FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 5688 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
Miazga - rok znajomości 
[powiadom znajomego]    
Autor "Miazga - rok znajomości"   
 
ferfecl
Don Ferfeclo
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 16:48        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Chodziłem z dziewczyną rok. Na początku wiadomo... zlewaliśmy na siebie, ona mnei trochę obrażała itp. Ja dwa razy z nią zerwałem, bo nie pasował mi seks. Musiałem praktycznie jej wszystko tłumaczyć, nie chciała robić mi loda. Ogólnie były lepsze igorsze chwile. Mieszkaliśmy razem przez tydzień w wakacje. Ona planuje wyjechać na studia do innego miasta, ale wierzyłem że damy radę itp... Rozpoczął się wrzesień, ja od 1.5 roku nie byłem w szkole bo wcześniej miałem przerwę w nauce, a jak już do niej poszedłem to mnóstwo lasek... i troszkę zlewałem na moją dziewczynę. Myślałem że jak nie robi mi tego czego tak pragnę, o co ją prosze, to może niech będzie trochę bardziej zazdrosna. Torszkę mi była obojętna, ale trwało to może tydzień. W niedziele, w dzień rocznicy postanowliliśmy iść na kręgle i do restauracji. Przyszła do mnie i widzę że coś nie tak jest... Dzień wcześniej mialiśmy imprezę rodzinną na której było mi głupio, bo strest itp, ale dbałem o dziewczynę jak umiałem, całowałem itp. Na prakiet wyszedłem raz z jej siostrą, potem ona poszła, ja z dziewczynątańczyłem, a którko to trwało bo powiedziała że jak siostra odeszła to przestałem się starać w tańcu, że mi się nie chce itp i żebyśmy zeszli. Potem jeszcze raz poszliśmy ale powiedziała że to nie ma sensu. Już coś było nie tak... Ale przejdźmy do sedna. Rocznica.. ona przychodzi do mnie... Widzę że coś nie tak.. i wypytuję. Dowiedziałem się że... Ma dość tego że w niczym się nei staram, że na kręgle nie chciałem iśc bo nigdy nie byłem i musiała mnie przekonywać, że nigdzie nie wychodzimy z mojej inicjatywy. że nie laski mi nie chce zrobić bo ciągle o tym gadam, a jato złości i jej się odechciaewa, a jak ona już chce to nie może mi jej zrobić bo jej głupio to zainicjować. podkreślę że raz mi jązrobiła. ja na to: to ty taka złośnica, żeby robić na przekór czy jak? :) ona: no... Potem dosżło do tego że nie umiem tańczyć, a ona jak jest na imprezie to ma wyżuty że nie zostałą ze mną itp, że chciałaby potańczyćze swoim chłopakiem, żeby jakkolwiek umiał tańczyć, a nie... Że siedzimy ciagle w domu. W ogóle czasem powtarza że nasz związek opiera się na samym seksie, a jak dochodzi co do czego to ma wielką przyjemność z seksu. Co ważne jak jej powiedziałem że widzę że jest coś nie tak to ona: że nie chce się całować,że nie chce żebym ją dotykał, że mnie kocha chyba, ale nie wie czy chce być ze mną. mam połowę wad i połowę zalet. ja powiedziałem. dobrze... to napewno będziesz szczęśliwa z kimś innym, kto będzie miał lepsze zalety niż ja i będzie umiał tańczyć i wszystko czego zapragniesz. ona: ty jesteś dobry dla mnie, no ale... nie wiem. jesteś świetnym chłopakiem. mi na głowę zwaliło się ostatnio tyle problemów... Na końcu powiedziałem że będe walczył o tą miłość i że ją kocham. ona na to: nie mów że mnie kochasz. ja nie chcę żebyś się teraz specjalnie dla mnei zmieniał. poszliśmy w ierunku domu, odprowadziłem jej i dałem buzi. powiedziałem: z misiem damy rade czy jakoś tak i powiedziałem do zobaczenia. uśmiech, uśmiech i pa. dziś nie odpuszcza sygnałów, napisałem eska kiedy będzie ze szkoły, odpisała że jużdawno jest, tylko z koleżanką łazi. prosiłem niech póści sygnał jak wróci. póki co to nic.
W ogóle dziwne że tak jej się zmieniło... Dla mnie było wszystko ok, byłem już przyzwyczajony do niej i w ogóle szok. jak powiedziałem że widziałem że coś się zmienia przez jakiś tydzień, to ona podtrzymała i powiedziała że ton nie jest decyzja jednodniowa, że to w niej rosło. nic nie kumam. jeszcze kilka dni temu mieliśmy za***isty seks. nawiązałem do tematu wygasania uczuć lasek, ona tego nie skomentowała.

Aha... i pytałem że jak to wszystko będzie wyglądać - na początku wieczornego spotkania kiedy wszystko chciałem wyjaśnić prosto w oczy to ona powiedziałą że nie wyobraża sobie że nie będzie mnie przy niej. wcześniej powiedziałem jej że nigdy nie będziemy przyjaciółmi po znajomości bliżeszej i ona powiedziała że wie właśnie...

Trudno zapomnieć, trudno odpuuścić...

Co robić? Co jest?

Zmieniony przez - ferfecl w dniu 2007-09-24 16:50:07
______________________________
 
Ile ciśniesz na klatę że taki mądry jesteś!?
Najzajefajniejszoświetny koleś %-)

 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 16:53      [zgłoszenie naruszenia]

Nobel dla tego kto przeczyta.
Jak wasz związek jest tak chaotyczny jak Twoje pisanie to nie dziwię się,że wszysko się sypie.
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

Ekspert -
 
ferfecl
Don Ferfeclo
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 16:55      [zgłoszenie naruszenia]

Napisałem to chaotycznie i bez większego ładu za co przepraszam. Niestety spieszy mi się. Chciałbym o radę. No i oczywiście dzięki za to jak ktoś przeczyta tą litanię.
_______________________________
 
Ile ciśniesz na klatę że taki mądry jesteś!?
Najzajefajniejszoświetny koleś %-)

 
Gosia_p
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 16:56      [zgłoszenie naruszenia]

no dokladnie

udalo mi sie to cale przeczytac i szczerze mowiac nie dziwie sie, ze Cie zostawila... zastanow sie co tak naprawde jest dla Ciebie wazne ONA czy sex i to, ze z przymusu loda musi Ci robic...zalosne

Znawca -
 
ferfecl
Don Ferfeclo
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 16:58      [zgłoszenie naruszenia]

ok
_______________________________
 
Ile ciśniesz na klatę że taki mądry jesteś!?
Najzajefajniejszoświetny koleś %-)

 
X-Qlusive
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 16:59      [zgłoszenie naruszenia]

uffff... dałem radę ... Miruś NO(sog)BLA proszę
a na temat... jak dla mnie to nie zasługujesz na kobietę na dłuższą metę z podejściem `seks, seks i tylko seks`... ja może specjalistą nie jestem, ale nie wróżę Twojemu `związkowi` świetlanej przyszłości...

EDIT: a jak masz tak bardzo smaka na loda to idź do lodziarni =)

Zmieniony przez - X-Qlusive w dniu 2007-09-24 17:00:28

 
Gosia_p
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 17:02      [zgłoszenie naruszenia]

jesu ona ma 17 lat litosci

Znawca -
 
ferfecl
Don Ferfeclo
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 17:03      [zgłoszenie naruszenia]

seks? no ok, ale w takim razie inaczej... ilu/ile z was uprawia seks raz na tydzień? Założę się że uprawiacie go częściej np raz na dzień. kolejna sprawa loda... Ja robiłem jej minetkę, bez prośby z jej strony. Starałem się żeby było jej jak najprzyjemniej. Ona obiecywała mi loda z czasem, ale nie robiłą go z przekory. Założe się że większośc facetów w pełni świadomych tego co dzieje się w około dałoby sobie spokój
dobrze, no to ze mną jest coś nie tak, a nie z partnerką, która się nie stara. fakt faktem, może nie jestem tego wart. pozdrawiam
_______________________________
 
Ile ciśniesz na klatę że taki mądry jesteś!?
Najzajefajniejszoświetny koleś %-)

 
Miareczka
katechetka
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 17:03      [zgłoszenie naruszenia]

Kolejny dowód na moją teze ,ze ludzie powinni mieć zakaz "związków" przed 20 tką

PS dla mnie 17 latka to jeszcze dziecko a nie seks maszyna.
Jeżeli nie jestes w stanie tego zrozumiec to trudno.


Zmieniony przez - Miareczka w dniu 2007-09-24 17:04:26
_______________________________
 
stateczna żona swojego męża%-)

Ekspert -
 
ferfecl
Don Ferfeclo
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 17:06      [zgłoszenie naruszenia]

Dobra, proszę o usunięcie tematu. Dziękuję.
_______________________________
 
Ile ciśniesz na klatę że taki mądry jesteś!?
Najzajefajniejszoświetny koleś %-)

 
Gosia_p
 Wysłana - 24 wrzesień 2007 17:06      [zgłoszenie naruszenia]

chlopie do ksiazek a nie do sexu sie zabieraj !!!
widac, ze psychicznie jestes jeszcze malo rozwiniety

nikt Ci nei kazal robic jej minetki czy ona Cie do tego zmuszala NIE wiec ty tego tez nie rob

Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 6 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Miazga - rok znajomości

Strony: 1 2 3 4 5 6