FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2522 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Chciałbym się zmienić. 
[powiadom znajomego]    
Autor "Chciałbym się zmienić."   
 
mich4s
 Wysłana - 22 marzec 2009 13:11        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Cześć.

Przyszedłem się wam wyżalić. Dzisiejsze nocy osiągnąłem dno. Opijaliśmy moją 18nastke, wypiłem całkiem niedużo a nawaliłem się jak nigdy, efekt tego że od poł roku nie pije prawie wogóle.

Zrobiłem awanture mojej dziewczynie o naszego kolege, powiedzmy że wg mnie troche za bardzo się do siebie zbliżali. Nie ważne czy miałem racje czy nie. Powiedziałem jej że wychodzimy z lokalu i przed lokalem zrobiłem jej awanture, ona nie chciała ze mną rozmawiać i poszła na przystanek. Oczywiście moja męska pijana duma była silniejsza i szedlem za nią, łapałem ją za rękaw i powiedzmy ze szarpalem. Jak doszlismy na przystanek, powiedziałem jej podobno ze jest kurvą. I podobno znowu ją szarpałem za nadgarstki, prawie nia podobno rzucałem.

Puściłem ją w środku nocy samą autobusem, ma 25 minut do domu i potem a piechote jeszcze 5 . Potem dzwoniłem niewiadomo po co do jej byłego który kiedyś mi groził, a koledzy mnie jeszcze podpuszczali. Dzwoniłem ok 20 razy. Mówiłem że mu naj e b i e. Jego matka zadzwoniła do matki mojej dziewczyny.

Po 2-3h znowu chciałem bić napotkanych 3 typkow. Odciągnął mnie tylko mój kolega.

Generalnie zawsze byłem osobą spokojną, nigdy nie mialem solówy jeden na jeden, nigdy po alkoholu nie robiłem nic agresywnego, zwłaszcza sam z siebie. Zawsze byłem też duszą towarzystwa, nie stroniłem od dziewczyn, miałem powodzenie. Bylem ambitny, potrafiłem osiągać cele.

Czuje że się zmieniam od pewnego czasu, robie się inny. Głupszy, mniej błyszcze wśród ludzi, olałem wiekszosć znajomych dla mojej dziewczyny, w szkole ucze się grubo poniżej oczekiwań wszystkich. Moje ambitne założenia sprzed 1,5 rroku zaczynają pryskać.

Wczorajszy incydent mnie tylko utwierdził w przekonaniu że coś jest nie tak, ale to było już osiągnięcie dna przezemnie. Chciałem pobić mojego przyjacila, szarpałem i wyzywałem moją dziewczyne.

Jestem bankrutem emocjonalnym. Czuje w środku pustke. Chciałbym się zmienić ale nie wiem jak, powrócić do stanu sprzed pół roku czy roku.

 
hulio
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:12      [zgłoszenie naruszenia]

jaką pustkę, taką egzystencjalną?

Specjalista -
 
mich4s
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:27      [zgłoszenie naruszenia]

Tak naprawde zanika u mnie umiejętność cieszenia się ze wszystkiego co mam, a mam bardzo wiele. Bardzo nie szanuje tego co mam, i dziewczyny jak widać, i przyjaciół, i rodziny. Tak naprawde mam to wszystko w dvpie, olanie przyjaciół nie sprawiło mi żadnego problemu, powiedziałem dzisiaj mojej dziewczynie że musze pomyśleć nad nami.

Chciałbym ciągle sięgać po więcej ale staje się już za bardzo leniwy. A ta pustka.. taki brak energi, jakbym nie miał tam powietrza.

 
Daer
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:28      [zgłoszenie naruszenia]

Zabrzmi jak frazes, ale ja tak zrobiłem: nie myśl o tym, jak było kiedyś, nie myśl o cofnięciu czasu, o byciu tym, kim byłeś wcześniej. Wszystko, co zrobiliśmy i co nas dotknęło wpływa na nas.

Chcesz się zmienić? Zmień się. Hobby, praca, nauka - skup się na tym, a reszta sama przyjdzie. Dyscyplina, zajęcie myśli i czasu.

Poza tym jesteś młody, w tym wieku to normalne.

U mnie problemem było to, że za dużo rzeczy się zawaliło naraz - ojciec nas zostawił bez słowa, w długach, które ja muszę spłacać, matura kiepsko mi poszła, dziewczyna mnie zaczęła zdradzać... A ciągu kilku miesięcy to wszystko, a potem się staczałem aż po półtora roku doszedłem do etapu, że byłem bez dziewczyny, bez pracy, bez szkoły/uczelni. Kolejne parę miesięcy się "zbierałem", chciałem wziąć się w garść - i po dwóch latach od tamtego czasu mogę powiedzieć, że mi się udało.
Właśnie dzięki temu, że wymusiłem na sobie zdyscyplinowanie, poszedłem do pracy i na niej się skupiłem. Praca wymagała kontaktów z innymi ludźmi, i tak jakoś zacząłem wracać do normy. Zmiana pracy, nowy start, nowi znajomi... Sukcesy zawodowe i osobiste... Potem dziewczyna...
Pustkę przestałem odczuwać

Tak upraszczam, bo nie chce mi się o sobie rozpisywać - piszę to tylko dlatego, ze chciałem pokazać skuteczność owych "frazesów".

Zmieniony przez - Daer w dniu 2009-03-22 14:28:52
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
Vell
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:31      [zgłoszenie naruszenia]

Spoko , docenisz jak stracisz , jak juz naprawde siegniesz "dna"
_______________________________
 


Nihil curo de ista tua stulta superstitione.

 
mich4s
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:40      [zgłoszenie naruszenia]

Daer właśnie nie umiem się zdyscyplinować, jakos zmieić, zająć się i skupić na nauce tylko. Moje zachowania w towarzystwie też odbiegają czasami od normny, coraz częśćiej stoje zamyślony. Nie wiem czego to jest skutek. A wczorajsza noc.. poprostu brak mi slów do samego siebie. Nigdy się tak ine zachowywałem.

Straciłem też wiare, swego czasu byłem bardzo więrzący na początku liceum coraz mniej.. no ale zamieniałem swoją wiare w ateizm, wierzyłem w to że to są głupoty. A teraz w nic nie wierze. Nie interesuje mnie to.

Vell nie docenie, straciłem już raz dziewczyne i nadal się nie umiem z tego tak cieszyć jak powinienem. Straciłem dzisiaj 'przyjaciela' który dobieral mi się wczoraj do dziewczyny, łapanie za kolano itd. Cały czas coś psuje. Zaczyna to być bardzo irytujące.

W sumie nawet nie mam żadnego hobby, zawsze powtarzałem że moim hobby jest życie. Ale już tego tak nie czuje.

Najchętniej bym się gdzieś wyprowadził, zmienił otoczenie, poznał nowych ludzi, dlatego czekam z niecierpliwością na studia.

Zmieniony przez - mich4s w dniu 2009-03-22 14:46:03

 
hulio
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:47      [zgłoszenie naruszenia]

Hobby, praca, nauka i patrzenie do przodu(co jest ciężkie ze względu na skłonność do patrzenia w przeszłość)
rzeczywiście to jest chyba to co udaje sie zasłonić tę pustkę, specjalnie pisze zasłonić, gdyż nie wypełnić, owa pustka jest miejscem na utraconą część siebie, której znalezienie jest sensem życia. A jak to było z tym wzorem Einstaina na szczęscie? coś takiego praca + rozrywka = szczęście, tylko jeszcze jeden składnik chyba którego zapomniałem był..

Specjalista -
 
Daer
 Wysłana - 22 marzec 2009 14:51      [zgłoszenie naruszenia]

Najpierw zasłonić, z czasem wypełnić.
_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
Vell
 Wysłana - 22 marzec 2009 15:13      [zgłoszenie naruszenia]

To ze straciles wiare , dziewczyne (czy klika) , przyjaciela (nie koniecznie jednego) nie oznacza jeszcze ze siegneles dna . Zalezy Ci na tym zeby sie ogarnac , walczysz , w przeciwnym raze nie zakladal byc tego tematu . A to o czyms swiadczy
Dlatego napisalem "... Spoko , docenisz jak stracisz , jak juz naprawde siegniesz "dna"..."
_______________________________
 


Nihil curo de ista tua stulta superstitione.

 
mich4s
 Wysłana - 22 marzec 2009 16:04      [zgłoszenie naruszenia]

Własnie oto chodzi że rzadko traciłem dziewczyny, szczerze mówiąc jestem bardziej przyzwyczajony do sukcesów niż porażek, a tych drugich jest ostatnio coraz więcej w moim życiu. Mialem piękny związek i go zj e b a l em. Zawsze byłem ponad innymi, teraz robie się zwykłym szaraczkiem.
Wiem że nie powinienem patrzeć w przeszłość ale mi przeszkadza moja cipciowatość w ostatnich tygodniach.

Zawsze miałem silny i jednolity pogląd na świat. Wiedziałem czego chce, wiedziałem jak to zrobić. Ostatnio czuje że brakuje mi tych zasad, których powinienem się trzymać. Taka linka która mnie prostowała nie jest już taka naciągnięta.

Napewno pierwsza zasada:

-Od 22 marca nie pije alkoholu w ilościach przekraczających lampke wina na zjeździe rodzinnym.

Postanowiłem wrócić do pływania, zawsze lubiłem basen, odkąd jestem z dziewczyną olałem-.-
-2 razy w tygodniu basen.

Jakieś propozycje?

 
morswinek
 Wysłana - 22 marzec 2009 16:33      [zgłoszenie naruszenia]

wyzbądź się potrzeby kontrolowania.
_______________________________
 
zmiana jest jedyną rzeczą stałą

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 5 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Chciałbym się zmienić.

Strony: 1 2 3 4 5
 
Warto przeczytać: | | Bak's-Krupnik | Bak s Krupnik | Bak s Alkoholowe | play | rozyczka | różyczka | test | gessler | kuchenne rewolucje | c70 | Malenstwo62 | pulpity | nauki humanistyczne | klin | stacja pogodowa | pA,ytki krwi | max kolonko | falownik | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0