FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 126367 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
Jak postępować z kobietami - poradnik dla desperata %-) 
[powiadom znajomego]    
Autor "Jak postępować z kobietami - poradnik dla desperata %-)"   
 
MoonSp
EQUILIBRIUM
 Wysłana - 23 listopad 2008 23:17      [zgłoszenie naruszenia]

Postanowiłem, że lepiej będzie, aby wszystko było w jednym poście, więc zamieszczam to tutaj.

" Ludzie są dokładnie tak szczęśliwi jak myślą, że są"
Abstra***ąc człowiek jest zlepkiem myśli, a one żyją w "nas", w "umyśle', w świadomości, podświadomości. Tam ciągle biją się nasze myśli, przemyślenia, postanowienia. Dam na przykład dwie osoby, załóżmy czysto teoretycznie, że obydwie są jednakowe pod "każdym" względem, ale pierwsza osoba jest szczęśliwa, a druga osoba jest nieszczęśliwa. Od czego to zależy? Teoretycznie od nich. Szczęście to wytwór naszej wyobraźni. Wróćmy do przykładu tych dwóch osób i zastanówmy się czego tak jest? Dlaczego pierwsza osoba jest szczęśliwa, a druga tkwi w swoim czarno-białym życiu. To zależy od sposobu patrzenia na świat, od postrzegania rzeczami jakimi one są, trzeba nauczyć się doceniać co mamy, a mamy wiele. Możemy osiągnąć wszystko, nie istnieje żadne granice, jedyną granicą jesteśmy my sami. Ludzie nie potrzebnie na pierwszy plan biorą wszystkie wady, a znaczące zalety chowają pod poduszkę, a powinno być na odwrót. Po co to pisałem? Żeby zobrazować sytuacje, że nie istnieje coś takiego jak "szczęście", tak samo nie istnieje takie coś jak "pech", "los", "przeznaczenie". Tak więc nie ma sensu czekać, trzeba zacząć działać, tak samo jak trzeba zacząć postrzegać świat z tej "dobrej" perspektywy, brać od niego to co najlepsze, a nie użalać się nad sobą.

Podobne z serii " Nie jestem szczęśliwy"
[http://www.insomnia.pl/Prawdziwy_Dramat-t599923-s2.html]

Z serii jak "zagadać pannę ?"

a) Gdzie można spotkać normalną dziewczynę?
Teoretycznie i praktycznie prawie wszędzie, należy rozejrzeć się wokół siebie ile jest rodzynków. Nie będę się na ten temat rozpisywał, niemal wszystko zostało napisane tutaj:
[http://www.insomnia.pl/Gdzie_poznac_normalne_panny_przemyslenia_-t593020.html]
[http://www.insomnia.pl/Gdzie_najcz%C4%99%C5%9Bciej_poznajecie_swoje_dziewczyny_-t573805.html]

b) Nastawienie psychiczne
Zadaj na wstępie pytanie jaki jest Twój cel ? Twoim celem jest "zainteresowanie" obiektu X. Tak więc podstawą sukcesu jest Twoja psychika. Chodzi mi tutaj o to co dziesiątki razy wałkowałem, czyli pozytywne nastawienie. Jeśli przed zrobieniem czegoś, uważasz, że to się nie uda, to na pewno to się nie uda. Nawet jeśli w głębi duszy wiesz, że to się nie uda, to odtrącaj takie myśli i myśl o czymś pozytywnym, warta uwagi jest technika "zakotwiczenia". Przywołaj sobie w pamięci jakąś sytuacje kiedy czułeś się swobodnie, byłeś pewny siebie i wyluzowany, miej ją przez chwilę w swojej pamięci. A teraz przed podejściem do obiektu "X" przywołaj sobie tą "zakotwiczoną" scenę, gdy miałeś te wszystkie atrybuty. Może zdarzyć się tak, że nie przypominasz sobie żadnej takiej sytuacji, albo nie chcesz sobie przypomnieć. Warto więc wyobrażać sobie coś jakby została dokonane, coś jakby film, który następnie odtworzysz. Jeśli masz na celu rozpoczęcie rozmowy z dziewczyną, to w "wyobraźni" podejdź do niej, przywitaj się, przeprowadź konwersję, a następnie zapytaj o numer telefonu, wszystko tak jak to jest po Twojej myśli. Nie myśl o innych rzeczach, myśl o celu, do którego dążysz ( nie za wszelką cenę ), nie spinaj się, bądź wyluzowany. Przecież robiłeś to już w wyobraźni, czego ma to się w rzeczywistym świecie nie udać? Wiem, że to brzmi dziwnie, ale dodawaj sobie pewności siebie powyższymi sposobami, "zmuś się", przełam się i zrób to. Po co marnować czas i patrzeć jak inni "latają z fajnymi dupami", a Ty stoisz na uboczu bez żadnego doświadczenia ( lub z doświadczeniem, w każdym bądź razie, stoisz ). Życie jest tylko, albo aż jedno, można je przeżyć tak jak chcesz przeżyć, albo możesz je przeżyć tak jak sprawy się potoczą, czyli nijak. Rozejrzyj się wokół siebie z jakimi gburami, ponurakami i chłopcami o przerośniętym ego są dziewczyny, czego Ty nie mógłbyś zająć ich miejsca? Myślisz, że pieniądze to wszystko w przypadku zdobycia dziewczyny ? Nic bardziej mylnego, oczywiście jest duży odsetek dziewczyn, które lecą na blachę i ślinią się jak bierzesz je na zakupy i kupujesz prezenty, ale jest na tym świecie też odsetek przedstawicielek płci pięknej, której nie poprzewracało się w głowie. Wracając do nastawienia jeśli nie jesteś pewny siebie to stwarzaj pozory. Nie chodzi mi o to, że masz mieć fajkę w buzi, lanserskim krokiem byś podszedł, a następnie powiedział " rimming mała?" Tak na dobrą sprawę masz być nastawiony na sukces ( porażka to też sukces, każda zbliża do celu ), masz być pewny siebie, wyluzowany i stanowczym krokiem masz podejść, przywitać się i zacząć konwersację. Nie ważne czy jesteś gruby, chudy, wysoki, niski, mało zarabiasz, nie masz samochodu, ważne, że jesteś sobą i wiesz czego chcesz i wiesz, że możesz to osiągnąć, a nic nie stanie Tobie na przeszkodzie. To nie jest istotne ile masz lat, w każdym wieku człowiek może się zmienić, jeśli tylko tego chce, nie pisz siebie pod kreską, tylko dlatego, że według siebie jesteś "za stary". Nastawienie psychiczne to podstawa, pamiętaj o tym, myśl pozytywnie. Nie myśl schematami, miej umysł trzeźwy i otwarty, spontaniczność to dobry atrybut. Nie patrz na daną sytuację tylko przez pryzmat własnej osoby, patrz też przez pryzmat osoby, z którą masz zamiar rozmawiać, oraz osoby trzeciej. Jeśli przełamiesz pierwsze lody to za każdym następnym razem pójdzie coraz lepiej, coraz bardziej z górki, coraz więcej doświadczenia, obycia. To będzie tak jak z wiązaniem sznurowadeł, na początku pokazano Tobie jak się wiążę, wiązałem, na początku nie wychodziło, ale nie poddawałeś się, byłeś wytrwały, potem prawie za każdym razem wychodziło. Kolejne dni, miesiące mijały i byłeś już perfekcjonistą w wiązaniu sznurowadeł, a potem stało to się czymś na co teraz nie zwracasz uwagi, gdy to robisz, a przecież jeszcze x czasu temu przychodziło Ci to z trudem. Tak samo z może być i z tym, na początku będzie lekka niepewność, wzloty i upadki, ale potem będzie już łatwo i przyjemnie. Warto myśleć o sobie w kategoriach nie mogę? Nie potrafię? Nie mów ni mogę, powiedz nie chcę. Warto użalać się nad sobą i mówić jak jest mi źle? Oczywiście, że nie warto, ale pamiętaj nastawienie psychiczne to nie jest zdobycie Mount Everest, ale jest to założenie odpowiedniego ekwipunku w drogę, poważny krok do osiągnięcia sukcesu

c) Jak zacząć rozmowę?
Nastawienie psychiczne mamy już za sobą, ale co dalej? Przecież samym nastawieniem nic nie osiągniemy. Owszem ale odpowiednie nastawienie, chęć do działania i oczywiście działanie to rzeczy, dzięki którym możemy osiągnąć cel. Jeśli jesteśmy już odpowiednio zmotywowani, lub nie zbliżamy się pewnym krokiem do "naszej wybranki" no i właśnie Moim zdaniem najlepiej zacząć rozmowę od prostego zwrotu "Cześć". Po prostu podchodzisz i mówisz cześć, straszne, przerażające ? No właśnie i po co tyle strachu było, te nieprzespane noce No właśnie co następnie po słowie cześć? Myślisz, że rzuci Ci się w ramiona i powie "Antonio moja ci.pka jest już mokra" ? Wypadałoby coś powiedzieć, bo po samym cześć dziewczyna numeru Tobie nie da i szanse nikłe, abyś nawiązał z tą osobą lepszy kontakt. Tutaj jest bardzo dużo alternatyw, dam kilka przykładów: Jeśli dziewczyna, do której startujesz znajduje się w sklepie z butami to powiedz, że ma bardzo wyrafinowany gust, patrząc na jej kozaczki. Jeśli znajduje się w sklepie z odzieżą to powiedz, że ta bluzka świetnie by leżała na niej. Chciałem przez to napisać, abyś szukał jakichś punktów zaczepienia, punktów odniesienia. Jeśli jesteś w bibliotece to zapytaj o ksiązki jakie czyta, jeśli jest w drodze na uczelnie zapytaj jak radzi sobie. Może się zdarzyć, że nie będziesz w stanie "wykombinować" żadnego punktu zaczepienia, ja zwykle zaczynam mówić coś w stylu "wiem, że to tak dziwnie zaczepiać nieznajomą, ale miałbym do siebie wrzuty jeśli bym Ciebie nie zaczepił", albo " nie miej mi tego za złe, ale musiałem Ciebie zaczepić/ wydajesz mi się interesującą osobą, jestem xxx". Wcale nie trzeba wymyślać jakichś tekstów, ani uczyć się na pamięć schematów, możesz podejść i powiedzieć "Przepraszam studiujesz może xxx", [ona: nie] "Musiałem się pomylić, ale to nie szkodzi, jestem xxx" i dalej gadka ciągnie się sama. Możesz nawet dać teoretycznie drętwy tekst, a i tak możesz się spodobać, zapytasz czemu? Tak naprawdę w pierwszym wrażeniu liczby oscylują w tych proporcjach: 15% to co Ty mówisz, 35% ton Twojego głosu, 50% mowa niewerbalna. Jeśli podejdziesz pewnym krokiem, a się jej "spodobasz" to nawet jakbyś palnął gadkę w stylu "chciałabyś się spocić we wstępie reklamowym" to i tak mógłbyś dostać od niej numer telefonu. Niektórzy piszą, że kobiety są hermetycznie zamknięte, czy aby na pewno? Nie wyginęło jeszcze te kilka/naście procent sardynek w puszcze, które są naburmuszone na cały świat, ale to jest rzadkość! Tak naprawdę kobiety lubią być podrywane i lubią jeśli ktoś o nie zabiega. Więc czego nie dać im tego, czego one oczekują? Przecież one tego pragną, abyś podszedł do niej i zagadał, nawet jeśli byś się jej zapytał i by odpowiedziała, że nie chce, ale tak naprawdę każda chce być adorowana, bo czuje się wtedy "ważna", łechta swoje ego. Zapomniałbym o czymś tak ważnym jak uśmiech, który kruszy pierwsze lody, pamiętaj o nim. Było pisane n razy, ale ja napiszę ten n+1 " Nie masz nic do stracenia, możesz tylko zyskać". Bajer full co nie? Możesz coś zyskać, nie musisz ryzykować, nie masz nic do stracenia, uszczęśliwiasz drugą osobę, możesz i uszczęśliwić samego siebie, zdobywasz doświadczenie. Same plusy, brak minusów, to dlaczego nie robisz tego co daje same korzyści, a nie ma żadnych minusów? Boisz się, wstydzisz ? Te czasy się skończyły, gdzie "nie wypadało" ( o ile takie czasy kiedyś były ) Dziewczyny to też homo-sapiens, pamiętajcie, nie bójcie się. Większość z tych osobników przywita Ciebie równie miłym ciepłem jakim Ty je przywitałeś i nawet nie obejrzysz się, a zacznie sama być aktywną stroną w rozmowie.
Zazwyczaj panuję opinia, że ma się kogoś "zainteresować", a ja powiem inaczej, nie próbuj na siłę zachęcać kogoś do interesowania swoją osobą bo to nie jest droga do sukcesu. Drogą do sukcesu jest, abyś Ty zainteresował się drugą osobą, każdy lubi jak ktoś się nim interesuje. Jeśli będziesz się interesował drugą osobą to i ona zainteresuje się Tobą. Jeśli dziewczyna, do której masz zamiar zagadać studiuje biologie to możesz drążyć ten temat, tylko nie wypytuj jej z materiału Tak na dobrą sprawę zapytane kilka dziewczyn ( 18-23 ) jak chciałyby być poderwane, wiecie co odpowiedziały? Że tak na dobrą sprawę one same nie wiedzą, jak one chciałby być poderwane, po prostu mężczyzna ma być "innowacyjny". Po moim naleganiu, aby jednak zastanowiły się i powiedziały to odpowiedzi były w stylu: "Niech się przywita, powie jak ma na imię, zacznie zwyczajnie rozmowę, nie musi być żaden wymyślny tekst, niech będzie sobą".

d) Podszedłem, zaczęliśmy rozmawiać, ale co potem?
No właśnie rozmowa trwa w najlepsze, ale myśli nadchodzą "trzeba wziąć numer", "jak zaproponować jej spotkanie", "chciałbym się z nią umówić". Podejście do osoby, przełamanie się i "zagadanie" to jest pierwszy "moment krytyczny", zaś "wzięcie numeru" jest drugim takim momentem, ale do niego za chwilę. Takie właśnie "zagadanie" do dziewczyny, a następnie poproszenie o numer telefonu kojarzy mi się z osobą, która chodzi po domach i sprzedaje gadżety z tv mango; odkurzacz wodny za 5.000 złotych. Myślisz, że jesteś brzydki, brak Ci pewności siebie, popatrz na tego wybornego sprzedawcę gadżetów z tv mango co właśnie wepchnął komuś odkurzacz warty 5000zł, osobie o pensji 600zł, a czynszu 590zł. Widzisz jakąś analogię? Wydaje się to niemożliwe, że ktoś wciśnie komuś odkurzacz warty 100zł za 5000% jego wartości, a jednak nie możliwe nie istnieje. To dlaczego Ty nie mógłbyś z pozytywnym skutkiem zagadać do kobiety? Przecież takie zagadanie jest niczym w stosunku do tego wyczynu jakim jest wciśnięcie komuś takie odkurzacza, nie sądzisz? Nasuwa mi się tutaj kolejna analogia dotycząca "nieudanych podejść". Żeby sprzedać taki odkurzacz musisz nie raz odwiedzić 5,10,15 a nawet 50 domów, aby komuś go wcisnąć. Z Tobą może być podobnie, nie każda od razu musi Ci dać numer, ale każda porażka zbliża Ciebie do sukcesu. Nic nie uczy tak bardzo jak porażka, tylko należy niej wyciągnąć właściwe wnioski i nie popełnić ich następnym razem. Poza tym co to byłaby za zabawa gdybyś od każdej dostawał numer? Żadna mi frajda Powiedzmy, że dostaniesz numer na początku od co 7, po miesiącu, od co 5, po dwóch od co 3 Czy to nie duża progresja ? Pamiętaj nie zniechęcaj się, wytrwałość jest podstawą sukcesu. Ale wracając do meritum sprawy jak zapytać o numer, po prostu powiedz "dasz mi swój numer?", możesz także w jakiś niekonwencjonalny sposób, który Ci przyjdzie na myśl, w każdym bądź razie zwrot podany wcześniej jest jak najbardziej odpowiedni i na miejscu. Odpowiedź może być albo pozytywna, albo negatywna. Ale pamiętaj dostanie numeru nie oznacza, to że ona jest Tobą zainteresowana, kobiety mają to do siebie (nie wszystkie), że logika jest daleko za murzynami. Tak więc jesteśmy już za dwoma punktami krytycznymi i co tak ciężko było? Przecież to podejście do dziewczyny, krótka rozmowa, a następnie "magiczny zwrot o numer", to tak niewiele, a można tyle zyskać, nie sądzisz?
* Trick ten możemy wykorzystać np. na uczelni, szkole lub w autobusie. Podchodzisz do dziewczyny i mówisz, masz może długopis? Ona wyciąga długopis, ty wyciągasz kawałek kartki i piszesz na kartce u góry "miejsce na Twój numer", podajesz jej kartkę oraz długopis i uśmiechasz się.
* Jak się uchronić przed tym, jeśli poda nie prawdziwy numer? Jeśli podała nie prawdziwy numer to znaczy, że nie chciała Ciebie urazić/ "nie miała jaj" aby powiedzieć Tobie prawdy, że nie da Ci numeru. Można wtedy przyjąć, że w ogóle tego numeru nie dostałeś.

e) Mam numer i co dalej?
Tak się złożyło, że po krótkiej dyskusji zostałeś posiadaczem numeru należącego do obiektu, którym jesteś zainteresowany.. No właśnie no i co teraz? Jeśli dostałeś numer powiedzmy w poniedziałek o 10 rano to nie wysyłaj wieczorem wiadomości tekstowej w stylu "buziaczki, słoneczko :*:*:*", tak samo nie dzwon tego samego dnia, spokojnie, nie podniecaj się tak, że masz numer. Najlepiej jeśli zadzwoniłbyś w okresie 1 do 3 dni od dostania numeru telefonu. Żeby nie było sytuacji, że dostałeś numer, a dzwonisz dopiero za 3 tygodnie chociaż lepiej późno nic wcale. Nie wysyłaj wiadomości tekstowej, tylko zadzwoń i umów się na spotkanie. Miałem taką sytuację, że zadzwoniłem raz, drugi nikt nie odbierał i dopiero wtedy wysłałem wiadomość tekstową i potem wyjaśniła mi, że nie odbiera numerów nieznanych, a mojego nie miała zapisanego, to już wyższa sfera kobiecego labiryntu abstrakcji wyższego stopnia. Jeśli nie odbierze raz, to nie dzwoń 10 razy, nie wysyłaj "strzałek". Zadzwoń raz jeszcze, jeśli nie odbierze wyślij wiadomość tekstową i koniec. Jeśli nie uzyskasz odpowiedzi w ciągu najbliższych dni wykasuj numer. Po prostu, jeśli ktoś jest Tobą w mniejszym lub większym stopniu zainteresowany to na pewno oddzwoni, odpisze. Jeśli nie odebrała, nie odpisała to znaczy, że ma Cię gdzieś i jakiekolwiek działania nie są warte zachodu. Nie ma czegoś takiego jak padnięta bateria, zgubiona komórka, wyświetlacz został potraktowany kwasem, albo przypadkowe usunięcie wszystkich danych z "telefonu". Nie dorabiaj zmyślnej ideologii, po prostu nie jest zainteresowana, chociaż dała numer (brak logiki, brak "jaj").

f) Ale gdzie ją zabrać ?
Jesteśmy już umówieni z dziewczyną, no właśnie, ale gdzie ją zabrać? Na pierwsze spotkanie najlepiej zabrać w miejsce, gdzie możemy spokojnie porozmawiać, poznać drugą osobę. Dobrym, "neutralnym" miejscem jest spacer. Chociaż teraz zima idzie, to jeśli na dworze zimno to odechciewa się rozmowy, polecam wybrać się na "coś" gorącego do picia. Zawsze po spacerze można zaprosić na herbatkę ( chodź nie polecam od razu zapraszać do siebie ). Opcji na kolejne wyjścia jest bardzo dużo, wystarczy trochę wyobraźni: kino, teatr, opera, kręgle, bilard, film u siebie, kolacja, pizzeria, muzeum, wystawa dzieł sztuki, lodowisko, dancing, karaoke, basen, rower, rolki, park rozrywki, w lecie kajak, rowerek wodny, na plażę.

Tematy podobne: [http://www.insomnia.pl/Gdzie_zabiera%C4%87_dziewczyn%C4%99_Gdzie_chodzi%C4%87_na_randki_-t574552.html]

/pzdr

Zmieniony przez - MoonSp w dniu 2008-11-23 23:19:06
_______________________________
 
"Atak kosmitów to nic w porównaniu z atakiem głupoty"
Moon

Ekspert -
 
Piromanek
 Wysłana - 23 listopad 2008 23:54      [zgłoszenie naruszenia]

Chyba w dresach są najbardziej pociągające 3 rzeczy:

1. Nie wymagają nic bo z reguły są równie głupi.
2. Dają jej spokój
3. Wyglądają tak że nikt nie ma odwagi do nich podejść.

Reasumując - mam takiego bo dzięki niemu mam spokój od innych ludzi - całkiem wygodny układ :)
_______________________________
 
Nie planowanie powodzenia to skazanie siebie na klęskę.

Szczęście nie zależy od liczby przyjaciół tylko właściwego ich doboru

 
arol1983
 Wysłana - 25 grudzień 2008 22:04      [zgłoszenie naruszenia]

Mam takie pytanie apropo nastawienia względem panny...piszecie, że trzeba zmienić nastawienie, zgodziłbym się z tym, jeśli ktoś jest pipa, to powinien nie dać się wykorzystywać się przez dziewczyny, powinien być pewny siebie, ale gdzie są granice pewności siebie, aby nie stać się aroganckim względem dziewczyny, bo przecież jak coś się proponuje nowopoznanej dziewczynie, to ona zawsze powie "nie", aby facet nie pomyślał, że jest łatwa, tylko wydawało mi się zawsze, że aby poderwać dziewczynę, trzeba wydać się jej sympatycznym...
_______________________________
 
nie ma brzydkich kobiet i nie ma kobiet nie do zdobycia

 
Piromanek
 Wysłana - 26 grudzień 2008 04:17      [zgłoszenie naruszenia]

Mam takie pytanie apropo nastawienia względem panny...piszecie, że trzeba zmienić nastawienie, zgodziłbym się z tym, jeśli ktoś jest pipa, to powinien nie dać się wykorzystywać się przez dziewczyny, powinien być pewny siebie, ale gdzie są granice pewności siebie, aby nie stać się aroganckim względem dziewczyny, bo przecież jak coś się proponuje nowopoznanej dziewczynie, to ona zawsze powie "nie", aby facet nie pomyślał, że jest łatwa, tylko wydawało mi się zawsze, że aby poderwać dziewczynę, trzeba wydać się jej sympatycznym...


Wiesz to czy dajesz się wykorzystywać powinno być tylko Twoim odczuciem. Kiedy robisz coś dla tej osoby ponad miarę oczekując czegoś w zamian to już nie jest dobrze. Przede wszystkim to rób tyle ile chcesz robić a nie wkierunku określonego i z góry założonego celu - to powinno być podstawą przy postępowaniu z kobietami w "tym" celu. Chyba że chcesz zaliczyć kolejną d..ę żeby poczuć się jako ktoś kto jeszcze nie zaczął mieć problemów i jest spoko gościem, ale zakładam że takim looserem nie jesteś :)

Gdzie jest granica między arogancją a prowokacyjnym sposobem bycia? To Ty ją ustalasz. Prawda jest taka że im człowiek mniej się pierdołami przejmuje im bardziej niezależny tym bardziej "psuje" mu to sposób bycia. Ale nie ma reguł co do tego kiedy stajesz się zbyt arogancki. Tu nie o to chodzi. Poza tym niektórym to właśnie może się podobać, inne kolei tego nie trawią totalnie.

Sympatycznym trzeba być. Z mojego oświadczenia sporo kobiet ma coś takiego że jak jesteś sympatyczny a jednocześnie widać w tobie podszytego wredotą skurczybyka to dla wielu z nich jest to super kombinacja - można na niego liczyć ale też można się z nim fajnie bawić - one mam wrażenie ulegają pewnemu rodzajowi przekonania że z kimś takim mogą robić wszystko na co mają ochotę.

A jak panienka z reguły na wszelkie propozycje mówi "nie" to nie zastanawiaj się tylko sprzedaj jej kopa w dupę ;) Bo to tylko nerwy przynosi i z czegoś takiego nic nie będzie. Szukaj kobiety dojrzałej a nie gówniary ostawiającej szopki bo tak mamusia i babcia ją nauczyła.
Poza tym skąd wiesz że ona tak robi, żeby nie okazać się łatwa? Może tak robi bo po prostu nie jest Tobą zainteresowana? Dlatego omijaj takie egzemplarze i pamiętaj o sobie :) Kobiety to ludzie nie bóstwa - zawsze o tym pamiętaj. To Twoja kobieta ma być bóstwem nie cały ich gatunek
_______________________________
 
Nie planowanie powodzenia to skazanie siebie na klęskę.

Szczęście nie zależy od liczby przyjaciół tylko właściwego ich doboru

 
arol1983
 Wysłana - 27 grudzień 2008 15:21      [zgłoszenie naruszenia]

Mam takie pytanie apropo nastawienia względem panny...piszecie, że trzeba zmienić nastawienie, zgodziłbym się z tym,
jeśli ktoś jest pipa, to powinien nie dać się wykorzystywać się przez dziewczyny, powinien być pewny siebie, ale gdzie są
granice pewności siebie, aby nie stać się aroganckim względem dziewczyny, bo przecież jak coś się proponuje nowopoznanej
dziewczynie, to ona zawsze powie "nie", aby facet nie pomyślał, że jest łatwa, tylko wydawało mi się zawsze, że aby poderwać
dziewczynę, trzeba wydać się jej sympatycznym...


"Wiesz to czy dajesz się wykorzystywać powinno być tylko Twoim odczuciem."
Zgodziłbym się z Tobą, lubię coś dla kogoś zrobić, wydawało mi się, że nie robiłem za dużo, a jak coś było nie tak,
to radziłem się osób, które znałem dość długo, to mi mówili, żebym się nie dawał wykorzystywać. W sumie nie wiem czemu tak
mówili, nie czułem się wykorzystywany przez dziewczyny, być może byłem frajerem, a tego nie zauważałem, możliwe...

"Kiedy robisz coś dla tej osoby ponad miarę oczekując czegoś w zamian to już nie jest dobrze."
Wiem o tym, a jednak czasami jak widzę jakąś dziewczynę, która mi się podoba, to tracę dla niej głowę, próbuję jej
zaimponować za wszelką cenę, aby zwróciła na mnie uwagę, i chyba przez to tracę.

"Przede wszystkim to rób tyle ile chcesz robić a nie w kierunku określonego i z góry założonego celu - to powinno być
podstawą przy postępowaniu z kobietami w "tym" celu."
Problem w tym, że jak jakaś dziewczyna wydaje mi się bardzo atrakcyjna, jak ją poznaję, to podoba mi się jej charakter,
to chcę dla niej robić wszystko, aby tylko ją zadowolić, mam problem z wytyczeniem granic, których nie powinienem
przekraczać, aby nie przesadzić "nie zagłaskać kotka", chyba boję się podświadomie, że ta dziewczyna zainteresuje się
kimś innym, a ja nie będę wiedział co źle zrobiłem, że zainteresowała się kimś innym a nie mną.

"Chyba że chcesz zaliczyć kolejną d..ę żeby poczuć się jako ktoś kto jeszcze nie zaczął mieć problemów i jest spoko gościem, ale zakładam że
takim looserem nie jesteś :)"
Ja nie jestem taki, że patrzę aby zaliczyć dziewczynę, można przecież z kimś miło spędzać czas, nie myśląc tylko o jednym,
nie raniąc przy tym drugiej osoby. W sumie to nie wiem o co chodzi z tym looserem ;) być może nim jestem, możesz pomyśleć,
że nim jestem, skoro nie patrzę na zaliczanie dziewczyn.


"Gdzie jest granica między arogancją a prowokacyjnym sposobem bycia? To Ty ją ustalasz.
Prawda jest taka że im człowiek mniej się pierdołami przejmuje im bardziej niezależny tym bardziej "psuje" mu to sposób
bycia. Ale nie ma reguł co do tego kiedy stajesz się zbyt arogancki. Tu nie o to chodzi. Poza tym niektórym to właśnie może
się podobać, inne kolei tego nie trawią totalnie."
Mnie się bardzo nie podoba, gdy ktoś zachowuje się jak cham, obojętnie czy to jest facet, czy dziewczyna. Chyba nie
zrozumiałem o co chodzi z tym "psuciem" sposobu bycia...chodzi o to, że jak ktoś jest niezależny i nie przejmuje się
pierdołami, to psuje mu to sposób jego bycia ?


"Sympatycznym trzeba być. Z mojego oświadczenia sporo kobiet ma coś takiego że jak jesteś sympatyczny a jednocześnie widać w
tobie podszytego wredotą skurczybyka to dla wielu z nich jest to super kombinacja - można na niego liczyć ale też można się
z nim fajnie bawić - one mam wrażenie ulegają pewnemu rodzajowi przekonania że z kimś takim mogą robić wszystko na co mają
ochotę."
Ja mam podobne odczucia, wydaje mi się, że dziewczyny lubią sympatycznych facetów, w których kryje się wredota. Kiedyś
wydawało mi się, że żeby mieć powodzenie u kobiet, trzeba być nieskazitelnie czystym, myśląc tak, zastanawiałem się,
co jest we mnie nie tak, skoro jestem taki dobry, grzeczny, a żadna dziewczyna nie zwraca na mnie uwagi.


"A jak panienka z reguły na wszelkie propozycje mówi "nie" to nie zastanawiaj się tylko sprzedaj jej kopa w dupę ;) Bo to
tylko nerwy przynosi i z czegoś takiego nic nie będzie. Szukaj kobiety dojrzałej a nie gówniary ostawiającej szopki bo tak
mamusia i babcia ją nauczyła.
Poza tym skąd wiesz że ona tak robi, żeby nie okazać się łatwa? Może tak robi bo po prostu nie jest Tobą zainteresowana?
Dlatego omijaj takie egzemplarze i pamiętaj o sobie :) Kobiety to ludzie nie bóstwa - zawsze o tym pamiętaj. To Twoja
kobieta ma być bóstwem nie cały ich gatunek"
Tak chyba będę musiał robić, jak jakaś dziewczyna mi się nie spodoba, to od razu sprzedam jej kopa w dupę ;)
Masz rację, ja sobie wmawiałem, że jak dziewczyna mówi "nie", to chce powiedzieć "taK", ale nie chce abym pomyślał o niej,
że jest łatwa. Chyba nie idzie tego poznać, czy kobieta jest zainteresowana, czy nie, bo skąd mam wiedzieć, co tak
naprawdę myśli o mnie kobieta ?
Podoba mi się to zdanie - "To Twoja kobieta ma być bóstwem, a nie cały ich gatunek" :)

Zmieniony przez - arol1983 w dniu 2008-12-27 15:21:41
_______________________________
 
nie ma brzydkich kobiet i nie ma kobiet nie do zdobycia

 
lukaszr87
 Wysłana - 9 luty 2009 00:50      [zgłoszenie naruszenia]

"Paker83
wychodź z domu, zapisz się na basen, siłkę z fitness clubem dla babek obok, kurs angielskiego, wstąp do jakiejś organizacji, kólka zainteresowań,pójdź na taniec towarzyski... "

Zapisz sie na kolko rozancowe :)
_______________________________
 
Nie jestem leniwy! Mam zawyżone wymagania motywacyjne

 
stasieek
 Wysłana - 27 marzec 2009 18:10      [zgłoszenie naruszenia]

Dobre rady:) ale z kobietami nie tak łatwo. Dobrze niech wychodzi od tego musi zacząć ale to może być za mało, ja ostatnio aby nieco zmienić swoje życie czytam sporo na temat relacji między ludźmi najcześciej damsko męskich. nawet zapisałem się na pewne sesje internetowe, zachęcam do zobaczenia ich: [http://www.coachinginstitute.biz/po/artyku-y/przyci-gnij-mi-o-tm-cz-v.html]
na samym dole strony

 
tomorrowoc
 Wysłana - 30 maj 2009 20:53      [zgłoszenie naruszenia]

Przeczytałem to co napisał Moon - niezły poradnik. Powiem szczerze, ze nawet się dzisiaj zmobilizowałem na wypad na miasto z ostrym nastawieniem, ale padało i jednak sobie odpuściłem

Zresztą mniejsza z tym, nie mam zamiaru się żalić. Zastanawiam się czy wystarczy zwięzła regułka w stylu:

Czesc, jestem XXXX. Wiem, że to tak dziwnie zaczepiać nieznajomą, ale miałbym do siebie wrzuty jeśli bym Ciebie nie zaczepił...

I od razu propozycja spotkania. Ale bez chamówy. Zaproszenie na kawę powiedzmy.
A na browarka warto zapraszac, czy lepiej kawa/kino? Lub lody
_______________________________
 
Lalala

 
MoonSp
EQUILIBRIUM
 Wysłana - 30 maj 2009 21:21      [zgłoszenie naruszenia]

Propozycja spotkania NIE od razu, w ogóle propozycja spotkania nie pada. Pada tylko z Twoich słów "Czy dałabyś mi swój numer?", "Co powiesz na to abyśmy wymienili się numerami?". Dopiero przez telefon dzwonisz ( nie piszesz! ) i umawiasz się na spotkanie. O numer nie pytasz się od razu, tylko po krótkiej wymianie zdań, albo dłuższej, jeśli rozmowa się będzie ładnie kleiła. Chyba, że jest taka sytuacja, że "naszej ofierze" zaraz odjeżdża autobus/tramwaj, musi gdzieś pilnie iść i następuje koniec rozmowy.
Na browarka nie warto. Lepiej na gorącą czekoladę/szejka/kawę/lody/kino.
/pzdr

Zmieniony przez - MoonSp w dniu 2009-05-30 21:24:55
_______________________________
 
"Atak kosmitów to nic w porównaniu z atakiem głupoty"
Moon

Ekspert -
 
tomorrowoc
 Wysłana - 30 maj 2009 21:28      [zgłoszenie naruszenia]

Aha.
Jeszcze takie dwie wątpliwości mnie dopadły.

- wypada podejść do całkiem nieznajomej dziewczyny na ulicy?

- napisz, proszę, jeszcze słowo jak sie honorowo wycofać jeśli dziewczyna powie ze nic z tego, nie da mi numeru, mam spadać.
_______________________________
 
Lalala

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 37 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Jak postępować z kobietami - poradnik dla desperata %-)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37