FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 54254 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Nauki Humanistyczne
HISTORIE ASÓW 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "HISTORIE ASÓW"   
 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:26      [zgłoszenie naruszenia]



Na rzadko spotykanym kolorowym zdjęciu znajduje się rząd Messerschmit'ów Bf 109 E z III./JG 77 ustawionych na lotnisku Semlin (Bułgaria), gdzie JG 77 właśnie otrzymał Bf 109 E od II./JG 54, który z kolei przezbrajał się na Bf 109 F. (Podziękowania dla Pana Günther'a Rosipal'a, Luftfahrt-Museum Hannover/Laatzen!)

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:26      [zgłoszenie naruszenia]



26

1 września 1939 nad Warszawą - pierwsza bitwa powietrzna II WŚ.
Opracował Grzegorz Śliżewski. .
PZL P.11a (7.14) numer taktyczny "4" oraz PZL P.11c (8.70) numer taktyczny "10" ze 113. Eskadry, na lotnisku Okęcie. Proszę zwrócic uwagę na błękitne (?) pasy na prawej, górnej powierzchni płata.

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:27      [zgłoszenie naruszenia]

Przed rozpoczęciem II wojny światowej polskie lotnictwo miało 7 dywizjonów myśliwskich liczących średnio około 20 samolotów zgrupowanych w 2 eskadrach. Większość z maszyn stanowiły PZL P.11, jedynie w trzech eskadrach zachowały się jeszcze bardziej archaiczne PZL P.7. Z chwilą ogłoszenia mobilizacji wszystkie jednostki przesunięte zostały na lotniska polowe i przydzielone po poszczególnych Armii, by walczyć na froncie. Wyjątkiem były jedynie dywizjony z 1 Pułku Lotniczego w Warszawie (III/1 i IV/1 DM), z których utworzono tzw. Brygadę Pościgową i przydzielono je do obrony stolicy. Tuż przed wybuchem wojny do IV/1 DM dokooptowano wyposażoną w P.7 123 EM z 2 Pułku Lotniczego w Krakowie. Całością dowodził płk Stefan Pawlikowski, weteran walk pod niebem Francji podczas I wojny światowej oraz z czasów wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r.

1 września 1939 r. o godz. 6:30 z punktu obserwacyjnego w Mławie do sztabu BP dotarł meldunek o wyprawie bombowej kierującej się na Warszawę. Płk Pawlikowski zarządził start całej Brygady. Dywizjony spotkały się nad Legionowem i około godz. 7:00 zaatakowały w rej. Bugo-Narwi około 80 He 111 z LG 1 i KG 27 "Boelcke" w osłonie 20 Bf 109 z I(Z)/LG 1. W walce wzięły udział 154 samoloty, które toczyły uporczywe walki przez 40 minut.

Pierwszy dopadł nieprzyjaciela klucz por. Aleksandra Gabszewicza, oficera taktycznego IV/1 DM. Po wymianie ognia między He 111 a Gabszewiczem i kpr. Andrzejem Niewiarą, uszkodzony bombowiec skierował się na połnoc i podczas próby lądowania w przygodnym terenie rozbił się zaczepiając skrzydłem o drzewo. W rej. Wyszkowa ppor. Jerzy Palusiński samotnie zaatakował 12 bombowców Luftwaffe i po zestrzeleniu jednego z nich oraz uszkodzeniu drugiego został ranny w rękę, a zegarek uchronił go od poważniejszego uszkodzenia ciała. Lądował przymusowo w rej. Kobyłki. Swoje pierwsze zwycięstwa odnieśli także m.in. kpt. Adam Kowalczyk, dowódca IV/1 DM i kpt. Juliusz Frey, dowódca jednej z eskadr. Także ppor. Hieronim Dudwał odniósł swoje pierwsze z czterech zwycięstw we wrześniu 1939 r.

W walce wzięły udział tylko 3 P.7 ze 123 EM, dowódca IV/1 DM postanowił bowiem sprawdzić, czy sprzęt eskadry ma szanse w walce z Luftwaffe. Piloci z krakowskiego pułku zaatakowali 7 He 111 i ppor.Jerzy Czerniak wspólnie z kpr. Stanisławem Widlarzem posłali jednego z nich na ziemi.

Nie obyło się jednak bez strat: z płonącej P.11 ratował się skokiem ze spadochronem ranny i poparzony st. szer. Bolesław Olewiński, a ppor. Stanisław Szmejl lądował przymusowo z przestrzelonym zbiornikiem. Wiele samolotów było postrzelanych i wymagało remontu. Ze strony niemieckiej ranny był m.in. dowódca I(Z)/LG 1 Major Walter Grabmann - jeden z ostatnich dowódców dywizjonu myśliwskiego "Legionu Condor" walczącego w Hiszpanii.

Około godz. 12:00 na kolejną grupę bombowców kierujących się na Warszawę skierowano 2 klucze ze 112 EM. Do starcia z 9 Do 17 doszło nad Wilanowem, a atak Polaków spowodował, że niemieckie samoloty zawróciły do Prus Wschodnich. Po ataku por. Stefana Okrzei jeden z nich eksplodował w powietrzu, a jego szczątki utkwiły między cylindrami zwycięskiej P.11.

Do drugiego większego starcia doszło w rej. Modlina około godz. 16:30. Tym razem Polakom przyszło stawić czoła ponad 30 He 111 i Do 17, 9 Ju 87 oraz 20 Bf 109 i Bf 110. Ppor. Janowi Borowskiemu udało się "upolować" na Lasem Kabackim Bf 109, którego pilotował oberst Henschke, były zastępca dowódcy "Legionu Condor". Innego Bf 109 udało się posłać do ziemi pchor. Jerzemu Radomskiemu (po locie meldował, że zestrzelił... awionetkę). Mniej szczęścia miał pchor. Janusz Maciński, który lądował przymusowo pod Sulejówkiem i por. Gabszewicz, który ratował się skokiem ze spadochronem. Kiedy wisiał pod czaszą jedwabiu, zaatakował go Bf 110. Będący w pobliżu ppor. Tadeusz Sawicz odgonił powietrznego pirata, a bezbronnego skoczka aż do lądowania asekurował plut. Władysław Kiedrzyński. Nie był to zresztą odosobniony przypadek ostrzeliwania wiszących pod spadochronem lotników. Ponieważ w porannym locie piloci 123 EM odnieśli sukces, teraz w powietrze wysłana została cała eskadra. Zaatakowały ją Bf 110 i już od pierwszej serii zginął jej dowódca - kpt. Mieczysław Olszewski, którego P.7 rozbiła się koło Legionowa. Na spadochronach ratowali się: ppor. Stanisław Czternastek, ppor. Feliks Szyszka i pchor. Antoni Danek. O ile ten pierwszy bezpiecznie wylądował w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego, dwóch pozostałych zostało zaatakowanych przez niemieckich myśliwców. Mniej szczęścia miał Szyszka, który został trafiony 16 razy i wylądował na piaskach Łachy wiślanej, skąd - przy pomocy okolicznej ludności - został przetransportowany do szpitala. Poza tym na postrzelanych P.7 w rej. Zakroczyna przymusowo lądowali ppor. Erwin Kawnik i kpr. Henryk Flamme. Przeciwnikiem w tym popołudnowym starciu były Bf 110 z I.(Z)/LG 1, eskortujące He 111 z KG 27 oraz LG 1 w misji przeciwko portowi lotniczemu Okęcie. Niemcy zgłosili zestrzelenie 5 myśliwców PZL - 3 przez Hauptmann'a Fritz'a Schleif'a oraz po jednym przez Unteroffizier'a Sturm'a i Unteroffizier'a Lauffs'a.

W walce wziął także udział ppłk Leopold Pamuła, zastępca d-cy BP, który, ze względu na zerwanie łączności z IV/1 DM, przybył samochodem do Poniatowa i przejął P.11 od jednego z pilotów. W starciu z 2 Bf 109 został zestrzelony i poparzony ratował się skokiem ze spadochronem. Ranny został również st. szer. Zdzisław Horn, który - pomimo obrażeń - zemdlał dopiero po opuszczeniu kabiny samolotu.

Większość niemieckich bombowców nie dotarła do stolicy, wyrzuciła ładunek bomb i zawróciła do Prus Wschodnich. Na Warszawę zrzuconych zostało zaledwie kilkanaście bomb. Nad Pragą doszło do starcia między 2 Bf 109 a kpt. Gustawem Sidorowiczem, dowódcą 111 EM. Walka zakonczyła się remisem: jeden z Niemców został prawdopodobnie zestrzelony, a ranny i poparzony Sidorowicz przymusowo lądował.

W toku całodziennych walk w Brygadzie zginął 1 pilot, a do szpitala odwieziono ich 8. Bezpowrotnie stracono 10 samolotów, a 24 zostały poważnie uszkodzone. O godz. 20:00 BP dysponowała 20 maszynami gotowymi do natychmiastowego startu. Lotnicy Brygady stoczyli około 230 walk i zestrzelili 12 samolotów Luftwaffe oraz 4 wspólnie z pilotami 152 EM (którzy wzięli udział w popołudniowym starciu), a także odnieśli 5 zwycięstw prawdopodobnie i uszkodzili 10 maszyn przeciwnika.

Piloci 152 EM czekali na sygnał startu od rana, jednak dopiero około godz. 16 do jednostki dotarł pierwszy meldunek o nieprzyjacielu: duże zgrupowanie samolotów Luftwaffe zbliżało się do Modlina. Natychmiast, do osłony miasta, wystartowało 9 P.11. W chwili gdy piloci dostrzegli wroga, klucze por. Mariana Imieli i ppor. Anatola Piotrowskiego zapomniały o podstawowym zadaniu i ruszyły w pogoń. Dogonili niemieckie samoloty pod Warszawą, w rej. Jabłonny i Legionowa. Pierwszy zaatakował ppor. Piotrowski i celną serią ugodził He 111, który runał do ziemi. Ogień niemieckiego strzelca pokładowego okazał się jednak celny - P.11 zaczęła gwałtownie się zniżać i pilot szykował się do lądowania. Nie zdążył: z chmur wypadły Bf 109 i tuż nad ziemią zapaliły samolot Polaka. Pilot nie uratował się. Inny z lotników 152 EM, ppor. Jan Bury-Burzymski, w pionowym ataku w rej. Buchnika zestrzelił He 111. Eskadra zniszczyła jeszcze wspólnie z pilotami BP 4 samoloty i po godzinie wróciła na lotnisko

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:27      [zgłoszenie naruszenia]



PZL P.11c 8.70, numer taktyczny 10, kod radiowy "170 - N" ze 113. Eskadry "Puchaczy", który w bitwie powietrznej nad Warszawą 1 września 1939 pilotował ppor. Hieronim Dudwał, odnosząc zwycięstwo nad He 111.

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:29      [zgłoszenie naruszenia]



27


Polska 1939 - dziennik zbrodni Luftwaffe.
Opracował Dariusz Tyminski i Grzegorz Śliżewski. .

Napis na niemieckim czołgu: "Czy to ludzie, benzyna, bomby czy chleb - przynosimy Polsce śmierć." - okazał się nie tylko sloganem...

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:29      [zgłoszenie naruszenia]

1 września 1939, godzina 4:50 - 5:30 rano, miasto Wieluń. Mimo, że w mieście nie było żadnych jednostek wojskowych (pozycje najbliższej 28. DP były na płd.-zach. od miasta) bombowce niemieckie z I./KG76 (4. Luftflotte), dowodzonego przez Oblt. Waltera Sigela, w brutalny sposób dokonało bombardowania. Po zrzuceniu bomb piloci Luftwaffe ostrzeliwali uciekającą ludność cywilną z pokładowych karabinów maszynowych. W trzech kolejnych nalotach, w których wzięło udział łącznie 120 bombowców Luftwaffe zrzucając ponad 70 ton bomb. Zginęło ponad 1200 osób (miasto liczyło około 16 tyś. mieszkańców), 70% budynków zostało zniszczonych.

W powietrznym starciu, do którego doszło 1 września 1939 w rejonie Modlina około godz. 16:30 piloci Brygady Pościgowej przechwycili grupę około 40 bombowców niemieckich osłanianych przez 20 Bf 109 i Bf 110. W wyniku walki por. Gabszewicz zmuszony został do ratowania się skokiem. Kiedy wisiał na spadochronie, zaatakował go Bf 110. Będący w pobliżu ppor. Tadeusz Sawicz odgonił powietrznego pirata, a bezbronnego skoczka aż do lądowania asekurował plut. Władysław Kiedrzyński.

W tym samym czasie piloci 123 Eskadry Myśliwskiej walczący na przestarzałych P.7a zostali zaatakowani przez Bf 110. Od pierwszej serii zginął dowódca - kpt. Mieczysław Olszewski, którego P.7 rozbiła się koło Legionowa. Na spadochronach ratowali się: ppor. Stanisław Czternastek, ppor. Feliks Szyszka i pchor. Antoni Danek. Tych dwóch ostatnich zostało zaatakowanych przez niemieckich myśliwców. Mniej szczęścia miał Szyszka, który został trafiony 16 razy i wylądował na piaskach Łachy wiślanej, skąd dzięki pomocy okolicznej ludności został przewieziony do szpitala.

2 wrzesnia 1939, około godziny 16:00, okolice Łodzi. 8 "Pezetelek" z III/6 DM starło się z 0 samolotami niemieckimi. W walce tej zestrzelony zostal ppor. Jan Dzwonek, ktory ranny ratowal sie skokiem ze spadochronem. Ostrzelał go wtedy dwukrotnie Bf 110, który był tak zajęty polowaniem na bezbronnego pilota, że kpr. Jan Malinowski, leciący na przestarzałym P.7 zdołał zestrzelić niemieckiego 'rycerza'.

3 września 26 Eskadra Obserwacyjna ewakuowała się z Małachowa do Balic. Kpr. Franciszek Ciepiński lecial na RWD-8. W momencie przekraczania Wisły został zaatakowany przez 3 Bf 109. Na postrzelanej maszynie wylądowaą na łasze wiślanej i opuścił maszyne. Niemcy nie dali za wygraną i urządzili na polskiego pilota polowanie. Zanim zdołał skryć się w pobliskim lesie został ranny w nogę.

6 września po południu na rozpoznanie rejonie Warta - Sieradz - Zduńska Wola wyleciał P.23 "Karas" z 34. Eskadry Rozpoznawczej. Jego załogę stanowili: por.obs. Edmund Górecki, kpr.pil. Marian Pingot i kpr. strz. Jan Wilkowski. W drodze powrotnej, nad wsią Borecznia w pobliżu Koła, na wysokości ponad 1500 m Polakow zaatakowaly 4 Bf 109. "Karas" zapalił się. Kpr. Pingot zginął w samolocie. Na wysokości 1000 m ze spadochronem wyskoczył por. Gorecki, którego Messery zwyczajnie rozstrzelały w powietrzu. Kpr. Wilkowski był świadkiem tego zdarzenia, bowiem wyskoczył dopiero na wysokości 300 m, doznając kontuzji nóg.

11 wrzesnia 53 Eskadra Obserwacyjna przenosiła się z okolic Kałuszyna do Brześcia nad Bugiem. W formacji lecialy 2 "Czaple" i 1 RWD-8. 5 km na zachód od Bialej Podlaskiej zostali zaatakowani przez dwusilnikowe samoloty niemieckie. RWD-8 zostal zestrzelony, jego załoga ppor. obs. Stanislaw Hudowicz i ppor. pil. Oskar Sobol zgineli. Jedna z Czapli z por. obs. Stanislawem Waszkiewiczem lądowala przymusowo i - wg jego wspomnien - był on na ziemi 2 razy bombardowany i ostrzeliwany z broni pokładowej.

13 września 1939, trzytysięczne miasteczko Frampol, bez obiektów militarnych i przemysłowych, nie bronione przez żaden oddział Wojska Polskiego. Miasto zostało doszczętnie zniszczone przez test-nalot Luftwaffe. Tak wypowiada się analityk Luftwaffe, Harry Hohnewald: "Frampol został wybrany na obiekt doświadczalny dlatego, że wolno lecące bombowce testowe nie były narażone na obronę przeciwlotniczą, a poza tym centralnie usytuowany ratusz miasteczka stanowił idealny punkt orientacyjny dla załóg. Brano pod uwagę możliwość orientacji pilota według znaków widocznych, a także wielkość miejscowości, co dawało gwarancję, że bomby bezwzględnie spadną na Frampol. Miało to z jednej strony ułatwić ocenę tej próby, a z drugiej zaś potwierdzić skuteczność działąnia użytych bomb."


Zmieniony przez - finderx w dniu 2002-09-06 16:30:05

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:31      [zgłoszenie naruszenia]



Miasteczko Frampol przed (po lewej) oraz po (po prawej) testowym nalocie Luftwaffe. Zdjęcia pochodzą ze źródeł niemieckich

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:31      [zgłoszenie naruszenia]



28

Jan Dzwonek - o włos od śmierci.
Opracował Dariusz Tyminski .
Ppor. Jan Dzwonek siedzący na swoim PZL P.11c z numerem taktycznym "4", dobrze widoczny jest "indyk" - godło 161. Eskadry Myśliwskiej. Zdjęcie wykonano latem 1939 na lotnisku w Skniłowie. W tekście znajduje się ujęcie datowane na 31 sierpnia 1939, lotnisko Basiówka pod Lwowem, przedstawiające por. Jana Dzwonka oraz ppor. Zbigniewa Szuberta (ze 162. EM) studiujących mapę przed samolotem P.11a. Zamieszczone jest także powojenne zdjęcie Jana Jasińskiego (Dzwonka).

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:31      [zgłoszenie naruszenia]

161. Eskadra Myśliwska (w składzie dywizjonu III/6), dowodzona przez kpt. Władysława Szcześniewskiego została przydzielona rozkazem moblizacyjnym do składu Armii "Łódź". 1 września 1939, mimo wielu startów na przechwycenie, pilotom tej eskadry nie udaje się nawiązać kontaktu z nieprzyjacielem. Następnego dnia dowódca dywizjonu, mjr. Stanisław Morawski wyznacza skład pilotów (ppor. Szubert, ppor. Dzwonek, pchor. Kremarski, plut. Prętkiewicz) na zasadzkę - przed świtem czterosamolotowy klucz wyruszył na lądowisko w Woli Wężykowej k. Zduńskiej Woli. Wkrótce Dzwonek wraz z Kremarskim zestrzeliwują rozpoznawczego Henschla 126. Około godziny 16:00 ta sama para ponownie startuje na przechwycenie Heinkli 111. Polscy piloci zostają zaskoczeni przez kilka Bf 109 - pchor. Kremarski, trafiony w głowę, ginie rozbijając się w lesie koło Sędziejowic, natomiast ppor. Dzwonek został ranny w lewą rękę i nogę. Tak opisuje on w wywiadzie swoje dalsze dramatyczne przeżycia:

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

 
finderx
 Wysłana - 6 wrzesień 2002 16:32      [zgłoszenie naruszenia]



"W niewesołym nastroju wracałem na polowe lotnisko dywizjonu. Samolot był podziurawiony. Osprzęt pokładowy całkowicie wytłuczony od pocisków Bf 109. Jedynie nienaruszona busola wskazywała poprawnie kurs. Nad Łaskiem miejscowa obrona przeciwlotnicza dworca kolejowego powitała mnie ogniem, na szczęście niecelnym.

Nagle zauważyłem niezwykłe widowisko. Kilkanaście Bf 110 walczyło z naszymi samolotami. Niemcy mieli kilkukrotną przewagę. Zastanawiałem się: mam pomóc kolegom czy bezpiecznie lądować na lotnisku polowym. ... Odruchowo przesunąłem dzwignię obrotów silnika do oporu. Nogę przestrzeloną podkurczyłem, aby nie przeszkadzała w sterowaniu. Lewą rękę, lepką od krwi ułożyłem na udzie, zdrową nogę mocniej wcisnąłem w kabłąk orczyka dla pewniejszego sterowania. Odleciałem od walczących samolotów, aby uzyskać większość wysokość. Pode mną rozpościerała się Łódź. Wkrótce uzyskałem 500 metrów przewagi nad rojem walczących samolotów; przesunąłem trymer na "samolot ciężki na łeb" dla zapewnienia spokojnego zachowania się P.11 w locie nurkowym.

Wybrałem na cel najbliższego Bf 110 i rzuciłem się na niego. Z bliskiej odległości otworzyłem ogień. Seria poszła po kadłubie. Duża prędkość nie pozwoliła mi na ponownie otworzenie ognia. Czarne krzyże mignęły obok mnie. Wyrwałem samolot, aby uniknąć zderzenia z Bf 110. Ponownie znalazłem się wyżej i ponowiłem atak. Po drugiej serii Niemiec uciekł mi z celownika, wykonując zakręt. ... Nie mogłem lecieć za nim, ponieważ w locie nurkowym prędkość mogła dochodzić do 700 km/h. ... Przeleciałem obok Niemca w dół i aby go nie mieć na plecach, ściągnąłem gwałtownie drążek sterowy. Siłą odśrodkowa wcisnęła mnie w fotel. Jednocześnie pociemniało mi w oczach. Gwałtownym zawrotem wleciałem w środek walki. W celowniku zobaczyłem Bf 110. Moja seria była za krótka. Wróg uciekał w prawo. Lecąc za nim, wykonałem zakręt po mniejszym łuku, ale kątem oka zobaczyłem jak inny Niemiec wlazł mi na ogon. Jakimś niezwykłym półwywrotem wymknąłem się spod serii jego karabinów maszynowych, która liznęła lewe skrzydło P.11. Znowu wpadłem na inny samolot Bf 110, krótka seria, ponowny unik...

Pozdrawiam. Tomek - moderator: Aktualności, Sportów ogólnorozwojowych, Nasze hobby, Strongman i trójbój siłowy.
"Nie mów tego, o czym należy milczeć, lecz nie przemilczaj tego, co należy powiedzieć."

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 42 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

HISTORIE ASÓW

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42
 
Warto przeczytać: S.S. Zakon Rycerski III rzeszy - fakty i realia!!! | Wybitne osobistości naszego globu | Szpiedzy i metody ich pracy (szukam literatury) | Czarna Śmierć | Rosyjscy szpiedzy w III Rzeszy | Tezy Lutra | HELP !!! | To juz historia?hehe | 11 listopada | 100 najwiekszych Polakow wg czytelnikow Faktu | Zmarł gen. S.Skalski | Jakie byly mocne i slabe strony konstytucji USA? | Pierwsza Wojna Światowa. | [his]POGROM KIELCEKI | Historia Bielska-Białej | Sytacja w Polsce przed druga woja światową | Olivia28 | Olivia | kod ograniczeA" nokia 6300 | koncerty | voodoowiec | muflon9 | patrycja markowska | thekleszcz | z kory dębu | mitomani | mitomania | egoiste platinum | zostańmy przyjaciólmi | tusk jest bi | zen-40 | zen 40 | obrona konieczna | maximus | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2018 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0