FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3121 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Czemu Bóg Bóg igra z nami? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Czemu Bóg Bóg igra z nami?"   
 
Mielona09
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 00:56        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Czy nie macie takie odczucia.Czesto zastanawim sie nad obecnosicą Boga w życiu ludzi.Zadajem sobie pytanie dlaczego Bóg nie objawia sie bardziej.Przecież wiele osób przez to wątpi a wrecz nie wierzy.Czemu nie daje twardych,namacalnych dowodów sowjej obecności?Nie cche w tym temacie poruszac kwesti agnostyzyzmu.Jednak z drugiej strony.Czy człowiekowi było by dobrze z tą nachalnością bozą ? Przecież nie wszystkim psobało sie że Bóg wstapił na ziemie i przybrał ciało ludzkie.Ludzie zaprotestowali."Przeciez to nie mozlliwe by Bóg tak bardzo se unizył".
Efektem tego dzisiaj są meczety i synagogi.Sa wyrazem buntu przeciw bliskosci Boga . Oni nie przyjeli Chrystusa,nie zaakceptowali Go.

______________________________
 
...

 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 01:02      [zgłoszenie naruszenia]

" Przecież nie wszystkim psobało sie że Bóg wstapił na ziemie i przybrał ciało ludzkie(...)Efektem tego dzisiaj są meczety i synagogi(...)Oni nie przyjeli Chrystusa,nie zaakceptowali Go. "
A musieli? Po to dał im wolną wolę, by sami wybierali.
Zresztą... nauki Jezusa były w dużej mierze sprzeczne z dotychczasową wiarą, a on sam zaprzeczyć by im nie mógł - zginąłby marnie
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Mielona09
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 01:08      [zgłoszenie naruszenia]

Nie,nie Aleksandrze
Dzieje apostoslkie wyrąznie mowią : nie ma bowiem " zadnego innego imeinia , w którym moglibyśmy być zbawieniem" ,chodzi o Chrystusa.
A wiec Chrustus jest gwarantem zbawienia.Jesli chce sie człowiek zabwić to msui przyjąc,zaakceptować Chrystusa.
_______________________________
 
...

 
LukRecJa
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 01:17      [zgłoszenie naruszenia]

"A wiec Chrustus jest gwarantem zbawienia.Jesli chce sie człowiek zabwić to msui przyjąc,zaakceptować Chrystusa."

Nie sądziłam, że to takie proste
oraz dziękuję.
_______________________________
 
[http://www.youtube.com/watch?v=ksiXn6h-gwo]

Specjalista -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 01:24      [zgłoszenie naruszenia]

A ja se powiem - jeśli chcecie zbawienia to idźcie do Koperfilda - on też robi cuda na kiju

Widzisz - wszystko jest względne. Gdyby dzisiaj Mesjasz się pokazał to nie miałby takiej siły przebicia... Mało chrześcijan by w niego uwierzyło, byliby uznawani za sektę i zwalczani - norma
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Methos
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 08:35      [zgłoszenie naruszenia]

Mielona ... wiara wiara wiara...

miliony osób zadają sobie takie pytania.. i jednoznacznej odpowiedzi nie ma...


a co do pytania w tematu...

zalezy o jakim Bogu mówisz... i od tego jak jest ogólnie przedstawiany.. bo w sumie od tego zależy, jak my Go - w większości - postrzegamy

Jeśli o "Bogu" (np.chrześcijan) to nie ma mowy o tym, że igra z nami...
w tym systemie - igra z nami Szatan, i jego podopieczni..

Dość podobnie jest w religiach politeistycznych... tyle, że tam rolę "szatana" pełnia inni bogowie np. Afrykański Bóg - Eshu, Egipski - Set, indiański - Kruk, itd. itd


a co do tego.. czy gdyby teraz pojawił się Mesjasz, czy ludzie by w niego uwierzyli??

mam podobne zdanie jak Olokk....
najprawdopodbniej został by on wzięty za guru kolejnej sekty...


Zmieniony przez - Methos w dniu 2005-06-16 08:45:13

Ekspert -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 10:44      [zgłoszenie naruszenia]

Methos, tu jest mały paradoks, bo jeśli Bóg chrześcijan to ten sam co Bóg judaistów, to on nieźle kiedyś igrał z ludźmi (vide Stary Testament)
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Wieruszka
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 12:50      [zgłoszenie naruszenia]

Bog nie igra z nami. Wyoobrazenie o Bogu, jakie daje religia chrzescijanska, bardzo tego Boga oddala. Czyni go panem na czubku wszechswiata, a przeciez wiadomo, ze takiego czubka nie ma. Swiat chrzescijanski jest padolem nieszczescia, a w oddali Bog, od ktorego dzieli nas dluga i krwawa droga krzyza.

Przyczynila sie do takiego postrzegania Boga i do takiego sformulowania dogmatu poniekad filozofia Arystotelesa. Postrzegal on Boga jako szczyt stworzenia, ktory jednak nie uczestniczy w stworzeniu. Pod wplywem tej filozofii, w sredniowieczu Tomasz z Akwinu i Albert Wielki stworzyli teologie chrzescijanska, wedlugo ktorej Bog jest poza swiatem i z zewnatrz okresla losy swiata. Zatem u podstaw chrzescijanstwa lezy teistyczny sposob myslenia, co w kenswekwencji kaze postrzegac Chrystusa jako zbawiciela.

Badania nad zyciem Chrystusa dostarczaja coraz to nowych dowodow i argumentow, ze smierc Chrystusa nie miala charakteru zbawczego. Ze byl on czlowiekiem, ktory doswiadczyl mistycznej jednosci z bogiem. Umarl smiercia proroka. Poglad ten wcale nie umniejsza znaczenia Chrystusa. Wrecz przeciwnie, nasladowanie Chrystusa to droga jednosci z Bogiem, dostrzegania go w sobie i we wszystkim co nas otacza.

Bardzo mnie przekonuje mistyczne spojrzenie na Boga. Tu Bog sie jawi jako sila, jako milosc, ktora wszedzie w kosmosie widac. MIlosc rozumiana jako otwartosc na wszystko i na kazde. W tym sensie, milosc jest strukturalna zasada ewolucji, gotowoscia do zwiazania sie atomu z atomem w molekule, a molekul w komorke...Tu Bog jest jest ewolucja, jest samorozwijajacym sie Bogiem.

Takie postrzeganie Boga potwierdza nauka - fizyka i biologia. Takim go widzi np. Max Planc. On udowodnil, ze nie ma materii samej w sobie. Wszelka materia istnieje dzieki wlasnej sile, ktora wprawia czastki atomu w dragnia i laczy je w najmniejszy system sloneczny atomu. Z te sile nalezy przyjac istnienie swiadomego, inteligentnego ducha. Duch jest praprzyczyna materii!!! Nie widzialna materia jest tym co rzeczywiste, lecz niewidzilany duch jest rzeczywisty.

John Eccles, badacz mozgu udowodnil, ze procesy duchowe obrazuja sie materialnie. Dowiodl, ze inteligencja nie jest funkcja mozgu, ale niematerialny duch pozrusza mozg. Przyklady naukowe mozna podawac bardzo liczne, ale nie ma tutaj czasu.

Co z tego wszystkiego wynika? Otoz wynika to, ze stary paradygmat, ktory mowi: Jestesmy istotami ludzkimi, ktore czynia duchowe doswiadczenia ,nalezy zastapic nowym: Jestesmy istotami duchowymi, ktore czynia ludzkie doswiadczenia . Jestesmy boskim zyciem, ktore czyni ludzkie doswiadczenie, i ktore ograniczylo sie do formy ludzkiej egzystencji.

I to ulatwia postrzeganie Boga jako tego, ktory manifestuje sie w codziennosci, ktory nie chce byc czczony, a chce by nim zyc. Stalismy sie ludzmi, bo Bog chce byc w nas. Modlitwa jest codziennosc...tu i teraz doswiadczmy Boga.

Polecam piekna ksiazeczke: "Fala jest morzem", Willigisa Jagera. Jest benedyktynemm kontynuujacym mistyczna-kontempalcyjna tradycje zachodu. Ksiazka jest przecudownym wykladem o duchowosci i mistyce. Wskazuje na mistyke, jako na kolejny etap ewolucji. Czlowiek przyszlosci mam byc mistykiem.

 
Mielona09
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 13:33      [zgłoszenie naruszenia]

Bog nie igra z nami. Wyoobrazenie o Bogu, jakie daje religia chrzescijanska, bardzo tego Boga oddala. Czyni go panem na czubku wszechswiata, a przeciez wiadomo, ze takiego czubka nie ma. Swiat chrzescijanski jest padolem nieszczescia, a w oddali Bog, od ktorego dzieli nas dluga i krwawa droga krzyza.

Prosiłem,nie kierujmy się na tematy zwiazane z agnostycyzmem bo nie o to mi chodzi

Ale co do Chrystusa.Chrystus jest niepowtarzalny.Chrystus jest najwpanialszym sakramentem.Chrystus stoi w centrum chrzescijaństwa.
Nie nalezy negować jego zbawczej roli.To starsznie smierdzi bagnem racjonalizmu,który nie zawsze jest zły ale należy być bardzo ostrzożnym brnac przez bagna i oceany racjonalizmu.Istota ludzka jest stworzeniem o bardzo ograniczonym rozumie.A wiec ten racjonalizm który wypływa przecież prosto z ludkziego rozumu jest również bardzo ograniczony.

Bardzo mnie przekonuje mistyczne spojrzenie na Boga. Tu Bog sie jawi jako sila, jako milosc, ktora wszedzie w kosmosie widac. MIlosc rozumiana jako otwartosc na wszystko i na kazde. W tym sensie, milosc jest strukturalna zasada ewolucji, gotowoscia do zwiazania sie atomu z atomem w molekule, a molekul w komorke...Tu Bog jest jest ewolucja, jest samorozwijajacym sie Bogiem

takie spojrzenie jest chore i jest wynkiem chorej nauki która zdobyłaś od chorego człowieka
_______________________________
 
...

 
Brunner
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 13:55      [zgłoszenie naruszenia]

Mówi się ze to nie bóg nas stworzył tylko my jego. Po części to prawda- całe wyobrazenie wszelkich bogów to w większości [zwłaszcza w im nowszych religiach] dopowiedzenia, aby wszystko miało większy sens. Starozytne cywilizacje, po których dawno słuch zaginął przedstawiały swoich bogów jako istoty niepodobne nam- jak chociazby egipscy półludzie-pół zwierzęta, bogowie rdzennych mieszkańców ameryki środkowej i południowej, sumerowie- i choć tak oddalone od siebie, [cywilizacje] te tworzyły swoim bogom świątynie o bardzo podobnym kształcie. Zresztą tak podobnie jest z mitem o stowrzeniu człowieka- bogowie ci stworzyli nas do pomocy, jako niewolników do pomocy przy jakichś pracach, wydobyciach [np. złóz metali szlachetnych u sumerów. Sami zaś zasiadali na boskich, ognistych rydwanach. Czyzby kosmici? wszystko na to wskazuje, PERFEKCYJNE wręcz budowle, MALOWIDŁA, drogowskazy oraz biologia która udowodniła nam, iz chrzescijańska ideologia na temat człowieka jest tylko mrzonką. Bóg/bogowie nie igrają z nami- dawno nas opuścili i widać nie chcą wrócić, być moze nas obserwują z oddali, albo zyją wśród nas w ukryciu.. Podejście moze za bardzo naukowe, ale niestety, nauka juz dawno udowodniła ze jest górą nad religią. Nie wiem po jaką cholerę jeszcze trwać w tych zabobonach.
_______________________________
 
Ten Paskudny ryj na awatarze to oczywiście moj wieczny adwersarz i protagonista moich utworów tRąbalman

 
Wieruszka
 Wysłana - 16 czerwiec 2005 14:04      [zgłoszenie naruszenia]

"Chrystus jest niepowtarzalny.Chrystus jest najwpanialszym sakramentem.Chrystus stoi w centrum chrzescijaństwa.
Nie nalezy negować jego zbawczej roli. To starsznie smierdzi bagnem racjonalizmu,który nie zawsze jest zły ale należy być bardzo ostrzożnym brnac przez bagna i oceany racjonalizmu
"

Mylisz sie kolego..to wlasnie takie postrzeganie Boga, ktory ukazuje nam Chrystusa jako zbawiciela, jest bardzo racjonalne. Teologia chrzescijanska ma to do siebie, ze chciala dorownac naukom przyrodniczym, i jej podejscie jej bardzo racjonalne.

Na czym opiera sie ten racjonalizm?

Wedlug teologii chrzescijanskiej Bog jest osoba istniejaca sama dla siebie. Stworzyl swiat jako oddzielny od siebie byt i rzadzi nim z zewnatrz. Swiat oddzielony od Boga ma zatem mozliwosc zajecia stanowiska wobec stworcy i ponosi odpowiedzialnosc, za to jaka przyjmie postawe. Czlowiek popelnil grzech, dlatego swiat jest swiatem upadlym i potrzebuje zbawienia, ktory przyjdzie od Boga z zewnatrz. Bog wysyla na ziemie zbawiciela, ktory dzieki ofierze zbawia ludzkosc. W ten sposob sformulowany dogmat jest bardzo racjonalny. Trzeba zasluzyc na zbawienie, trzeba pokonac przepasc jaka dzieli czlowieka i Boga. Bog jest celem...i to jest wlasnie racjonalne.

To czyni Boga, dla niektorych okrutnym - dla wszystkich, ktorych przeraza meka i cierpienie Chrystusa. Taka religia i taki Bog jest dla wielu nie do zaakceptowania.Nie daje odpowiedzi na pytanie o sens istnienia, bo nie kazdy moze sie pogodzic z sensem istnienia okupionym meczenska smiercia Syna Bozego, jego krwia.

Chrystus jest wielki, bo wskazal droge do doswiadczenia jednosci z boska istota. Powiedzial: Ja i ojciec jedno jestesmy. Kto mnie widzi, widzi takze i ojca.

Jezeli chodzi o nauke, to naukowcy twierdza, ze doszli do granic rozumu, ze istnieje cos, co rozum przerasta. Rozum jest granica poznania prawdziwego Boga...to co Ty mi tu mowisz o racjonalizmie...

Zmieniony przez - Wieruszka w dniu 2005-06-16 14:08:16

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 4 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Czemu Bóg Bóg igra z nami?

Strony: 1 2 3 4
 
Warto przeczytać: Powody dla których warto żyć | małżeństwo i zdrada ? | Krótka historia popularności chrześcijaństwa | Choroby i zaburzenia psychiczne - Przewodnik | Urodziny.... | Istota .... | Klonowanie - dusza | Czy K.K. jest otwarty na krytykę??? | "Bóg jest dobry dla słabych" - Wywiad | Macie:tak:samo??=] | Medytacja | przepowienie praslowian | Czy mysliscie czasami o samobójstwie ? | Czy wierzycie w Boga? | Najwieksza Kara Za Zycia | "Jak rozmawiać z tymi co stracili nadzieję" | wpierdol | impreza dnia 13102012 | lukrecja | jak skasować konto | playboy 2012 | J_A_G_L_A | znalazłem ją | nastic | Piotr Gliński | rianonn | monika jabłońska | zen | arkadiusz | studia | onaa92 | litwa | tatuaze | dygant | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0