FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2083 razy ¬




ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ROZRYWKA | Uzależnienia
Marihuana z mojego punktu widzenia 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Marihuana z mojego punktu widzenia"   
 
TakBywaa
 Wysłana - 30 listopad 2009 15:34        | zgłoś naruszenie regulaminu

Witam, chcialem się z Wami podzielić moją opinią na temat marihuany. Otóż palę ją mniej wiecej od 4.5 roku bez przerwy, średnio 2-3 może 4 razy w tygodniu. I stwierdzam, że jest to najgorsze gówno z jakim miałem doczynienia. Każdy może mówić, że jest to nieszkodliwy narkotyk lecz ja mogę bez problemu wymienić wiele wad tego specyfiku.
Na początku jak zacząłęm palić wszystko było piekne, byłem zawsze radosnym człowiekiem, mającym zawsze swoje zdanie i zawsze wiedziałem, że nie ma takiej osoby, która mogłaby mnie nie lubić. Pierwsze pół roku palenia było bardzo fajne, nic w mojej psychice się nie zmieniło, jak sie spaliłem śmiałem sie zazwyczaj tak, że miałem zakwasy na drugi dzień na brzuchu. Lecz paląc dłużej człowiek już czegoś takiego nie ma, często załączają się jakieś chore schematy, patrzysz się wtedy na innych ludzi i sobie myślisz co oni myślą, co mają w głowach, zastanawia się człowiek nad sobą zamiast bawić się i śmiać do rozpuchu, choć oczywiście też jest nadal dużo śmiechu, ale to już nie to samo. To jest wg mnie drugi etap palenia, człowiek dostaję w miedzy czasie jakichs fobii społecznych, zastanawia się po co to wszystko, życie staje się szaro-bure. Trzecim etapem dłuższego palenia jest coś takiego jak przyzwyczajenie sie do tych wszystkich schematów, wie człowiek co go czeka jak się zjara, jak to wygląda, może w stu procentach funkconować wśród ludzi bo panuję nad swoim zjaranym umysłem bądź na ten umysł thc tak silnie nie działa i jest to wg mnie wtedy tylko palenie, dla palenia, dla otępienia swojego umysłu, pośmiania się przez chwilę, palenie staję się rytułałem wśród ziomków, równie głupich jak ja(mimo że studenci prawa, ekonomii itp. itd.)Spotykamy się ze znajomymi, walimy po wiaderku lub dwóch, śmiejemy się chwilę, później zamuła i do domu. Jaranie także demotywuje człowieka, zaczyna on więcej rzeczy mieć w dupie, jest mniej wrażliwy, często mniej towarzyski w stosunku do osób nie palących, bo palacze zawsze się jakoś dogadają, a ci nie palący nie gadają z Tobą jak z normalnym człowiekiem bo widzą w jarającej osobie przygłupa, choć palącej osobie wydaje się, że jest najmądrzejsza na świecie, że palenie rozjaśniło jej umysł i wie o czym w tym całym świecie chodzi. Jeżeli wiedzą jest stwierdzanie, że świat jest do dupy to wolałbym tej wiedzy nie posiąść. Paląc 4.5 roku uznaję ten czas za zmarnowany mimo, że dostałem się na studia, robię to co wiekszość ludzi w moim wieku, nie jestem jakoś specjalnie z tyłu. Lecz zawsze uważałem się za osobę wyjątkową, byłem niezwykle inteligentną osobą, jak byłem młodszy to cała rodzina wiedziała, że do czegoś wielkiego w życiu dojdę, a teraz co chwilę się martwią żebym czegoś złego nie zrobił bo przez ostatni czas popełniłem parę błędów. Zmarnowałem także wiele szans, dziewczyna która patrzyła kiedyś na mnie jak na najfajniejszego kolesia na ziemii patrzy teraz na mnei jak na idiotę, może nie do końca jak na idiotę, ale czuję, że w tym momencie nie jestem niczym jej w stanie zaimponować będąc przeciętnym ćpunkiem. Dłużej paląc zauważa się wiecej negatywnych rzczy niż pozytywnych, człowiek jest bardziej nerwowy, psychika staję się pogmatwana, a stwierdzam, że lepiej jak wszystko jest proste. W tym momencie nie palę od 2 tygodni i wiem, że już nie będę palił, jedynie okazyjnie raz do roku. zaczynam chodzić na siłownie, szukam pomysłu na biznes. Chcę coś osiągnąć i wiem, że mi się uda. Palenie nie jest złe dopoki nie staję się rytuałem, częścią, bądź całym Twoim życiem. Wiele osób które pali tak długo jak ja bądź dłużej czytając to niech spojrzy na siebie i powie, że nie mam racji. Palenie zabiera Ci naturalną radość, jest jedynie dopingiem wywołującym szczeście... złudne szczeście. Moja rada.. palić ale nie częściej niż raz na miesiąc. Pozdrawiam wszystkich

 
Spoonerism
 Wysłana - 30 listopad 2009 16:05      [zgłoszenie naruszenia]

Wszystko dla ludzi. Trzeba mieć umiar , i nie dziwne ze jak paliłeś 3-4 razy w tyg. przez 4,5 to Ci psychika siadła ;) Dobrze ze z tego wyszedłeś.

Też pale , ale raz na kilka tyg. juz od dluzszego czasu i widze tylko pozytywny efekt.

Zmieniony przez - Spoonerism w dniu 2009-11-30 16:06:37

 
Dreando
 Wysłana - 30 listopad 2009 16:08      [zgłoszenie naruszenia]

jak wiekszość używek. Dobry tekst.
_______________________________
 
"Takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy..."

 
esefde
 Wysłana - 30 listopad 2009 16:13      [zgłoszenie naruszenia]

sog, mam dokładnie taki sam punkt widzenia...
_______________________________
 
przez ocean ludzkich brudów przejść suchą nogą...

 
Alkofather
 Wysłana - 30 listopad 2009 16:48      [zgłoszenie naruszenia]

a ja mam całkowicie odmienne zdanie
masz slaba psychike
mam staz wiekszy od Ciebie jednak robiłem sobie przerwy
wiadomo jedzenie pizzy 6 razy w tygodniu potrafi sprawic ze przestanie nam smakowac
Zmarnowałem także wiele szans, dziewczyna która patrzyła kiedyś na mnie jak na najfajniejszego kolesia na ziemii patrzy teraz na mnei jak na idiotę
jak dla mnie jestes zwykłym idiota ktory teraz zwala na uzywke, najłatwiej
bo pic i palic to trzeba umiec<yes>
wszystko to jest twoja wina i twojej silnej woli, jezeli uzywałbys z głowa nie stałoby sie to
nie mowie ze mj jest jakas superancka ale to fajna alternatywa jezeli uzywamy rowniez głowy



Zmieniony przez - Alkofather w dniu 2009-11-30 16:50:28
_______________________________
 
Boisz sie słowa kocham nie wymawiając go szukasz miłości w prochach ..


Ja tylko tak udaję, Że się nocy nie boję, Kiedy w moim pokoju. Przed czarnym oknem stoję...

Znawca -
 
Siwek_wp2
 Wysłana - 30 listopad 2009 16:52      [zgłoszenie naruszenia]

piszesz ze dziewczynie nie zaimponujesz bo jesteś przeciętnym ćpunkiem.. ze wpakowałeś się w jakieś tam kłopoty..

ze stałeś się aspołeczny.. ze straciłeś inteligencje ..

ze spotykałeś się w większości z palaczami .. a dlaczego ?


bo byleś na tyle "miętki" że marihuana zdominowała Twoje życie, tytuł jest idealny.. z Twojego punktu widzenia.. patrzysz na wszystko przez pryzmat trawy jako czegoś co zmieniło Twoje życie.. nie koniecznie musi tak być.. zmiana szkoły, zmiana życia w doroślejsze.. nie zawsze się udaje tak płynąć jak w szkole średniej..trudne wybory .. oczywiście narkotyk działa w podobny sposób jak opisałeś .. z tym się zgodzę .. tak .. ale obwinianie go o wszystko co CI się złego przydarzyło .. wg mnie to usprawiedliwianie się jedynie


czyli ogólnie podobnie jak alkof..


Zmieniony przez - Siwek_wp2 w dniu 2009-11-30 16:54:01
_______________________________
 
...widze niebo, nie mysle...

Specjalista -
 
Alkofather
 Wysłana - 30 listopad 2009 17:02      [zgłoszenie naruszenia]

chciałbym jeszcze dodać bo nie zdarzyłem edytować
"Kolejny jasnie oswiecony, normalna ogarnieta osoba wie to na co tobie zajeło az 4 lata i twoje braki w inteligencji nie zasłaniaj uzywka, sami odpowiadamy za Swoje czyny. Mj ma to do siebie ze jest elastyczna, szybko sie moze spodobac ale i latwo jest przerwac. Fizycznie mocno nie uzaleznia pare dni i juz po kłopocie. Przyznaj podobało Ci sie takie zycie bo jakbys chciał w kazdej chwili mogłes cos zmienic. Teraz nagle to wszystko zganiasz na Bogu ducha winna roslinke;/"
_______________________________
 
Boisz sie słowa kocham nie wymawiając go szukasz miłości w prochach ..


Ja tylko tak udaję, Że się nocy nie boję, Kiedy w moim pokoju. Przed czarnym oknem stoję...

Znawca -
 
TakBywaa
 Wysłana - 30 listopad 2009 17:03      [zgłoszenie naruszenia]

To nie jest tak, że jestem człowiekiem aspołecznym, piszę,że po pewnym czasie coś takiego sie może pojawić, jakieś różne fobie. Jestem otwartą osobą i nie jetem też idiotą, który nic nie robi. Jestem na bardzo dobrej uczelni która jest w czołowce w rankingach, mam mnóstwo znajomych. Jakbym miesiąc temu przeczytał takie coś co sam dziś napisałem to pewnie tak Ty Alkofather broniłbym marihuany. Chodzi mi głownie o to, że nie paląc jej na pewno wiecej w tym czasie bym zdziałał, nie przespałbym wielu rzeczy. I ktoś napisał, że mam słabą psychikę. Uwierz, że mam za***iście mocną psychikę i dlatego po jakimś czasie mimo, że moje życie wygląda podobnie jak wszystkich postanawiam żeby było jeszcze lepsze, a marihuana na pewno w tym nie pomaga, dlatego odradzam palenie non stop

I takie gadanie jak Twoje Alkofather to jest typowe gadanie palacza, że nie ma co zganiać na marihuane bo to sam jestes sobie winny bo Ci sie nie chcialo blablabla.... Marihuana jak pisalem demotywuje, ogłupia, masz mniej checi do działania co za tym idzie nie idziesz tym samym tempem do przodu co gdybys nie palil

Zmieniony przez - TakBywaa w dniu 2009-11-30 17:08:06

Zmieniony przez - TakBywaa w dniu 2009-11-30 17:11:10

 
Alkofather
 Wysłana - 30 listopad 2009 17:15      [zgłoszenie naruszenia]

niestety takie sa uzywki, sam wybrałes
wiadomo ze siedzac w domu przy ksiazkach wiecej bys sie nauczył niz chodzac z dziewczyna po parku, ale czy tylko na nauce swiat polega
mozna to wszystko jakos fajnie połaczyc i mj jest duzo lepszym łacznikiem anizeli alkohol czy mocniejsze dragi
i dwa
kogo Ty obwiniasz to jest tylko twoja wina
mozna zyc i palic
tylko trzeba sobie ustalic priorytety, nie pojde np na egzamin z prawka najarany ale jak zdam to juz moge sie napalic-rozumiesz przykład
narazie nie chce mi sie rozpisywac bo jeszcze chory jestem
wiec masz piosenki sobie posłuchaj

aha i zapamietaj ze palaczem zostaniesz do konca zycia, nawet jak sie bedziesz wyrzekał, moze przyjsc taki moment ze ktos Cie blancikiem poczestuje i znowu posmakujesz pieknosci i polecisz kolejne 4 lata

_______________________________
 
Boisz sie słowa kocham nie wymawiając go szukasz miłości w prochach ..


Ja tylko tak udaję, Że się nocy nie boję, Kiedy w moim pokoju. Przed czarnym oknem stoję...

Znawca -
 
TakBywaa
 Wysłana - 30 listopad 2009 17:23      [zgłoszenie naruszenia]

widzę po Twoich wypowiedziach jak bardzo się różnimy. Ty chyba myślisz, że siedziałem w domu zaszczuty i waliłem wiaderka nic nie robiąc. Normalnie działałem w tym czasie, zawsze miałem priorytety. Lecz mi w życiu nie chodzi tylko o to żeby iść do szkoły, popracować a potem sobie zapalić. To jest właśnie stanie w miejscu dla osoby kreatywnej. Mi chodzi o coś więcej. Rozumiem zapalić sobie raz na jakis czas, cos wypic, isc na impreze. Ale nie zeby palic codzien. Jak na to patrzy z boku osoba nie palaca to wydaje sie to po***ane. Jak sam palisz to jest to dla Ciebie spoko i masz w dupie ze komus to sie wydaje po***ane ale to jest po***ane. Takie moje zdanie, kazdy ma prawo do innego

 
TakBywaa
 Wysłana - 30 listopad 2009 17:26      [zgłoszenie naruszenia]

I takich osob palacych dzien w dzien jest setki tysiecy, to jest sposob ludzi na zycie. Sam jestem zwyklym kolesiem z osiedla i znam mnostwo takich osob co codziennie wydaja kase na sztunie. Nikt nie bedzie mi *******il ze to jest spoko jak mozna spozytkowac czas i pieniadze na inne rzeczy, by do czegosc dojsc.

I nie chce, żeby wyszło tak, że ja całkowicie odradzam palenia marihuany. Tylko widze po sobie i po wielu osobach jak stało sie modne palenie po kilka razy w tygodniu, spotkania ze znajomymi zeby zapalic. Jak ktos wciaga furto dzien w dzien to jest *******onym cpunem. Ale jak ktos pali dzien w dzien to juz nim nie jest bo marihuana nie jest narkotykiem i nic nie robi. Gowno prawda.. robi papke z mozgu tak powoli, że człowiek jak nie jest ogarniety to tych zmian nie zauwaza.

Zmieniony przez - TakBywaa w dniu 2009-11-30 17:37:14

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 8 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Marihuana z mojego punktu widzenia

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8
 
Warto przeczytać: KURVA MAĆ | Testy na narkotyki | spalony i wytropiony | ekstrakt z salvii divinorum | Brakuje argumentów ;) | Extasy pierwszy raz | Rzucic Jaranie czy to mozliwe?? | Szisza %-) | Narkomani w monarze | ducados, cos podobnego? | z babami... | gra panią mojego życia | Piwko codziennie? Normalne? | Jak to jest w u sąsiadów | od jutra koniec z uzywkami :) | LEGALNE srodki wspomagajace proces nauki

wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0
 

Carbo 3x Complex

   Super okazja: 45,00zł !!!