FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 7833 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Zjawiska niewyjaśnione, nauka i historia
Gladiatorzy 
[powiadom znajomego]    
Autor "Gladiatorzy"   
 
xami
forumzn.katalogi.pl
 Wysłana - 23 marzec 2007 13:34       
 
Przeniesiona przez xami z działu 'Historia'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI


Gladiatorzy








Kodeks honorowy gladiatora


Tłumy Rzymian przychodziły do Koloseum, aby dla rozrywki podziwiać brutalne walki gladiatorów. Okazuje się jednak, że gladiatorzy podczas potyczek nie kierowali się wyłącznie chęcią zwycięstwa za wszelką cenę, ale przestrzegali ściśle ustalonego kodeksu walki - czytamy w najnowszym numerze pisma "New Scientist".

Austriaccy naukowcy, Karl Grosschmidt z wiedeńskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Fabian Kanz z Austriackiego Instytutu Archeologicznego, wykorzystali nowoczesne techniki medycyny sądowej do zbadania pochodzących z II wieku n.e. szczątków z cmentarza gladiatorów. Odkryli je w 1993 r. archeolodzy w Efezie w Turcji, będącym kiedyś ośrodkiem władzy imperium rzymskiego w zachodniej Azji.

Analiza ujawniła, że obrazy bezwzględnej walki "na śmierć i życie" w filmach takich jak "Gladiator", nie oddają w pełni prawdy o ówczesnych zwyczajach.

Głównym źródłem wiedzy o życiu gladiatorów są jednak rysunki i dzieła sztuki z czasów imperium rzymskiego. Sugerują one, że parę do pojedynku dobierano pod względem umiejętności i siły. Walka odbywała się zaś pod okiem dwóch sędziów, których rola mogła polegać na pilnowaniu "czystości" walki.

Chcąc sprawdzić, czy gladiatorzy rzeczywiście trzymali się jakichś zasad, naukowcy sprawdzali i badali rany na szczątkach zawodników pochowanych w Efezie. Wskazują one na to, że zawodnicy posługiwali się jednym rodzajem broni. Brak licznych ran, cięć i oznak kalectwa sugeruje zaś, że pojedynków nie cechowała bezwzględna przemoc i brak litości dla pokonanych przeciwników - być może istniały więc ściśle określone reguły walki.

Jednakże - podkreślają Austriacy - nie oznacza to, że walki gladiatorów nie były tylko spektaklem czy pokazem sztuk walki, podczas którego śmierć zawodnika zdarzała się rzadko.

Ich badania odkryły bowiem jeszcze jedną tajemnicę rzymskich aren. Mimo że większość gladiatorów nosiła hełmy, aż dziesięciu z 67 pochowanych w Efezie zmarło od uderzenia w tył głowy tępym narzędziem (podobnym do młota).

Naukowcy sugerują, że rany te były zadawane już po walce, prawdopodobnie przez specjalnego "kata" lub jednego z organizatorów walk. Gladiatorzy, którzy zostali ranni, pokonani lub skazani przez tłum na śmierć, często jeszcze żyli po ściągnięciu ich z areny. Ginęli dopiero później, dobijani przez organizatorów "za kulisami".
[ww6.tvp.pl/2740,20060608353904.strona]



















Gladiatorzy Łukasz Ścisłowicz

Gladiatorzy - o ile dla egzaltowanych arystokratów rzymskich stanowili element gorszy od niewolników i prostytutek, o tyle dla nastoletnich przedstawicielek płci pięknej w Imperium - jeśli wierzyć historycznym relacjom - byli podobnym obiektem fascynacji, jak dla dzisiejszych nastolatek znani wokaliści. Niewolnicy, jeńcy wojenni, pospolici przestępcy, ale i dobrowolni ochotnicy przez wieki brali udział w krwawych i okrutnych widowiskach, dostarczając rozrywki rzymskim obywatelom najpierw w Italii, potem, wraz z postępem ekspansji, w całym świecie śródziemnomorskim.

Geneza

Genezę widowisk gladiatorskich należy upatrywać w zwyczaju składania ofiar z jeńców wojennych, praktykowanym przez rozmaite ludy starożytnej Europy. Grecki historyk Herodot donosi o przypadkach zabijania podczas uczt trackich jeńców wojennych przez scytyjskich i sarmackich najeźdźców. W "Iliadzie" Homera czytelnik może przeczytać opis zabijania trojańskich jeńców podczas pogrzebu przyjaciela Achillesa, Patroklesa. Na gruncie Italii zwyczaj ten praktykowali Etruskowie, później Rzymianie. W 40 roku p.n.e. Oktawian, zwany później Augustem, kazał zamordować trzystu wziętych do niewoli mieszkańców etruskiej Peruzji. Przyszły imperator uzasadnił swoją decyzję... szacunkiem dla etruskiej tradycji, która pamiętała podobne mordy na Rzymianach.

Od Etrusków Rzymianie przejęli też zwyczaj i metodologię organizowania widowisk gladiatorskich. W VI wieku p.n.e., gdy obszar Lacjum stanowił połączenie lądowe między ziemiami Etrusków a opanowaną przez nich Kampanią, Rzym pozostawał we władaniu Etrurii, skąd nadeszły i uzyskały akceptację Rzymian wzorce kulturowe, później błędnie uważane za stricte rzymskie czy też greckie. Trudno jednoznacznie orzec, kiedy walki gladiatorów stały się nieodłączną, narodową wręcz rozrywką Rzymian, jednak pierwsze wzmianki o takim sposobie rozprawy z jeńcami wojennymi pochodzą już z III wieku p.n.e. Wielu możnych patrycjuszy w swych testamentach wyraźnie życzyło sobie, by na ich pogrzebie odbyła się oprócz lub w miejsce tradycyjnych, greckich zapasów, walka gladiatorska. Wczesnochrześcijański filozof Tertulian w swym traktacie "O widowiskach" twierdzi, że próbowano w ten sposób zjednać przychylność bogów dla duszy zmarłego. I tak oto w smutku nad śmiercią pocieszali się [Rzymianie] morderstwami ludzi (1) - pisze. Upowszechnienie walk gladiatorów przypada na okres wojen punickich. W 206 roku p.n.e. Korneliusz Publiusz Scypion, tuż po zdobyciu nowej Kartaginy, urządził tam igrzyska, w których zginęło kilkuset jeńców kartagińskich i iberyjskich. Zapewne pod wpływem znanego już wówczas w hellenistycznym świecie Rzymu igrzyska gladiatorskie zaczął organizować monarcha seleudzki Antioch III, znany z wojen z Republiką, zakończonych klęską Seleucydów pod Magnezją w 190 roku p.n.e. Walki odbywały się w miastach Syrii i Azji Mniejszej, w rodzimej Grecji z miejsca obudziły obrzydzenie i krytykę przejmowania "barbarzyńskich" zwyczajów.

Pierwszymi gladiatorami stali się zamieszkujący w okresie ekspansji etruskiej Kampanię Samnici. Warto zwrócić uwagę, iż jeszcze w czasach późnej Republiki terminy "gladiator" i "Samnita" były w mowie rzymskiej synonimami. W Kampanii też powstały pierwsze szkoły, w których głównie doświadczeni żołnierze, później i starsi adepci fachu gladiatorskiego, szkolili niewolników w posługiwaniu się bronią, przy czym uwagę zwracano nie tylko na obudzenie w skazańcach brutalnej siły i bezwzględności, ale i na wyszkolenie techniczne, naukę posługiwania się różnymi rodzajami broni. Największa szkoła gladiatorów, powszechnie znana z buntu Spartakusa w 73 roku p.n.e., powstała w Kapui.

Kim byli?

Jak już wspomniano, z reguły gladiatorami zostawali jeńcy wojenni oraz pospolici przestępcy. Na arenie można było się znaleźć za zabójstwo, szczególnie ciężkie okaleczenie lub rozbój, podpalenie, zdradę stanu. Skazani częstokroć woleli arenę niż zesłanie do pracy w kopalni, co uważano za najcięższą karę w Imperium. Profesja gladiatora dawała teoretyczną nadzieję na odzyskanie wolności. Ze zgoła innych pobudek na arenę wkraczali młodzi rzymscy arystokraci czy wolni przedstawiciele mieszczaństwa. Katon Starszy opisuje przypadek młodzieńca, który wziął udział w walce, by zarobić na pogrzeb swojego ojca. Arystokraci jednak szukali na arenie przede wszystkim sławy, czym zasługiwali sobie na zgodną pogardę innych przedstawicieli swojego stanu. Ochotniczy udział w igrzyskach krytykują wszyscy ważniejsi rzymscy historycy i filozofowie, na czele z Cyceronem. Urzędowy akt, zabraniający arystokratom zabaw na arenie, wydał w czasie swojego krótkiego panowania cesarz Witeliusz. W czasie panowania Marka Aureliusza jeden z senatorów, na którym zaciążył wyrok w sprawie zagarnięcia pieniędzy, miał stwierdzić, iż pośród sądzących go pretorów widzi wielu byłych "znajomych", z którymi kiedyś występował na arenie.

O ile wolni ochotnicy mogli w każdej chwili zrezygnować ze skoszarowania w szkole gladiatorskiej i wrócić do domu, skazańcy nie mieli takiego wyboru. Przy szkole w Kapui wybudowano baraki, gdzie w szczytowym okresie zamieszkiwało w strasznych warunkach do 5 tys. zawodników. Według słów Tacyta, pomieszczenia mieszkalne były tak małe, iż można w nich było jedynie siedzieć lub leżeć, wychodziło się zaś na czworakach.

Według relacji ówczesnych historyków, poziom szkolenia gladiatorów był bardzo wysoki. Pliniusz Starszy krytykował np. wychowanków jednej ze szkół w czasach Kaliguli za to, że mrużyli oczy, gdy machano tuż przed ich nosami mieczem. Spokojne szkolenie zapewniała surowa dyscyplina i okrutne kary dla nieposłusznych. Niektórzy nie wytrzymywali psychicznie; w IV wieku n.e. pogański filozof Symmachus opowiada historię 29 saksońskich więźniów, którzy woleli popełnić zbiorowe samobójstwo, niż walczyć przeciw sobie na arenie. Gladiatorzy mieli jednak w szkole zapewnione godziwe wyżywienie oraz opiekę lekarską, która swym standardem przewyższała to, czego mógł oczekiwać przeciętny wolny Rzymianin. Przykładowo Galen z Pergamonu, późniejszy osobisty lekarz Marka Aureliusza, w pierwszej połowie II wieku n.e. pracował w jednej ze szkół gladiatorskich w Azji Mniejszej.

Organizacja igrzysk

Czasu na rozkoszowanie się krwawymi widowiskami mieli Rzymianie sporo, dni świąt wzrosły bowiem od panowania Augusta z 66 w roku do 135 za Marka Aureliusza i aż 175 w IV wieku n.e. Nie licząc świąt, każdy władca mógł zarządzić trwające określony czas igrzyska, co niejednokrotnie wiązało się z koniecznością ogołocenia zwłaszcza wschodnich prowincji z kosztowności (głównie rabowano świątynie) oraz zapasów, potrzebnych akurat w Rzymie. Tak było np. na początku panowania Kommodusa, który zarządził 150 dni igrzysk.

W czasach Republiki igrzyska z ramienia państwa organizował edyl, dostając odpowiednie środki z budżetu. Oprócz tego, walki gladiatorów mogły urządzać osoby prywatne, początkowo bez ograniczeń. Dopiero w 66 roku p.n.e., po wspaniałych zawodach, zorganizowanych w stolicy przez młodego polityka stronnictwa popularów i obiecującego oficera, Gajusza Juliusza Cezara, przerażeni senatorowie zakazali utrzymywania prywatnych szkół gladiatorskich, w których naukę pobierałoby więcej niż 300 ludzi. Oczywiste było, że organizator może z czasem stworzyć w środku Italii prywatną armię, ślepo sobie posłuszną, i z jej pomocą spróbować sięgnąć po władzę.

W czasach Cesarstwa igrzyska w Rzymie odbywały się już właściwie tylko pod auspicjami cesarza. W 44 roku n.e. cesarz Klaudiusz zrealizował plan rekonstrukcji zdobycia jednego z brytyjskich miast. Przedstawienie, urządzone na Polu Marsowym, wyobrażało szturm legionów i wzięcie do niewoli brytyjskich wodzów. Po stłumieniu powstania w Judei 66-72 n.e. syn cesarza Wespazjana, przyszły monarcha Tytus, zaaranżował igrzyska z udziałem żydowskich jeńców. Poginęli w walkach ze zwierzętami, na stosach, w zapasach, a liczba ich wynosiła przeszło dwa tysiące pięćset - pisze Józef Flawiusz w "Wojnie żydowskiej" (2). w 107 roku n.e. cesarz Trajan, w ramach uczczenia zdobycia Dacji, ogłosił czteromiesięczne igrzyska, w których na arenie pojawiło się ok. 10 tys. gladiatorów i mniej więcej tyleż dzikich zwierząt.

Walczono w parach, grupami, człowiek z człowiekiem, człowiek ze zwierzęciem, a także zwierzęta ze zwierzętami. Szczególnie pożądane były ogromne tury germańskie, niedźwiedzie, afrykańskie tygrysy, lwy, pantery... Widowiska takie przybierały czasem szczególnie krwawy i nierycerski charakter, np. Konstantyn Wielki kazał wypuścić na arenę ponad setkę germańskich jeńców, którzy gołymi rękami mieli walczyć z gromadą dzikich i wygłodniałych zwierząt. Podczas widowisk niejednokrotnie dawała znać o sobie perwersyjna żądza krwi cesarzy, np. Kaligula wpadł pewnego razu na pomysł, by wyciągnąć z trybun przypadkowego kibica; następnie kazał mu walczyć z dwójką zawodowych gladiatorów. Mimo iż Rzymianin wyszedł z opresji zwycięsko, na koniec dnia zażyczył sobie Kaligula ukrzyżowania delikwenta. Własnością cesarza stały się też w okresie pryncypatu wszystkie ważniejsze szkoły.

W prowincjach Imperium widowiska organizowali głównie pretorzy oraz namiestnicy. Mogły się tym zajmować także osoby prywatne, jednak po incydencie za panowania Wespazjana, gdy zbudowany przez średnio zamożnego Rzymianina drewniany amfiteatr zawalił się, powodując śmierć kilkuset ludzi, wydano zakaz urządzania prywatnych igrzysk osobom, których majątek był niższy niż 400 tys. sestercji.


Ceremoniał areny

Zawody gladiatorów były w danym mieście szeroko reklamowane. Zdarzało się, iż na igrzyska przyjeżdżały "gwiazdy" - znani szerszej publiczności gladiatorzy, zwycięzcy wielu pojedynków. Zazwyczaj w przeddzień walk zawodnicy brali udział w bankiecie, urządzanym przez organizatorów, gdzie nie skąpiono im dobrego jedzenia i napoju. Niektórzy objadali się do syta, nie zważając na przypuszczalnie bliski koniec, inni nie wytrzymywali i w lamencie rzucali się na podłogę, jeszcze inni, wykazujący "zawodowe" podejście, byli spokojni, przy tym umiarkowani w jedzeniu. Według współczesnych relacji, najwięcej podczas takich uczt jedli Gallowie i Trakowie, Grecy zaś oddawali się modłom, w duchu żegnali rodzinę i przyjaciół.

Następnego dnia wkraczali na arenę, którą w towarzystwie wystawnych rydwanów, straży pretoriańskiej i niewolników niosących broń okrążali, by następnie stanąć wprost przed trybuną władcy i wspólnie zawołać: Ave caesar, morituri te salutant! ("Witaj, cesarzu, idący na śmierć cię pozdrawiają!"). Przed walkami z użyciem prawdziwej broni należało jednak rozgrzać publiczność. W tym celu przed gladiatorami występowali harcownicy, okładający się drewnianymi mieczami. Gdy gawiedź zaczynała domagać się prawdziwej walki, publicznie przeprowadzano losowanie par (o ile plan igrzysk nie przewidywał zbiorowej walki, np. rekonstrukcji jakiejś bitwy). Rozpoczęcie pierwszego pojedynku sygnalizował głos trąb. W pewnej odległości od walczących, na arenie przebywali instruktorzy ze szkoły, sekundujący podopiecznym, oraz uzbrojeni w bicze niewolnicy, którzy mieli za zadanie "zachęcać" do walki tych najbardziej opornych. Po jakimś czasie jeden z zawodników padał na murawę. Wbrew pozorom, ciosy śmiertelne nie były częste. Pokonany, acz wciąż żywy zawodnik z reguły wyciągał kciuk lewej dłoni, prosząc organizatora i widzów o łaskę. Tutaj interpretacje bywają różne; według utartego rozumienia gestu podniesionego kciuka, cesarz oszczędzał w ten sposób życie gladiatora, gdy zaś kciuk znalazł się w pozycji opuszczonej, nieszczęśnika czekała śmierć. Nie ma jednak żadnych dowodów, iż nie było dokładnie na odwrót, tzn. podniesiony kciuk mógł oznaczać rozkaz wykonania śmiertelnego ciosu, a opuszczony - że należy odłożyć broń. Rzymianie potrafili bardzo krytycznie odnosić się do zawodników, którzy padali zbyt szybko (3).

Wieczorem, po zakończeniu walk, dokonywano szczegółowych podsumowań. W raportach, sporządzanych przez cesarską administrację, litera P(errit) oznaczała śmierć gladiatora, V(icit) - zwycięstwo, M(issus) - porażkę i oszczędzenie. Przykładowy członek ostatniej grupy bezwzględnie musiał walczyć w dniu następnym.

Pozycja gladiatorów w społeczeństwie

W drabinie społecznej Imperium gladiatorzy stali na równi z rzeszami niewolników, żebraków, przestępców, prostytutek... Nie posiadali żadnych praw, właściciele byli jedynymi dysponentami ich życia i śmierci. Poległym na arenie nie urządzano żadnego pochówku, chyba że zażądał tego właściciel, rodzina lub któryś z wielbicieli. Tych najsłynniejsi gladiatorzy mieli posiadać w rzeszach młodych kobiet rzymskich, które podziwiały ich budowę, odwagę i waleczność. W czasach Cesarstwa wielokrotnie byli wykorzystywani w celach wojskowych, np. podczas "roku czterech cesarzy", a także do służby w charakterze gwardii przybocznej władców. Z drugiej strony, Oktawian August potrafił wydać akt wygnania wszystkich gladiatorów ze stolicy w okresie klęski głodu. Funkcjonowali poza nawiasem społeczeństwa, byli określani jako "najgorsi z najgorszych". Wolność gladiator mógł otrzymać na podstawie decyzji właściciela lub cesarza. Zazwyczaj następowało to po wielu latach obcowania ze śmiercią. Zawodnik otrzymywał wówczas drewniany miecz, symbolizujący koniec żywota gladiatora i początek wolnej egzystencji. Ułaskawiony gladiator mógł oczywiście, wedle woli, nadal występować na arenie lub zostać instruktorem w szkole.

Kobiety na arenie

Jako odrębną ciekawostkę można traktować potwierdzone przekazy o udziale w rzemiośle gladiatorskim kobiet. W zmaganiach płci pięknej szczególnie gustował cesarz Domicjan, który wolał takie walki od klasycznych pojedynków między mężczyznami. Petroniusz wspomina o gladiatorce, walczącej rzekomo na rydwanie. Płaskorzeźba w Muzeum Brytyjskim pochodząca z Halikarnasu na wschodnim brzegu Morza Egejskiego przedstawia dwie walczące ze sobą gladiatorki. Konserwatywne środowiska rzymskie ze zgorszeniem przyjmowały praktykę występów na arenie młodych arystokratek, co szczególnie częste miało stać się w okresie panowania Nerona. Ostateczny zakaz udziału kobiet w igrzyskach miał wydać około 200 roku n.e. Septymiusz Sewer.

...

Zniesienie instytucji igrzysk

Pierwszy edykt zakazujący widowisk gladiatorskich wydał już w 326 roku n.e. pod naciskiem Kościoła Konstantyn Wielki, jednak w Rzymie oraz Italii, a także prowincjach, z reguły odbywały się one nadal. Kolejne edykty dotyczyły zakazu udziału w walkach żołnierzy rzymskich i urzędników (357 n.e.), werbowania gladiatorów do straży przybocznej (397 n.e.) oraz likwidacji większości szkół (399 n.e.). Kolejny oficjalny zakaz walk wydał cesarz Honoriusz w 404 roku n.e., w Rzymie miały się one jednak odbywać aż do 440 roku, na terenie Cesarstwa Wschodniego - aż do 681 roku.

Całość na [http://www.historycy.pl/Strony/Artykuly/2005%2003%2004/Gladiatorzy.html]









Charakter walk i stosowane uzbrojenie było urozmaicone. Rzymianie wyróżniali następujące kategorie gladiatorów:


* andabata - ubrany w kolczugę, walczył pieszo lub konno w hełmie z przyłbicą bez otworów na oczy;
* bestiarius - był wyposażony jedynie w sztylet lub włócznię i walczył z dzikimi zwierzętami często ponosząc śmierć;
* dimachaerus - walczył bez hełmu używał dwóch sztyletów;
* eques - walczył konno mieczem i włócznią, miał okrągłą tarczę;
* essedar - walczył z wozu zaprzężonego w dwa konie (essedum) powożonego przez woźnicę;
* laquerius - używał sznura z pętlą, podobnego do lassa;
* mirmillo (murmillo) - osłaniał głowę hełmem przypominającym głowę ryby mormylos; dodatkowo był wyposażony w osłonę ramienia, miecz oraz podłużną tarczę
* provocator - najczęściej wystawiany był przeciw samnitom; jego rynsztunek i uzbrojenie różniły się w zależności od rodzaju walki;
* retiarius (sieciarz) - walczył trójzębem lub harpunem zrobionym z ości tuńczyka, sztyletem oraz siecią, którą zarzucał przeciwnikowi na głowę; walczył z obnażoną głową, jego jedyną osłoną był skórzany rękaw; jego przeciwnikiem był zazwyczaj secutor;
* sagittarius - walczył pieszo lub na koniu, często z dzikimi zwierzętami, był wyposażony w łuk;
* samnita (hoplomachus) - występował w pełnym rynsztunku wzorowanym na greckich hoplitach; osłaniał go hełm ozdobiony wielkim grzebieniem i piórami, metalowe nagolenniki oraz skórzane i wełniane osłony wyposażony we włócznie i małe okrągłe tarcze; walczył zazwyczaj przeciw mirmillom (murmillom) lub trakom;
* secutor (ścigający) - miał taki sam pancerz jak mirmillo (murmillo), walczył przeciw retiariusom;
* trak - posiadał hełm, który osłaniał całą głowę, małą, okrągłą lub kwadratową tarczę, dwa nagolenniki; walczył z zakrzywionym trackim mieczem zwanym sica przeważnie przeciw mirmillom (murmillom);
* veles (velites) - walczył pieszo, posiadał włócznię z pętlą do rzucania i rzucał ją obezwładniając przeciwników.

Występy gladiatorów od czasów Cycerona, często kończyły potyczki andabatów, walczący po omacku w hełmach z przyłbicą bez otworów na oczy; nadawało to ich występom charakteru komicznego. Byli również gladiatorzy, zabawiający gości podczas uczt w domach bogaczy. Walki gladiatorów zostały zakazane przez cesarza Konstantyna na początku IV wieku.

Ostatnie walki gladiatorów w Rzymie odbyły się 1 stycznia 404 r. n.e.
[pl.wikipedia.org/wiki/Gladiator]






galeria [commons.wikimedia.org/wiki/Gladiator?uselang=pl]


______________________________
 
Yonaguni [http://www.insomnia.pl/Yonaguni-t192003.html]
Ładne dziewczyny z orkiestr dętych robią dobrze partiom politycznym.
Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem.
Mój syn lata samolotem. A jego syn będzie jeździł na wielbłądzie.

Specjalista -
 
Misal
 Wysłana - 23 marzec 2007 14:48      [zgłoszenie naruszenia]

Łap sogacza
_______________________________
 


jestem ale sie ukrywam,wiec jakby co to mnie nie ma

 
VLAD.IV
 Wysłana - 29 marzec 2007 12:37      [zgłoszenie naruszenia]

fajny art
_______________________________
 
Sons Of The Gods Today We Shall Die
Open Valhalla's Door
Let The Battle Begin With Swords In The Wind
Hail Gods Of War

 
xami
forumzn.katalogi.pl
 Wysłana - 6 maj 2007 22:28       [zgłoszenie naruszenia]

Wracając do badań w Efezie.
Kanz i Grossschmidt przeanalizowali dane co najmniej 67 osób. Prawie wszyscy zmarli w wieku od 20 do 30 lat, większość z nich jeszcze wcześniej była ranna w walce, a rany te zagoiły się przed ich śmiercią.

Osoby, których kości badano doświadczały fachowej opieki medyczną. Są nawet ślady amputacji dokonanej przez chirurga tzn ze byli otoczeni większą troską niż zwykli żołnierze.

Jeśli pokonany nie wykazał się w walce widownia żądała od zwycięzcy zabicia go krzycząc "iugula" (przebij go).
Rany są zgodne z wizerunkami gladiatorów klęczących i przebijanych mieczem od gardła do serca.

Na niektórych czaszkach odnaleziono też trzy rany w regularnych odstępach. Te rany wskazują na użycie trójzębu - broni typowej dla gladiatorów.


Na niektórych czaszkach odnaleziono rany w kształcie prostokąta, co wskazuje na użycie młotów, co sugerowałoby dobijanie rannych gladiatorów przez "kata" (z powodu poważnych ran które nie dawały szans na przeżycie rannemu gladiatorowi). Dlatego dobijano ich młotem. Wielu archeologów popiera tę hipotezę.

Jeśli gladiator zdołał przeżyć trzy lata walk na arenie, w nagrodę otrzymywał wolność. Często zostawał potem nauczycielem w szkole dla gladiatorów.

na podstawie [wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4107911.html]

Zmieniony przez - xami w dniu 2007-05-06 22:30:40
_______________________________
 
Yonaguni [http://www.insomnia.pl/Yonaguni-t192003.html]
Ładne dziewczyny z orkiestr dętych robią dobrze partiom politycznym.
Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem.
Mój syn lata samolotem. A jego syn będzie jeździł na wielbłądzie.

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

Gladiatorzy

Warto przeczytać: 14-latka płacze krwią. "Ja nie jestem opętana" | Oobe i LD - Pytanie | Wasze niewyjaśnione zdarzenia (PRAWDZIWE) | 2012 czy naprawde jest sie czego bac | Szkielety gigantów | Wyszłem z ciała? | Bestia w Kukurykach. | Kontakt | Gwiazda | Tajemniczy obiekt w kosmosie; "dla niektórych to znak końca świata" | Psy wyczuwają duchy | Filmy z duchami zjawiska paranormalne | James Manjackal i koniec świata | New World Order (Nowy porządek świata) RFID | wiedział | kwietniowa żałoba | dc shoes | 183374026 | maraton | hagana | gry erotyczne | gdzie kupić bandan | ewelina ds1 | borsuk | tabletki antykoncepcyjne | niezdalem2 | hawaii five 0 | wytrysk na twarz | Cunnilingus | odwołanie od reklamacji obuwia | mariusz max kolonko | dziewczyna dyskoteka | przeciw zakrzepowy | gry online | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0