FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4450 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Prawo i Ekonomia
Kupno samochodu, brak prawa jazdy. 
[powiadom znajomego]    
Autor "Kupno samochodu, brak prawa jazdy."   
 
qba1500
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:22        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Dawno, dawno temu... zachciało mi się podjąć wyzwania jakim jest dostanie prawa jazdy. Teorie zdałem dwukrotnie, bezproblemowo. Do praktyki... wbrew przesądom 7 próba, również nie okazała się szczęśliwa. W moim mniemaniu jeżdżę poprawnie, według mojego kursanta pięści należy mi garnąć jak znowu nie zdam, mojej mamie natomiast często potrzebna jest moja pomoc przy parkowaniu czy omijaniu trudnego skrzyżowania. Niestety, jestem osobą wrażliwą i stres bierze za wygraną. Próbowałem różnych "środków uspokajających", ale ani one, ani ja egzaminu nie zdają. Myślałem o rozwiązaniach typu "Łomża", ale po alkoholu to jeździć nie wypada. Kupno prawka odpada, bo ta sprawa to jakoś dziwnie pachnie. Tak czy owak nie chodzi tu o moje umiejętności czy o trudność trasy a o moje samopoczucie...
Co kwartał na podejmowanie prób uzyskania dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdem kategorii B wydaję 600 zł. Mandat za brak posiadania wyżej wymienionego wynosi 500 zł ? A istnieją ludzie którzy jeżdżą latami a przez kontrolę nigdy nie przechodzili. Być może przy europejskich standardach i naszym systemie prawo jazdy po prostu się nie opłaca ? Sumując tyle co wydałem to samochód można by było kupić, a na pewno miałbym za te pieniądze więcej niż comiesięczne 5 minut frajdy oglądania gęby jakiegoś k****a. Pomijając k****y a wracając do tematu... Nie chcąc powtarzać błędu zastanawiam się nad kupnem auta. Bo co może mi dodać więcej pewności siebie niż banalna przesiadka z własnego autka w yariskę ? A i godziny dodatkowe będą w cenie wachy.
I tu pojawiają się pytania do was:
Jak to wygląda prawnie, technicznie, i w codzienności ? - co grozi poza grzywną ? ile razy może zdarzyć mi się wpadka ? czy da się to jakoś ominąć, znacie jakieś niekonwencjonalne rozwiązania ?
Jak z ubezpieczeniem ? - Czy również bardziej opłaci się z niego zrezygnować ? Na kogo pisać, w jakiej firmie ?
Jakie ekonomiczne autka do 10 koła (z opłatami) polecacie ? golf, duży fiat, syrenka ?

Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi, oraz pozdrawiam.


Zmieniony przez - qba1500 w dniu 2010-04-06 11:26:52

 
cebulak
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:32      [zgłoszenie naruszenia]

Ja jeżdżę dwa lata. Zrobiłem jakieś 40tys km. Głównie miasto i też trasa. Kontrolę miałem tylko raz i to bez dmuchania. Kup sobie najlepiej taki jak jest na egzaminie lub coś podobnego. Np punto 2. Tylko jak cię policja złapie bez prawka to masz odroczone na ok. 5 lat podchodzenie do egzaminu czy coś takiego.
_______________________________
 
GOŁA BABA [+18] -> [http://www.youtube.com/watch?v=iwGFalTRHDA]

 
anc_kozak
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:32      [zgłoszenie naruszenia]

Jak wydajesz co kwartał 600 zł to może pomyśl nad wylotem do jakiegoś kraju, gdzie się łatwo i szybko zdaje (np niektóre stany USA) a potem sobie przerób na polskie ?
_______________________________
 
[http://www.theanimalrescuesite.com/]
Pomóż zwierzakom !
"Od tego co masz chciej jeszcze więcej"

Ekspert -
 
esik
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:36      [zgłoszenie naruszenia]

Moim zdaniem nie ma możliwości, żebyś umiejąc jeździć (jak sam twierdzisz) nie mógł zdać prawa jazdy Coś musi być na rzeczy
Jesli Cię złapią bez prawa jazdy 500zł. Ale jak spowodujesz wypadek to masz odroczkę na jakiś czas + ubezpeiczenie nie pokryje Ci kosztów naprawy samochodu drugiego uczestniczącego wypadku. Śmiech się kończy jak kogoś zabijesz, albo chociaż wpierdzielisz się w jakąś porszawkę i potem będziesz ją spłacał do końca życia
_______________________________
 
"Czytajcie Eulera, czytajcie go - jest mistrzem nas wszystkich."
- Pierre Simon de Laplace

 
qba1500
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:40      [zgłoszenie naruszenia]

Właśnie, ile trwa odroczenie ? Nie mniej jak 5 lat ? A co w przypadku kolejnego zatrzymania bez prawa jazdy ?

Co do zdania za granicą, o tym jeszcze nie myślałem, na pewno się zorientuje. Dziękuje
Jednak, póki co pozostałbym przy tutejszych możliwościach.

Co do ubezpieczenia... no właśnie i czy w związku z tym warto w ogóle ubezpieczenie brać ?

Masz rację problem jest i jak powiedziałem jest nim stres. Jednak nie jestem tu w celu roztrząsania czy jeździć umiem czy nie. Prawdopodobnie na Twoim miejscu czytając moją wypowiedź również uważałbym, że chyba nie najlepiej z tym prowadzeniem. Zaprzeczam :p
Zmieniony przez - qba1500 w dniu 2010-04-06 11:42:31

Zmieniony przez - qba1500 w dniu 2010-04-06 11:47:33

 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:50      [zgłoszenie naruszenia]

Przy pierwszej lepszej stłuczce (niekoniecznie z Twojej winy) nie wypłacisz się.
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

 
cebulak
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:53      [zgłoszenie naruszenia]

Co ty gadasz esik. Myślisz że jak ktoś umie jeździć to napewno zda? Bez urazy ale chyba nie znasz dzisiejszych realiów jakie panują na egzaminie. Na egzaminie musi być wszystko cacy. A i tak jak będzie dobrze a egzaminatorowi nie spodoba się twoja mina to cię usadzi. Taka prawda. A co do autora to spróbowałbym czymś się uspokoić, nie mówię tu o alkoholu ale np sobie zajurać wąsa. Mnie to bardzo wycisza i uspokaja.
_______________________________
 
GOŁA BABA [+18] -> [http://www.youtube.com/watch?v=iwGFalTRHDA]

 
qba1500
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 11:58      [zgłoszenie naruszenia]

Zapalić, wypić, wciągnąć, zjeść, próbowałem i nie pomogło dla tego szukam jakiegoś innego rozwiązania.

Racja, wypadkiem w takiej sytuacji mogę sobie życie przekreślić >> Ale załóżmy, że jeździł bym na małą skalę, przy małym ruchu, przy bezpiecznych prędkościach.

Jak jest z tym odroczeniem ? I jak z ubezpieczeniem kombinować ? Jaka firma, na mnie czy na kogoś?

Zmieniony przez - qba1500 w dniu 2010-04-06 12:11:36

 
FU
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 12:18      [zgłoszenie naruszenia]

w warszawie mieszkasz i na mala skale chcesz jezdzic ?

oraz prywatna opinia, jak nie potrafisz zdac egzaminu to sie nie nadajesz do kierowania pojazdem, i tyle, nie kazdy musi miec prawo jazdy
_______________________________
 
Oh my God, it's a lion, get in the car !

 
esik
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 12:24      [zgłoszenie naruszenia]

Co ty gadasz esik. Myślisz że jak ktoś umie jeździć to napewno zda? Bez urazy ale chyba nie znasz dzisiejszych realiów jakie panują na egzaminie. Na egzaminie musi być wszystko cacy. A i tak jak będzie dobrze a egzaminatorowi nie spodoba się twoja mina to cię usadzi. Taka prawda. A co do autora to spróbowałbym czymś się uspokoić, nie mówię tu o alkoholu ale np sobie zajurać wąsa. Mnie to bardzo wycisza i uspokaja.
Znam, bo zabrano mi prawko i zdawałem je jeszcze raz po 10 latach jeżdżenia samochodem.
_______________________________
 
"Czytajcie Eulera, czytajcie go - jest mistrzem nas wszystkich."
- Pierre Simon de Laplace

 
INSOMNIA
 Wysłana - 6 kwiecień 2010 12:25      [zgłoszenie naruszenia]

z tym zdawaniem prawka to pjerdolenie takie jest, że sie umie jeździć, a się zdać nie potrafi...

Sam zdałem dopiero za 3 razem, byłem wkurviony, bo uważałem, że oblewali mnie właśnie za pierdoły, czepianie się itp. Ale po roku od zdania egzaminu, kiedy patrzę wstecz to w sumie przyznałbym im rację, dawałem pretekst do oblania, więc to robili - bo skąd osoba, którą poznajesz 15 minut wcześniej ma wiedzieć, że "potrafisz jeździć", skoro robisz błąd, który powoduje przerwanie egzaminu?

Trafiałem 3x na innych egzaminatorów, zdałem u tego, którego nazwałbym największą kosą z nich. Stres był, ale jeśli na egzaminie nie potrafi człowiek nad sobą zapanować, to co dopiero w sytuacjach stresowych na drodze, gdy ktoś komuś wyjedzie nagle, zajedzie drogę itp



co do pytania w temacie - grzywna 500zł bez odroczenia, jak już wyżej wspomniano, jak trafisz na natręta policjanta, a będziesz sam jechał, to możliwe, że odholują ci samochód na parking policyjny do odbioru

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 4 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Kupno samochodu, brak prawa jazdy.

Strony: 1 2 3 4
 
Warto przeczytać: NIe oplacenie skladek ZUS | Przyprowadzenie samochodu z Niemiec | sprawa sądowa a wyjazd do UK | Łapówka kiedy ?? | bardzo wazne pismo prosze o pomoc | odejscie na emyryture??? | Powazny problem... | praca na akord | Pytanie | Zna się ktoś na podatku VAT? | odszkodowanie cywilne | Własny lokal / klub / dyskoteka... | ok 30 tyś zł co z tym zrobić | Fundusze akcji | Kupowanie na firme bez VAT ? | auto uszkodzone przez mechanika | jajkami | blogi erotyczne | znajomości | zestaw kina domowego 51 | zestaw kina domowego 51 pawka20 | hosting | f41 | linki omijać | linki które należy omijać | trawka a seks | receptury | metalowa róża | ciólami | dropsy grzybki | lingwistyka | upadek koksów | karbonara | koleś z giwerą | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0