FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3844 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
Co jest z tymi kobietami??? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Co jest z tymi kobietami???"   
 
Mario_35
 Wysłana - 8 maj 2005 10:02        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Muszę się z kimś tym podzielić, a to forum wydaje mi się odpowiednie, wybaczcie, jeśli kogoś zanudzam.
Dzisiaj zerwała ze mną moja kobieta. Telefon o 3 rano, ale to nic, przyzwyczajony jestem bo mieszkamy daleko od siebie (600 km) i takie telefony to nie nowość. Ale tym razem słyszę od niej całkiem inne rzeczy niż zwykle. Rozmawialiśmy trzy godziny i wyglądało to mniej więcej tak.
Pierwsza godzina:
pretensje do mnie o to że wysyłam sms'y nie takie jak trzeba i nie wtedy kiedy trzeba, nie rozumię jej problemów i nie ma mnie kiedy jestem potrzebny (a niby jak mam być jak jestem 600 km od niej, eh ta babska logika), nie chcę rzucić wszystkiego i przyjechać do niej (czyli własnego mieszkania, 7-letniego syna i w miarę dobrej pracy), ogólnie stwierdziłem po tej godzinie że jestem bardzo cierpliwym człowiekiem o co się wcześniej nie podejrzewałem.
Druga godzina:
wyznała mi że znalazła u siebie w mieście prawdziwego przyjaciela, który się nią zaopiekował, jak jej było źle, zakochała się w nim, KOCHA GO i nie widzi dla nas przyszłości, powiedziała jeszcze że wczoraj poszła z nim do łóżka, bo załatwił jej jakieś badania w szpitalu i tym podobne dyrdymały, okej, powinienem ******lnąć słuchawką i tyle, ale jakoś taki byłem wbrew sobie, że powiedziałem że to rozumiem i w ogóle i niech się nie czuje z tym źle, bo tak musiało być i takie tam ******ły. Ona stwierdziła że mówi mi to wszystko żeby się na mnie zemścić za moje zachowanie, za to że nie byłem wystarczająco czuły dla niej i wyczułem w jej głosie nawet satysfakcję.
Trzecia godzina:
Ponieważ nie ******lnąłem do tej pory słuchawką, co powinienem uczynić z 20 razy, rozmowa weszła w etap dla mnie dziwaczny. Stwierdziła, że mnie kocha, że jak byśmy mogli się spotkać to poszłaby od razu ze mną do łóżka, że mnie pragnie i takie tam. Jak jej mówiłem żeby miłosne wyznania zostawiła dla tego gościa, to powiedziała że go olewa i tym podobne. Potem zrobiliśmy seks-telefon jak za starych czasów(wiecie o co chodzi ) i zaczęła mnie piłować żebym powiedział że ją kocham.

Morał: ****a, nie wiem co jest grane, znam powiedzenie że kobieta zmienną jest, ale do cholery tak się zmieniać w ciągu 3 godzin? Dla wyjaśnienia, ja mam trochę ponad 30 lat ona jest w moim wieku, a ten jej nowy kolo jest od niej 15 lat starszy. Prezes jakiejś dobrej firmy. Rozumiem, że poleciała na kasiurę, nie jestem z Marsa, ale po***** mi takie ******ły potem wciska o miłości. Najpierw to jest jej ukochany a za chwile***** mu w dupe, seksi się ze mną przez telefon bo to ja jestem ten jedyny. Przecież to jest jakieś po***ane. I niby ze mną zerwała ale się pyta czy może do mnie zadzwonić jak jej będzie smutno. Jakieś to chore.
W zasadzie sam wiem że sobie odpowiedziałem o co chodzi, poszła na kasę, a do mnie ma sentyment bo nam dobrze było w łóżku. A***** tam. Musiałem się wyżalić, bobym świrował pewnie cały dzień.
Tylko teraz bez współczucia proszę, chciałem sie po prostu wygadać, jestem duży i przez żadną babę nie będę się wieszał ani zalewał, tego kwiatu pół światu. Szkoda tylko że 90% to chwasty, jak ktoś gdzieś tu kiedyś napisał.
______________________________
 
"Im drzewo starsze, tym korzeń twardszy"

Znawca -
 
Helevorn
 Wysłana - 8 maj 2005 10:11      [zgłoszenie naruszenia]

Tylko cierpliwy mezczyzna potrafi sobie poradzic z kobietami...

Niektorzy nie wytrzymuja i potem mamy takie "newsy":

48 letni Stefan G. w afekcie porabal siekiera wlasna 46 letnia konkubine. Do tej pory nie ustalono motywow zbrodni.

Ale przyznam, ze Ty jestes bardzo cierpliwy
_______________________________
 
Były moderator Polityki i Seksu

Ekspert -
 
Mario_35
 Wysłana - 8 maj 2005 10:12      [zgłoszenie naruszenia]

Powstrzymuje mnie te 600 km i brak siekiery
_______________________________
 
"Im drzewo starsze, tym korzeń twardszy"

Znawca -
 
Astalav
 Wysłana - 8 maj 2005 10:13      [zgłoszenie naruszenia]

hmmmm powiem Ci stary, ze poprostu nie wiem co ona chciała osiągnąc tym telefonem i opowieciami....najpierw mówi, ze sie przespała z innym a pozniej, ze Cie kocha....moze chciała sprawdzic Twoja reakcje na to co powiedziała choc wątpie w to raczej.....moze próbowała załagodzic tą sytuacje i dlatego tak mówiła....ja bym taką laske puscił wolno ki tyle.....no ale ten brak bliskosci ta odległosct to.....dltaego dla mnie zwiazki na odległosc nie istnieją

pozdro trzym sie
_______________________________
 
Turbulętnie rzecz ujmując, rzeczywistość koliduje z moimi imperatywami

Znawca -
 
Helevorn
 Wysłana - 8 maj 2005 10:17      [zgłoszenie naruszenia]

Alez on pisal zeby nie dawac mu zadnych rad, bo to nie 15 latek ktory ma watpliwosc czy isc z dziewczyna do pubu czy parku


_______________________________
 
Były moderator Polityki i Seksu

Ekspert -
 
Mario_35
 Wysłana - 8 maj 2005 10:20      [zgłoszenie naruszenia]

Kiedyś zabrałem głos w takim poście o związkach na odległość. Teraz powinienem wysypać popiół na głowę i przeprosić bo okazało się że pisałem bzdury. Nie ma szans.
_______________________________
 
"Im drzewo starsze, tym korzeń twardszy"

Znawca -
 
Helevorn
 Wysłana - 8 maj 2005 10:22      [zgłoszenie naruszenia]

Szkoda, ze kazdy musi sie przekonac o tym sam...

Chociaz ja znam 2 pary, ktore bardzo dlugi czas (kolo 3 lat) utrzymuja swoj zwiazek na odleglosc - az ja w to nie moge uwierzyc jak to mozliwe...
_______________________________
 
Były moderator Polityki i Seksu

Ekspert -
 
Astalav
 Wysłana - 8 maj 2005 10:23      [zgłoszenie naruszenia]

ale ja mu nie daje rad tylko zgodnie z poytaniem w temacie postu mysle o co jej mogło chodzic....chociaz bab nie zrozumiesz ja swojej tez nie rozumiem no ale z baba zle a bez baby gorzej heh

no i pisałem ze zwiazki na odległosc są dla mnie "niemadre"
_______________________________
 
Turbulętnie rzecz ujmując, rzeczywistość koliduje z moimi imperatywami

Znawca -
 
Gosia_p
 Wysłana - 8 maj 2005 10:45      [zgłoszenie naruszenia]

ja tez znam pare par ktore wytrzymaly na odleglosc 2,3 a nawet 4 lata ale wkoncu i tak sie to syplo

Ekspert -
 
MaxB
 Wysłana - 8 maj 2005 10:57      [zgłoszenie naruszenia]

Mario.. Nie Ty Jeden Powinienes Przeprosic Ze Brales Udzial W Tamtej Dyskusji.. Mnie Niestety Tez To Dotyczy.. ;-/
_______________________________
 

Nie jest sztuką uwieść kobietę, prawdziwą sztuką jest z nią zerwać.

Znawca -
 
LukRecJa
 Wysłana - 8 maj 2005 11:21      [zgłoszenie naruszenia]

Hahaaa - pamiętam Mario jak wypowiadałeś się w temacie związki na odległość... /nie żebym czuła teraz dziką satysfakcję/.
Tutaj nie wypaliło, bo ta Pani hmmm ma jakieś problemy osobowościowe, nie potrafi się określić - a w jej wieku to już choroba. Owszem kobiety są zakrecone i komplikują ale z tego co piszesz, wnioskuję, że babeczka zamotała się niemiłosiernie. Rzeczywiście ktoś może oferuje jej coś czego Ty nie jesteś w stanie jej dać /pieniądze, bliskość/ i zaczęła sobie to najnormalniej w świecie kalkulować.
Pytanie nasuwa mi się tylko jedno - ten określony typ kobiet wyczuwa się na kilometr /nawet na 600/, jak to możliwe, że Ty tego nie wyczaiłeś wcześniej?
A związki na odległość - w naprawdę wyjątkowych przypadkach się udają...
_______________________________
 
[http://www.youtube.com/watch?v=ksiXn6h-gwo]

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 5 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Co jest z tymi kobietami???

Strony: 1 2 3 4 5