FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 7474 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | HYDEPARK
Jakich facetow wybieraja kobiety 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Jakich facetow wybieraja kobiety"   
 
INSOMNIA
 Wysłana - 5 luty 2003 08:27       
 
Przeniesiona przez brutus z działu 'Trening'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Artykul z dzisiejszej Gazety Wyborczej. Ciekawe...


Mężczyni! Przestańcie marzyć o muskulaturze i szerokich barach. Nie katujcie ciała na siłowni, by osiągnąć posturę kulturysty. Tak naprawę kobiety wolą chudych wymoczków...

Gdyby sugerować się liczbą publikacji poświęconych pięknu ludzkiego ciała, można dojść do wniosku, że wszystko co istotne zostało już opisane lub choćby powiedziane. Otóż nie. Jakby za nic mając zasadę, że o gustach się nie dyskutuje, naukowcy wciąż poświęcają kryteriom piękna wiele uwagi. Od czasu do czasu udaje im się nawet zaskoczyć malkontentów przekonanych, że rezultaty większości eksperymentów są jedynie potwierdzeniem zdroworozsądkowych intuicji.

Weźmy choćby odkrycie Galtona. Już w roku 1883 Francis Galton zauważył, że nałożenie na siebie fotografii różnych twarzy daje twarz uśrednioną, znacznie atrakcyjniejszą niż jakakolwiek wyjściowa. A im więcej tych twarzy - tym lepszy efekt końcowy. Wniosek? Premiowana jest przeciętność, i to do kwadratu. Czyli im bardziej przeciętny nos, usta, oczy, uszy, broda etc. - tym lepiej. Zaskakujące? Bardzo. Ale skoro tak - spyta ktoś zaraz - to dlaczego tak niewiele osób potrafi nas olśnić urodą?

Odpowiedź wydaje się tak banalna (zwłaszcza kiedy się ją zna), że aby nie urazić niczyjej inteligencji, posłużę się wierszem Alexandra Pope'a:

Nie usta i nie oczy

pięknymi nas czynią

- to wspólna ich siła

urody jest przyczyną.

No właśnie, rzadko się zdarza, by każdy bez wyjątku element naszej fizys był średnią swoich spotykanych w populacji odpowiedników. Gwoli ścisłości - wspomniane w wierszu oczy i usta wystają (dosłownie) z reguły Galtona, pełniąc - zwłaszcza u kobiet - rolę wabików seksualnych. To zaś oznacza, że ich nadwymiarowość raczej pomaga, niż szkodzi.

A co z resztą ciała? Liczne konkursy piękności pozwoliły każdemu dość dobrze poznać obowiązujące kanony urody: płaski brzuch, wcięta talia, wydatne piersi, smukłe dłonie, łabędzia szyja, no i oczywiście dłuuuugie nogi. To u kobiet. A mężczyźni? Tu też sprawa wydaje się jasna: szerokie bary, wąskie biodra, muskularne ramiona i równie mocne nogi. Jak u posągowego Herkulesa albo przynajmniej Apollina.

Mięśniak, szczupak czy przeciętniak?

Podawanie wszystkiego w wątpliwość, dość - zgódźmy się - uciążliwa cecha, u naukowców akurat nie powinno budzić irytacji. Bóg raczy wiedzieć, jak długo jeszcze Słońce kręciłoby się wokół Ziemi, gdyby nie zwątpienie Kopernika. Choć odkryciu zaprezentowanemu na zakończonych niedawno w Warszawie XXV Warsztatach Biologii Ewolucyjnej daleko do "De revolutionibus orbium", tak samo jednak wzięło się z niewiary w obiegowe sądy.

Niewierzącym był w tym przypadku prof. Jan Strzałko z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prof. Strzałko zwątpił, by pomimo upływu czasu Herkules i Apollo nadal mieli być wzorcem męskiej urody, jak to podaje wiele naukowych publikacji. - Drażniło mnie to, że wszyscy wiedzą, jaka postura mężczyzn najbardziej odpowiada kobietom - mówił. - Otóż nie ma solidnych potwierdzających to badań. A to, co znajdujemy w podręcznikach, jest - moim zdaniem - tylko sugestią autorów płci męskiej.

Chcąc zmienić ten stan rzeczy, profesor postanowił ustalić, jakie naprawdę preferencje mają kobiety. A przy okazji zweryfikować tezę, która właśnie zaświtała mu w głowie. - Założyłem, że podobnie jak w przypadku twarzy istota urody reszty ciała tkwi w przeciętności, a ściślej w wartościach takich parametrów, jak obwód pasa, klatki piersiowej, szerokość ramion. Tym bardziej idealnych, im bliższych populacyjnej średniej - tłumaczył.

Ponieważ pewnie żadna kobieta nie przyznałaby się, że jej ideałem jest zwykły przeciętniak, profesor zrezygnował ze standardowej ankiety z pytaniami. Zamiast tego podsuwał indagowanym sylwetki wzięte z wydanego w latach 50. albumu amerykańskiego psychologa Williama Sheldona. Pierwotnie były to zdjęcia studentów w kąpielówkach reprezentujących trzy typy sylwetek: ektomorficzną (mężczyzny-chudzielca), mezomorficzną (mięśniaka) i endomorficzną (grubaska). Dziewięć fotografii (po trzy odmiany każdego typu) zostało wyciętych, obrysowanych i losowo zaprezentowanych 184 kobietom będącym w wieku jak najbardziej rozrodczym (20-30 lat). Indagowane proszono o ocenę każdej sylwetki w skali od 9 (najbardziej pociągająca) do 1 (najmniej atrakcyjna), a tym samym o odpowiedź na pytanie, którą z nich preferowałyby u partnera.

Chudzielec to jest to

Kiedy podliczono punkty, okazało się, że prof. Strzałko nie mylił się co do jednego - autorzy większości publikacji z uporem stawiają na złego konia. Uważana przez nich za najatrakcyjniejszą sylwetka najbardziej mezomorficzna nie załapała się nawet na podium. I wprawdzie znalazły się na nim dwa bardziej umiarkowane mezomorfy (nr 4 i 5), to jednak zwycięskie laury przypadły sylwetce nr 1. Ze średnią 8,2 pkt. najłagodniejszy z ektomorfów wygrał w cuglach cały konkurs. Był atrakcyjniejszy bez względu na stan cywilny, wykształcenie czy miejsce zamieszkania głosujących kobiet.

Taki wynik zaskoczył też samego autora eksperymentu, który - przypomnijmy - obstawił najbardziej przeciętnego z przeciętniaków. Sylwetka kogoś takiego byłaby wypadkową nr. 1, 4 i 7 w identycznych proporcjach.

- Zwycięstwo "jedynki" oznacza, że uroda ciała rządzi się jednak nieco innymi prawami niż atrakcyjność twarzy - przyznaje prof. Strzałko.

A co można powiedzieć autorom innych zapatrzonych w Apollina publikacji? Ano to, że już w XX wieku muskulatura przestała być wyznacznikiem sukcesu i statusu ekonomicznego. Od dobrych paru stuleci mężczyźni nie toczą ze sobą bójek o kobiety i nie uganiają się za dziką zwierzyną. Krzepa przestała być potrzebna. Ciekawe, że najpierw zauważyły to kobiety, a dopiero potem naukowcy.

Aby jednak nie pogrążać tych ostatnich, trzeba wspomnieć o znanej zależności, którą praca prof. Strzałki akurat potwierdziła. Chodzi o... dwoistość kobiet, a ściślej różne wymagania co do stałego i przelotnego partnera. Inaczej niż u mężczyzn (zawsze czułych na wiek i urodę) okazjonalny partner kobiety może być zupełnym zaprzeczeniem stałego. I tak bohaterem fantazji seksualnych żony statecznego intelektualisty prędzej będzie instruktor tenisa niż ktoś pokroju jej męża-safanduły. Dlatego nikt się specjalnie nie zdziwił, kiedy w odpowiedzi na pytanie, za którą z sylwetek kryłby się idealny kochanek, uczestniczki testu częściej wskazywały na mięśniaków-mezomorfów. A więc mięśnie na coś się jeszcze przydają...

Tych, którzy nie czują się usatysfakcjonowani tak mizerną puentą, może ucieszy stwierdzenie, że opisana praca zgrabnie komponuje się z innymi wykazującymi nieznajomość gustów płci przeciwnej - panowie sądzą, że panie wolą potężniej zbudowanych mężczyzn niż w rzeczywistości, panie za najbardziej pociągające dla panów uznają kobiety szczuplejsze niż te, jakie naprawdę podobają się mężczyznom. Najwyraźniej więc przypisujemy przeciwnej płci... własne preferencje.

Korzystając z okazji, profesor Strzałko dziękuje swoim współpracowniczkom Małgorzacie Jazel i Annie Piekarskiej za zebranie i opracowanie danych



CzarnyI

Znawca -
 
_bohun_
 Wysłana - 5 luty 2003 09:06      [zgłoszenie naruszenia]

Łap SOGA

<<Wieża radośći, wieża samotności>>

 
Krzychen
 Wysłana - 5 luty 2003 15:57      [zgłoszenie naruszenia]

Tak naprawde kazda kobieta ma inne gusta!

Joe Weider Rules!!!

 
INSOMNIA
 Wysłana - 5 luty 2003 16:07      [zgłoszenie naruszenia]

Coś takiego?

Japoniec do gazu

Znawca -
 
van damme
 Wysłana - 5 luty 2003 16:14      [zgłoszenie naruszenia]

qrwa ludzie to juz 3 taki post dzisiaj


--------------------------------------

JEAN CLAUDE VAN DAMME
PREZES MAFII SFD
MODERATOR DZIALU HUMOR

" IF YOUR ENEMY REFUSES TO BE HUMBLED...DESTROY HIM "

Cytat roku SFD
"...W regulaminie SFD jest napisane ze kto jedzie na moderatorow ten ma prze***ane..."

Ekspert -
 
Al_Bundy_2
 Wysłana - 5 luty 2003 16:45      [zgłoszenie naruszenia]

Heh, coś w tym jest Nigdy nie zauważyłem, aby łaziły za mną wielbicielki, a wokół chudych leszczy znanych z estrady czy ekranu zawsze jest ich pełno

Al_Bundy_2

Znawca -
 
Max700
 Wysłana - 5 luty 2003 17:56      [zgłoszenie naruszenia]

cos mi tu smierdzi panienki wola miesniakow ale nie zawsze kazda kobieta ma swojego gusta i kit

Pozdrawiam Max700 The Best



 
konto4
 Wysłana - 14 luty 2008 12:14       [zgłoszenie naruszenia]

;

Zmieniony przez - kulmas w dniu 2008-02-14 15:36:25

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Jakich facetow wybieraja kobiety

Warto przeczytać: | | akumulatorki | akumulatory | jak przeżyć koniec związku | koniec związku | wiązanie | pinup | bilety iron maiden łódz | iron maiden łódz | iron maiden łódz | iron maiden łódz bilety | microlab | savoir vivre na stadionie | diabeł | wcielenia | jak m?c d?u?ej | kara ?mierci | kod ogranicze? nokia 6303 | bashmed | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2018 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0