FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 10452 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
Miłośc Przemija.....?? 
[powiadom znajomego]    
Autor "Miłośc Przemija.....??"   
 
aga291988
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:38        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

I co??? Nie wiem sama, wszystko zrobiło sie bezsensowne niechce go stracic nie chce zapomniec, kocham wciąż kocham..... ZMeczona jestem, nie wiem czy uda się uratowac? Tyle miesięcy z osobą, z która dzieliło się własnymi troskami, marzeniami, kochało się każdą cześć ciała, każdą wadę. Uczyło się siebie nawzajem. Nie czuje winy z żadnej strony ale za to oboje czujemy że to już niedługo.... Czuje się lekko, ale czuje żal, smutek...?? Nie mamy już nawet o czym rozmawiać, nagle okazuje się że jesteśmy zupełnie różni. Brakuje mi tego co było,było raz lepiej raz gorzej...ale oboje wiedzieliśmy, będziemy na zawsze razem. Teraz coraz częściej w to wątpimy. Kochamy,oboje kochamy ale coś jest nie tak.... tylko nikt nie wie jak to zmienić???? Może kolejny kryzys??? Co robić kiedy nie wiadomo co robić?? Kiedy jesteśmy razem może nie jest źle, jest inaczej....jest głucha cisza....:((( Osoba która dzieliła się ze mna każdym swoim uśmiechem, ma coraz mniej radości w oczach kiedy na mnie spojrzy, oboje jesteśmy przygotowani na to co się stanie i żal..... WarTo stracic chłopaka,zyskujac przyjaciela???

 
prezes85
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:40      [zgłoszenie naruszenia]

Zakochanie przechodzi w kochanie. Prosta sprawa. Każdy chciałby być zakochany cały czas.

Ile jesteście razem?
_______________________________
 
I just don't know what to do with myself.
Money for nothing and chicks for free.

Weź nie pierdol bejbe.

Specjalista -
 
minevra
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:41      [zgłoszenie naruszenia]

Ze swojego, niewielkiego zresztą, doświadczenia wiem, że na takie kryzysy pomaga trochę rozłąki, bo jak powszechnie wiadomo coś się docenia dopiero wtedy, gdy się to coś straci...
Wtedy może oboje poczujecie, że brakuje wam siebie nawzajem
_______________________________
 
Skąd ja Cię mam... ;*

 
aga291988
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:43      [zgłoszenie naruszenia]

prawie półtora roku... Nie umiałabym z nim nie rozmawiac, nie kontaktowac sie,przyjaciółmi na pewno zostaniemy...:(

 
prezes85
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:46      [zgłoszenie naruszenia]

Możecie troeche ograniczyć spotkania. Później gdzieś pojechać w weekend. Jakaś impreza... niewiem, urozmaicenie w każdym razie. Może miejsce w którym byliści kiedys jak miłość kwitła. Coś wymyśl...
_______________________________
 
I just don't know what to do with myself.
Money for nothing and chicks for free.

Weź nie pierdol bejbe.

Specjalista -
 
shoXman
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:46      [zgłoszenie naruszenia]

to identycznie jak ze mna i z moja dizewczyna;/to co napisalas to jest to samo co u mnie;/
ja to mysle ze chyba rozstanie bedzie najlepsze bo zaczynam sie meczyc taka sytuacja ,ale z drugiej strony ciagle mam nadzieje ze nadejda te lepsze dni

 
aga291988
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:48      [zgłoszenie naruszenia]

Dokladnie nadzieja matka glupich..... Ale w kazdym zwiazku są lepsze gorsze dni...ja licze ze to poprostu te gorsze.

 
sound_mute
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 12:59      [zgłoszenie naruszenia]

aga - niestety chemia zamienila sie w przywiązanie - poprostu prawdziwa miłość. NAJGORSZYM rozwiązaniem jest rozstanie na jakiś czas po tym juz nic nie będzie takie samo. Ożywcie związek knajpka wyjazd w góry rozmawiajcie opowiadaj mu o tym co się działo w ciągu dnia cokolwiek. Dni albo miną albo nie i związek się rozpadnie i nie będziecie mieć na to żadnego wpływu! Niestety to jest siła wyższa, możecie jedynie próbować. Ale co z tego wyjdzie... czas pokaże.
_______________________________
 
_-=~! SILENCE MUST BE HEARD !~=-_

 
vimario
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 13:01      [zgłoszenie naruszenia]

nie wiem... skoro oboje czujecie, że już powoli zbiża się wasz koniec, to według mnie zaznaliście tylko miłości, bo do Prawdziwej Miłości jeszcze Wam daleko... w prawdziwej Miłości nie ma czegoś takiego jak brak tematów, jak (tak jak to napisałaś z tym spojrzeniem) chłodne spojrzenie... Prawdziwa Miłość nie przemija, jeśli naprawdę Kochasz swoją drugą Połówkę, to postaraj się z Nim porozmawiać na ten temat, na temat prawdziwej Miłości, to co was łączyło przez tyle czasu spędzonego razem, czy naprawdę jest sens to wszytko pozostawić ? to wszystko, czego przez te półtora roku stworzyło się między wami...?

tak jak napisałem - porozmawiajcie poważnie na temat Waszej miłości...

i takie pytanko odemnie: czy to jest Twój pierwszy taki krysys z tym związany, czy były już takie wcześniej ?

pozdrawiam i myślę, że to tylko chwilowe załamanie... :)

 
shoXman
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 13:03      [zgłoszenie naruszenia]

ja zaczynam myslec ze nima milosci bo jest tylko przyzwyczajenie
kazdy gdyby byl mocno zakochany i sie rozstal i zwiazal z kims innym czulby to samoale po co sie dolowac ,mam 19 lat a rozkminiam czy jest milosc czy nie ,doluje sie tym wszystkim zamiast kozystac z zycia i mlodosci

 
sound_mute
 Wysłana - 23 kwiecień 2006 13:07      [zgłoszenie naruszenia]

Miłość jest ale (nie licząc chemii) przychodzi po długim czasie. I częśc związków się rozpada bo przyjdzie w nieodpowiednim momencie, bądź przetrwają i wtedy jest to najpiękniejsze uczucie w życiu.
_______________________________
 
_-=~! SILENCE MUST BE HEARD !~=-_

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 15 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Miłośc Przemija.....??

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15