FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 6416 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
Jak ją zdobyć? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Jak ją zdobyć?"   
 
.Creasy.
 Wysłana - 14 październik 2009 00:01      [zgłoszenie naruszenia]

specjal wyjaśnił wszystko
wyidealizowałeś sobie ją tak w głowie, że co najwyżej możesz być przyjacielem
olej, bzykaj inne

Zmieniony przez - .Creasy. w dniu 2009-10-14 00:03:09
_______________________________
 
Last wish ? I wish you had more time

 
mmwrg
 Wysłana - 14 październik 2009 00:34      [zgłoszenie naruszenia]

Juz na tyle daleko sie posunales z "uczuciami" do niej, ze prawdopodobnie nie zrezygnujesz z rozmow z nia.
Zeby sobie nie zmarnowac roku gadaj sobie z nia, ale traktuj ja jako odskocznia i okazja do flirtu - a nie cos powaznego. Jak wroci to zobaczysz, ale poki co nie obiecuj sobie praktycznie niczego.

Byc moze faktycznie nie chce jej sie zwiazkow, wszystkich klopotow z tym zwiazanych, ale jak sam piszesz - zachce jej sie. Za granica czlowiek troche inaczej zyje, nie trzymaja sie wszystkie przyzwyczajenia, a i samotnosc daje we znaki. Jesli jej ktos podpasuje, to zwiaze sie z ta osoba - nawet gdyby w Polsce nigdy tego nie zrobila. I moze tak nie byc, ale wbij sobie do glowy, ze chocbys na glowie stanal - moze tak byc.
Nie warto czekac na kogos, kto moze nie mysli wogole o tobie jako o partnerze.
Na plus: chocby przez te gg mozecie sie zblizyc, a kiedy nie bedziesz okazywac jak ci zalezy, moze bedziesz jej chodzil po glowie.. ale wlasnie wtedy, gdy naprawde przestaniesz ja traktowac jako ta jedyna i najwazniejsza.

Znawca -
 
fredens
 Wysłana - 14 październik 2009 08:24      [zgłoszenie naruszenia]

[http://www.insomnia.pl/Zbi%C3%B3r_tekst%C3%B3w_w_stylu_zosta%C5%84my_przyjaci%C3%B3%C5%82mi_%25-_-t604839.html]
_______________________________
 
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.!;)

Ekspert -
 
Specjal888
 Wysłana - 14 październik 2009 09:03      [zgłoszenie naruszenia]

-dziewczyna naprawdę raczej nie da się "zbajerować" kolesiowi który ją nawet bardzo kręci (z tego co wiem były przypadki, że ktoś jej się bardzo podobał, ale ona wiedziała, że jemu chodzi tylko o jedno i olewała takiego)

To znaczy, że słabo ją kręcił, albo po prostu słabo bajerował. Gdyby był dobry, to sama by sobie wmówiła, że jemu nie chodzi o jedno, albo starała by się go przez łóżko przy sobie zatrzymać. Piszę to śmiertelnie serio.

druga sprawa jest taka, że obecnie jestem chyba jej jedynym adoratorem, dziewczyna mi się bardzo podoba, ale ma trochę specyficzną urodę, więc nie każdemu musi...

Wierz mi, że jeżeli tobie się podoba, to podoba się też kilku innym facetom i na pewno dostaje kilka do kilkunastu propozycji umówienia się w tygodniu.

- nie zrobiłem z siebie aż takiego "pieska", jednak trochę już tego doświadczenia z laskami mam, już dawno oduczyłem się pisać smsy typu: "dlaczego nie odpisujesz" :) podczas naszego koleżeństwa to ona zdecydowanie częściej się odzywała i proponowała spotkania, jedyne w czym mogłem przesadzić to w komplementach i mówieniu, że mi zależy, bo raczej nie czynami - kwiaty 2 razy w ciągu 2 miesięcy to chyba nie przesada?

Wbrew pozorom zrobiłeś z siebie pieska, mimo, że uważasz inaczej. Latałeś do niej za każdym razem, jak cię wołała. A nie pisanie sms'ów tego typu, nie oznacza, że nie możesz zrobić z siebie pieska Takie smsy to oznaka typowego frajerstwa.
Ale w tej wypowiedzi, jest najważniejszy wniosek: jedyne w czym mogłem przesadzić to w komplementach i mówieniu, że mi zależy, bo raczej nie czynami - kwiaty 2 razy w ciągu 2 miesięcy to chyba nie przesada?
Właśnie to, że jej non stop słodziłeś, rzucałeś komplementy zapewniałeś, że ci zależy zabiłeś całkowicie swoją atrakcyjność. Gdybyś stwarzał pozory, że chodzisz na te spotkania z braku laku i wymagał od niej czegoś, a nie tylko zapewniał, że ci zależy, to już dawno pewnie byś ją puknął. Aha i te kwiaty to przesada, żadnych kwiatów, dopóki nie byliście w łóżku.
Kiedyś moja eks dostała kwiatka ode mnie i się cieszyła jak dziecko, spytała czemu jej wcześniej nigdy nie dałem kwiatów przez kilka miesięcy. Oczywiście dlatego jej nie dałem, bo w tym momencie naprawdę je doceniła i było to dla niej totalnym zaskoczeniem.

Załóżmy, że wszystko powyższe co mi się wydaje, jest prawdą. I załóżmy, że nawet jeśli jej w ogóle nie kręcę, to w końcu będzie musiała dać mi szansę, bo jej argumenty się wypalą! ( im dłuzej bedzie sama, tym nieaktualny bedzie argument, ze nie chce sie angazowac; wrocic tez kiedys raczej wroci do Polski). Wiec moja prosba o pomoc dotyczy, jak utrzymywac z ni kontakt, aby uzaleznila sie w pewnym sensie od rozmow ze mna na gg?? abym caly czas byl tam gdzies w jej swiadomosci? i dzieki temu zeby nie znalazla sobie kogos z samotnosci za granica.

Zacznijmy od tego, że twój tok rozumowania jest kompletnie błędny. Z tego co tu napisałeś wynika, że chcesz zrobić tak, żeby była z tobą z braku laku, bo jej będzie brakowało bliskości, bo jej argumenty się wypalą. Bardzo złe myślenie, jak chcesz ją koniecznie zdobyć, to stań się dla niej atrakcyjnym facetem.
A jeśli chodzi o twoją prośbę o pomoc, to nikt ci takiej nie udzieli. Nikt nie da ci gwarancji i sposobu na to, żeby nikogo za granicą nie znalazła. Nawet jakbyś był w jej świadomości, to i tak może kogoś znaleźć, chociażby dla seksu.

Taki plan mi się wyklarował: zeby gadac z nia codziennie powiedzmy godzinkę tak na luzie, bajerka, zarty, a mniej wiecej raz w tygodniu dać delikatnie do zrozumienia, ze mi caly czas zalezy, co o tym myslicie?

Znowu masz błędne podejście. Dążysz do kontaktu z nią, zamiast jej pokazać, że masz swoje życie i stajesz się innym atrakcyjnym facetem. Ogranicz te rozmowy do minimum. Daj jej za sobą i rozmowami z tobą zatęsknić, jak gadasz, to bądź właśnie na luzie, zero wyrzutów, zero słów, że ci zależy. Gadaj z nią najwyżej 2-3 razy w tygodniu opowiadając, jak ciekawie się bawiłeś w czasie, jak ona o tobie myślała podczas pobytu tam. Wtedy zacznie dążyć, żeby się dowiedzieć co u ciebie. Po jakiś czasie, napisz jej, że się z kimś spotykasz i powiedz, żeby ci doradziła, jak się ubrać na spotkanie, jak się zachowywać itp. Zrób tak, nawet jakbyś się nie umówił z nikim. Jednak lepiej, jakby to była całkowita prawda. Najlepiej spotkaj się z jakąś atrakcyjną kobietą zrób sobie zdjęcie na randce z nią i jej wyślij się pochwal.
Chłopie ty masz zbudować u niej atrakcyjność. To w sumie metoda nr dwa, z mojego pierwszego postu.

Lepiej ci tego nie potrafię wytłumaczyć, ale odpowiedzialny za to, że nie jesteście razem, jesteś bardziej ty, niż ona, skoro chciała się spotykać, to znaczy, że brała pod uwagę, że pójdzie z tobą do łóżka, dopuszczała taką możliwość.

Problem leży tylko i wyłącznie w twoim nastawieniu i myśleniu.

Wierz mi odpuść sobie ją, tak będzie lepiej dla ciebie, poznaj i prześpij się z 5 innymi, jak dalej będziesz o niej myślał, to nabierzesz takiego podejścia, że już będziesz wiedział co robić.

Pozdrawiam

 
czochen
 Wysłana - 14 październik 2009 10:57      [zgłoszenie naruszenia]

Specjal888 za***isty koleś z Ciebie :) Ty się chyba naprawdę nudzisz, że tak dogłębnie analizujesz :) no ale fajnie, można prowadzić z Tobą owocną dyskusję.

To wszystko co piszesz jest dla mnie oczywiste, to wszystko jest w tajnikach uwodzenia i takie tam. Tylko, że zawsze uważałem, że to się sprawdza w 99% przypadkach kobiet, a Ty widzę naprawdę nie dopuszczasz możliwośći, że są kobiety naprawdę INNE. Ta o której ja piszę, uwierz mi, że ona naprawdę nie pójdzie z kimś do łóżka wcześniej niż po kilku miesiącach związku, nie ma takiej opcji!!! no chyba, że jej ktoś poda tabletkę gwałtu :) więc, że sobie kogos znajdzie dla seksu opdada.

Radzisz mi, abym ja sie przespal z kilkoma, to nie takie proste, jestem osoba ktorej ciezko obnizyc wymagania nawet jesli chodzi o sam seks :/

Też mi się osobiscie wydaje, ze najlepszym wyjsciem byloby gdybym ja troche olewal, prowadzil z nia tylko wesole rozmowy, robil z siebie czlowieka sukcesu, ale jesli nie bede przynajmniej raz na jakis czas przypominal jej, ze mi zalezy, to czy ona ostatecznie nie zaszufladkuje mnie jako przyjaciela?

Faktycznie też uważam, że wybłaganie u niej szansy to troche ujma na honorze...ale gdybym od niej dostal taka szanse, to wiem, ze bym wykorzystal ją w 100% i byłaby bardzo duża szansa, że ją w sobie rozkocham!

 
Specjal888
 Wysłana - 14 październik 2009 11:58      [zgłoszenie naruszenia]

Specjal888 za***isty koleś z Ciebie :) Ty się chyba naprawdę nudzisz, że tak dogłębnie analizujesz :) no ale fajnie, można prowadzić z Tobą owocną dyskusję.

Nudzę się w pracy, więc postanowiłem pomóc, bo piszesz sensownie i bez napinki

To wszystko co piszesz jest dla mnie oczywiste, to wszystko jest w tajnikach uwodzenia i takie tam. Tylko, że zawsze uważałem, że to się sprawdza w 99% przypadkach kobiet, a Ty widzę naprawdę nie dopuszczasz możliwośći, że są kobiety naprawdę INNE.

Ale inne, to znaczy jakie ? Przecież to normalne, że każda kobieta chce seksu, każda kobieta chce bliskości. One też tego potrzebują. Wierz mi, że byłem ostatnio z najbardziej porządną kobietą jaką znam. Ogólnie była inteligentna, piękna, ambitna, z zasadami, no po prostu uosobienie wszystkiego co najlepsze w kobietach. Pierwszy raz poszła z chłopakiem do łóżka w wieku 19 lat i była z nim wcześniej przez ponad pół roku. Jej pierwsza miłość.
Jak ją poznałem, była na wykończeniu związku, bo koleś trzymał ją pod kloszem. Poznała mnie i w 3 tygodnie skończyło się to w łóżku. Ona dostaje po 10 propozycji spotkania dziennie tak średnio i gdyby nie moje podejście i sprzyjające okoliczności, to nie udałoby mi się jej poderwać na pewno. A pierwszy raz jak poszliśmy do łóżka, to mi powiedziała: Ty moja zagadko

Dalej nie potrafisz zrozumieć dlaczego myślisz błędnie. Kobiety nie szukają kolesi, którzy są mili i zrobiliby dla nich wszystko. Kobiety szukają faceta, który będzie dla nich oparciem, który poradzi sobie w każdej sytuacji, który będzie od nich wymagał, będzie miał własne zdanie i będzie je wyrażał.

Ta o której ja piszę, uwierz mi, że ona naprawdę nie pójdzie z kimś do łóżka wcześniej niż po kilku miesiącach związku, nie ma takiej opcji!!! no chyba, że jej ktoś poda tabletkę gwałtu :) więc, że sobie kogos znajdzie dla seksu opdada.

Tutaj się mylisz po prostu. Ona też tak uważa nawet, że nie pójdzie z kimś wcześniej do łóżka, ale wystarczą sprzyjające okoliczności i ktoś kto ją zbajeruje i na pewno z nim pójdzie. Idealizujesz ją i nie możesz tego przyjąć do wiadomości.

Radzisz mi, abym ja sie przespal z kilkoma, to nie takie proste, jestem osoba ktorej ciezko obnizyc wymagania nawet jesli chodzi o sam seks :/

Ale kto ci powiedział, że masz obniżyć wymagania ? Prześpij się z kilkoma takimi, które je spełniają

Też mi się osobiscie wydaje, ze najlepszym wyjsciem byloby gdybym ja troche olewal, prowadzil z nia tylko wesole rozmowy, robil z siebie czlowieka sukcesu, ale jesli nie bede przynajmniej raz na jakis czas przypominal jej, ze mi zalezy, to czy ona ostatecznie nie zaszufladkuje mnie jako przyjaciela?

Zupełnie odwrotnie, ona zacznie myśleć, że zająłeś się sobą i zacznie się zastanawiać czemu przestałeś się nią interesować. Oczywiście jest też opcja, że po prostu kontakt wygaśnie naturalnie, ale to będzie oznaczało, że już tak spaliłeś, że i tak nie ma szans na to, że ona z tobą będzie. Wtedy płynnie przechodzisz do metody pierwszej z mojego pierwszego posta, czyli o niej zapominasz.

Faktycznie też uważam, że wybłaganie u niej szansy to troche ujma na honorze...ale gdybym od niej dostal taka szanse, to wiem, ze bym wykorzystal ją w 100% i byłaby bardzo duża szansa, że ją w sobie rozkocham!

Tutaj znowu błąd w twoim toku rozumowania. Wybłagać u niej szansy się nie da. Sam też nie był byś z kobietą, która kompletnie cię nie podnieca, ani ci się nie podoba. A ty jesteś dla niej całkowicie aseksualny na tę chwilę. Nawet gdybyście byli razem, to nie rozkochałbyś jej, tylko ona by szybko odeszła, do innego. Byłbyś w związku na straconej pozycji, bo to tobie by zależało bardzo, a ona przecież by była z tobą z litości. Więc to ona by kontrolowała całkowicie związek, a przecież kobiety tego nie szukają w facetach I tak kółko się zamyka. Chcesz ją, to stań się dla niej atrakcyjny innej drogi nie ma.

A i tak nie wiadomo, czy nie jest już za późno. Na moje, to w ogóle szkoda twojego zdrowia psychicznego na nią, bo masz bardzo małe szanse na powodzenie tego wszystkiego.

Pozdrawiam

 
czochen
 Wysłana - 14 październik 2009 12:31      [zgłoszenie naruszenia]

Pytanie formalne: czy jest jakiś prostszy sposób, dzięki któremu odpowiadasz na cytaty z moich wiadomości, czy Ty to po prostu wklejasz?

INNA kobieta, mam na myśli taką która naprawdę ma jakieś twarde zasady, poza tym jest inteligentna i wyczulona na 'bajer'. ok zgadzam się, że każdą, która nie jest dziewicą można uwieść, ale w jej przypadku szanse są naprawdę promilowe!

Zgadzam się również, że 99% kobiet nie szuka miłych ****usi, ale co powiesz na to (znalezione gdzieś w necie): "a nieprawda! ja się zakochałam w swoim przyjecielu właśnie dlatego zę był łajzą, był szczery i naturalny. faceci zawsze mnie adorwali i robili z siebie maczo twardzieli. a ja potrzebuję się kimś zaopiekowac. mój przyjaciel ma doła i nawiecej szczęścia daje mi świadomość że kontakty ze mną pomagają mu, że dzieki mnie staje się znowu pewnym siebie facetem. kocham mojego łajzę!" i wierze w to! za długo juz zyje na tym swiecie i za duzo przypadkow juz widzialem, ze ****y mają za***iste laski!

I chciałbym jeszcze raz zaznaczyc, ze podczas naszego 2-miesiecznego kolezenstwa naprawde nie robilem z siebie pieska! To ona zdecydowanie czesciej odzywala sie na gg (z reszta teraz juz z zagranicy nadal jest to samo) czasem nawet w sposob sugerujacy zdziwienie ze ja sie nie odzywam; jesli chodzi o smsy, to tutaj moze po rowno bylo kto sie pierwszy odzywal; jesli chodzi o spotkania, poza tym poczatkowym etapem nie zaproponowalem zadnego! jedynie to wesele. caly czas ona wychodzila z inicjatywa spotkania, albo spotykalismy sie w klubie na neutralnym gruncie.
jesli chodzi o gadke, to rowniez nie stosunkowo slodzenia nie bylo tak duzo, mnostwo dobrego poczucia humoru, bardzo czesto tez zgryzliwe zarty w stosunku do niej. Naprawdę nie jestem jakims laikiem, jesli chodzi postepowanie z kobietami. I dlatego wlasnie to jest dla mnie taka zagadka, dlaczego w tym przypadku nie odnioslo skutku :/

 
Specjal888
 Wysłana - 14 październik 2009 13:13      [zgłoszenie naruszenia]

Pytanie formalne: czy jest jakiś prostszy sposób, dzięki któremu odpowiadasz na cytaty z moich wiadomości, czy Ty to po prostu wklejasz?

Wklejam sobie do szybkiej odpowiedzi.

INNA kobieta, mam na myśli taką która naprawdę ma jakieś twarde zasady, poza tym jest inteligentna i wyczulona na 'bajer'. ok zgadzam się, że każdą, która nie jest dziewicą można uwieść, ale w jej przypadku szanse są naprawdę promilowe!

I tutaj wychodzi, że dalej nie rozumiesz co ja do ciebie piszę Konkretnie chodzi mi o bajer.
Chłopie ona spotyka kolesia, facet jest konkretny, inteligentny ma własne zdanie, wygadany towarzyski, wszyscy go lubią, potrafi być poważny jak trzeba, ale nie przejmuje się pierdołami, do tego ambitny, mający jakieś cele w życiu i pokazuje takie cechy całym sobą. Do tego potrafi z nią porozmawiać na poważne, intymne tematy, ma też jakieś słabości, do tego pasuje jej z wyglądu, dba o siebie itp. To wszystko składa się na dobry bajer Nawet jeśli ona z nim nie pójdzie szybko do łóżka, żeby nie wyjść na łatwą, to na pewno on nie dostanie od niej tekstu w stylu zostańmy przyjaciółmi

Zgadzam się również, że 99% kobiet nie szuka miłych ****usi, ale co powiesz na to (znalezione gdzieś w necie): "a nieprawda! ja się zakochałam w swoim przyjecielu właśnie dlatego zę był łajzą, był szczery i naturalny. faceci zawsze mnie adorwali i robili z siebie maczo twardzieli. a ja potrzebuję się kimś zaopiekowac. mój przyjaciel ma doła i nawiecej szczęścia daje mi świadomość że kontakty ze mną pomagają mu, że dzieki mnie staje się znowu pewnym siebie facetem. kocham mojego łajzę!" i wierze w to! za długo juz zyje na tym swiecie i za duzo przypadkow juz widzialem, ze ****y mają za***iste laski!

Jak to powiedziałeś, promilowy przypadek. Oczywiście, że łajzy mają za***iste laski, ale często te laski puszczają się na boku ze skurvysynami Za długo już żyję i za dużo widziałem, żeby nie wierzyć w to co wierzę, że tak użyję twojego argumentu
Poza tym to co laska napisała w internecie, a co zrobi w realu, to też dwie różne rzeczy.

chciałbym jeszcze raz zaznaczyc, ze podczas naszego 2-miesiecznego kolezenstwa naprawde nie robilem z siebie pieska! To ona zdecydowanie czesciej odzywala sie na gg (z reszta teraz juz z zagranicy nadal jest to samo) czasem nawet w sposob sugerujacy zdziwienie ze ja sie nie odzywam; jesli chodzi o smsy, to tutaj moze po rowno bylo kto sie pierwszy odzywal; jesli chodzi o spotkania, poza tym poczatkowym etapem nie zaproponowalem zadnego! jedynie to wesele. caly czas ona wychodzila z inicjatywa spotkania, albo spotykalismy sie w klubie na neutralnym gruncie.
jesli chodzi o gadke, to rowniez nie stosunkowo slodzenia nie bylo tak duzo, mnostwo dobrego poczucia humoru, bardzo czesto tez zgryzliwe zarty w stosunku do niej. Naprawdę nie jestem jakims laikiem, jesli chodzi postepowanie z kobietami. I dlatego wlasnie to jest dla mnie taka zagadka, dlaczego w tym przypadku nie odnioslo skutku :/


W takim razie, nie wiem, co było nie tak. Trzeba by zobaczyć cię przy niej, to można by coś powiedzieć. Przez neta nikt ci nie pomoże. Tylko wcześniej napisałeś, że grałeś z nią otwarte karty i to był błąd, bo laska musi cię odkrywać cały czas, a ty jej popsułeś całą zabawę z tego co piszesz. Może po prostu byłeś przewidywalny. Pamiętaj, że nie każdej kobiecie podpasujesz i po prostu z niektórymi nie masz szans, choćbyś na rzęsach stawał, bo ma po prostu inny gust.



 
czochen
 Wysłana - 14 październik 2009 15:59      [zgłoszenie naruszenia]

A jeszcze jedno: jak robisz kursywę? :)

"Chłopie ona spotyka kolesia, facet jest konkretny, inteligentny ma własne zdanie, wygadany towarzyski, wszyscy go lubią, potrafi być poważny jak trzeba, ale nie przejmuje się pierdołami, do tego ambitny, mający jakieś cele w życiu i pokazuje takie cechy całym sobą. Do tego potrafi z nią porozmawiać na poważne, intymne tematy, ma też jakieś słabości, do tego pasuje jej z wyglądu, dba o siebie itp. To wszystko składa się na dobry bajer Nawet jeśli ona z nim nie pójdzie szybko do łóżka, żeby nie wyjść na łatwą, to na pewno on nie dostanie od niej tekstu w stylu zostańmy przyjaciółmi" - I TU CIE ZASKOCZE, BO JA WŁASNIE TAKI BYLEM W POCZĄTKOWYM ETAPIE ZNAJOMOSCI! TROCHE CHYBA ZLE SIE WYRAZILEM, ZE GRALEM W OTWARTE KARTY NA POCZATKU, MIALEM RACZEJ NA MYSLI, ZE TO JA WIEDZIALEM O CO MI CHODZI I MOIM ZDANIEM WSZYSTKO SZLO NA DOBREJ DRODZE DO TEGO

Mało tego, ona w kółko mi powtarzała, że nienawidzi cfaniaków, przez co siłą rzeczy ja chcąc tego uniknąć, może przegiąłem w drugą stronę...Poza tym, ten jej były był totalną pi z dą! A rozstała się z nim głownie dlatego, bo był zazdrosny, nie ufał jej, i podobno cholernie pamiętliwy

Sluchaj ziomek może na maila przesle Ci fragment naszej rozmowy na gg, to ocenisz czy ja naprawde robie z siebie taką łajzę? :)

 
Specjal888
 Wysłana - 15 październik 2009 08:27      [zgłoszenie naruszenia]

kursywę robisz tak [.i] tekst [./i] tylko bez kropek w środku.

Mało tego, ona w kółko mi powtarzała, że nienawidzi cfaniaków, przez co siłą rzeczy ja chcąc tego uniknąć, może przegiąłem w drugą stronę...

No i tutaj jest kolejny błąd. Starałeś się dostosować do niej, nie być takim cwaniakiem, bo ona tego nie lubi. Czyli siłą rzeczy dostosowywałeś się do niej, a powinieneś sprawić, żeby to ona starała się zaimponować tobie, a nie ty jej. Tutaj kolejna anegdotka

W pracy mam laskę, która strasznie nie lubi właśnie takich cwaniaków i rozwodziła się właśnie na ten temat, jak chvjowi są tacy kolesie, oczywiście ja do niej byłem strasznie arogancki i cały czas utrzymywałem taką postawę wobec niej. Jakie było moje zdziwienie, jak podczas domówki weszła mi do łóżka w nocy Niestety była brzydka i jedyne co z nią robiłem, to dałem jej buzi na dobranoc i odwróciłem się plecami Teraz mnie już chyba nie lubi według reguły, że niewykorzystane okazje się mszczą

Z tego co piszesz, to naprawdę nie potrafię ci powiedzieć, czemu ci nie wyszło. Możliwe, że po prostu była po długim związku i szukała tylko śmietnika emocjonalnego, oczywiście nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Wiesz co, najlepiej ją olej, bo tutaj raczej nic nie ugrasz. Napisz jej, że nie możesz się z nią przyjaźnić, bo cały czas myślisz o niej i nie możesz się skupić na sobie, a wiesz, że nic z tego nie będzie. Na koniec jej spytaj, co według niej spieprzyłeś, że wpadłeś do szufladki przyjaciel, a nie kochanek, czy chłopak, bo nie chcesz na przyszłość spieprzyć, jak ci będzie zależało tak jak na niej i jak będzie z tobą szczera, to będziesz wiedział co spieprzyłeś

Możliwe, że jej fizycznie nie podpasowałeś i nie miałeś od samego początku u niej szans. Ale teraz to już robimy tutaj wróżkę.pl

Pozdrawiam, aha i dawaj tę rozmowę na priv, zerknę, jak nie będzie nic do roboty konstruktywnego w pracy

Zmieniony przez - Specjal888 w dniu 2009-10-15 08:33:23

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 4 strony.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Jak ją zdobyć?

Strony: 1 2 3 4