FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2778 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Zjawiska niewyjaśnione, nauka i historia
Ezoteryka i wiedza duchowa Davida Copperfielda 
[powiadom znajomego]    
Autor "Ezoteryka i wiedza duchowa Davida Copperfielda"   
 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 2 maj 2007 21:43       
 
Przeniesiona przez xami z działu 'Zjawiska niewyjaśnione'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Okazuje się że znany mag, powszechnie uznawany za iluzjoniste, i takiż swój wizerunek kreujący, w rzeczy samej posiada rozległą wiedzę duchową i jest osobą na dość wysokim poziomie świadomości.

Ze stronką tą zaponałem się dzisiaj, i sądze że art warty przeczytania, zwłaszcza przez osoby rozwijające się duchowo. David jak widać pojmuje świat na poziomie zarezerwowanym dla mistrzów duchowych, ludzi wtajemniczonych i samoświadomych joginów.


[http://www.swami-center.org/pl/text/David.html]



____________________
można pominąć wstęp i początek, zaczynając od rozdziału "David Copperfield" , ciekawy jest też rozdział "Magia","Jak osiągnąć jego doskonałość"(ten rozdział jest wręcz o mistyce jogi i prawdach swiętych pism: Upaniszad, Bhagawad Gity - uniwersalne prawdy; bardzo praktyczne rady dla zaawansowanych duchowo!), zakończenie (Posłowie i biligorafia- też ciekawe).

Jak ktoś będzie chciał podzielić się refleksjami, przemyśleniami odnośnie zawartej w tych rozdziałach filozofii, to chętnie podyskutuje
______________________________
 
Namaste!

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 3 maj 2007 10:11      [zgłoszenie naruszenia]

przeciez to zwykla komercja, lansik i chwyt marketingowy
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

 
varna
 Wysłana - 3 maj 2007 10:22      [zgłoszenie naruszenia]

Ale co by nie mówić to DC zrobił z iluzji sztukę komercyjną w eleganckim wydaniu. Porównując do popu to przychodzi mi do głowy Madonna.
Apropos to oglądałem właśnie Iluzjonistę z Edziem Nortonem, ten to pojechał po bandzie

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 3 maj 2007 12:43      [zgłoszenie naruszenia]

Coppi odszedl w cien, to trzeba jakos o sobie przypomniec.
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 3 maj 2007 13:15      [zgłoszenie naruszenia]

"przeciez to zwykla komercja, lansik i chwyt marketingowy"

Nieprawda - bogata wiedza duchowa


"Coppi odszedl w cien, to trzeba jakos o sobie przypomniec."


Niebardzo - jak poszperać, to okazuje się że tekst w linku jest sprzed wielu lat...




_______________________________
 
Namaste!

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 3 maj 2007 13:19      [zgłoszenie naruszenia]

Nieprawda - bogata wiedza duchowa

nie watpie ze byl czlowiekiem uduchowionym, wrazliwym, ale nie jest zadnym ezoterykiem ani miotaczem kul psi, czy telekinetykiem. Wszystko to czysta manipulacja wizualna prawami fizyki za pomoca elektroniki.
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

 
varna
 Wysłana - 3 maj 2007 13:28      [zgłoszenie naruszenia]

klejcun, nawet gdyby DC był ezoterykiem, miotaczem piorunów kulistych, telekinetykiem lub Latającym Potworem Spaghetti z możliwością teleportacji to też wszystkie te swoje umiejętności mogłby zrealizować przy pomocy obowiązujących (znanych lub dopiero poznanych w przyszłości) praw fizyki.
Ja jestem iluzjonistą, amatorsko, robię ludziom wodę z mózgu ale tylko na ich życzenie

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 3 maj 2007 13:37      [zgłoszenie naruszenia]

DC jest ezoterykiem i człowiekiem uduchowionym,o czym większość nie wie. Dlatego ten temat - żeby pokazać tą strone jego osobowości. Kule psi, iluzje, czy telekinezy nie są tu ważne, bo nie o tym temat.
_______________________________
 
Namaste!

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 4 maj 2007 07:48      [zgłoszenie naruszenia]

Troche cytatów, z tego linku w pierwszym poscie, na które chciałbym zwrócić szczególną uwagę:

1. O religii:
"Taka jest jedna z prawidłowości ewolucji świadomości, że każdy człowiek może odbierać z wyższych nauk jedynie te warstwy informacji, do pojmowania których dorósł. Dla jednych zatem religia to fanatyczna nienawiść do każdego, kto nie przynależy do grona "swoich", dla innych - prymitywne zabawy, które zostali im podane w religijnym przybraniu, dla niektórych to nieśmiałe i ostrożne dotknięcia świętych przedmiotów, a wreszcie to próby poznania i zgłębiania religii, pierwsze wysiłki nad zmianą siebie zgodnie z Wolą Stwórcy... Za nimi w tym ciągu idą ci, którzy już pokonali jakiś odcinek Drogi, mały lub już znaczny... Przy czym, im wyżej - tym mniej okazuje się być adeptów na tych stopniach rozwoju duchowego. Ci, którzy doszli do końca - już nie powracają: osiągnęli pełną Samorealizację, Boskość."

2. o hipnozie i sile umysłu:

...Podobnie każda forma, niezależnie od intencji, hipnozy jest magią, choć tego nie podejrzewają hipnotyzerzy-materialiści. To dławienie słabej świadomości przez mocną. Stosowane przy tym słowne formuły sugestii, np. snu, określonego działania, wywołującego zmęczenie wzroku, itp. to tylko pomocnicze sposoby, wzmacniające ten "dławiący" efekt. Najmocniejsi magowie-hipnotyzerzy wcale ich nie potrzebują: paraliżują i zniewalają świadomość pacjenta jedynie swoim psychoenergooddziaływaniem.

Jeszcze w epoce panowania w Rosji mroku ateistycznego wyraziście zademonstrował to w swoich pokazach z wykorzystaniem niewerbalnej sugestii Albert Ignatienko. Wybierając spośród widzów, którzy wyrazili chęć wyjścia na scenę, najbardziej podlegających sugestii, miedzy innymi demonstrował takie cuda:

Pytał młodego człowieka:

- Jak Pan ma na imię?

- Jura.

- Proszę powiedzieć, ile ma Pan lat?

- Dziewiętnaście.

- Proszę powiedzieć jeszcze raz: jak macie na imię?

- Igor Pietrowicz.

- Ile macie lat?

- Pięćdziesiąt osiem.

- Więc jak macie na imię?

- Maria Iwanowna.

- Ile macie lat?

- Dziewięćdziesiąt.

- Maria Iwanowna, jak macie na imię?

- Jura...

Innego ochotnika pytał:

- Czy może Pan sobie wyobrazić, że teraz, tu na scenie prosto przed Panem pojawi się szklana szyba?

- Nie.

- Jest Pan tego pewny?

- Oczywiście!

Ignatienko klaskał w dłonie - i mężczyzna ze zdumieniem macał widoczną tylko dla siebie ścianę, stukał w nią pięścią...

W innym przypadku młody człowiek, siedząc na scenie na krześle, zaczynał wykonywać rękami dziwne ruchy.

- Co Pan robi?

- A co - nie widać, czy co?

- Ależ ja - widzę, lecz proszę to powiedzieć widzom!

- No przecież doję kozę!...

Te i wiele innych podobnych zachowań Ignatienko demonstrował na swoich pokazach, których uczestnicy wcześniej nawet nie byli wprowadzani w stan hipnotyczny w jakiś zauważalny dla widzów sposób. To właśnie jeden z przejawów mocy wysoce "skrystalizowanej" świadomości!


3. o podstawach rozwoju świadomości:

"Przypomnijmy, że ewolucyjny proces doskonalenia składa się z trzech głównych linii: intelektualnej, etycznej i psychoenergetycznej. W miarę przyswojenia przez człowieka dwóch pierwszych, Bóg - w naturalnych warunkach - otwiera przed nim stopnie pracy psychoenergetycznej.

U osób niedojrzałych pod względem etycznym i intelektualnym, uczonych wbrew prawom metodologii doskonalenia duchowego zaawansowanych technik psychoenergetycznych, może dojść do spotęgowania wad etycznych, a nawet zaburzeń typu schizofrenicznego i paranoicznego.

Korzystny i bezpieczny dla wszystkich jest poziom pracy, zapewniający rozwój "serca duchowego" (zwanego inaczej czakrą anahatą lub środkowym dan tienem) - narządu bioenergetycznego odpowiedzialnego za wytwarzanie emocji "serdecznej miłości". Będzie to pożyteczne dla zainteresowanych tym osób, w dowolnym wieku i o każdym trybie życia."


4. o ewolucji duchowej:


"Należy podkreślić, że wszyscy ludzie zasadniczą część swojej osobistej ewolucji przechodzą (tak właśnie powinno być; inaczej być nie może!), rozwijając się przez zwyczajne, "ziemskie" sytuacje, w ten sposób doskonaląc się intelektualnie i etycznie. Ich główne obiektywne zadanie polega na tym, aby dojrzeć do tego etapu, kiedy będą w stanie ogarnąć swoim umysłem Kim jest Bóg, kim jesteśmy my, ludzie, na czym polega wola Boga wobec nas.

Wówczas zaczynają studiować święte księgi i tym razem już mając przed sobą wytyczony cel doprowadzać się do stanu zgodnego z tym, jakimi chce ich widzieć Bóg. Ten etap zazwyczaj przechodzą w jakieś konkretnej konfesji religijnej, a proces rozwoju w tym okresie przebiega szybciej.

Jedynie zgłębiając w ten sposób prawdy religijne (nawet korzystając z nie zawsze obiektywnych, lecz zniekształconych ludzką ignorancją nauk) i nabywając dyscyplinę w tej dziedzinie, można przekroczyć granice konkretnego wyznania i ukierunkować się na Boga Żywego, istniejącego nie w świątyni, nie na wizerunkach, a we wszechświecie. Wtedy zaczyna się porzucanie "ziemskich" spraw i stopniowe przeorientowywanie coraz to większej części swojej uwagi na Stwórcę.

Dopiero wówczas nadchodzi pora intensywnej pracy psychoenergetycznej, której ostatecznym wynikiem staje się Zjednoczenie z Bogiem Żywym, a następnie przejawianie Boskości w postaci wielkich zdolności magicznych."

>>>> Przeczytanie tego fragmentu powinno skłonić każdego do zasatnowienia się: Na którym poziomie, w którym miejscu tej ewolucji jestem ja?



5. Ku pełnej doskonałości

"Na początku należy rozpatrzeć "fundament", "zapas", który umożliwi przystąpienie do nauki tego, co z taką pełną wdzięku łatwością demonstruje David Copperfield, czyli należy opanować umiejętność swobodnego przebywania w Zjednoczeniu z Boską Odwieczną Świadomością w wielowymiarowej głębi pod własnym ciałem i dowolnym innym obiektem materialnym. To właśnie jest pełną samorealizacją w Atmanie - Głównej swojej Istocie, przebywającej w najwyższym przestrzennym wymiarze, co znamionuje zakończenie konieczności osobistego rozwoju w kolejnych wcielonych stanach (chyba że inkarnuje z własnej woli jako Boski Mesjasz, Awatar [7]).

Po umocnieniu się tego stanu Zjednoczenia można, będąc w nim - używając określeń Szkoły Juana Matusa [15] - "wypalać" "Wewnętrznym Ogniem" wszystkie emanacje wewnątrz własnego ciała i otaczającej go otoczki energetycznej - "kokonu". Jeżeli takie "wypalanie" obejmuje również materię ciała lub dowolnego przedmiotu, to następuje ich dematerializacja. Doskonalący się w tej sztuce, stopniowo zdobywa wszechwładzę nad światem materii"


6. "wtedy dobrymi pobudkami mogą być, np. pragnienie lepszej pomocy ludziom, dążenie do samodoskonalenia, nabywania wiedzy, niezłomny zamiar realizacji wskazania o konieczności stałej, wytrwałej pracy nad sobą, danego przez Krisznę, Gautamę Buddę, Jezusa Chrystusa, Muhammada, Babadżiego, Sathya Sai Babę i innych Mesjaszy i proroków, a także pragnienie osiągnięcia Boskości i stania się takimi jak Oni"

7. O gotowości do rozwoju:

Wyrazem zaś gotowości etycznej jest przestrzeganie zasady współczucia, np. jeżeli żywicie się ciałami zabitych dla Was zwierząt, to uczestniczycie w ich zabójstwie; przyzwyczajenie zrywania i rzucania liści, trawy dowodzi braku należytego szacunku wobec żywotów żywych istot roślinnych i podobnie jak stąpanie po mrówkach czy odpłacanie krzywdzicielowi słowem bądź czynem stanowi przeszkodę w podjęciu poważnej pracy psychoenergetycznej, bowiem Wam tylko zaszkodzi.

Jeżeli nie potraficie poniechać palenia tytoniu i spożywania napojów alkoholowych, to Wasza wola i zdolność konsekwentnego dążenia do celu są zbyt słabe, by wytrwać w bitwie o swoją Doskonałość. Lepiej wtedy ćwiczcie się w "ziemskiej", uczciwej pracy dla dobra innych, a także wzmacniajcie swoją wiarę.

Ważne jest również, by Wasz partner seksualny podążał razem z Wami drogą oczyszczenia organizmu i usubtelnienia świadomości, bowiem każde połączenie seksualne jest zjednoczeniem dwóch układów energetycznych, w wyniku czego zachodzi "wymieszanie energii, tj. jej jakościowe i ilościowe "uśrednianie". W przeciwnym przypadku doskonalenie psychoenergetyczne się nie uda, ponieważ "zanieczyszczenia" energetyczne uniemożliwiają energetyczne usubtelnienie.

Praca w dziedzinie psychoenergetyki jest nierozerwalnie związana z równoległym nieustannym powiększaniem swojego potencjału intelektualnego i etycznego.

Bardzo ważne jest przemyślenie wszystkiego, co mówił Bóg ludziom w różnych czasach, zaznajomienie się z koncepcjami różnych szkół duchowych, by ujrzeć ich zalety i błędy.


8. O prymitywnych i zwyrodniałych religiach:

"Prymitywne pierwotnie, a także zwyrodniałe nurty religijne rozpatrują ludzi z jednej strony i Boga z drugiej, jako dwa wiecznie podzielone i nigdy nie stykające się bieguny. My jesteśmy grzesznymi i słabymi ludźmi, zadanie nasze polega jedynie na tym, aby uniknąć - przez gorliwe modlitwy i rytuały ofiarne (niekiedy krwawe) - trafienia do piekła. Bóg zaś to niejaka daleka i niepoznawalna straszna istota (czasem oblekana fantazją w formę ciała człowieka lub jakiegoś zwierzęcia), która karze ludzi i wojuje ze zmiennym sukcesem ze "światowym złem", niekiedy zwanym szatanem. Istota ta może darować lub nie darować nam ziemskie dobra. W nadziei, że jednak, być może podaruje, należy ją o tym bardzo uporczywie prosić, przykładowo w ten sposób: "Podaj, Panie! Podaj, Panie!"...

Ludziom o takich poglądach są zupełnie niezrozumiałe życzenia Boga, abyśmy - poprzez wysiłki w samodoskonaleniu i poprzez Miłość do Niego - dążyli do Zjednoczenia z Nim."


9. "człowiek, który poznał swojego Atmana i znajduję sens swojego istnienia na Ziemi tylko w dalszym przyswajaniu Atmana. Czy dużo jest takich osób na Ziemi? - Nadzwyczaj mało, jednostki z milionów. (Powinno to być oczywiste po przeczytaniu tej książki.) Kriszna mówi: zanurz swoją świadomość do Mojej Świadomości - i mieszkaj tak we Mnie! Jednak, powtarzam: bardzo niewielu potrafi właśnie teraz spełnić to przykazanie.

Kto tego nie może, mówi Kriszna - ten niech doskonali się w sztuce medytacji. Jednak, jak już mówiliśmy, skutecznie mogą praktykować techniki medytacyjne tylko nieliczni, większość zaś najpierw musi dojrzeć, wzmocnić się poprzez karma jogę. Właśnie praca - fizyczna i intelektualna - przygotowuje ciało i umysł ku temu, aby potem skutecznie i bezpiecznie dla siebie wejść na stopnie najwyższych praktyk medytacyjnych - "prostą na finiszu" ku Zjednoczeniu ze Stwórcą."


10. "Copperfield ani słowem nie mówi o Swojej Boskości. Wręcz przeciwnie, laików przez specjalnie dobrane numery Swoich pokazów upewnia, że wszystkie cuda, to tylko "zręczność rąk". Przykładowo "sztuczka" ze "znikającym jajkiem": ochotniczka z widowni, siedząca obok niego na krześle, nie widzi tego, co zauważają wszyscy widzowie - że jajo spada na podłogę, a nie znika, albo że David przekazuje go pomocnikowi, który zakradł się z tyłu... Zewnętrznie to wygląda jak "zręczność rąk", w rzeczywistości zaś jest to magiczne oddziaływanie na zdolność innej osoby do percepcji. Sens zaś tego numeru to właśnie utrzymywanie złudzenia, aby niepotrzebnie nie podrażniać laików."

>>>> Z tego fragmentu dowiadujemy się że Copperfield nie używa tylko iluzji ale w subtelny sposób wpływa na precepcje i umysły osób biorących udział w pokazach - wykazuj się ogromną siłą psychofizyczną, która mozliwa jest do osiągnięcia jedynie na drodze poważnej praktyki koncentracji. Mówiąc o boskości Copperfielda oczywiście chodzi o jego poziom zjednoczenia swiadomości z wewnętrzną Jaźnią - bo tylko takie zjednoczenie pozwala na dokonywanie takiego wpływu psychofizycznego.
_______________________________
 
Namaste!

 
Methos
 Wysłana - 4 maj 2007 12:36      [zgłoszenie naruszenia]

Prymitywne pierwotnie, a także zwyrodniałe nurty religijne rozpatrują ludzi z jednej strony i Boga z drugiej, jako dwa wiecznie podzielone i nigdy nie stykające się bieguny. My jesteśmy grzesznymi i słabymi ludźmi, zadanie nasze polega jedynie na tym, aby uniknąć - przez gorliwe modlitwy i rytuały ofiarne (niekiedy krwawe) - trafienia do piekła. Bóg zaś to niejaka daleka i niepoznawalna straszna istota (czasem oblekana fantazją w formę ciała człowieka lub jakiegoś zwierzęcia), która karze ludzi i wojuje ze zmiennym sukcesem ze "światowym złem", niekiedy zwanym szatanem. Istota ta może darować lub nie darować nam ziemskie dobra. W nadziei, że jednak, być może podaruje, należy ją o tym bardzo uporczywie prosić, przykładowo w ten sposób: "Podaj, Panie! Podaj, Panie!




uhm, i w ten sposób ktoś chce obalic sens jakiegokolwiek TEIZMU, bo w sumie kazdy z jakim sie do tej pory spotkałem mozna by pod to podciągnąc

a nazywając je
"Prymitywne pierwotnie, a także zwyrodniałe nurty religijne"
... tylko mnie rozbawiło.. no cóz... kazdy wierzy jak mu lezy

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 4 maj 2007 15:20      [zgłoszenie naruszenia]

Ja myśle że o tyle pierwotne i zwyrodniałe, że nie prowadzą do celu ostatecznego - jaki osiągnęli np twórcy tych religii ---> przez to co zostało tam nazwane "pierwotne" nie osiągniesz tego co osiągnął Jezus, Kriszna, Budda, Babaji, jogini, mistycy czy wielu świętych. Ale określeń "pierwotne" czy "zwyrodniałe" nie ma co brać do siebie - bowiem każdy kto podróżuje tymi ścieżkami w pewnym momencie staje się gotów by pójść dalej - są inne, wcale nie gorsze, a odpowiednie dla ludzi na danym poziomie. I przecież nie wszyscy od razu mają za cel osiągnąć ostateczny etap - niektórym to narazie niepotrzebne.
_______________________________
 
Namaste!

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Ezoteryka i wiedza duchowa Davida Copperfielda

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: Arctodus simus | Kukurydza ... mit Kolumba | marzec 2007 - kontakt z UFO | Treningi parapsychiczne | Gladiatorzy | Nieznane dzienniki Mussoliniego? | SPIRYTYZM | teoria Szypova | Çatalhöyük | RUNY | spampost%-) | Czy działalność człowieka powoduje wzrost trzęsień ziemi? | CHMURA CHAOSU. DATA APOKALIPSY... | Neandertalczyk | Czy nasz Wszechświat jest czarną dziurą? | Proroctwa papiestwa | bartoszewski władysław | goj | talmud | gerard | KAROLINA MOTYLEWSKA NAGO | eclipse | marynarka golf | kazaan | daniel litner | daniel | vimeo | szukające filmy | feminizm | dxm | modelka20 | seks randki | seks spotkania | x press | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0