FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2280 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
Co byście zrobili na moim miejscu? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Co byście zrobili na moim miejscu?"   
 
aceofspade
 Wysłana - 14 styczeń 2019 02:31        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Wiem, że ciężko mówić "co by było gdyby", ale mam taki mętlik w głowie, że może opinie obcych mi trochę rozjaśnią. Jestem z moim chłopakiem od trzech lat, razem mieszkamy, ale nam się nie układa. Z tym, że to nieukładanie się widzę tylko ja, jemu jest dobrze tak jak jest i twierdzi, że jest szczęśliwy. Natomiast ja czuję, że to nie to. To miły i dobry chłopak, ale zupełnie do siebie nie pasujemy, ja uwielbiam podróżować i nie lubię siedzieć w jednym miejscu, a on jest typowym domatorem i najchętniej przesiedziałby w domu całe życie (i tak, chce żebym ja siedziała w tym domu razem z nim, choć nigdy mi tego nie mówi wprost. Po prostu za każdym razem gdy chcę gdzieś wyjść/wyjechać, to on traci swój humor, staje się smutny i gburowaty). Do tego dochodzi zupełnie inne spojrzenie na przyszłość, jak na przykład, ja nie chcę mieć dzieci, a on chce (twierdzi, że kiedyś mi się odmieni). A więc już od jakiegoś czasu planowałam z nim zerwać, ale zawsze było coś po drodze. Najpierw jego urodziny, więc nie chciałam mu robić takiego prezentu, potem zmarła jego mama i ciężko to przeżył, bo miał tylko ją, potem były święta i nowy rok, więc też nie chciałam zostawiać go samego. Postanowiłam, że po nowym roku w końcu z nim szczerze porozmawiam. Ale na początku stycznia popadł w poważne problemy finansowe z nie swojej winy, po prostu zaufał nieodpowiedniemu człowiekowi. Stracił jedynego przyjaciela i oszczędności swojego życia, popadł też przez to w depresję. Codziennie powtarza mi, że ma tylko mnie i beze mnie by sobie nie poradził. No i z jednej strony nie potrafię z nim teraz zerwać, bo to by było jak kopanie leżącego, ale z drugiej strony bardzo mnie męczy ta relacja, jestem nieszczęśliwa i ciężko mi ciągle kłamać i udawać, że go kocham. Nie wiem jak to rozegrać, jak z nim rozmawiać, czy myśleć bardziej o sobie, czy być altruistką. Pomoże ktoś?

 
heavym13
 Wysłana - 14 styczeń 2019 10:55      [zgłoszenie naruszenia]

Trudny temat, jednak patrząc na to z zewnątrz bez emocji, to jest to bez sensu i ja bym zerwał jak najszybciej i nie tracił swojego, ani tego chłopaka czasu. Skoro i tak miałaś zerwać wcześniej, nie odpowiada Ci jego charakter itp. przemęczycie następne kilka lat i jak znam życie ani on, ani Ty się nie zmienicie, zresztą jak ktoś miał by być ze mną z litości to bym wolał być sam :) dziwne, że on tego nie dostrzega, że go nie kochasz, albo nie chce widzieć...

 
max-scifi
 Wysłana - 20 marzec 2019 17:56       [zgłoszenie naruszenia]

trudne sprawy te rozstania. ale czasem trzeba.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

Co byście zrobili na moim miejscu?