FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 5085 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
Kobieta, mezczyzna, przyjazn, milosc 
[powiadom znajomego]    
Autor "Kobieta, mezczyzna, przyjazn, milosc"   
 
Helevorn
 Wysłana - 18 maj 2005 15:35      [zgłoszenie naruszenia]

Szkoda tylko ze nadal dzieciom w szkole wpaja sie jaki to wielki wplyw na kulture, swiat i nasze zycie mial freudyzm... Czy autorzy podrecznikow do historii/polskiego/wosu nie slyszeli, ze metodologia badan Freuda jak i same wynik zostaly zakwestionowane?
_______________________________
 
Były moderator Polityki i Seksu

Ekspert -
 
Haldo
 Wysłana - 18 maj 2005 18:53      [zgłoszenie naruszenia]

kurde ale jestescie... Ja jestem zakochany w innej a moja przyjaciółka w innym i jestesmy związani tylko przyjażnią.
No to chyba miłość nie jest
_______________________________
 
a życie sie kręci powyżej 4 tysięcy...

 
MightyQ
 Wysłana - 18 maj 2005 19:15      [zgłoszenie naruszenia]

A ja uwazam, ze przyjazn miedzy mezczyzna a kobieta moze istniec.
Wrecz istniec powinna. I to nawet przed zwiazkiem. Byc z kims kto przyjacielem nie jest nie ma za bardzo sensu. A, ze moze sie popsuc to juz co innego. Fakt, moze bolec, ale jesli potrafi sie wybaczyc to i przyjazn moze powrocic.
Ja tak mialem.
Raz bylem przez pare lat smiertelnie zakochany bez wzajemnosci w kolezance, a prawdziwa przyjazn pojawila sie dopiero kiedy dalem sobie zupelnie spokoj z podchodami i zaczalem ja traktowac jak kumpla albo siostre. Ona ma faceta i ja sie z tego bardzo ciesze, ja mam dziewczyne i kumpela tez sie z tego cieszy. A wydaje mi sie, ze kocham ja tak jak kocha sie siostre albo prawdziwego przyjaciela - bezinteresownie i nie oczekuje sie niczego od niego. Nie wyobrazam sobie w ogole zwiazku z nia.
A drugi raz to kiedy zerwala ze mna dziewczyna i przez jakies dwa lata nie odzywalem sie do niej bo czulem sie zdradzony (mimo, ze byla uczciwa wobec mnie, tyle ze zerwala). A potem pogodzilismy sie i zostalismy bardzo dobrymi przyjaciolmi. Ona ma swoje zycie, ja mam swoje, przyjaciolmi jestesmy i jest ok.

Nawet jesli jedno z przyjaciol zaczyna cos czuc do drugiego to przyjazn i tak jest nadal mozliwa, tylko to ktore zaczelo czuc powinno dyskretnie wybadac czy zwiazek nie wchodzi w gre i jakos przekonac swoje serce, ze tak jest lepiej. Cholernie trudne ale wykonalne. No i chyba trzeba tez sie zakochac w kims innym. Wtedy przyjazn moze spokojnie przetrwac.

Inna sprawa to potrafic wybaczyc jesli zwiazek sie nie uda. Wtedy mozna znowu byc przyjaciolmi.

A powstrzymywanie sie od zwiazku z najlepszym przyjacielem/przyjaciolka wiedzac ze uczucie jest odwzajemnione to moim zdaniem kompletna pomylka. Pewnie ze moze sie nie udac. Nigdy nie ma gwarancji.
Ale dla mnie to, sprowadzajac problem do bardziej przedmiotowego myslenia, jak powiedzenie sobie "nie kupie tego swietnego samochodu na ktory mnie stac i ktory mi sie podoba bo moge miec stluczke i zepsuje samochod."

Czy jest mozliwa przyjazn? Tak. Wiem bo sam probowalem i udaje sie.
Czy to trudne? Tak, bo wymaga pracy nad soba. Ale jak najbardziej warto.

Pozdrawiam wszystkich zakochanych, zawiedzionych, smutnych, wesolych, tych ktorym wyszlo i tych ktorym nie.

 
MoTyleKsw
 Wysłana - 18 maj 2005 20:05       [zgłoszenie naruszenia]

Heh ja myślalam że istnieje...
Jestem z chłoapkiem długo już kocham go...
Ale pojawil się ten "przyjaciel"...
Ja wieżylam ze istnieje...
Heh jednak okazało się że on coś więcej...
Staram się go nie ranić...
Ale ja nie umiem...
Wszyscy wiedzą już co jest grane...
A on mowi że on tylko chce mnie za przyjaciółke...
Oby mial racje...
_______________________________
 
"...szkoda słów - resztę dopowie księżyc..."

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 5 stron.   poprzednia

Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Kobieta, mezczyzna, przyjazn, milosc

Strony: 1 2 3 4 5