FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 61892 razy ¬
 
ROZRYWKA | Praca
DNO Z PRACA !! 
[powiadom znajomego]    
Autor "DNO Z PRACA !!"   
 
laciate3
 Wysłana - 11 grudzień 2012 12:19      [zgłoszenie naruszenia]

Gościu, ogarnij się.
Po pierwsze, nie piszę, że pijam soki na dyskotekach, więc moje zarobki nie powinny cię interesować. Mam 22 lata jak chcesz wiedzieć, studiuję i dorobiłem się sam samochodu i 100 tyś na koncie dzięki sumienności i ciężkiej pracy. Od 5 lat nie miałem wakacji, ale za to mogę żyć na kilkukrotnie wyższym poziomie niż moi rówieśnicy i mam pieniądze na inwestycje. Więc tak, mogę pisać teksty typu 'jak dbasz, tak masz'. W Polsce wg. statystyk płaca minimalna to ~1600zł. Po odliczeniu mieszkania i zrobienu zakupów też zostaje jakiś pieniądz. Zależy kto jak je i mieszka.

Moi znajomi studenci nie narzekają, kokosów nie mają, ale te koksy są dla osób, które albo się uczyły całe życie albo dobrze kombinowały.

Poza tym, na pierwszy rzut oka życie ludzi zza granicy wydaje się być kolorowe, ale jak zajrzysz im do portfela to tak nie jest. Domy, samochody, to wszystko na kredyt. Ty natomiast wyjechałeś do Londynu jak miliony innych ludzi, pewnie udajesz bogacza w Polsce, bo jakimś funtem sypniesz, a tam na konserwach bez znajomości języka psujesz reputację całemu kraju.

Zmieniony przez - laciate3 w dniu 2012-12-11 12:22:22

 
Parmenas
 Wysłana - 11 grudzień 2012 13:02      [zgłoszenie naruszenia]

Tekstami typu "ogranij się" możesz rzucać sobie w stronę kolegów między przyrodą a geografią w szkole.

Do reszty farmazonów nie chce mi się odnosić za bardzo ale, to miło, że jesteś tak wybitną jednostką w naszym kraju, oby więcej takich z resztą na tym forum to co drugi tyle ma, wiec jakos mnie to nie dziwi

Domy, samochody, to wszystko na kredyt.

Rozumiem, że znasz wszystkich Polaków osobiście, którzy wyjechali oraz znasz ich zeznania podatkowe na pamięć?

Ty natomiast wyjechałeś do Londynu jak miliony innych ludzi, pewnie udajesz bogacza w Polsce, bo jakimś funtem sypniesz, a tam na konserwach bez znajomości języka psujesz reputację całemu kraju.

Pudło.


EOT

Zmieniony przez - Parmenas w dniu 2012-12-11 13:03:39

 
Bany_
 Wysłana - 11 grudzień 2012 14:14      [zgłoszenie naruszenia]

^^bana trolowi

reszta jak jange

 
Parmenas
 Wysłana - 11 grudzień 2012 15:06      [zgłoszenie naruszenia]

Jeszcze jedno.

W Polsce wg. statystyk płaca minimalna to ~1600zł

Jak ja uwielbiam jak ktoś podaje, że statystycznie to i tamto. Statystycznie przeciętny Polak zarabia coś koło 3000 brutto, statystycznie z Kulczykiem (z całym szacunkiem dla tego Pana) zarabiam kilka milionów rocznie, itd...

Po odliczeniu mieszkania i zrobienu zakupów też zostaje jakiś pieniądz.

Chyba jak kórwa mieszkasz gdzieś na podlasiu. W dużym mieście jak Kraków, Wrocław, Warszawa i inne, to powodzenia z taką pensją. Pokój 600 złotych, żarcie 500 złotych (zakładając, że sam przygotowujesz sobie jedzenie), komunikacja miejska 100 złotych (bez zniżek), środki czystości, telefon, jakaś kawa/rogalik w sklepie, jeden ciuch i pensji nie ma. Wytłumacz mi kórwa jaki pieniądz Ci w tym przypadku zostaje? 50 złotych bo sobie nawet piwo i kawę na mieście żałowałeś? Jak dorzucisz to tego utrzymanie samochodu, ewentualnie dziecka to się za przeproszeniem zesrasz. W dupie byłeś i gówno widziałeś. Oj będzie cię boleć spotkanie z rzeczywistością jak rodzice zamkną kurek.

Chcąc, żeby w Polsce żyło się na takim poziomie jak na zachodzie (czyli robol za najprostszą pracę na linii montażowej w fabryce, żyje na normalnym poziomie) to minimalna powinna wynosić 3000 złotych przy zachowaniu obecnych cen.

Zmieniony przez - Parmenas w dniu 2012-12-11 15:15:27

 
ZUPERMAN
 Wysłana - 13 grudzień 2012 20:30      [zgłoszenie naruszenia]

Jednak ma rację zagraniczny sen w tej chwili nie jest ciekawy chyba że jedziesz na dorobek na pomidory albo chmiel.
Mieszkanie w UK niedaleko większych miast to koło 900funtów za 50-60metrów albo 400za pokój szału nie ma jechać na miotłę do GB i żyć tam za 800funciaków po odliczeniu czynszu w wynajętej kanciapie to chooj z takim biznesem a plebsu też tam nie brakuje. Warto by było jeszcze jechać z jakimś wyuczonym zawodem budowlanka, kucharka, stolarka czy tam elektryk a ktoś po LO czy jakichś nieprzydatnych studiach co tam zdziała?
Cała masa wyjeżdżających kiedyś ludzi była fachowcami w jakichś dziedzinach reszcie się fartnęło trafiając na popyt i albo się przyuczyli albo kręcą kebaby robią za babcie klozetowe(nie piszę tego bezpodstawnie 2razy trafiłem w Belgii w różnych szaletach że babciami klozetowymi były polki i to całkiem młode) i siedzą bo pewnie ich kompetencje i brak inwestycji w siebie w Polsce dało by im to samo albo mniej, więc po co wracać?

Żebym zwiał za granicę to musiał by być dobry skok poziomu życia a nie jechać wegetować tam i odkładać kasę, podniecając się przy tym że "w tym miesiącu do skarpety wrzuciłem aż 200funtów jak nie popsuje mi się telewizor, pralka i samochód to za 5lat będę mógł pozwolić sobie na wycieczkę do egiptu" bo po co?

Prawdą jest że masa ludzi nie potrafi szukać pracy a co tu mówić żeby ją dostać? Jak nieraz słyszę od kogoś
" Przejrzałem chyba wszystkie oferty WWW, PUP, wysłałem gdzieś tam moje CV(w którym oprócz matury i jakichś tam studiów nic niema) no i nie ma pracy zero co za kraj" To o czym ja mam z kimś takim rozmawiać? daj mi samochód i tydzień czasu i znajdę sobie robotę z możliwością rozwoju i podwyżek bez dotykania komputera.
Ale jak ktoś chodzi stęka bo do biura bo on się nie pobrudzi bo za ciężko bo chce tylko pensję to faktycznie niech wieje za granicę i nie robi u siebie smrodu, tym bardziej że cała masa młodych ludzi nie spełnia nawet podstawowych warunków popytu pracy szkoła szkołą ale trochę inicjatywy trzeba mieć i takie sprawiać wrażenie i nawet w nie swoją branżę da się spokojnie wkręcić, i nie liczyć na kokosy bo jak by u nas studenciak po europeistyce startował do biura na sekretarkę z 3k do łapy to do nas by walili drzwiami i oknami na emigrację.

 
konrado7
 Wysłana - 14 grudzień 2012 13:31      [zgłoszenie naruszenia]

Co niby złego jest w chęci pracy biurowej?

 
yusimo
 Wysłana - 14 grudzień 2012 14:05      [zgłoszenie naruszenia]

Zależy od pracy i siana.
A to zależy od branży. Praca biurowa za 1500 jest równie c***owa jak praca fizyczna za 2000.
_______________________________
 
"na serio-spalem z nia.
jeszcze zanim sie stala slawna.
Ja sie urodzilem w Czluchowie, ona w Przechlewie-to jest 10km oddalone. "
~Lipiński Wojownik, Lipiny

 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 14 grudzień 2012 22:44      [zgłoszenie naruszenia]

Na "zielonej" tym razem czerwono

No Donek pakuj manatki i wyp**** do Brukseli, już tam sprzedałeś rodaków i teraz powoli szambo zaczyna wybijać, śmierdziało od dawna, ale teraz się już przelewa ...

[forsal.pl/artykuly/668924,eurostat_zmiany_w_zatrudnieniu_w_ue_w_trzecim_kwartale_2012_r.html]





Jak widać jesteśmy w tabeli w "doborowym" towarzystwie, ekipa posadkowiczów zrobiła z Polski europejskie Chiny, gdzie zwykły człowiek znaczy tyle co śmieć i dawca podatków.

Zmieniony przez - minner w dniu 2012-12-14 22:45:10
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2013

Specjalista -
 
Mediocre
 Wysłana - 15 grudzień 2012 08:39      [zgłoszenie naruszenia]

 
metro90
 Wysłana - 15 grudzień 2012 20:02      [zgłoszenie naruszenia]

Co niby złego jest w chęci pracy biurowej?

Właśnie nic. Pracuję w oparciu o umowę o pracę, mam swój komputer, fajną szefową, małą kasę ale robię krok do przodu. Mam 22 lata, pracowałem na budowie, łapałem dorywczo różne fuchy i z wk....ną miną odgrażałem się światu, że niedługo już będzie lepiej, takie ambicje. Siedziałem też w domu, ch..j mnie strzelał, dobrze, że studiuje, bo zwariowałbym, jak dobrze pójdzie to latem zdobędę kolejny poziom wykształcenia i rzucę się na następny. Wiem jak wygląda rynek pracy dla młodych ludzi i nie wybrzydzam. Poprawiło mi się ale to i tak mało. Trzeba walczyć o wszystko. Takie czasy, takie rządy.

Zmieniony przez - metro90 w dniu 2012-12-15 20:03:24
_______________________________
 
Jesus died for somebody's sins but not mine. My sins - my own - they belong to me.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 38 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

DNO Z PRACA !!

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38