FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 11572 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | HYDEPARK
Jak być silnym psychicznie 
Temat zamknięty [powiadom znajomego]    
Autor "Jak być silnym psychicznie"   
 
Sliwulla
 Wysłana - 18 marzec 2003 21:14        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Przegladajac net natrafilem na taki bardzo ciekawy artykol mysle ze i was to zainteresuje

Wielu osobom, które miały pełne przemocy dzieciństwo, udaje się zbudować szczęśliwe życie? Jak to się dzieje? Czy każdy może to osiągnąć?

Uciec przeznaczeniu

Większość z nas nie zwraca uwagi na przecinające pola i łąki linie wysokiego napięcia. Swoim monotonnym warczeniem zdają się mówić: "Trzymaj się ode mnie z daleka, jeśli chcesz przeżyć". Ale dla Davida Millera znaczyły one zupełnie coś innego. Spojrzenie na ciągnące się i ginące za linią horyzontu linie budziło w nim nadzieję, że świat nie kończy się w biednym Reidvillehen, w którym urodził się w 1960 roku. Był niechcianym dzieckiem i jego matka oddała go zaraz po urodzeniu dziadkom. Nie ucieszyli się specjalnie z takiego prezentu - zatrzymali go, ale nie mieli do niego zbytniej cierpliwości. W każdy piątek przywoływali go do porządku laniem, niezależnie od tego, czy coś zbroił, czy nie.

Jego życie mogło potoczyć się tak, jak życie wielu jego kolegów z sąsiedztwa, którzy skończyli w więzieniach albo na zasiłkach. On jednakże, w wolnych chwilach wymykał się z domu i godzinami spacerował wzdłuż linii wysokiego napięcia. Nigdy nie dotarł do ich końca - one ciągnęły się znacznie dalej niż mógł dojść, ale dawały mu nadzieję, że gdzieś tam u ich końca czeka na niego lepsze życie.

Miller ma dzisiaj 40 lat i jest adiunktem socjologii na uniwersytecie. Za przedmiot swoich zainteresowań badawczych wybrał sobie odporność psychiczną - siłę, która pozwala człowiekowi przetrwać i rozwijać się mimo doznawanych przeciwności losu. "Interesuje mnie, co pozwala przetrwać niektórym ludziom biedne i naznaczone przemocą dzieciństwo i wyjść z niego obronną ręką. Mnie się udało. Zawsze wierzyłem w moje zdolności, nie dałem zamknąć się w miejscu, w którym się urodziłem" - mówi.

Odporność psychiczna

Takie pytanie zadaje sobie nie tylko David Miller, ale wielu amerykańskich psychologów. Zaczęli interesować się, co czyni człowieka silnym psychicznie.

Badania nad odpornością i siłą psychiczną nie są lekkie i przyjemne. Spotykając się z ludźmi, którym udało się uniknąć losu swoich rodziców, rodzeństwa i kolegów, słuchamy dramatycznych opowieści o ich dzieciństwie. Prof. John DeFrain, specjalista od badań nad rodziną z Uniwersytetu Nebraska mówi: "zdecydowałem się zajmować tematem odporności psychicznej, ponieważ znam kilka dojrzałych i rozsądnych osób, które miały traumatyczne dzieciństwo, ale którym udało się uciec z zaklętego kręgu przemocy i przestępczości. Myślałem, że udało się im jakoś przejść "obok" tego, nie dać się w tym "unurzać", ale nie... wielu z tych ludzi udało się ledwo-ledwo przetrwać"

DeFrain odkrył, że zaczęli oni dochodzić do siebie i tworzyć od nowa swoje życie dopiero jako dorośli. Jeden mężczyzna bity przez swojego ojca pasem do ostrzenia brzytwy i gałęziami drzew, w wieku dwudziestu lat doszedł do takiego stanu, że nie chciał już dłużej żyć. Napisał list pożegnalny, przyłożył sobie pistolet do głowy i nagle pomyślał: "Nie zamierzam umierać z powodu tego co zrobił mi drugi człowiek." To był dzień zwrotny w jego życiu - zadzwonił do psychologa i zdecydował się na terapię.

Z badań nad odpornością psychiczną wynika kilka wniosków:

Około jednej trzeciej biednych, zaniedbanych i nadużywanych dzieci jest w stanie stworzyć sobie lepsze życie już w wieku kilkunastu lat. Dobrze uczą się w szkole, mają cele na przyszłość i często pomagają swojemu rodzeństwu.

Wierzą w coś, niezależnie od tego, czy jest to wiara w lepszą przyszłość czy w jakąś wyższą siłę duchową. Powala im to traktować zły los jako okres przejściowego, po którym nadejdą lepsze czasy.

Większość tych, którzy stali się silnymi, uzyskało w dzieciństwie wsparcie od przyjaciół, sąsiadów, nauczycieli - ludzi, którzy w nich wierzyli i pomogli przejść przez najtrudniejsze lata życia.

Posiadanie celów na przyszłość jest ważnym sposobem na radzenie sobie z przeciwnościami losu. Emmy Werner z University California-Davis twierdzi nawet, że mając cele, można przeciwności nawet minimalizować. Na przykład, huragan, który zaatakował ludzi bardziej odpornych psychicznie spowodował u nich mniejsze szkody niż u innych. Dlaczego? Ponieważ lepiej zabezpieczyli swoje domy i kupili lepszą polisę ubezpieczeniową.

Wiara w siebie i w swoje możliwości jest bardzo ważna. Dzieci niektórych pogrążonych w depresji matek, przejmowały obowiązki głowy rodziny: robiły zakupy, gotowały i opiekowały się młodszym rodzeństwem. Były odpowiedzialne za los rodziny i wiedziały, że funkcjonuje ona dzięki nim. Pozwoliło to im uwierzyć w siebie i nie wpaść w pułapkę beznadziejności i depresji.

Mam, jestem i potrafię

Steve Wolin, psychiatra, wraz ze swoją żoną Sybil Wolin napisali książkę pt. Resilient self (Odporne Ja). Opowiedzieli w niej, między innymi, historię kobiety, która przez całe dzieciństwo była bita przez ojca i uważała swoje życie za jedną wielką klęskę. Jednakże Steve Wolin zachęcił ją, aby spojrzała na swoje dzieciństwo w inny sposób mówiąc jej: byłaś sprytna i inteligentna, nauczyłaś się rozpoznawać i właściwie reagować na nastroje swojego ojca. Byłaś strategiem, który potrafił zaplanować najlepszy sposób zachowania. "Zachęcamy ludzi, aby spojrzeli na swoje doświadczenia z innej perspektywy", mówi Wolin. Nazywamy to "Dumą Ocalonych". Oprócz wejrzenia w siebie, staramy się wyzwolić w naszych pacjentach humor, niezależność, inicjatywę i kreatywność.

Edith Grotberg, szefowa międzynarodowego projektu wspomagającego budowę odporności psychicznej, mówi, że ważne są trzy słowa:



--------------------------------------------------------------------------------

MAM - silne więzi emocjonalne i ludzi, którzy są dla mnie wzorem;
JESTEM osobą, która ma nadzieję, wiarę, godność i dba o innych ludzi;
POTRAFIĘ porozumiewać się, rozwiązywać problemy i przebywać w towarzystwie właściwych ludzi.


--------------------------------------------------------------------------------


Odkryła ona też, że mężczyźni czerpią największą satysfakcję z POTRAFIĘ, a kobiety z JESTEM.

Szczególną rolę w zapoczątkowaniu badań nad odpornością psychiczną odegrała, nazwana matką odporności psychicznej, prof. Emmy Werner. Jej trwające trzydzieści lat badania nad rdzennymi mieszkańcami Hawajów są do dzisiaj przykładem dla innych. Werner śledziła losy tej samej grupy wyspiarzy od chwili, kiedy byli nastolatkami do osiągnięcia przez nich wieku średniego i zatytułowała książkę powstałą na tej podstawie Overcoming the Odds (Pokonać przeciwności). W swoim studium śledziła ona losy 505 mieszkańców malutkiej wyspy Kuuai. Około polowa z nich urodziła się w biedzie, w większości były to dzieci robotników rolnych pracujących na plantacjach cukru. Urodzenie się w takiej rodzinie było w zasadzie "gwarancją" przyszłego bezrobocia i biedy, a alkohol, złość i przemoc były na porządku dziennym. Wiele z teorii socjologicznych mówi, że dzieci z takich rodzin przejmą bezradno-bezrobotny lub przestępczy styl życia swoich rodziców. I większość rzeczywiści go przejęła. Jednakże jedna trzecia dzieci nigdy nie pogrążyła się w takim życiu. Dobrze radzili sobie w szkole, znaleźli dobrą pracę i co najważniejsze, uważali się za zdolnych i kompetentnych ludzi. Jedna z opisanych osób, trzydziestoletnia matka trojga dzieci, powiedziała:



--------------------------------------------------------------------------------

"Dzisiaj jestem z siebie dumna. Spełniam się jako matka, żona i pracownik. Czuję, że w końcu stałam się dojrzałą osobą."


--------------------------------------------------------------------------------


Przeszłość nie jest więzieniem

Podstawowym wnioskiem wynikającym z pracy Werner jest to, że dzieciństwo nie musi być więzieniem. "Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że tak wielu wyspiarzom udało się wyjść na ludzi", powiedziała. wniosek ten podważa mit o decydującej roli złego dzieciństwa, które determinuje późniejsze życie człowieka i powoduje, że nadużywane dzieci, same z kolei nadużywają swoje własne dzieci. Z badań wynika, że jedna trzecia dorosłych, którzy mieli ciężkie dzieciństwo, nigdy nie podniosła ręki na swoje pociechy.

John DeFrain i jego współpracownicy - Nikki DeFrain, Linda Ernst i Jean Jones odtworzyli przerażający portret traumatycznego dzieciństwa na podstawie rozmów z czterdziestoma dorosłymi osobami, które dorastały w takich warunkach. Oto jedna z sytuacji opisanych w ksiązce:



--------------------------------------------------------------------------------

"Jednego razu, kiedy miałam sześć czy siedem lat, pamietam, że siedzieliśmy przy stole. Mój ojciec kazał mojej starszej siostrze powiedzieć modlitwę, a kiedy skończyła, uderzył ją w twarz mówiąc, że źle to zrobiła. Kazał jej powtarzać wielokrotnie, a że nie był zadowolony, to bił ją za każdym razem... Trwało to chyba z pół godziny. Siedziałam naprzeciwko niej całkowicie sparaliżowana modląc się w duchu, Powiedz to dobrze. Wiedziałam jednak, że mówi dokładnie tak, jak nas uczono na lekcjach religii."


--------------------------------------------------------------------------------


Lub inna opowieść: "Nauczyłam się, jak przetrwać uciekając w świat fantazji. Potrafiłam uczynić swoje ciało drętwym, aby niczego nie czuć. Czułam, jakbym ulatywała ze swojego ciała i patrzyła z góry na małą krzyczącą dziewczynkę. Mała ciemnowłosa dziewczynka siedzi w wielkim fotelu bojąc się poruszyć, czy nawet odetchnąć i modli się, aby jej matka zapomniała, że jest na nią zła. Przepraszam, przepraszam powtarza w myślach, ale nie pamięta już nawet, za co przeprasza." Później spadają na nią matczyne razy, jeden po drugim, które zdają się nie mieć końca.

Aby przeżyć w takich warunkach, trzeba nauczyć się dystansu emocjonalnego, tak jak robiła to mała dziweczynka w dużym fotelu. Wiele dzieci ucieka w muzykę i książki. "Brałam lekcje pianina i śpiewałam w chórze. W domu zachowywałam się bardzo cicho i przez większość czasu siedziałam w swoim pokoju. Za to poza domem byłam towarzyska i radosna", mówi jedna z rozmówczyń DeFraina. Dzieci te szukają także pocieszenia w religii, jakkolwiek niewielu z nich otrzymało jakąkolwiek pomoc w Kościele. Jednakże wierzyli mocno w anioła stróża, który sprawuje nad nimi opiekę i nie da im zrobić krzywdy. DeFrain zapytał każdą z osób, czy dzieciństwo wciąż boli. "Jeśli masz osiem lat, jesteś bity każdego dnia i jedyną rzeczą, która ci została, jest wiara w Boga, który kocha cię gdzieś z daleka, to czy nie jest to coś wspaniałego?" Nikt w jego studium nie powiedział, że dzieciństwo nie pozostawiło na nim śladów. 11 proc. odpowiedziało, że ledwo-ledwo sobie z tym radzi, ale 83 proc. stwierdziło, że udało się im poradzić z przeszłością i że są teraz z diebie dumni.

W wychodzeniu z "dołka" bardzo ważna jest obecność wspierającej osoby - ponieważ na rodziców w tego rodzaju rodzinach nie można liczyć, pozostają sąsiedzi, przyjaciele czy nauczyciele. Najważniejsze jest aby nie pozostać samemu. Stąd bardzo ważna jest umiejętność zdobywania sobie przyjaciół i sojuszników. Jeden uczeń szkoły średniej zamieszkał w suterenie domu swojej dziewczyny, ponieważ jego rodzice byli narkomanami.Możliwość tę zaoferowała mu matka dziewczyny oczarowana jego sposobem bycia. Trzeba umieć prosić o pomoc i nie trzeba się tego wstydzić. David Miller mówi, że ludzie, którym udało się wyjść z rodzin patologicznych, maja większą umiejetność przyciągania osób, które w nich wierzą. I wciąż doskonale pamięta swoich sąsiadów, którzy zapraszali go do siebie, żeby coś przekąsił, uczyli go dobrych manier i zachęcali do zdobywania lepszych stopni. Mówili mu: "David, będą z ciebie ludzie".

Wielu ludziom udało się przezwyciężyć skutki traumatycznego dzieciństwa. Uwierzyli oni, że mają wpływ na swoje życie i muszą w zyciu polegać na sobie. Inni mogą im pomóc, ale to do nich należy ostatatnie słowo. DeFrain stwierdził, że 80 proc. takich ludzi, mimo że nienawidzi swojego dzieciństwa, uważa, że stało się dzięki niemu silniejsze i bardziej troszczące się o innych. Ludzie tacy często zaczynają pracować na rzecz innych. Pragną, aby inni nie musieli przechodzić tego, co ich spotkało. I starają się żyć tak, aby nie powtarzać błędów swoich rodziców.

Opr. Krzysztof Zielnicki
na podstawie artykułu D. Blum "Finding Strenght" (Psychology Today, May 1998)



Zakochany w usmiechu Smoczka

Ekspert -
 
Ss
 Wysłana - 18 marzec 2003 21:42      [zgłoszenie naruszenia]

Zgadzam się całkowicie, wiem jak to jest. Jedo jest pewne: co cię nie zabije to cię wzmocni. Wystarczy mieć tylko jakiś cel. Jeśli nie będziesz miał to już po tobie.

Informacja to nie rozkaz. Zatwierdź lub zignoruj.

Specjalista -
 
Vandal
 Wysłana - 18 marzec 2003 23:52      [zgłoszenie naruszenia]

ja nie czytałem całego ale zamierzam
Ss ja nie mam a jakoś nie czuje sie przegrany ani nie widze zebym do tego zdążał













shorter your breath.. and one day closer to death
PitBull Gangland
Członek Mafii SFD
....:::Vandal:::....

Specjalista -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 19 marzec 2003 09:41      [zgłoszenie naruszenia]

Fajny artykuł
Ale silnym psychicznie, czy psychicznym?

___________________________
Naczelnik "Styli Tradycyjnych"
"Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama
Cytat roku SFD:
"...W regulaminie SFD jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..."

Ekspert -
 
Sliwulla
 Wysłana - 19 marzec 2003 17:19      [zgłoszenie naruszenia]

psychicznie zmien to prosze bo ja niestety nie moge

Zakochany w usmiechu Smoczka

Ekspert -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 19 marzec 2003 17:22      [zgłoszenie naruszenia]

Prosisz-masz

___________________________
Naczelnik "Styli Tradycyjnych"
"Należy być silnym jak lew, a zarazem szlachetnym jak kwiat. Poprzez trening można dotrzeć do bram niebios."- Sosai Masutatsu Oyama
Cytat roku SFD:
"...W regulaminie SFD jest napisane, że kto jedzie na moderatorów ten ma prze**BANe..."

Ekspert -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 19 marzec 2003 17:54      [zgłoszenie naruszenia]

psyhik ?? ktoś mufił o mnie ??? fajny post ale nie kce mi sie do
końca czytać ,za dużo rozpisane mój cel to zniszczyć jakiś wieżowiec
głową yeahhh

O'RiGHT Oiiiiiiii !

Znawca -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 19 marzec 2003 19:10      [zgłoszenie naruszenia]

Ss idealnie to podsumowales

Znawca -
 
LODZekipa
 Wysłana - 31 marzec 2011 15:15       [zgłoszenie naruszenia]



banan, przegiąłeś

łajdaku, na zbyt wiele sobie zaczales pozwalac, zadarłeś z miastem i to był błąd
ŁÓDŹ GÓRĄ!!!

zbyt wielki chyba się poczuleś i to cię zgubiło!

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


 
Przegląd tygodnia | Temat zamknięty

Jak być silnym psychicznie

Warto przeczytać: Swiat wg bundych - wyslij polsatowi nasz protest! | Pomysły na prezent Walentynkowy ??? | Gry we flaschu | ide do wojska | Numer do Polsatu!!! | GIFY | Dla nie wtajemniczonych http://www.radio.friko.pl | Siemens M55 Soft i Gry,skąd? | płatne strony | USTAWKA | Kto by sie odwazyl hehe? | 7 miechów cwiczen w tym 4 robione z głową | pomoc z pracowni elektrycznej | Polityk-Jego Funkcje-Pilne !! | Mieliście kiedyś takie 2 jakie uczucie? | Do przemyślenia.... | wspólne prysznice | rzeczy | nigdy | moj eks ma inna | opis zlamania obojczyka | gracjan rostocki | misiu wypadek | dziewczyny plaża | seks szkoła | pośrednik ubezpieczeń | spadek | nocleg | Anna Ilczuk | masturbator | postanowienia na rok 2013 | postanowienia | akademia obrony narodowej | Syndrom sztokholmski | Biznes

 
Polecamy: KSW | Komputery | Nauka

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2014 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0