FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 5075 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Seks
Long Distance Relationships - Pary na odległość 
[powiadom znajomego]    
Autor "Long Distance Relationships - Pary na odległość"   
 
prezes85
 Wysłana - 18 grudzień 2005 14:10        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Znieść rozłąkę nie tak łatwo.

Żeby uczucie przetrwało, muszą być spełnione pewne warunki... Za kilka lat ze "związkiem na odległość" będą musieli liczyć się niemal wszyscy szukający miłości i jednocześnie robiący karierę - mówią socjologowie.

Zamiast wtulić się w niego, zasypiasz z komórką na poduszce. W skrzynce masz setki maili o tym, jak bardzo chcecie już być razem. Nie wy jedni. Wygląda na to, że związki na odległość przestały być czymś wyjątkowym. Przyznają się do nich gwiazdy filmowe i politycy. Kandydatka na rezydenta Henryka Bochniarz od lat spotyka się z mężem na lotniskach. Bogna Sworowska, była miss Polski, szef agencji PR, nie ma zamiaru zrezygnować z pracy i przenieść się do Francji. Woli spotkania w weekendy. Amerykanin Stephan Blake, autor książki "Pokochaj swój związek na odległość") na podstawie swojej praktyki i wyników sprzedaży poradników wnioskuje, że na świecie "na odległość" musi żyć ze sobą blisko 10 milionów par! A będzie ich coraz więcej. - Rynek zatrudnienia zmienił się i praca dostępna jest teraz tylko w niektórych miejscach kraju - mówi prof. Bogdan Wojciszke, psycholog. - Jeśli dwie osoby mają aspiracje zawodowe i będą podróżować za pracą, to można założyć, że każdy związek prędzej czy później będzie musiał przejść przez okres geograficznej rozłąki - uważa.

Wspólnota LDR-ów

Wystarczy wstukać w wyszukiwarkę hasło "Long Distance Relationships", żeby na stronach internetowych znaleźć wszystko o życiu w oddaleniu. Krzepiące historie tych, którym się udało, lady, jak utrzymać związek, sieciową grupę wsparcia dla stęsknionych, a nawet sklep dowożący romantyczne prezenty kochankom, którzy nie mogą wręczyć ich sobie osobiście. Są strony specjalistyczne - dla studentów uczących się na różnych uczelniach czy dla narzeczonych żołnierzy. Dla części z nich rozstanie jest chwilowe, ale wiele osób nie ma złudzeń: zanim będą codziennie budzić się obok siebie, upłynie kilka lat. Bo tyle trwa kontrakt, studia czy praca na Zachodzie, która ma poprawić byt rodziny. Według badań CBOS za granicę w celach zarobkowych wyjeżdża co piąty Polak (18 proc.), a drugie tyle zmienia miejsce pobytu w kraju. Dla jednych takie rozstanie to trudne, ale pozytywne doświadczenie. Inni wspominają je jak najgorszy koszmar: - Gdy Maciek dostał pracę w Warszawie, cieszyłam się. Ale rozstanie z trzech miesięcy przedłużało się do roku i zaczęłam szaleć z tęsknoty - mówi Ewelina Kowalska z Bielska-Białej. - Kiedyś robiliśmy zakupy. Zamiast jednego koszyka, jak zawsze, wzięliśmy dwa. Pojęłam wtedy, że jeśli nie skończymy z życiem osobno, skończy się związek.

W drodze do kariery

Najlepiej związki na odległość znoszą ci, którzy stawiają na samorealizację. - Tradycyjny związek, który dla kobiet bywał do niedawna centrum ich świata, dziś niekoniecznie się sprawdza - mówi psycholog i socjolog Joanna Heidtmann. - Często jest jedną z dziedzin, dla której niekoniecznie trzeba porzucać inne. - Od początku zakładałam, że nie zrezygnuję z zawodu - wspomina Elżbieta Marszałek, tłumaczka, która z partnerem, Niemcem od 14 lat żyje w związku na odległość. - On jest dziennikarzem, przez jakiś czas był korespondentem w Warszawie. Wtedy byliśmy najbliżej siebie, bo dzieliła nas odległość między Warszawą a Poznaniem - mówi. Widują się kilka razy w miesiącu, codziennie rozmawiają przez telefon i budują w Polsce dom - "na starość". - Oczywiście, bywa smutno, gdy nie można dzielić różnych ważnych chwil, przytrafia się to jednak też parom żyjącym wspólnie. Gorsze od rozłąki były chyba reakcje ludzi, którzy wróżyli, że nie mamy szans - mówi Marszałek.

Takie zdanie mają głównie te osoby, dla których podstawą małżeństwa wciąż jeszcze jest wspólnota ekonomiczna. Tam, gdzie trudno utrzymać się w pojedynkę, rozwiązaniem jest wspólne gospodarstwo. - Tymczasem, by mógł przetrwać związek na odległość, potrzeba niezależności finansowej partnerów i dostępu do technologii - mówi prof. Wojciszke. - Dzięki telefonom i mailom możemy zachować to, co najważniejsze - duchową i intelektualną bliskość. A to kosztuje. Dlatego takie związki częściej udają się aktywnym zawodowo, żyjącym miastach. Czasem rozłąka pomaga odkryć w sobie niespodziewane zdolności. Póki miałam przy sobie kogoś, na kim mogłam polegać, nie wiedziałam, jak wiele umiem zrobić sama - mówi Ewelina Kowalska, która w czasie rozłąki prowadziła firmę i skończyła studia. Żyjącym w związkach na odległość najbardziej brakuje seksu i czułości. Mają go zastąpić pikantne maile, nagrywane na CD erotyczne opowiadania. - W taki sposób przemyciłam wiele fantazji, o których wstydziłam się powiedzieć wprost - przyznaje psycholog Laura Dawn Lewis, która żył w związku na odległość przez dwa lata, a teraz specjalizuje się w doradzaniu innym w podobnej sytuacji. Tęsknotę i niepokój o partnera radzi łagodzić otwartością. Zazdrość i wpadanie w paranoję nie pomoże. Osobiste prezenty, korzystanie z każdej okazji, by się zobaczyć, listy - to daje siłę, by przetrwać. Dla większości tym, co ułatwia radzenie sobie z sytuacją, jest świadomość, że zbliża się chwila, w której rozłąka się skończy: - Przychodzi moment, gdy trzeba nakreślić wspólne plany, by związek nie zaczął umierać - uważa Joanna Heidtmann. - Ten moment nadaje sens czekaniu.

Najwyżej pięć lat!

Dorota (31 lat): Spotkałam Rogera na kursie angielskiego w Szkocji. Zaufałam instynktowi: poznaliśmy się w lipcu, w październiku był ślub. I od razu rozjechaliśmy się w przeciwnych kierunkach: ja kończyć studia, on do Anglii na rok studium podyplomowego. Kiedy zaszłam w ciążę, zamieszkaliśmy z jego rodziną. Roger w tym czasie dostał świetną pracę w Niemczech. Przez trzy lata tylko przyjeżdżał do domu. Najgorsze były dni, kiedy nie dzwonił. Pomagała lampka wina. Albo butelka. Byłam szczęśliwa, gdy wreszcie powiedział: "Dość. Nie po to się pobraliśmy, żeby żyć osobno". Zachował się jak prawdziwy facet, za to go kocham. Od dwóch lat zaklinam los, żebyśmy już nigdy się nie rozstawali.

Roger (34 lat): Tego dnia był korek na autostradzie i samolot do Glasgow odleciał beze mnie. Nastepny lot miałem za sześć godzin. Kolejny raz przypadek okradł nas z czasu, którego i tak mieliśmy dla siebie tak mało. Dosia zaczęła właśnie podyplomowe studia, mój synek Sean miał w poniedziałek pierwszy raz iść do przedszkola... Zdecydowałem: wracam! Za wiele ta rozłąka kosztuje wszystkich, których kocham. W firmie oznajmiłem, że rezygnuję. Szef zaproponował podwyżkę. Odmówiłem. Przestałem pracować jako biznesmen, znowu jestem nauczycielem. Bez rodziny nie ruszam się nigdzie.

Musimy wreszcie być razem

Bogusław (30 lat): Kiedy się poznaliśmy w internecie, napisałem: "Radom? O, to blisko! Raptem 100 km". Na początku rozstania zbytnio mi nie doskwierały. Jestem zabiegany, pochłonięty firmą. Nie nadążałem zrywać kartek z kalendarza, a już widziałem się z moją dziewczyną. I nagle coś się zmieniło. W środku nocy prosiłem: "Wyrzuć mnie, bo sam od ciebie nie wyjdę". Powrót był koszmarem, każdy kilometr nas od siebie oddalał. Czas w tygodniu zaczął się rozciągać bez granic, zupełnie jak dzieląca nas odległość. Postanowiłem, że muszę Magdę sprowadzić do siebie. Musi się udać!

Magda (27 lat): Na co dzień, zamiast z nim, zasypiam z komórką w ręku. Nasz związek składa się z jeżdżenia tam i z powrotem. Martwię się tym, bo nie sposób poznać kogoś, z kim się spędza 48 godzin tygodniowo. Marzymy, by mieszkać razem, ale żadne z nas nie jest w stanie rzucić wszystkiego z dnia na dzień. Boję się, że nie znajdę pracy w stolicy i... będzie po marzeniach. Gdy raz Boguś nie odzywał się przez cały dzień, zaczęły mi biegać po głowie czarne myśli: że obraził się, że kogoś poznał. A on po prostu zostawił komórkę u znajomych. Kiedy zadzwonił, byłam tak spłakana, że natychmiast przyjechał. Wytrzymujemy rozłąkę, bo wydaje nam się czasowa. Na razie każdy jego przyjazd to święto!

Rozłąka - nasz kapitał

Ania (24 lata): Sama go namówiłam na stypendium w Hiszpanii. Byłam dumna, gdy je dostał, a jednocześnie wściekła, że jedzie. Nigdy nie płaczę z bezsilności, potrafię za to zrobić wszystko, by zdobyć pieniądze na bilet. W pewien sposób lubię rozłąkę. Mogę spotykać się z przyjaciółmi i zajmować tym, co mnie interesuje. Z drugiej strony zaczynam zdawać sobie sprawę, że mam swój świat, którego on nie zna. Chwilami martwię się, że marnujemy czas. Potem widzę go czekającego na lotnisku z kolczykami w prezencie. I znów wierzę, że gdy oboje czegoś chcemy, będziemy to mieć.

Kuba (24 lata): Ania jest moim największym, najszczerszym przyjacielem. Chwilami jej brak stawał się nieznośny. Z nikim nie potrafiłbym i nie chciał - tak jak z nią - dzielić się duszą, głową, sercem. Życie w Madrycie to ciągła fiesta, sprzyja burzliwym romansom. Jednak nawet najpiękniejsze Hiszpanki nie pachną jak ona, ich żarty nie wywołują śmiechu prosto z serca. Okazuje się, że wystarczy wola utrzymania budowli emocjonalnej, którą razem wznosiliśmy, żeby ona trwała. Dzięki telefonowi, internetowi, SMS-om rozłąka staje się, na szczęście, coraz bardziej umowna.

Pomoże ci internet

[www.longdistancerelationships.com], [www.theromantic.com/stories/longdistance] - porady, jak przetrwać rozłąkę, przykłady romantycznych prezentów, internetowe grupy wsparcia dla związków na odległość.

Tekst Ola Więcka, Aldona Krajewska

Marie Claire 11/2005
______________________________
 
I just don't know what to do with myself.
Money for nothing and chicks for free.

Weź nie pierdol bejbe.

Specjalista -
 
Rovsky
 Wysłana - 19 grudzień 2005 21:55      [zgłoszenie naruszenia]

jakos nie jestem przekonany. chyba jestem tradycjonalista. ale to kwestia upodoban, szukam bliskosci, jestem w takim wieku, ze powoli zaczynam myslec o wlasnej rodzinie a nie o mailach czy komorkach. niepotrzebna mi dyrektorka finansowa, ktora mysli tylko i caly dzien w robocie na drugim koncu kraju siedzi, wyznaje wiare w "zwiazki" na odleglosc a wszelkie sprawy rodzinne odklada jak bedzie miala 30-35lat "jak juz sie zrealizuje". To dobrze gdy kobieta chce sie realizowac, wybijac i byc doceniana za swoje osiagniecia, ale nie za wszelka cene. Juz wole normalna ciepla kobiete, z ktora moglbym dzielic zycie, posmiac sie, powsciekac, podniesc ja na duchu, czy samemu od czasu do czasu sie wyzalic, pobawic sie, zyc z nia po prostu. Babochlopy, terminatory, superinteligencja, uroda fotomodelki, wysokie stanowisko czy super zarobki, to nie sa rzeczy, za ktore moglbym cenic kobiete. To moze byc co najwyzej premia od losu do tych cech, ktore uwazam za istotne.

Dlatego tez nie wierze w cos takiego jak "zwiazki na odleglosc". To nie sa zadne zwiazki, tylko wmawianie sobie, ze sie nie jest samotnym.

Zmieniony przez - Rovsky w dniu 2005-12-19 22:01:27
_______________________________
 
You see, in this world there's two kinds of people, my friend.

Znawca -
 
Pure_MDMA
 Wysłana - 19 grudzień 2005 22:06      [zgłoszenie naruszenia]

z moich obserwacji wynika ze w 90% takie zwiazki nie wytrzymuja i sie rozpadaja, albo sa, z tym ze ktos kogos zdradza...

Znawca -
 
Raptor10
 Wysłana - 19 grudzień 2005 22:13      [zgłoszenie naruszenia]

wiesz można o tym pisac prace magisteriskie ale to tylko teoria , fakt jest zupelnie inny bez wzgledu czy to facet czy kobieta wyjeżdzając za granice czuje wolnośc i nawet jesli poczatkowo ktos bedzie stosowal sie do twoich rad to na dluzsza mete i tak to ie wypali bo wystarczy ze ten ktos zapoza nowe towarzystwo do tego kazda wypłata przeliczana na złotówki daje nie wiadomo jak wielkie pieniadzei wszystko topowoduje ze osobom tym odbija ...właśnie przechodze taki zwiażek coprawda panienka przyjechala na swieta na 3 tyg ale wielkich rewelacji z tego nie bedzie jak ona to powiedziała tak wiele sie zmieniło poczuła wolność a w komorce tresc od nowopoznaego kolesia o imieniu Alan hy darlig blebelkeb I miss you i to tyle teori na temat związków na odległość.

Zmieniony przez - Raptor10 w dniu 2005-12-19 22:14:21
_______________________________
 



_SFD JUJITSU TEAM_

Specjalista -
 
Rovsky
 Wysłana - 20 grudzień 2005 00:47      [zgłoszenie naruszenia]

prosilbym o usuniecie mojej poprzedniej wypowiedzi. jak sie za duzo pije i zaczyna gadac to zazwyczaj taki belkot z tego wychodzi.
_______________________________
 
You see, in this world there's two kinds of people, my friend.

Znawca -
 
Gumis777
 Wysłana - 20 grudzień 2005 00:51      [zgłoszenie naruszenia]

Zwiazki na odleglosc to zreguly lipa.No ale jak komus sie udalo to gratulacje.

Zmieniony przez - Gumis777 w dniu 2005-12-20 00:51:13
_______________________________
 
American Dream !!! (ten zly) Umoralniacz no.1
--------------------------------
Kiedys dalbym sobie za nia reke obciac.. i wiesz co? I bym teraz k*rwa nie mial reki. %-)

Znawca -
 
Andromedaa
 Wysłana - 20 grudzień 2005 00:53      [zgłoszenie naruszenia]

Ja postuluje o nie usuwanie wypowiedzie Rovskyego Mądre słowa.

Zmieniony przez - Andromedaa w dniu 2005-12-20 00:54:02

Ekspert -
 
Pudzian182
 Wysłana - 20 grudzień 2005 01:14      [zgłoszenie naruszenia]

Ehh...
_______________________________
 
Wszystko co mamy jest w naszych sercach:
miłość, nienawiść, duma i szyderstwo!

Muzyka dla muzyki, chuj dla polityki...

Znawca -
 
Raptor10
 Wysłana - 20 grudzień 2005 09:00      [zgłoszenie naruszenia]

tak tak ja tez jestem za zostawieniem bo to świete słowa
_______________________________
 



_SFD JUJITSU TEAM_

Specjalista -
 
Behemot_
 Wysłana - 20 grudzień 2005 10:14      [zgłoszenie naruszenia]

dobrze gada, dać mu wódki
_______________________________
 
uważaj na marzenia bo one sie spełniają

Specjalista -
 
MaDziaSta
 Wysłana - 22 grudzień 2005 01:26      [zgłoszenie naruszenia]

ja z moja druga polowka nie widzialam sie przez 3 miesiace bo pracowal w anglii . mialo go nie byc przez pol roku ale nie wytrzymał wiecej i wrocil wczesniej bo juz nie wyrabiał bezemnie . jestem pewna ze mnie nie zdradzil , tak samo bylo z mojej strony bo nie widze nikogo poza nim :) jesli milosc jest silna to wszystko przetrwa a ta rozłaka jeszcze bardziej ja wzmocniła !! wiem ze te 3 miesiace sa niczym w porownaniu do innych przykladow ale uwierzcie mi ze to byla dla mnie wiecznosc . nie ma nic gorszego od rozłaki , zostaja tylko telefony i smsy a tak bardzo brakuje bliskosci ukochanej osoby ! najbardziej przeraza mnie to ze w lutym czeka nas to samo i tym razem rozstaniemy sie na 4 miesiace bo dopiero ja do niego dojade po maturze i po szkole ! bedzie bolalo i to strasznie , bo nawet na chwile ta osoba nie wychodzi z glowy tylko caly czas czlowiek sie zastanawia co ona w tym momencie robi , wyobraza sobie jak to bedzie jak wroci , wspomina cudowne chwile i mysli nad tym co jej opowiedziec jak zadzwoni . straszne jest to dla mnie ze znowu bede przezywala to samo , ale wiem , ze jest to spowodowane tym zeby w przyszlosci zylo nam sie lepiej :) mamy jeden głowny cel ... zarobic na mieszkanie bo chcemy byc niezalezni i stworzyc wlasny dom. boje sie naprawde tego cierpienia , gdy jego nie bedzie przy mnie bo rozlake mozna wlasnie porownac do strasznego cierpienia ( tak przynajmniej bylo z mojej strony ) ale na chwile spedzone z nim moge czekac nawet cale zycie !

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Long Distance Relationships - Pary na odległość

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: | | fce | fapowanie | zdjęcia dziewczyn | zdjęcia lasek | seks zdjęcia | nurkowanie | alcovit | najlepsza wkręta roku | linux | stronki xxx | sylwia nowak | sylwia nowak playboy | Star Foods | audi 80 b4 zlom | monesca | layout | tvp | glamour | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0