FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 6709 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
Kocham osobę która nie daje rady sobie psychicznie 
[powiadom znajomego]    
Autor "Kocham osobę która nie daje rady sobie psychicznie"   
 
Krystians9
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:02        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Hej.

Opowiem Wam o moim problemie i mam nadzieję, że Wy (polecani specjaliści przez pewną osobę) mi coś doradzicie.

Tylko proszę Was na wstępie, nie siejcie mi zwątpienia. Jestem osobą wyrozumiałą, zakochaną po uszy, optymistyczną i na tyle silną psychicznie aby znieść wszystkie problemy.

No więc jestem w związku na odległość który ma już 9 miesięcy.
Codziennie rozmawiamy z kamerką.

Zaczynam ten wątek we wtorek, dnia 18.12.2012 - w poniedziałek ujawnił się problem o którym Wam opowiem.

No więc do rzeczy.

Najpierw cofnę się do piątku i soboty.
No więc przez te dwa dni - piątek i sobota wyjątkowo miło nam się rozmawiało, mówiła, że mnie kocha bardzo i zwracała się na kotku. Jej uśmiech nie znikał Jej z ust, rozmowa ciągnęła się przez 4 godziny i nie chciała przestać , nawet jak miała już iść spać to jeszcze przeniosła się z laptopem aby mnie dłużej zobaczyć.

W niedzielę za dużo nie rozmawialiśmy bo była u rodziny. Nic szczególnego ale tak poza tym to chyba nie była w humorze, nie stawiała buziek podczas pisania ani tym bardziej nie zwracała się jakoś tak bardziej wrażliwie.

W poniedzia łek lekko nacisnąłem jak pisaliśmy - mówiąc, że nie będę na święta specjalnie na jeden dzień jechał skoro Ona będzie i tak siedzieć w domu i mógłbym zostać 4 dni. Powiedziałem, że nie przyjadę.

Przeszliśmy na rozmowę wideo i najpierw będąc przy biurku powiedziała mi, że mnie kocha, było pozytywnie itp.

Następnie przeszła na łóżko, gadaliśmy trochę i w końcu ją coś dopadło. Jakby wyszła z siebie, jakby została opętana. Nigdy Jej nie widziałem w takim stanie. Złapałem się za głowę i spytałem się - "czy Ty tak na serio?", Ona odpowiedziała słodkim, skromnym tonem: "Serio, serio, serio".
Po jakimś czasie zapytałem czy piła jakiś trunek, była odpowiedź "Nie, nie."

Dlaczego zadałem takie pytania?
Ponieważ Jej zachowanie było odwrócone o 180 stopni.

Na każde pytanie jakie zadałem odpowiadała "Nie" albo w inny sposób negatywnie. Takie przykładowe pytania:
"Jak było dzisiaj? Do dupy.", "Coś ciekawego dzisiaj w szkole? Nic, do dupy.", "Lubisz czerwony kolor? Nie", "Kochasz mnie? Nie."

Poczułem jakbym rozmawiał z kompletnie inną osobą.
W pewnym momencie powiedziała: "Wiesz co? Lubię sobie zadawać ból.", wzięła cyrkiel i zaczęła sobie robić duże kreski do krwi na nodze. W między czasie z 5 razy wąchała sobie nogę.

Potem znowu Jej coś strzeliło do głowy - wzięła zdjęcia (głównie nasze) i zaczęła drzeć te, które Jej się nie podobały.
Powiedziała mi, że schudłem na twarzy, a kiedyś byłem taki jak na zdjęciu (pokazała mi zdjęcie które lubi na którym jestem).

Zażądała przerwy w związku do nowego roku (2 tygodnie) ponieważ chce mnie, stara się o to aby było dobrze ale tak jakby miała w głowie takiego diabełka który po naszej BARDZO POZYTYWNEJ rozmowie mówi bardzo negatywnie na nasz temat i Ona nie umie już z tym wytrzymać.
Przytłacza ją wszystko, nie daje rady psychicznie jak sądzę.


Na koniec niestety nieszczęśliwie się rozpłakałem bo ja pracowałem ciężko, stałem na głowie, jaja sobie gniotłem aby nasze relacje były okej ale okazało się, że Ona ma jakiś problem psychiczny i męczy Ją ten problem, chce być ze mną ale wtedy męczą Ją dziwne myśli, nie jest sobie w stanie z nimi poradzić. I dręczy Ją myśli czy nie lepiej jak będzie singlem z tego powodu.

Zanim powiedzieliśmy sobie dobranoc Ola zobowiązała się do kilku postanowień - w tym, że będzie o mnie pamiętać, myśleć pozytywnie i nosić biżuterię którą ode mnie dostała wcześniej.



Atmosfera, sytuacja (warunki panujące wokół):

Mam dobre relacje zarówno ze swoją jak i z Jej Matką.
Moja Matka powiedziała mi, że możliwe jest to, że to jest kwestia wychowania. To jest pewne, że gniecie Ją presja zarówno w domu jak i ze strony szkoły.

Mama podała mi przykład znajomych (małżeństwo w wieku ok. 40 lat) - Ona pomiata nim strasznie a On lubi jak się na niego krzyczy.
Jest typem człowieka który ma wyuczone reakcje na swoją żonę i czuje się jakoś w ten sposób bezpieczny.
Obawiam się o moją dziewczynę, że jak nie pójdzie nam to Ona zostanie taką sierotą co tylko zmywa gary i sprząta dom a mąż z braku zrozumienia może ją bić a jej to będzie odpowiadać. CHCĘ JEJ POMÓC I BYĆ RAZEM, WIEM, ŻE ONA TEŻ TEGO CHCE.


Chodzi do ostatniej klasy liceum - takiego liceum w którym utrzymywany jest rygor. Nie można wychodzić na przerwach do sklepu, jak w sobotę nie przyjdzie się na apel to zachowanie w dół itp.

W domu Mama strasznie krzyczy i wydaje mi się, że jest to stresowe zachowanie, do tego szkoła i te wszystkie obciążenia...
Ja sam to ROZUMIEM i działam w specyficzny sposób - okazuję zrozumienie, staram się nie naciskać i nie denerwować (chociaż każdemu może się zdarzyć), zawsze chwalę i pocieszam (praktycznie w ogóle nie mówię, że coś jest źle), nie narzekam na nic - po prostu daję wsparcie.

Nie ma dzieciństwa, czasami spędzała miesiące w szpitalach, do przedszkola nie chodziła. Imprez nie widziała (dopiero jak ja Ją wyciągałem), mało ma koleżanek, cicha myszka którą kocham bezgranicznie.


Charakter Oli:

Ola jest cichą i niedojrzałą emocjonalnie osobą. Czytałem sporo na temat niedojrzałości i wyciągnąłem z tego wnioski.
Według artykułów w internecie (streszczających jakieś książki psychologów badających temat przez lata, którym z sukcesem udało się wyleczyć swoich pacjentów) dla Oli jedyną terapią jest pomoc bliskiej osoby. Żadne leki, żadne wizyty u lekarza. Po prostu osoba która daje ciepło i wsparcie. Taką osobą jestem.

Jest strasznie zapracowana ale pomimo tego zawsze znajdzie czas specjalnie dla mnie chociaż 2 minuty aby napisać mi co robi i kiedy będzie mogła porozmawiać.

Jest także bardzo pomocna, troskliwa, rozumna, inteligentna (ale czy mądra to bym się bardzo spierał szczerze).


Pytania do Was:

1. Zrozumieliście co napisałem? :)
2. W jaki sposób poradzić sobie z wewnętrznym "diabełkiem" który zniechęca Ją do mojej osoby pomimo, że Ona sama świadomie stara się myśleć o mnie optymistycznie i razem się dogadujemy, śmiejemy?
3. Czy potrzebna będzie jakaś terapia psychologa z powodu Jej zachowania? Jedyny psycholog na Jej wiosce to koleżanka Mamy dlatego nigdy nie chciała tam chodzić.

Pozdrawiam,
Krystian

______________________________
 
:(

 
Tamida
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:09      [zgłoszenie naruszenia]

O ja ***ie

 
pasik0nik
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:11      [zgłoszenie naruszenia]

ja piehdole co to jest analiza taktyczna akcji SWAT? %)

ogarnij sie ****oooo

Znawca -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:12      [zgłoszenie naruszenia]

Zrozumieliście co napisałem?

Tak.


W jaki sposób poradzić sobie z wewnętrznym "diabełkiem" który zniechęca Ją do mojej osoby pomimo, że Ona sama świadomie stara się myśleć o mnie optymistycznie i razem się dogadujemy, śmiejemy?

Najlepiej sobie z nim poradzisz jak dasz mu spokój, tak samo jak dasz jej spokój. Będziesz miał i ją i diabełka z głowy. Szkoda marnować sobie życie na osobę chorą psychicznie.


3. Czy potrzebna będzie jakaś terapia psychologa z powodu Jej zachowania? Jedyny psycholog na Jej wiosce to koleżanka Mamy dlatego nigdy nie chciała tam chodzić.

Nie ma takiej potrzeby, można ją od razu śmiało skierować do psychiatry.


Pozdrawiam
Przymszyk

 
Bubelos
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:12      [zgłoszenie naruszenia]

1. Zrozumieliście co napisałem? :)
Tak

2. W jaki sposób poradzić sobie z wewnętrznym "diabełkiem" który zniechęca Ją do mojej osoby pomimo, że Ona sama świadomie stara się myśleć o mnie optymistycznie i razem się dogadujemy, śmiejemy?

Nie wiem, czy będąc x kilometrów od niej potrafiłbyś jej pomóc.

3. Czy potrzebna będzie jakaś terapia psychologa z powodu Jej zachowania?
Nie wiem, czy potrafisz sobie poradzić z takim problemem, jaki ma Twoja dziewczyna. Z takim, że lubi się okaleczać i przynosi jej to zapewne ukojenie. Tylko w czym?
Rozmawiałeś z nią na ten temat, dlaczego to robi, dlaczego tak się zachowała?

Przymszyk też chciałem tak napisać, ale kategorycznie nie chciał żeby siać ferment, a Ty już zasiałeś

Zmieniony przez - Bubelos w dniu 2012-12-18 17:13:47

Znawca -
 
Krystians9
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:18      [zgłoszenie naruszenia]

@Bubelos
Problem w tym tak jak podkreśliłem - Ona nigdy taka nie była.

Nawet nazwałem to "zachowywała się jak opętana", "inna o 180 stopni".

Po prostu NIKT nigdy Jej nie znał z tej strony. Coś Jej się stało tego wieczoru jakby inna osoba w Niej była.

Sądzę, że Jej stan psychiczny ostatnio się pogarsza.


Słuchajcie, mam idealne relacje z Jej Matką. To wyrozumiała kobieta. Wystarczy jeden telefon do Niej, powiedzieć Jej coś i Ona ze zrozumieniem pomoże, okaże wsparcie itp. tylko Ona właściwie sama nie wie, że problem istnieje i jak kiedyś poprosiłem Ją o pomoc to była w stanie pomóc i tak zrobiła. Podziękowała 5 razy za to, że mogła pomóc bo ja coś wskazałem.

Także jak macie jakiś pomysł jak wygonić tego "diabełka" to ja mogę wykonać ten telefon, tylko muszę wiedzieć gdzie leży problem i jak sobie z tym poradzić.

Wiem, że osoby 3-cie nie powinny być zaangażowane w związek. Ale jak jedna ze stron ma jakiś problem psychiczny a obydwie połówki dzieli odległość to pomóc może jedynie bliska osoba z rodziny.

@edit
PS Wybaczcie, że tak długi tekst ale po prostu jestem strasznie rozpisanym i rozgadanym człowiekiem Nie jestem humanistą ale lubię się rozpisywać

Zmieniony przez - Krystians9 w dniu 2012-12-18 17:22:03
_______________________________
 
:(

 
INSOMNIA
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:23      [zgłoszenie naruszenia]

Problem w tym tak jak podkreśliłem - Ona nigdy taka nie była.

Tak to jest w tych związkach na odległość. Jakbyś się z nią regularnie widywał to być może miałbyś inny pogląd na sprawę.

Niepotrzebnie ją idealizujesz. Stan zakochania Ci minie.
Do jej matki możesz zadzwonić i powiedzieć co zrobiła córeczka, a później już nie zaprzątaj sobie tym głowy

Ej, Bubelos, to nie jest sianie fermentu

Zmieniony przez - Przymszyk w dniu 2012-12-18 17:23:58

 
Krystians9
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:24      [zgłoszenie naruszenia]

Załóżmy, że zadzwonię i to coś pomoże.

Jak zobaczymy się po nowym roku to co mogę zrobić?

@edit
Prawie miesiąc temu mieliśmy podobny problem, i jakoś wytrzymałem te 2 tygodnie, stan zakochania nie minął :)
Trudno jest się odkochać w osobie w której zakochałem się jak pierwszy raz Ją zobaczyłem :)

Zmieniony przez - Krystians9 w dniu 2012-12-18 17:25:47
_______________________________
 
:(

 
INSOMNIA
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:28      [zgłoszenie naruszenia]

Prawie miesiąc temu mieliśmy podobny problem, i jakoś wytrzymałem te 2 tygodnie

Hola, coś tu kręcisz Pisałeś wcześniej: Ona nigdy taka nie była itd. a teraz się okazuje, że jednak była wcześniej jakaś akcja - jak to w końcu jest?

Zmieniony przez - Przymszyk w dniu 2012-12-18 17:29:14

 
Bubelos
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:29      [zgłoszenie naruszenia]

Prawie miesiąc temu też się cięła?

Znawca -
 
Krystians9
 Wysłana - 18 grudzień 2012 17:29      [zgłoszenie naruszenia]

Miesiąc temu po prostu zrobiliśmy sobie przerwę bo ja lekko przegiąłem. Ale nie była taka jak teraz. Tzn. nie robiła tak irracjonalnych rzeczy. Po prostu powiedziała, że chcę odpocząć i dać mi zrozumieć pewne sprawy.

@edit
Nie cięła się, nic z tych rzeczy. Wszystko było normalne tylko była zła na mnie z kilku powodów, nie były to kosmiczne powody ale jednak jakieś tam były i Jej głowę zaprzątały.

Zmieniony przez - Krystians9 w dniu 2012-12-18 17:30:21
_______________________________
 
:(

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 12 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Kocham osobę która nie daje rady sobie psychicznie

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
 
Warto przeczytać: Z cyklu nocne przemyślenia: młodsza koleżanka | Jeden maly problem. | Jak ją przekonać | kobieta zostwic czy dac szanse | Blog | brak czasu... | Czy tylko ja tak mam? %-) | poradnia małżeńska łódz. kogo polecacie | Jak zmienić się z romantyka w SS. | korzyści ze zdrady | kurfa baby są poyebane | Udana miłość | Faceci co Was kręci? | Ciężka sprawa | jak uważacie ? ;) | Nie mogę znaleźć dziewczyny. | zaburzenia osobowości f 608 | ryba | wsypał | cavinton | muay thai | mat_159 | wybielanie | pokłosie | enduro | rzucanie | papierosy | polacy brzydacy | szamanizm | counter srtike | counter strike | humor abstrakcyjny | farna | jakiej wiedzy o zenonie ziembiewiczu dostarczają przytoczone fragmenty granicy | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0