Zdecydowałem się napisać, bo sam nie wiem co o tym myśleć wszystkim. Z nikim nie rozmawiałem w sumie o tym chociaz niektorzy sie domyslaja, ale od jakichś 10 lat z małymi przerwami, gram w obstawianie zakładów piłkarskich. Najpierw totomix w stacjonarnym, i male sumy przez kilka lat, z czego czesto udało mi sie cos wyciagnac na plus (100zl, 150 zl), pozniej od jakichs 2 lat zaklady online. W tamtym roku gralem z duzym powodzeniem do pewnego momentu, i gdy passa dobra sie skonczyla przegralem ok 3 tys zl. Ostatnio znowu zagralem z tytulu darmowego bonusa jaki otrzymalem, wygralem 4 tys zl, z czego 3 tys w 2 lub 3 dni przegralem na strasznym braku szczescia (np. nie wykorzystane karne druzyn ktore gralem). Ogólnie jestem z 5 tys za ost rok w plecy, i wiem ze tego raczej nie odzyskam juz. Najbardziej wqrwia mnie to ze nachodza mnie checi odzyskiwania. Blokowalem konta, odchodzilem od tego, ale i tak sprawdzam oferty. Nie chce przegrac wiecej, wiem juz czy to pachnie. Co robic ?? Jak to obejsc ?? Mial ktos podobne problemy ?? Wiem ze mogę to odrzucic, tylko w jaki skuteczny sposob to zrobic ??
Zmieniony przez - fakesch w dniu 2014-10-04 10:02:11
______________________________
life's sucks and than you die
Miałem podobnie, nałóg zaczął potęgować się kiedy zaczęłem grać online. Z tym, że miałem tak złą passe, że nawet sprawdzone systemy znajomków nie wchodziły i postanowiłem yebnac to w ****u na dobre. Z perspektywy czasu cieszę się, że przegrywałem raz za razem, bo nawet najmniejsze wygrane nakręcały mnie do dalszych prób.
Jak to bywa z nałogiem, zawsze są dwie drogi postępowania:
- odciąć się raz na zawsze od tego momentu
- stopniowo minimalizować 'doznania',
np wprowadzić zasadę - pod żadnym pozorem nie wykorzystuje pieniędzy z wypłaty, tylko innych źródeł (jakaś sprzedaż złomu itd.)
Wszystko zależy od Ciebie i Twojej psychiki. pozdro i powodzenia
Wg mnie 4-5 rocznie to nie duża strata. Znam gości co takie straty mieli w miesiącu...
Sam bardzo dużo gram/grałem bukmacherka poker itd. Też na podobne stawiki jak Ty. Najgorzej jest jak uświadamiasz sobie że jesteś lepszy od innych graczy. Lepiej analizaujesz lepiej myślisz <mówię o pokerze> i masz trochę szczęścia wtedy myślisz że ni ch*** nikt Ci nie podskoczy. Niestety losowość tej gry szybko stawia cię na do pionu.. Sam nie jeden raz liznołem spory cash z takich gier i wieksze wyjazdy USOP EUOP.
Jeżeli masz silny charakter i trochę innych zajęć to szybko Ci taka przegrana 5k wyleci z głowy a doświadczenie zaprocentuję .
Nie wiem jakim systemem ty grałeś bo w bukmacherce idę tylko na intuicję ale w pokerze strata 4k jest niewspolmierna jezeli chodzi o doswiadczenie.
A co do gry to :
Najwazniejsze jest to ze zaczynajac zabawe w "hazard" musisz sobie uswoadomic ze jest spore ryzyko ze przegrasz i nie grać ponad swój stan. Ogarnij sobie kwoty za jakie mozesz grać i gdy przegrasz nie za boli cie to za bardzo tzw bankroll i wtedy dzialaj. Nie napalaj się graj swoje
To zależy co chcesz z tym zrobić - planujesz grać dalej, czy chcesz z tym skończyć? Podałeś również zbyt mało szczegółów abym mógł udzielić wyczerpującej wypowiedzi.
U niektórych osób zabawa z hazardem przypomina uzależnienie od substancji psychoaktywnych. Niewielki odsetek populacji rozwija postać hazardu patologicznego, którą obecnie zalicza się do grupy uzależnień behawioralnych. Są na to odpowiednie kryteria rozpoznania.
Jeśli chcesz skończyć z hazardem a nie potrafisz, to polecam CBT (terapia poznawczo-behawioralna). Przynosi najlepsze efekty.
Istnieje oczywiście możliwość farmakoterapii, ale to najbardziej odległa z opcji. Zresztą, w obecnej chwili nie ma żadnych rekomendowanych wytycznych co do leków. Raz jeszcze podkreślę: jeśli masz z tym problem - polecam CBT.
Z pozdrowieniami
Geist
_______________________________
geist.pl - blog lekarza o psychiatrii
ostrzegam przed tego typu praktykami każdego kto grywa w zakłady bukmacherskie głównie...
ja się szarpałem długo, raz było 3 koła na minusie, póżniej 5 koła, podjęłem walke i powiedziałem sobie ni h.uja odgrywasz to i kończysz zabawe... stacjonarnego buka zostawiłem 1,5 roku temu na amen i już tam nie byłem ani razu, ale mój dramat zaczął się od założenia pierwszego konta online... straszne gówno, nie próbujcie się wciągać w to... miałem dwie szanse na odzyskanie ponad połowy z 5 tys ale przyszła znowu fatalna passa i to co wygrałem w tydzien czy dwa znowu w.*******ilem... masakra, nerwy, stres, bo niewiadomo jak będzie, czy wyjdziesz czy nie, - szansa zawsze jest ja jej jednak nie wykorzystałem, bo nie przestałem grać w momencie odzyskania części, była podnieta i myśl ciśnienmy dalej odegrasz reszte, i nic z tego nie było, brutalna rzeczywistość sprowadziła na ziemię... obiecałem sobie samemu że już nie zagram, wszystkie konta zamknięte zostały, trzeba takie rzeczy pozostawić i jak najszybciej zapomnieć o tym....
Zmieniony przez - fakesch w dniu 2015-03-23 14:18:58
_______________________________
life's sucks and than you die