona bedzie do końca życia.A może ona juz taka jest...A może...A...Nic nie wiesz(wiemy) wiecej o nich...Jesli moje pierwsze założenie jest prawdziwe to powodzonka WAM zycze... :)

 
ChinChin
 Wysłana - 10 grudzień 2004 06:14      [zgłoszenie naruszenia]

Daj sie poniesc uczuciom, jutro mozesz umrzec i nie warto wtedy zalowac ze sie czegos nie zrobilo.

Gdyby dziewczyna kochala swojego narzeczonego to by go nie kochala.
W Polsce 90% mezczyzn to talibowie ktorzy chca rozkazywac kobietom i uwazaja ze kobiety to ich wlasnosc i to oni maja prawo decydowac co im wolno a czego nie i jak sie powinny zachowywac.

Jak ona chce z toba miec cos wspolnego a ty z nia to nie widze przeszkod.

No chyba ze bedziemy trzymac sie jakis jaskiniowych zasad, ze sory, ale ona jest juz zaklepana przez tego innego goscia z ktorym nie jest szczesliwa, lol.

 
kermit
ZASŁUŻONY
 Wysłana - 10 grudzień 2004 08:49      [zgłoszenie naruszenia]

ani jedna ani druga wypowiedź nie jest żadnym wytłumaczeniem, panowie jeżeli ma się dziecko z jakimś mężczyzną- to juz o czymś świadczy, i dla dobra tego dziecka powinna zmienić podejście, na zdrade nie ma wytłumaczenia, nikt jej nie karze za niego wychodzić! Ona nie ma lat 18stu, jak mniemam, wiec chyba powinna być świadoma pewnych rzeczy, a nie chodić do łóżka z pierwszym lepszeym (nie ma to na celu obrażenia autora postu)
to jest po prostu żałosne
poza tym kto z was chciałby być z taką kobietą? bo ja takiej bym nie potrafił zaufać...

 
Jonks
 Wysłana - 10 grudzień 2004 09:20      [zgłoszenie naruszenia]

"Gdyby dziewczyna kochala swojego narzeczonego to by go nie kochala."

CHinCHin hahaha lol
_______________________________
 
SORRY ZA LITEROWY ALE NIGDY MI SIE NIE CHCE ICH POPRAWIAC :)

[http://www.sfd.pl/temat134812/]

Specjalista -
 
medulla
 Wysłana - 10 grudzień 2004 10:41      [zgłoszenie naruszenia]

dobry tekst z tym kochaniem.
Przecież Klaudia to zwykły ku.rwiszonek, nie znamy całej sytuacji jaka panuje między narzeczonymi, więc cięzko jakiekolwiek wnioski wyciągać, ale skoro to wszystko wyszło od niej, sam wiedząc, że jest zaręczona trzymałeś dystans dopiero po jej "interwencji" się poddałeś to jak dla mnie luz, nie ma co gdybać.
_______________________________
 
medulla aka Demize

 
rafee
 Wysłana - 10 grudzień 2004 12:27      [zgłoszenie naruszenia]

"Cy to ma sens. Klaudia wychodzi za maz.Ma dziecko.Ale po tym co sie stalo jestem przekonany ze czuje do mnie cos wiecej. W tej chwili nie jestem w stanie okreslic co to jest."

Dales sie wydymac stary
Ona szaleje jeszcze przed slubem i wykorzystala akurat Ciebie. Luzuj sutki i daj jej spokoj bo nic dobrego z tego nie wyniknie
_______________________________
 
"Cześć kle0 jestem nie wiem czy mnie kojarzysz byłam pare lat z deberem z forum"

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 9 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

CZY TO MA SENS????

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9