Mysle ze mam duzy problem ze swoja osobowoscia. Niedlugo stuknie mi 18 lat, a ja zachowuje sie jak idiota
co mnie juz wykancza. Ja pie*** po prostu wydaje mi sie ze rzadko nie bylem soba w swoim zyciu. Caly czas
czas przyjmuje zachowania innych ludzi, np jednego dnia staram zachowywac sie jak jeden kolega, czyli
towarzyszki, zabawny, a innego potrafie byc powazny, przygnebiony itp. Wydaje mi sie ze ludzie tego nie
widza tak bardzo bo raczej jestem traktowany normalnie, ale ja mam tego dosc. Np jak widze ze kolega ma powodzenie u dziewczyn
to zachowuje sie jak on, ale jest to nienaturalne i czuje to. Innym razem po prostu mam wszystkiego dosc i zachowuje sie jakbym
mial wszystko w dupie wzorujac sie na innym koledze- i mysle ze jest to tez nienaturalne.
Wydaje mi sie ze mam strasznie slaba psychike i charakter, chociaz tak naprawde nie jestem przez nikogo sterowany,
ale ja sie czuje sterowany gdy przypodobuje sie
do innych ludzi. Mysle ze jeszcze nie znalazlem swojego prawdziwego "ja" i czuje sie przez to jak pi***
Po czesci jest to tez spowodowane przez dziewczyny, bo chcac nabyc lepsze relacje z nimi zaczynam zachowywac sie jak te osoby, ktore
je maja, a z kolei jak widze ze jakis typ ma powazanie wsrod ludzi i koleszkow dzieki swojej osobowosci, to zaczynam sie zachowywac
jak on. W ogole to mam takie przypaly ze jak sie*****owo czuje to ubieram sie troche jak skejt, luzno od niechcenia, a jak udaje osobe
pewna czy towarzyszka, to ubieram sie modnie
Tak czytajac wezmiecie mnie za jakiegos jana, ale wlasnie mowie, ze ludzie na zewnatrz raczej tak bardzo tego nie widza(szkola, dalsi znajomi)
ale ja sam sie mecze, bo CHCE BYC SOBA I BYC Z TYM SZCZESLIWYM.
Przez te wszystkie sytuacje jaram mase szlug i coraz wiecej trawy, ktora daje mi nowe spojrzenie..ale na dluzszy czas to nie pomoze...
Prosze o jakies sensowne porady, bo to wszystko zaczyna sie robic chore, to nie jest prowokacja...
"Być sobą" to pusta fraza. Każdy jest taki, jaki chce być . Więc po prostu jeszcze nie wiesz, jaki chcesz być.
_______________________________
Przed przeczytaniem Biblii zapoznaj się z treścią interpretacji katolickiej dołączonej do
opakowania, bądź skonsultuj się z księdzem, lub teologiem,
gdyż każdy bóg niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.
Przestań jarać w pierwszej kolejności skręty , sport i kobiety i nie przejmuj się , każdy ma takie coś , że w jakiś tam sposób najczęściej nieświadomie przejmuje chwilowo cząstkę zachowania kogoś innego. Olej to , nie zmienisz tego.
musisz wypracować w swojej głowie swój własny wizerunek do którego chcesz dążyć
_______________________________
traktuje internet smiertelnie powaznie
"człowiek stworzył boga na swój obraz i podobieństwo"
Być może i przez lolki wszystko..
Też się kiedyś zagubiłem przez MJ; nawet nie zdajesz sobie sprawy gdzie jesteś, ale nie obwiniasz tego w pierwszej kolejności, heh. Zdaje Ci sie, że wiecznie będziesz w tym miejscu. Tak?
A to jest przyczyna..
Wyciągnąłem wnioski.
Chociaż teraz dalej praktykuje, to inne mam spojrzenie na wszystko. Nic nie krąży wokół palenia. To jest dodatek, tak samo jak browarek dla niemal każdego heh.
Do czego dążę? Ano do tego, że młody jesteś i jeszcze nie wiesz co masz robić w życiu. Za kilka lat zobaczysz do czego sie nadajesz i co chcesz działać.
Musisz się nauczyć na błędach jak każdy.. niedługo ci, dla których odstawiasz pozera, nie będą ci znani. Zapomnisz 3/4 znajomych których teraz masz, a oni Ciebie jeszcze bardziej nie będą znać. Pozostała 1/4 Twoich ziomków się zmieni nie do poznania..
Oczywiście uogólniam, ale takie życie chyba.. taka kolej rzeczy.
A Ty, mam nadzieję, będziesz robił co lubisz, bo o to chodzi heh..
_______________________________
Pomyśl co byś zrobił gdybyś znowu się narodził..
Ile byś zmienił gdybyś jeszcze raz to przeżył?...
Fajny66
Wysłana - 13 marzec 2010 05:32 Usunięta przez Pan Śmierć za naruszenie Pkt1 regulaminu forum.
No wlasnie to na pewno nie przez skrety tak mam, tylko na skutek tych moich zachowan
chce w nie uciekac. Poza tym nie umiem tego tak olac, bo mnie to meczy. Po prostu widze, ze inni maja juz "ustawione" swoje charaktery, a ja chociaz zaraz bede pelnoletni, to mam z tym duzy problem. Nie umiem miec innych w dupie i po prostu byc soba, a chcialbym takim byc. Tak sobie to jeszcze raz przemyslalem i wydaje mi sie ze to wszystko przez*****owe relacje z dziewczynami, a w nastepnej kolejnosci z akceptacja u danych osob...
Fajny66- nie wiem do czego to mialo byc..
Zmieniony przez - czempion92 w dniu 2010-03-13 09:32:04
Tadek pisał już, że bycie sobą to pusty frazes. Tak w ogóle to sam nie wiem co to znaczy być sobą. Jesteś tym czym nasiąkniesz. To jaki jesteś zależne jest od tego kto wokół Ciebie obcował. Kształtuje Cię środowisko. Bycie sobą można, tak myślę, można określić poprzez trzymanie się wyznaczonych sobie zasad.
Jesteś jeszcze na drodze kształtowania swojej osobowości. Będziesz próbować różnych charakterów, a raczej formy, to wszystko.
Zmieniony przez - nieistotny w dniu 2010-03-13 11:09:54
Caly czas
czas przyjmuje zachowania innych ludzi, np jednego dnia staram zachowywac sie jak jeden kolega, czyli
towarzyszki, zabawny, a innego potrafie byc powazny, przygnebiony itp.
To normalne, po prostu żyjąc w społeczeństwie, uczymy się różnych zachowań, postaw, podejść. Gratulacje dla Ciebie, że robisz to świadomie, wiesz, że to robisz. To nie oznacza, że nie jesteś sobą, tylko, że się uczysz. Nie oznacza to również, że jeśli zachowujesz się jak ktoś inny, to jesteś nim. Jesteś sobą, wypróbowującym nowe zachowania.
jak widze ze kolega ma powodzenie u dziewczyn
to zachowuje sie jak on
Kto o tym decyduje? Ty!
Jeśli chcesz innego spojrzenia, to rzuc trawę i zacznij medytować. Będziesz miał kilka rzeczy na raz i rezultaty Cię zaskoczą.
Pozdrawiam
_______________________________
zmiana jest jedyną rzeczą stałą
dojdziesz do tego z czasem, pewnie ci kumple maja silne osobowosci,
poprostu miej wieksze wy***anie na to co inni mysla o tobie,
po pewnym czasie zorientujesz sie ze nikogo nie nasladujac tez jestes atrakcyjny; mozesz troche podbierac pewne fajne zachowania, ktore widzisz u innych, ale nie udawaj np. kozaka, czy melanzowca jak nim nie jestes
Gdzies slyszalem ze jestesmy srednia 5 osob, z ktorymi sie najczesciej zadajemy
Mysle ze bycie soba to takie haslo, o ktorym kazdy mowi, ale tak naprawde nikt nie wie co to jest;
rób to co sprawia ci przyjemnosc, ustal sobie jakies zasady, a potem sie nimi kieruj
Zmieniony przez - 0maciek0 w dniu 2010-03-13 12:41:44
_______________________________
roboty szukam