JOŁ.MAM 17 LAT. TEZ TO MIALEM DO DZISIEJSZEGO DNIA, POSTANOWILEM, KONIEC Z TYM I TAK SIE STALO, POWIEDZIALEM SOBIE ZE MUSZE SIE ZMIENIC ROBIC COS Z SOBA NEI MOZE BYC ZE PRZYCHODZE ZE SZKOLY I MOWIE NIENAWIDZE SIEBIE I WSZYSTKIEGO CO ROBIE(MIALEM STAN OGOLNEGO ZMECZENIA NIC SIE NIE CHVE, ZIRYTOWANIA, CHEC ROZMAWIANIA Z INNYMI I CHEC KONKUROWANIA JEST ZEROWA BYLEM NA SAMYM TOTALNYM ****A DNIE Z LEKCJI Z***ALEM CHYUBA PIERWSZY RAZ W ZYCIU A NIC NA TO NIE WSKAZYWALO MAM KOLEGOW I PRZYSZLA DZIEWCZYNE ;]), A WIEC DO CZWGO ZMIERZAM, ZNALAZLEM W NECIE KLUB SZTUK WALKI W MOJEJ MIEJSCOWOSCI, ZAPISALEM SIE NA MT I POSTANOWILEM SOBIE ZE BEDE CHODZIL POZNAM NOWYCH LUDZI I BEDE SIE DOWARTOSCIOWYWAL SWOJA NOWA PASJA, NA SAMA MYSL ZE ZACZYNAM UPRAWIAC SPORT HUMOR MI SIE POPRAWIA I CZUJE SIE LEPIEJ DO TEGO CODZIENNIE RANO GIMNASTYKA/ZIMNY PRYSZNIC/MAGNEZ/JABLKO PO SNIADANIU I JESTES HAPPY, NAPRAWDE POLECAM WARTO SPROBOWAC. WYSTARCZY CHCIEC NAPRAWDE! POZDRAWIAM WSZYSTKICH CO PRZEZYWALI PODOBNY STAN CO JA, I BEDE SZCZESLIWY JEZELI KTOS, PRZYNAJMNIEJ JEDNEJ OSOBIE POMOGE. POWODZENIA : )
_______________________________
IMPOSSIBLE IS NOTHING
w wieku prawie 30lat da sie to zwalczyc? tzn. ten brak pewnosci siebie, jakies dziwne leki, miewam nocami takie dziwne naloty, że sie do niczego nienadaje, w dzien tez mam jakies hustawki nastrojów, prawie doprowadzam sie do placzu, nierzadko łzy juz staja w oczach a ja po prostu zagryzam zeby zeby mi przeszło. miewam napady jakiejs "depresji", nie potrafie nic sobie zaplanować, bo mam pustke w glowie, beznadziejnosc, jak mnie to najdzie to zwalczam to zloscia skierowana ku sobie, zaczynam klac na siebie i jestem okropnie nerwowy wtedy, nie da sie ze mna porozmawiac bo reaguje zloscia. kazda jakas zmiana w moim zyciu jest bardzo stresujaca, robi mi sie wrecz niedobrze, jakbym mial zaraz zemdlec, mam lek przed podrozami, tzn. raczej boje sie transportu publicznego
Też miałem podobne fobie, lęki itd.
Potem odstawiłem te tabletki na bazie efedryny i było już wszystko OK.
Serio.
_______________________________
Ma w sobie boga. To gorsze niż rak.
Niektóre objawy (beznadziejność, do niczego się nie nadajesz itp.) wyglądają na DDA.
Do tego możesz być też agorafobem.
Wszystko to da się przezwyciężyć.
Moja diagnoza z wysokim prawdopodobieństwem może być nietrafiona. Najlepiej poradź się jakiegoś specjalisty w tej materii.
_______________________________
Ma w sobie boga. To gorsze niż rak.