FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 63675 razy ¬
 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Czy wierzycie w Boga? 
[powiadom znajomego]    
Opcja Wyniki Głosuj
TAK, wierze w Boga 
NIE, to nie dla mnie 
wyniki ankiety dostępne po głosowaniu
wyniki ankiety dostępne po głosowaniu
Autor "Czy wierzycie w Boga?"   
 
Tadeknorek
 Wysłana - 28 marzec 2008 14:22      [zgłoszenie naruszenia]

Napewno nie jest racjonalne to, że teraz misją ludzi a jednocześnie bożym zamysłem mających zbawić świat jest to, aby ludzie uwierzyli w istnienie boga przeciwko jego znakom i tym, co w nich przekazuje, przeciwko temu, że czasem przeczy sam sobie, przeciwko temu, że w jego imieniu dzieje się od ****a zła. No i przeciwko temu, że każdy ten jego nibyznak mówi, by wierzyć bez dowodów, zaś wybitni święci tacy jak św. Augustyn wyraźnie obstawali za tym stanowiskiem. Teraz nagle po prostu trzeba naprzeciwko temu wszystkiemu uwierzyć w boga i nie mieć co do tej idei zastrzeżeń. Czy to nie jest głupota?

P.S. Augustyna czytałem, to prędzej poezja, niż jakikolwiek traktat o czymkolwiek.

P.S.2 to o czym Kazam pisałeś o.. biochemii itd- mógłbyś to rozwinąć, a może sam doszedłbyś do wniosku, że wiara w superczłowieka, który panuje nad wszystkim, a jednoxcześnie nie panuje nad niczym to nonsens. Tyle, że to co akurat ciekawe kończysz wyrażeniem blablablabla.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
sameone100
 Wysłana - 28 marzec 2008 14:25      [zgłoszenie naruszenia]

Witam, wedlug mnie w wierze chodzi wlasnie o to zeby pomimo wszystkich faktow przemawiajacych za tym ze tak nie jest nadal wierzyc, bo skad mozemy wiedziec ze to wszystko wokol nas caly wszechswiat nie jest zludzeniem, albo postrzegamy tylko mala czastke calosci ,hmmm....
_______________________________
 
0_o

 
Tadeknorek
 Wysłana - 28 marzec 2008 14:43      [zgłoszenie naruszenia]

no właśnie, a skoro jest złudzeniem, to można spokojnie robić różne rzeczy, które w gruncie rzeczy są złe, bo to w końcu wszystko sen, złudzenie, prawda? Bzdura! Właśnie każda wiara podlega pod rozum, a nie odwrotnie i podlega pod jakąś skalę prawdopodobieństwa, każdy nią się posługuje, tylko akurat nie w kwestii boga. Tylko, że gdyby świat był złudzeniem, to wszystkie grzechy właściwie gówno znaczą. Wszystkie złe czyny. A na to, że świat jest złudzeniem tym bardziej żadnych dowodów nie ma, wiara w takie coś wymaga nielada wyobraźni i dziecęcej ignorancji.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
sameone100
 Wysłana - 28 marzec 2008 15:14      [zgłoszenie naruszenia]

Moze zle sie wyrazilem ,nie chodzilo mi o to ze swiata materialnego nie ma ,tylko sposob w jaki my go odbieramy z jakichs przyczyn niewiele nam mowi o przwdziwym jego stanie, po to wlasnie aby nie moc w jakikolwiek sposob dowiesc tego ze Bog istnieje albo nie, i to jest wlasnie wedlug mnie glowny test naszej wiary, bo czlowiek tak jest skonstruowany ze poki nie zobaczy to nie uwierzy. I nie zgadzem sie z toba ze wiara podporzadkowana jest rozumowi, bo wiara wlasnie jest czyms niepojetym czyms czego nie mozemy udowodnic przez sama logike
_______________________________
 
0_o

 
Tadeknorek
 Wysłana - 28 marzec 2008 15:54      [zgłoszenie naruszenia]

Moze zle sie wyrazilem ,nie chodzilo mi o to ze swiata materialnego nie ma ,tylko sposob w jaki my go odbieramy z jakichs przyczyn niewiele nam mowi o przwdziwym jego stanie,

Materialny świat jest, jak już zauważyłeś. Jest, czyli istnieje. Możemy jego elementy zaobserować, inaczej- odczuć różnymi zmysłami. Jeżeli coś jest mikroskopijne nie widać tego gołym okiem, ale można dostrzec to różnymi przyrządami.Sposób, w jaki odbieramy świat jest jedynym właśnie sposobem. Ten sposób to jedyny pomocnik, który może nam mówić o jego prawdziwym stanie. Jeśli nie znamy go do końca- wszystko jeszcze przed nami.


po to wlasnie aby nie moc w jakikolwiek sposob dowiesc tego ze Bog istnieje albo nie, i to jest wlasnie wedlug mnie glowny test naszej wiary, bo czlowiek tak jest skonstruowany ze poki nie zobaczy to nie uwierzy.

Tak jest właśnie... skonstruowany. Tak jakby. Żeby nie powiedzieć stworzony. Póki człowiek nie zobaczy, nie uwierzy. Racja. Dlaczego więc ma wierzyć? Taka wiara bez dowodów rzeczywiście nie ma swoich podstaw w rozumie, ale raczej w jego częściowym uśpieniu. Ambicje powinny być takie, by jak najszybciej udowodnić istnienie tego, w co się wierzy, a nie wiara, której rozum wyraźnie przeczy. Poza tym dziwne i bezsensowne wydaje mi się "obdarzenie" człowieka rozumem, skoro on tylko przeszkadza w wierze przeciwko temu całemu "złudzeniu" jakim jest nasze życie. Życie jest złudzenie, tym bliżej jesteś boga im mniej czujesz jego obecność, a jeśli właśnie zaczynasz wątpić w boga, to właśnie go szukasz. Hehe. Uważaj na te duchowne sztuczki. Tak samo durne jest ich pytanie- dlaczego istnieje raczej coś, niż nic? Istnieje zawsze coś, obiekt złożony z materii, energia, coś odczuwalnego w jakiś sposób. Nic to brak czegoś. "nic" istnieć nie może.

I nie zgadzem sie z toba ze wiara podporzadkowana jest rozumowi, bo wiara wlasnie jest czyms niepojetym czyms czego nie mozemy udowodnic przez sama logike

Owszem, wiara jest podporządkowana rozumowi, każda wiara z wyjątkiem religijnej, choć nie wiadomo dlaczego robi się jej wyjątek. Dla mnie taka wiara rzeczywiście jest czymś niepojętym. Każdą wiarę możesz czymś uargumentować- wierzysz np. w to, że w Polsce będzie kiedyś trzęsienie Ziemi? Możesz nie wierzyć i jakieś podstawy ku temu masz, ze względu na geologię. Z drugiej jednak strony kontynenty cały czas przesuwają się itd. ziemia zmienia swe położenie.. niewykluczone, że za jakiś dłuższy czas trzęsienie nastąpić może. I ktoś, kto w to wierzy też ma ku temu jakieś przesłanki.

W przypadku wiary w boga przesłanek takich nie masz i jest to równie prawdopodobne, co wiara w smoki. Przyroda, w której zawsze coś cierpi, by ktoś miał korzyść nie ma w sobie iskry boskości.

Zmieniony przez - Tadeknorek w dniu 2008-03-28 15:57:29
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 28 marzec 2008 16:01      [zgłoszenie naruszenia]

A na to, że świat jest złudzeniem tym bardziej żadnych dowodów nie ma.

Pewien naukowiec, ktory pracował nad teorią strun, stwierdzil wlasnie ze tak naprawde to mozna interpretować swiat - jako złudzenie. Poszczegolne zludzenia to nic nowego np w optyce, percepcje da sie oszukać na wiele sposobow. Wiec MOZNA ale po co? Wlasciwie to jak patrzymy na przedmioty nie myslimy o czasteczkach, atomach, elektronach, w jakiejs kosmicznej skali - lecz uzywamy prostych slow i tak tez prosto pojmujemy / widzimy dany przedmiot. I to tez mozna by nazwać złudzeniem bo przeciez wiadomo z nauki ze przedmioty to tylko skupiska atomowe ! a nie jakiś "stol" "krzesło" "komputer" etc.

Gdyby mozg rejestrował impulsy np wzrokowe 100 x szybciej, zobaczylibysmy swiat "w zwolnionym tempie" i napewno czulibysmy sie w takim swiecie nieswojo (kwestia przyzwyczajenia, czyli wlasnie złudzenia)

A wiec Istnieje COŚ. To pewne - i obiektywne. Ale im bardziej analizujesz dzielisz tą calosc istnienia na coraz to bardziej zlozone aspekty , obrazy, systemy logiczne itp ---> tym wiecej subiektywizmu a co za tym idzie odchodzenia od prawdy obiektywnej

Jesli nawet swiat jest 100 % obiektywny w sensie istnienia calosci to jego "odbiór", począwszy od samego faktu poszczegolnego istnienia - coraz bardziej subiektywny.

Znawca -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 28 marzec 2008 16:37      [zgłoszenie naruszenia]

To co opisałeś jest po prostu efektem niedoskonałości naszych zmysłów. Oczywiście często miewamy różne zwidy (tzn. w sensie ogólu, ja rzadko miewam), omamy itd. To wynika z jakichś chwilowych zaburzeń między narządami zmysłów, a analizą bodźców w mózgu. Te bodźce jednak nie przeszkadzają dzięki racjonalizmowi uświadomić sobie, że zwidy rzeczywiście są tylko zwidami, ponieważ nasze zmysły nie są wspaniale zaprojektowane, ale wiele w nich niedoskonałości (co nie znaczy, że poza nimi istnieje jakaś lepsza droga do poznania prawdy). Natomiast to, że dla naukowca ciastko to nie ciastko, ale skupisko atomów? To już przegiąłeś. W sensie terminologii używa i tego i tego określenia, zależy ono od kontekstu. Wszystkie te określenia określają tą samą rzeczywistość i nie przeczą sobie. Język to kod umowny, którym należy posługiwać się szybko, krótko i zwięźle, by usprawnić oraz ułatwić komunikację. kominikacja między ludźmi nauki ma coś innego na celu, niż "podaj mi to, przesuń to". Dlatego wymaga to większej szczegółowości. Wszystkie zaś substancje po zapoznaniu się z ich strukturą, wpychamy w poszczególne szufladki i umownie identyfikujemy je. Każda z nich, niezależnie od tego, czy tworzy krzesło, czy biurko, ma tą samą właściwość i nie ma tu nic do rzeczy nasze subiektywne postrzeganie świata.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 28 marzec 2008 17:11      [zgłoszenie naruszenia]

Te bodźce jednak nie przeszkadzają dzięki racjonalizmowi uświadomić sobie, że zwidy rzeczywiście są tylko zwidami, ponieważ nasze zmysły nie są wspaniale zaprojektowane, ale wiele w nich niedoskonałości (co nie znaczy, że poza nimi istnieje jakaś lepsza droga do poznania prawdy

skad ta pewnosc? Gdybysmy ewoulowali inaczej z inną proporcją "waznosci" i "jakosci" zmysłow - to jest jasne ze inaczej postrzegalibysmy rzeczywistosc i mielibysmy calkiem inne pojęcia wiec czemu wg. ciebie "ludzkie" widzenie jest jedyną mozliwoscią poznania prawdy?

Złudzenia nie dotyczą tylko zmysłow ale niewątpliwie na tym poziomie sie zaczynają. Jesli uwazasz ze poprzez zmysły ludzkie i intelekt człowieka mozna poznać prawde to blizszy jestes jednak religii a nie racjonalizmowi.
Tyle ze nie wierzysz w Boga tylko w ... "oczywistosc" rzeczywistosci taką jaką postrzegasz i na tyle na ile wiedza tobie pozwala

Znawca -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 28 marzec 2008 17:25      [zgłoszenie naruszenia]

skad ta pewnosc? Gdybysmy ewoulowali inaczej z inną proporcją "waznosci" i "jakosci" zmysłow - to jest jasne ze inaczej postrzegalibysmy rzeczywistosc i mielibysmy calkiem inne pojęcia wiec czemu wg. ciebie "ludzkie" widzenie jest jedyną mozliwoscią poznania prawdy?

Naprawdę? Myślę jednak, że mimo niedoskonałości te narządy są wystarczająco sprawne, żeby pomagać nam w życiu. Ludzkie widzenie jest jedyną drogą poznania prawdy, bo każde inne "widzenie" jest wymyślone i nie daje nam szansy na żadne zadowalające odpowiedzi.


Złudzenia nie dotyczą tylko zmysłow ale niewątpliwie na tym poziomie sie zaczynają.

Oczywiście. Jeżeli więc komuś zdaje się, że ujrzał anioła, bez wątpienia (jeśli jest osobą wierzącą) uwierzy w swoje złudzenia. Ba, przekaże je nawet innym.

Jesli uwazasz ze poprzez zmysły ludzkie i intelekt człowieka mozna poznać prawde to blizszy jestes jednak religii a nie racjonalizmowi.

Ho, ho, to ciekawe stwierdzenie. Tak więc religia posługuje się intelektem i zmysłami, dobre.. racjonalizm nie zakłada, że wszystko jest możliwe, bo nic nie jest wykluczone. Zakłada też prawdopodobieństwo. Tyle

Tyle ze nie wierzysz w Boga tylko w ... "oczywistosc" rzeczywistosci taką jaką postrzegasz i na tyle na ile wiedza tobie pozwala

Dużo większa wiedza daje tylko i aż lepsze zrozumienie naszego oczywistego świata za pomocą zmysłów i analizie przez intelekt, a nie zakładanie istnienia miliona nie widzianych dotąd rzeczy bez próby udowodnienia istnienia.

Pewnie spytasz się, co ja tak się uparłem przy prawdopodobieństwie i dlaczego tu je przytaczam. Otóż jest też prawdopodobieństwo, ale ani nie jednoprocentowe, że istnieje inne postrzeganie, które istnieje poza naszą zmysłowością i intelektem, ponieważ nie wiadomo do czego to coś miałoby służyć, skoro wszystko, co dotąd przypisywało się działaniu duszy nauka przypisała (słusznie) umysłowi. I ogólnie co ono miałoby dawać w naszym życiu, skoro to samo postrzeganie (które w istocie jest sprawą działania jednej z części umysłu) wywołuje w tym świecie wojny do ****a Wacława.

Zmieniony przez - Tadeknorek w dniu 2008-03-28 17:29:31
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 28 marzec 2008 17:49      [zgłoszenie naruszenia]

Dużo większa wiedza daje tylko i aż lepsze zrozumienie naszego oczywistego świata za pomocą zmysłów i analizie przez intelekt, a nie zakładanie istnienia miliona nie widzianych dotąd rzeczy bez próby udowodnienia istnienia

bez załozenia istnienia rzeczy jeszcze nieodkrytych (nie widziamnych) - nauka nie ruszyla by daleko z miejsca. Ale ok nie czepiam sie szczegolow

Nadrzędnosc umysłu ludzkiego, czy w ogole czlowieka nad resztą "stworzenia" jest cechą kazdej religii, w buddyzmie człowiek jest okreslany jako forma doskonalsza nawet od "Bogów" - bo ma teoretycznie najlepsze szanse na "samounicestwienie" - czyli Nirwane
Dlatego po teorii Darwina, hierachom kosciola bylo nie w smak ze moglibysmy pochodzić od małpy czy jeszcze gorzej od jakiejs ameby. Zresztą nie tylko człowiek w religii jest szczegolnie wyrozniony i powołany "do zbawienia" ale cala ziemia jako jedyne miejsce we wszechswiecie gdzie istnieje zycie(?)

Poza tym jaki jest sens zycia wg. racjonalizmu? Hedonizm i korzystanie poki mozna bo pozniej smierc - i pustka. Czy z tego nie mozna by wysnuc wniosku ze racjonalizm wlasnie optuje bardziej za "złudzeniem zycia" jako czegos w sumie przejsciowego co i tak sie skonczy ?

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 94 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Czy wierzycie w Boga?

Strony: 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94