FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4640 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Czy chrzecijański bóg może się mylić? 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Czy chrzecijański bóg może się mylić?"   
 
Ed Ban
 Wysłana - 17 maj 2008 19:08        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Nie interesujcie się zbytnio jaki mam stosunek do Boga i religii. Niech wam to nie zaciemni tego o czym napiszę.

Będzie jednak o Bogu Chrześcijan. Czyli jak to oni mówią - jedynym i wszechmocnym, wszechwiedzącym, wszechobecnym.
Pomyślałem sobie tak:

Ilekroć jest z panem/panią wierzącą dyskusja na temat Boga, zawsze wychodzi na to, że wszystko co On robi ma jakiś cel, jest zaplanowane, a na dodatek w jego działaniu nie ma pomyłek. No właśnie. O pomyłki mi chodzi. Chodzi mi o to czy Bóg popełnia błędy...

W zasadzie to ta rozmina jakoś tak sama przyszła. Zastanawiałem się nad popełnianiem błędów przez ludzi, a dosłownie przed chwilą obrało to taki kierunek...

Przyznaję, że nie mogę sobie teraz przypomnieć, żebym gdzieś czytał czy słyszał o tym, że Bóg jest nieomylny. Tak więc ktoś mi może zaraz powiedzieć, że to nie ma sensu, a Bóg może się mylić... Jednak myślę, że to nie będzie miało miejsca... Prowokuję? Może trochę. No więc ruszmy mózgownicą.

Bóg z założenia powinien być chyba nieomylny. Stworzył wszystko, jest wszechmocny, wszystko wie. Tak słyszałem przynajmniej Co by było gdyby przyznać, że On popełnia błędy? Że się myli? Nie będę odpowiadał tutaj co ja o tym myślę. To pytanie dla Was <edit: po napisaniu articla - chyba troszku powiedziałem >

Dalsza część rozkminy wymaga podania definicji operacyjnej błędu - definicja ta została sformułowana przeze mnie bowiem nie znalazłem w internecie, ani w swoich książkach definicji błędu w znaczeniu ogólnym - która obejmowała by sobą wszystkie istniejące definicje błędów. Dokonałem więc własnej syntezy owych definicji. Na początek ją wyłożę.

Posłużyłem się nieocenioną Wikipedią

[pl.wikipedia.org/wiki/B%C5%82%C4%85d]

otrzymałem interesujące informacje


Nazwa tego hasła odnosi się do więcej niż jednego pojęcia.
1. Wykonanie jakiejś czynności w niepoprawny sposób.
2. Niedokładność obliczeń lub pomiaru.
3. Właściwość programu lub sprzętu komputerowego powodująca
nieprawidłowe działanie.
4. Rzecz świadcząca o tym, że twórca zrobił coś niepoprawnie


W czym tkwi diabeł? (hehe) Co łączy te 4 definicje?

Jeszcze raz:

Nazwa tego hasła odnosi się do więcej niż jednego pojęcia.
1. Wykonanie jakiejś czynności w niepoprawny sposób.
2. Niedokładność obliczeń lub pomiaru.
3. Właściwość programu lub sprzętu komputerowego powodująca
nieprawidłowe działanie.
4. Rzecz świadcząca o tym, że twórca zrobił coś niepoprawnie

Możecie sobie sprawdzić inne definicje błędów, wszędzie to znajdziecie. Chodzi o odniesienie stanu, który zaistniał w wyniku jakiejś aktywności, do stanu określonego jako wzorcowy. Na tej meta-definicji opierają się wszystkie definicje błędów.

Tak więc:

Błąd w znaczeniu ogólnym - jest to rozbieżność pomiędzy stanem zaistniałym w wyniku jakiegoś/jakichś zdarzeń, a stanem określonym jako wzorcowy, który w kontekście określonych założeń jest uznawany za słuszny, a przy przyjęciu innego stanu wzorcowego może przestać być błędem.

Jeśli się nie zgadzacie, jeśli się mylę, to bardzo chętnie naprawię swój błąd , który byłby tutaj rozbieżnością pomiędzy moim wnioskowaniem nie opisującym rzeczywistości w sposób obiektywny, a moim pragnieniem takiego właśnie adekwantnego opisu(albo ogólną niezgodnością rozumowania z rzeczywistym stanem rzeczy)

Tak więc mamy Boga. Jedynego, wszechwiedzącego, wszechmogącego, stworzyciela wszystkiego, tego który nie został stworzony.

Nie próbuję tu definiować czym jest Bóg, ale tylko wymienić jedne z jego głównych atrybutów, po to, aby móc odnieść jego właściwości do pojęcia błędu.

Aby popełnić błąd, Bóg musiałby zrobić coś, co nie byłoby zgodne ze schematem wzorcowym ustalonym przez...

Ojej Kogo?

Istnieją dwie możliwości i obie prowadzą do ciekawych wniosków:

1 ) Przez kogoś innego Tak więc ktoś musiałby wymyślić co jest ok, a co nie jest ok(mówiąc kolokwialnie), czyli co jest wzorcem, a tym samym, co jest odstępstwem od wzorca.

Lol, ktoś miałby Bogu mówić co jest w porzo, a co nie? Ale przecież Bóg jest wszechwiedzący, wszystko stworzył, nie został stworzony, wszystko może... jak więc to tak? Ktoś miałby mu mówić co jest słuszne? (słuszne - tożsame ze wzorcem)

2) Przez niego samego. I tu się zaczyna zabawa dopiero. Ponieważ:

a) Jeśli sam ustalił wzorce, to czy zrobił to jednorazowo i potem ich nie zmieniał? Mogłoby tak być, jeżeli jest wszechwiedzący - co zresztą stwierdza religia chrześcijańska. Bycie wszechwiedzącym to musi być ostry motyw - w zasadzie, to musiałby mieć natychmiastowo do dyspozycji wszystkie informacje jakie istnieją, istniały i będą istnieć, o wszystkim co istnieje, istniało i istnieć będzie i o wszelkich możliwych relacjach między tymi wymienionymi elementami. Aż mnie ciary przechodzą... Skąd można wiedzieć wszystko? Daleko zaszła ta rozkmina. Jednym z możliwych wyjaśnień byłoby założenie, że wszystko się już wydarzyło(a w każdym razie On wie o wszystkim co się wydarzy, wydarzyło i dzieje teraz), co moim skromnym zdaniem jest wizją potworną i całkowicie zmiata jakąkolwiek prawdziwość twierdzenia o wolnej woli... Ale to jedno z możliwych wytłumaczeń... chętnie zapoznam się z innymi

b) A jeśli nie ustalił wzorców jednorazowo? Co to może oznaczać? To, że ustala je na bieżąco? Jak często je zmienia? Jakie są tego przyczyny? Dlaczego wszechwiedzący Bóg miałby wycofywać się z tego, co uznał uprzednio, za słuszne(i to by było całkowicie subiektywne uznanie, jeśli potem by je sam zmienił, cóż - musicie mi to przyznać - to oznaczałoby, że popełnia błędy, ale zawsze można by Go pochwalić, że się na nich uczy ) Tak więc - oznaczałoby to, że nie jest wszechwiedzący.

A co to implikuje?

Zadanie kolejnego pytania - gdzie jest granica jego niewiedzy? Co on tak naprawdę wie? Skąd czerpie informacje? Jak stwarzał świat? Skoro (załóżmy) dowiedliśmy jego niedoskonałości, to możemy zadać w bród takich pytań. I dojść do takich, że granica między dobrem i złem jest płynna (przyjmując założenie, że sam sobie narzuca wzorce- czyli popełnia błędy) Tak więc, mielibyśmy stan niepewności - czy to co nakazuje religia chrześcijańska jest słuszne czy nie, bo nie wiadomo czy Bóg jutro nie stwierdzi, że się pomylił.

Dobra. To by chyba było na tyle. Trochę mnie ten artykuł wyczerpał, ale ciekaw jestem co o tym myślicie. Niczego nie narzucam, wszystko płynnie(mam nadzieję)opisane, jeśli gdzieś bawię się w dogmatyzm - wytknijcie mi to.

Wytknijcie mi moje błędy i napiszcie jakie macie przemyślenia Pozdróweczki

A teraz... Bijcie się!

edit:

co jest? Boita się?!

Zmieniony przez - Ed Ban w dniu 2008-05-17 20:42:24
______________________________
 
[http://www.insomnia.pl/Nag%C5%82a_Rozkmina%21_Obsada%2DRozkminiator%2DJA%2C_G%C5%82%C3%B3wny_bohater%2DB%C3%93G_CHRZE%C5]
[http://www.insomnia.pl/Wywalilim_i_wr%C3%B3cilim_%3B%5D-t590778.html]
[http://www.insomnia.pl/Jak_to_w_ko%C5%84cu_jest_z_t%C4%85_Holandi%C4%85_%21-t589216.html]

 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 17 maj 2008 21:07      [zgłoszenie naruszenia]

On się nie pomyli tylko zmieni zdanie
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 17 maj 2008 21:26      [zgłoszenie naruszenia]

jeśli gdzieś bawię się w dogmatyzm - wytknijcie mi to.

Raczej się rozprawiasz z dogmatami, bo idąc logicznym tokiem myślenia obracasz w proch mity. Dzięki bogu.

Jak widzisz autorze, nie dojdziesz w ten sposób do zamysłu boga,gdyż pozostał mały szczegół- jest on nieodgadniony. Całe dzieje, kiedy to objawiał się itd. odzwierciedlają coprawda psychikę barbarzyńcy, ale ogólnie, to jest on niezwykle tajemniczy.

Oczywiście SOG, może mózgi się ruszyły, ale nie nazywałbym się Tadeknorek, gdybym nie zapodał linka do jakiegoś arta z racjonalisty. I kultywując tradycję, oto on(bardzo zbieżny z tematem):

[http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,5831]


Miłej, acz uważnej lektury
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
Ed Ban
 Wysłana - 17 maj 2008 23:08      [zgłoszenie naruszenia]

Przeczytam, przeczytam, ostatnio znowu mi się czytanie wkręciło Kurcze, ja tam nie chcę dojść do zamysłu Boga, nie taki cel tej zabawy - właśnie jak powiedziałeś, ja chcę, żeby mózgi się ruszyły Ale chyba kijowo nazwałem temat, bo mało kto go póki co odwiedził. Może powinienem dać tytuł - Czy Bóg popełnia błędy?, abo jakiś taki. OloKk, nie da się teraz zmienić nazwy tematu? Albo może po prostu wszyscy poszli się naje3ać, w końcu sobota wieczór i nie ma filozofów na Inso Wysłałem ten tekst mojej koleżance - bardzo jest wierząca i nawet ją zapytałem czy chce coś takiego czytać, ale się zgodziła. Ciekaw jestem co powie jak przeczyta. I właśnie o to mi chodziło, żeby wierzący to przeczytali, ciekaw jestem jak jasna cholera jak zareaguje na tak logiczny wywód zaślepiona dogmatami mózgownica... Pewnie zmiesza mnie z błotem ... czy cuś.
_______________________________
 
[http://www.insomnia.pl/Nag%C5%82a_Rozkmina%21_Obsada%2DRozkminiator%2DJA%2C_G%C5%82%C3%B3wny_bohater%2DB%C3%93G_CHRZE%C5]
[http://www.insomnia.pl/Wywalilim_i_wr%C3%B3cilim_%3B%5D-t590778.html]
[http://www.insomnia.pl/Jak_to_w_ko%C5%84cu_jest_z_t%C4%85_Holandi%C4%85_%21-t589216.html]

 
dragon7
 Wysłana - 18 maj 2008 00:22      [zgłoszenie naruszenia]

Ciekawa rozkmina a odpowiedz jest taka:

Mamy tu dwa pojęcia "Bóg" i "błąd"

co do natury jakiegokolwiek pojęcia mozna powiedziec ze jest jakby odzwierciedleniem a mowiąc scislej pewną projekcją w umysle jakiejs cechy rzeczywistosci - a jeszcze scislej nie tyle samej rzeczywistosci co jej obrazu (w tym umysle)

Na obraz rzeczywistosci skladaja sie pojęcia, definicje, prawa do ktorych jestesmy takprzyzywczajeni - jakby stanowily one same w sobie "realnosc"

Ale wystarczy zastanowic sie i wyobrazic sobie rzeczywistosc obiektywną czy zachodzi w niej jakies zjawisko "blędu"? Nie zachodzi poniewaz bląd jest interpretacją umyslu.

Idąc dalej czy nalezy wnioskować ze zyjemy w swiecie iluzji zatem skoro bląd jako taki realnie nie istnieje ? Odp jest taka ze zyjemy w swiecie realnym i nasze mysli tez są realne oraz wszystko co tworzymy jest realne - takze interpretacje (pojęcia)
poniewaz są celowe - tzn sluzą np komunikacji - jednak tylko w obrębie umyslu! Umysl nie dba o to ze slowa są przekazywane jakas abstrakcyjną falą dzwiekową jako drgania powietrza - umysl jedynie interpretuje te abstrakcyjne fale jako słowa. ( amoze tez ogolnie jako muzykę, jako wykres graficzny czy zapis liczbowy - wszystko zalezy od metody interpretacji)

Tak wiec uzycie argumentu z pojęciem "blędu" pasuje tylko do pojęcia "Boga", nic poza tym. A skoro samo pojęcie Boga jest niesprawdzalne to juz tu logika konstrukcji sie sypie.
Na pewnym poziomie myslenia te sprzecznosci z weryfikacją - swiadczą o nieistnieniu czegos takiego jak Bóg. ( co oczywiscie nie oznacza ze naprawde nie istnieje)

Znawca -
 
Ed Ban
 Wysłana - 18 maj 2008 00:39      [zgłoszenie naruszenia]

Ja p1erd0le... nie chcę dowodzić istnienia czy nieistnienia Boga. Chcę, żeby się chrześcijanin zastanowił nad tym co napisałem. Jak nie wierzysz w Boga, to jasne, że Cię to dowodzenie nie dotyczy... cholera, nie pomyślałem o tym wcześniej... Popełniłem błąd!

Nie rozumiem czemu ja mówię o wozie, a Ty o kozie. Bo:

Definicję błędu podałem i do niej powinieneś się odnieść. Jasne, że pojęcie dupy wołowej nie istnieje bez dupy wolowej, ani pojęcie błędu, bez tych podmiotów, które zawarłem - bezpośrednio lub w domyśle - w definicji. Niezbędny jest podmiot tworzący wzorzec, więc nie rozumiem do czego się doczepiłeś.

POZA TYM!:

DO WSZYSTKICH!:

Chodzi o to, żeby o tym co napisałem pomyśleć, bo tam jest mnóstwo pytań i dzięki temu temat można rozwijać na różne sposoby, odpowiadać na te pytania, zadawać nowe.

Zakończenie tego tekstu nie jest końcem hipotezy, tezy czy jak tego nie nazwiecie. Każdy punkt coś implikuje , jeden np to, że ktoś nauczył Boga tego co jest słuszne

Te punkty istnieją niejako równolegle, nie rozprawiam się z każdym twierdzeniem z osobna, by przejść do jakiegoś wniosku.

Weźcie się dokładnie zastanówcie nad tekstem, a nie tylko czytajcie. To je IMHO ostre w ****

Zmieniony przez - Ed Ban w dniu 2008-05-18 02:03:43
_______________________________
 
[http://www.insomnia.pl/Nag%C5%82a_Rozkmina%21_Obsada%2DRozkminiator%2DJA%2C_G%C5%82%C3%B3wny_bohater%2DB%C3%93G_CHRZE%C5]
[http://www.insomnia.pl/Wywalilim_i_wr%C3%B3cilim_%3B%5D-t590778.html]
[http://www.insomnia.pl/Jak_to_w_ko%C5%84cu_jest_z_t%C4%85_Holandi%C4%85_%21-t589216.html]

 
dragon7
 Wysłana - 18 maj 2008 02:07      [zgłoszenie naruszenia]

To co chcialeś czy nie chciales jest w sumie mało istotne. Liczy sie tresc. Moj post byl na temat i merytorycznie bez zarzutu. A ze chciales coś tam i zbulwersowales sie to juz nie moja sprawa.

Poza tym to twoje slowa z tematu:
Jeśli się nie zgadzacie, jeśli się mylę, to bardzo chętnie naprawię swój błąd , który byłby tutaj rozbieżnością pomiędzy moim wnioskowaniem nie opisującym rzeczywistości w sposób obiektywny, a moim pragnieniem takiego właśnie adekwantnego opisu(albo ogólną niezgodnością rozumowania z rzeczywistym stanem rzeczy)

i koorwa nie reaguj histerycznie, wez relanium albo cos .

LOL


Znawca -
 
Ed Ban
 Wysłana - 18 maj 2008 02:15      [zgłoszenie naruszenia]

Lol, Twoje wytknięcie mi błędu jest dla mnie do kitu, relanium mi się skończyło, więc może wytłumaczysz mi jeszcze raz, bo staram się coś w Twoim poście wykminić i nie potrafię.

Nie wiem np, po co piszesz o falach dźwiękowych, o tego typu rzeczach, to co piszesz jest dla mnie za mętne i nie widzę związku z moją wypowiedzą. Może Ty rozumiesz ją, ale sposób w jaki przekazałeś swoje myśli nie pozwala na to, żebym je odebrał w kształcie jaki masz w umyśle.

I taa, przyznaję, zdenerwowałem sie, wszystko popodkreślałem, starałem się, żeby każde użyte przeze mnie pojęcie miało swoją definicje i na tym opierałem dalsze rozważania. Mam jednak wrażenie, że Ty zamiast próbować skumać co to wszystko może oznaczać, zacząłeś dopasowywać moje słowa do swojego systemu wiedzy w umyśle - tak dalece, że straciłeś przejrzystość widzenia tego co jest przed Twoimi oczami. Nigdzie nie napisałem również, ze chcę dowieść, bądź zaprzeczyć istnieniu Boga, więc nie wiem skąd w ogóle ten wniosek, a jeśli już wynikł, to mógłbyś chociaż napisać jak to się stało. Ja wręcz założyłem na potrzeby tych rozważań, że On istnieje.

Niestety nie zamieściłem na początku moich zamierzeń przy pisaniu tego tekstu, ale myślę, że to jest jednak ważne co autor chciał wyrazić swoimi słowami, więc nie wiem kto tu powinien wziąć relanium.

Tak więc spróbuj jeszcze raz napisać w sposób zrozumiały o co Ci biega, dopiero potem wyskakuj z tekstami o relanium

LOL

Zmieniony przez - Ed Ban w dniu 2008-05-18 02:44:46
_______________________________
 
[http://www.insomnia.pl/Nag%C5%82a_Rozkmina%21_Obsada%2DRozkminiator%2DJA%2C_G%C5%82%C3%B3wny_bohater%2DB%C3%93G_CHRZE%C5]
[http://www.insomnia.pl/Wywalilim_i_wr%C3%B3cilim_%3B%5D-t590778.html]
[http://www.insomnia.pl/Jak_to_w_ko%C5%84cu_jest_z_t%C4%85_Holandi%C4%85_%21-t589216.html]

 
dragon7
 Wysłana - 18 maj 2008 11:56      [zgłoszenie naruszenia]

To co napisalem nie jest trudne do rozszyfrowania. I nie denerwuj sie tak bo naprawde popelniasz głupote w tej rozkmince probując polączyc dwa pojecia z roznych dziedzin.
Jak mozna zestawić razem pojęcie ze scislej metodologii i drugie nie zdefiniowane nie obserwowane, ktore np.dawkins nazwałby efektem urojenia?
Niby chcesz precyzyjnie i nawet podajesz definicje blędu bardzo skrupulatnie, a definicje Boga nie - bo tak ci sie podoba, a pozniej stwierdzasz ze pomimo tego wynik "rozkminy" jest nadal nieprzeklamany?


"Bład" by swietnie pasował do czegos co mozna ując matematycznie, statystycznie lub innymi metodami (bazując na danych wzorcach) ale rozkminy o Bogu??? coś ty naiwny jestes, czy celowo manipulujesz?

To tak jakbys chcial udowodnic sprzecznosc "kalafioryzacji lokomotyw w ujęciu biologicznym"
a pozniej wsciekał sie ze ktos ci psuje subtelną wypracowaną w pocie czola konstrukcje logiczną (prawie ze odkrycie naukowe stulecia)

Ale, ty chciales przeciez zeby jakis niedouczony chrześcianin wszedl na forum i zastanowil sie nad twoją koncepcją LOL, Serio to nie jest zadna rewelacja, zresztą wymyslilem coś podobnego a nawet lepszego,przed tobą, w jednym poscie (a nie jakims obszernym elaboracie) i dla zartu nawet... (temat -->"cel boga", a wątek: Czy Bóg moze stać ponad "swoimi" prawami, np logiką, prawdą etc.)

Ps. i nie chodziło mi o stwierdzenie czy Bog istnieje czy nie. Naprawde albo ja kiepsko tłumacze ale ktos tu ma problemy z rozumowaniem. (bo koncepcja "nie dziala", a byla taka fajna)

LOL

Znawca -
 
Ed Ban
 Wysłana - 18 maj 2008 13:49      [zgłoszenie naruszenia]

Echchchch, po raz 3 powtarzam - mój błąd, że nie napisałem na wstępie do czego zmierzam.

Ta, celowo manipuluję, prowokuję, co napisałem w 1 poście

Roztrząsanie czym jest Bóg, czy w ogóle jest, nie jest tematem tego posta. Napisałem że moje przekonania są tu nieistotne.

Chrześcijanin, który wierzy w Boga już sam sobie zdefiniuje czym on dla niego jest, a sądzę, że większość z wierzących uznaje przymioty Boga o jakich wspomniałem. I to wystarczy, bo:

Rozkminka jest głównie przeznaczona dla ludzi wierzących, którzy przyjmują, że Bóg istnieje i jeśli do tego potrafią rozumować, nie będą mieli problemu z połączeniem ich pojęcia Boga i wypracowanego pojęcia błędu.

Popełniam głupotę próbując połączyć pojęcia z różnych dziedzin... o ile mi wiadomo dziedziny wiedzy nieustannie się przenikają i dzięki temu nauka jako całość rozwija się dzięki tym interakcjom, które prowokują nowe problemy do rozwiązania.

Przejrzałem temat, o którym wspomniałeś - masz ciekawe przemyślenia, ale pozwolę sobie zauważyć, że nieźle Ci tam ciśnienie skacze, więc może zostawmy komentowanie swoich reakcji emocjonalnych, bo żaden z nas nie jest kryształowy jeśli o to chodzi.

O-
może to jakoś uporządkuje rozbieżność pomiędzy naszymi rozumieniami tego tematu - postawiłem sobie za cel pokazanie, że jeżeli wprowadzimy koncepcję Boga(tak, nie ma on jednoznacznej definicji-przyznaję, zaraz wytłumaczę dalej czemu nie uważam tego za problem w tymże rozważaniu)w interakcję logiczną z pojęciem błędu, to powstają ciekawe paradoksy. Ja wiem, że rozumując, myśląc zgodnie z zasadami logiki trzeba się trzymać sztywno pewnych zasad, w tym tych, żeby mieć definicje wszystkiego o czy się mówi w danym momencie... i właśnie chciałem pokazać co się stanie, gdy religijny dogmatyzm połączy się z logiką.

Chcę dojść do porozumienia z Tobą i każdym kto zagada, ciężko mi trochę bo rzeczywiście się podjarałem tym moim "elaboratem", a nie dopracowałem go wystarczająco dobrze. Widocznie taki los, że stanie się to w dyskusji. Staram się, naprawdę się staram zachować zimną krew

Zmieniony przez - Ed Ban w dniu 2008-05-18 15:18:02
_______________________________
 
[http://www.insomnia.pl/Nag%C5%82a_Rozkmina%21_Obsada%2DRozkminiator%2DJA%2C_G%C5%82%C3%B3wny_bohater%2DB%C3%93G_CHRZE%C5]
[http://www.insomnia.pl/Wywalilim_i_wr%C3%B3cilim_%3B%5D-t590778.html]
[http://www.insomnia.pl/Jak_to_w_ko%C5%84cu_jest_z_t%C4%85_Holandi%C4%85_%21-t589216.html]

 
Tadeknorek
 Wysłana - 18 maj 2008 16:15      [zgłoszenie naruszenia]

Eh, Dragon7, dawkins by nazwał to urojeniem, ale nietylko on! Poza tym zważ pradopodobieństwo!!!

Zważ prawdopodobieństwo takie, że istnieje inna droga do prawdy i dobra w naszym życiu poza narzędziami dostępnymi dla ludzi dzięki ludkzim zmysłom itd. Jak narazie wszystko wskazuje, że to ewolucja ukształtowała odruchy moralne. A jeśli uważasz, że tylko w naszym odczuciu coś może być błędem, a dla boga nie musi nim być, bo to kwestia naszego ograniczonego umysłu, to dlaczego w pewnych kwestiach chrześcijanie nie biorą przykładu z biblii? Nie boją się potępienia... czy nie czytają biblii?

No i na jaki **** teologia przypisuje bogu atrybuty, ale wywala z biblii kupę kartek? Dobra, mam to gdzieś, już za dużo czasu poświęcam tej tematyce, utrudnia mi to naukę jazdy.


_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 11 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Czy chrzecijański bóg może się mylić?

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
 
Warto przeczytać: Problem z religią w szkole | gdzie jest Bóg i skąd się wziął? | wpływ rapu na psychike | Ambicje, nerwy, porażka - problemy z radzeniem sobie | Naród- moja praca na język polski | Nie wymawiaj imienia Pana Boga swego nadaremno | Bez Sloganu | moje absurdy nauczań KK | Stygmaty | Gloryfikacja cierpienia jako czynnik uwsteczniający | Refleksje dot. istnienia Boga | Co to jest objawienie nadprzyrodzone | Ankieta. Nie, nie będzie typowa. | Jak to wyjaśnić? | O myśleniu, rozsądku i bezmyślności słów kilka | Sokółka - cud eucharystyczny ? | Rocco Siffredi | Rocco | acta | avee | imprezy uA ywki seks | ostrovit isolate | hpv | ola szwed | instruktaż | aleksandra woźniak | ola szwed playboy | zdjęcia | nagie | windows cd key | tatoo | geronimo | golenie | golić | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0