FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 6497 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Zjawiska niewyjaśnione, nauka i historia
Neandertalczyk 
[powiadom znajomego]    
Autor "Neandertalczyk"   
 
xami
forumzn.katalogi.pl
 Wysłana - 1 maj 2007 19:32       
 
Przeniesiona przez xami z działu 'Zjawiska niewyjaśnione'. | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Neandertalczyk

Wrzucę kilka różnych artykułów napisanych w latach 2005-2007 opartych na badaniach naszych "przodków". W ciągu tych trzech lat diametralne inne podejście i wyniki z badań problemu krzyżowania się Neandertalczyka z Homo Sapiens.


Na Krymie odkryto siedlisko neandertalczyków

Na Krymie odkryto siedlisko neandertalczyków - poprzedników homo sapiens. O sensacyjnym odkryciu archeologów informują ukraińskie media.
Według ekspertów, znalezisko jest wyjątkowe, gdyż dowodzi, że w czasach, gdy Europę opanowali homo sapiens, na Krymie długo żyli jeszcze neandertalczycy. Sąsiedztwo było podobno pokojowe.

Badania siedliska nazwanego Karabaj prowadzą w ramach wspólnej ekspedycji międzynarodowej krymscy i niemieccy archeolodzy. Uczeni uważają, że neandertalczycy żyli niedaleko obecnej wsi Wyszennoje na Krymie około 50 tysięcy lat temu.

Odkryte siedlisko jest ciekawe również z tego względu, że znajduje się pod otwartym niebem, a nie w grocie - jak większość siedlisk tego gatunku. Według badaczy neandertalczycy potrafili rozpalać ogień, organizować wspólne polowania oraz grzebali swoich zmarłych.



badania DNA nie wskazują na krzyżówki, ale zawsze pozostaje ale..

tu mam następny interesujący art info PAPu chyba z września 2005r, art jeszcze bardziej ciekawy



ART
Przeprowadzona ostatnio ponowna analiza
znalezisk oraz archiwalnych materiałów z ważnego stanowiska
kultury szatelperońskiej, dostarczyła dowodów na tysiącletnie
współistnienie ludzi neandertalskich i współczesnych w jednym
miejscu. Wyniki prac angielskich archeologów zostały opublikowane
w ostatnim numerze magazynu "Nature".

Schron skalny Grotte des Fées we francuskim rejonie Chatelperron
to jedno z najsłynniejszych stanowisk europejskiego paleolitu. Od
nazwy regionu została nazwana jedna z kultur początku górnego
paleolitu. Angielscy archeolodzy z Uniwersytetów w Cambridge i
Oksfordzie zajęli się ostatnio powtórną analizą znalezisk z Grotte
des Fées - stanowiska badanego od 1867 r.

Przez wiele dziesięcioleci wśród badaczy paleolitu toczyły się
dyskusje, o przynależności gatunkowej twórców kultury
szatelperońskiej i mieszkańców Grotte des Fées. W drugiej połowie
XX w. przeważał pogląd, że byli to wcześni ludzie kromaniońscy lub
ludzie współcześni z wieloma archaicznymi cechami
neandertalczyków. Kultura szatelperońska uznawana jest przez
archeologów za zwiastun górnego paleolitu na terenie współczesnej
Francji.

Ostatnie analizy Brada Gravina i Paula Mellarsa z Uniwersytetu
Cambridge oraz Christophera Bronk Ramsey z Uniwersytetu
Oksfordzkiego wykazały, że w jaskini zamieszkiwali zarówno ludzie
neandertalscy jak i współcześni. Ostatnie datowanie zabytków
metodą C14 rzuciły nowe światło na chronologię kolejnych warstw
osadniczych.

Badania ujawniły, że w jaskini istnieją na przemian ślady dwóch
kultur - szatelperońskiej, łączonej ze zmierzchem ludzi
neandertalskich i kultury oryniackiej, charakterystycznej dla
pierwszych mieszkańców Europy z gatunku Homo sapiens. Co więcej,
ślady ludzi współczesnych znajdują się pomiędzy dwiema warstwami
kultury neandertalczyków. Jest to świadectwo czasowego i
przestrzennego zazębiania się tych dwóch kultur.

Datowanie wykazało, że zabytki oryniackie z Grotte des Fées
pochodzą z krótkiego okresu ochłodzenia, jakie nastąpiło ok. 38
tys. lat temu. Wcześniejsze i późniejsze warstwy - pomiędzy
którymi odnaleziono ślady człowieka współczesnego - są wyraźnie
pozostałościami obecności ludzi neandertalskich.

Wyniki powtórnych badań materiału z Grotte des Fées ostatecznie
potwierdzają istnienie okresu współwystępowania pierwszych grup
ludzi współczesnych, którzy od ok. 40 tys. lat napływali do Europy
z Półwyspu Azji Mniejszej, oraz ludzi neandertalskich - rodzimych
mieszkańców Europy, którzy zamieszkiwali kontynent już od ok. 200
tys. lat. (PAP)


Neandertalczyk mógł do Europy przypłynąć

Hiszpańscy naukowcy z uniwersytetu w Kadyksie uważają, że znaleźli dowody na to, że człowiek neandertalski dotarł do Europy nie tylko przez Środkowy Wschód, ale również pokonując Cieśninę Gibraltarską - podał brytyjski "The Guardian".
Prehistoryczne szczątki neandertalskich społeczności znalezione w miejscu zwanym La Cabilillia de Benzu, w hiszpańskiej enklawie Ceuta w północnej Afryce, przypominają te, które odkryto w wykopaliskach na południu Hiszpanii, twierdzą badacze. Znalezione w Afryce kamienne narzędzia pochodzą z okresu środkowego paleolitu, kiedy to pojawił się neandertalczyk, i są bardzo podobne do narzędzi odkrytych w Hiszpanii.

"To odkrycie może zmienić opinie naukowców, z których większość nie wierzy w żaden kontakt między południową Europą a północną Afryką w czasach paleolitu" - powiedział badacz Jose Ramos.


Chociaż naukowcy nie doszli jeszcze do definitywnych konkluzji, to wydaje się wysoce prawdopodobne, że człowiekowi neandertalskiemu udało się opanować pewne prymitywne techniki pokonywania morza, co pozwoliło mu przemieścić się z północnej Afryki do Europy.

Podczas epok lodowcowych odległość z Afryki do Europy przez Cieśninę Gibraltarską była dużo mniejsza niż dziś. Istnieją ponadto dowody na to, że kiedyś w cieśninie, na skutek niższego poziomu wód, znajdowało się wiele małych wysepek, które dodatkowo ułatwiały jej pokonywanie. Również fauna i flora tamtego okresu sugerują, że obie strony Morza Śródziemnego nie były od siebie odizolowane.

Gdyby okazało się, że człowiek neandertalski w istocie był w stanie dostać się do Europy poprzez Cieśninę Gibraltarską, wyjaśniłoby to, dlaczego szczątki ludzkie na Półwyspie Iberyjskim są starsze niż te, które odkryto na przykład we Francji.

Dobrze przystosowani do zimnego klimatu Europy i zachodniej Azji neandertalczycy prawdopodobnie dominowali w tych regionach przed pojawieniem się anatomicznie współczesnego człowieka. Pierwszą czaszkę Homo neandertalensis odkryto na Gibraltarze w 1848, chociaż za odrębny gatunek zostali uznani dopiero osiem lat później.

Uważa się, że ostatni neandertalczycy żyli w południowej Hiszpanii ok. 30 tys. lat temu, aż zostali wybici przez rozprzestrzeniających się Homo sapiens.

[wiadomosci.onet.pl/1232575,16,1,0,120,686,item.html]

nie jest to jakaś bardzo odkrywcza hipoteza, chyba można było sie tego spodziewać..


Udało się wyizolować DNA Neandertalczyka

Naukowcy wyizolowali DNA Neandertalczyka, który żył sto tysięcy lat temu. Jest to najstarsza próbka materiału genetycznego charakterystycznego dla człowieka. DNA pobrano z zęba neandertalskiego dziecka znalezionego w jaskini Skladina w Belgii.
Francuscy i belgijscy badacze publikujący w piśmie "Współczesna Biologia" porównali pozyskane DNA z materiałem genetycznym o połowę młodszych Neandertalczyków i próbkami DNA człowieka współczesnego.

W swojej pracy sugerują, że najstarsi Neandertalczycy byli bardziej zróżnicowani genetycznie niż poprzednio sądzono. Zubożenie genetyczne nastąpiło prawdopodobnie ze względów klimatycznych lub z powodu chorób.


Badania wskazują też, że Neandertalczycy prawie wcale nie krzyżowali się z ludźmi współczesnymi, którzy na kontynent europejski przybyli około 35 tysięcy lat temu i zastąpili tam swoich poprzedników.

Neandertalczycy, którzy oprócz Europy skolonizowali też Bliski Wschód i Azję Środkową wyginęli 28 tysięcy lat temu.
onet



Nowe spojrzenie na różnorodność genetyczną neandertalczyków
9.6.Warszawa (PAP) - Naukowcy z Francji poznali sekwencję DNA
wyizolowanego w nienaruszonym stanie ze szczególnie starych
szczątków neandertalczyka. Jak piszą na łamach czasopisma "Current
Biology", neandertalczycy różnili się od siebie znacznie bardziej
niż dotychczas sądzono.

Odkrycie Catherine Haenni i współpracowników sugeruje również, że
różnorodność genetyczna mogła być wyższa we wczesnym okresie
neandertalskim (około 300 000 lat temu), niż później, gdy około 30
000 lat temu człowiek kromanioński - najbliższy przodek ludzi
żyjących współcześnie - przybył do Europy.

Zmiany w różnorodności genetycznej na przestrzeni czasu
odzwierciedlają wydarzenia, które objęły całą populacje, takie jak
na przykład tzw. wąskie gardło genetyczne (drastyczny spadek
ilości genów w populacji) spowodowane przez choroby lub zmiany
środowiskowe, jak również przez wpływ zachodzących rzadko zmian
genetycznych.

Neandertalczycy byli jedynymi przedstawicielami rodzaju ludzkiego
w Europie przez większą część ostatnich 300 000lat. Wymarli
niedługo po tym, jak ludzie kromaniońscy przybyli na kontynent
około 30 000 lat temu.

Śladowe ilości mitochondrialnego DNA (mtDNA - rodzaj DNA,
występujący w mitochondrium komórkowym) obecne w skamieniałych
kościach były dotychczas używane do badania potencjalnego
podobieństwa genetycznego pomiędzy neandertalczykami a
współczesnymi Europejczykami. Genetyczna ciągłość (odkrycie takich
samych lub bardzo podobnych sekwencji) oznaczałaby, że ludzie
współcześni i neandertalczycy krzyżowali się - mieli wspólne
potomstwo, w czasie, kiedy współzamieszkiwali kontynent
europejski.

Dotychczasowa analiza sekwencji mtDNA ze szczątków dziewięciu
neandertalczyków, którzy żyli w okresie współzamieszkiwania Europy
z ludźmi kromaniońskimi, nie wykazała takiej zbieżności,
sugerując, że krzyżowali się oni bardzo rzadko lub wcale.

W swojej pracy doktor Haenni wraz z kolegami zanalizowali
najstarszą do tej pory sekwencję mtDNA neandertalczyka. Próbka
pochodziła z zęba trzonowego 10-12 dziecka, które żyło w dolinie
Meuse, w jaskini Scaldina w Belgii około 100 000 lat temu.

Badacze wybór tak starej próbki uzasadniają tym, iż jej wiek
jednoznacznie wyprzedza okres, w którym neandertalczycy dzielili
kontynent z ludźmi współczesnymi. Dzięki porównaniu sekwencji DNA
z nowozbadanej próbki z wcześniej opublikowanymi sekwencjami z
"młodszych" próbek neandertalskiego DNA, naukowcy mogli sprawdzić,
czy mtDNA pozostało takie same na przestrzeni okresu
neandertalskiego, czy zmieniło się znacząco w czasie kiedy
współcześni ludzie przybyli do Europy.

Drugim ważnym powodem, dla którego do badań wybrano tę właśnie
próbkę, było to, że ząb trzonowy znaleziono w jaskini Scaldina
niedawno - niewiele osób miało z nim kontakt w związku z czym
prawdopodobieństwo zanieczyszczenia próbki neandertalskiej
współczesnym DNA było niewielkie. Ponadto można było
zsekwencjonować DNA wszystkich osób pracujących z próbką, żeby
ostatecznie wykluczyć zanieczyszczenie.

Naukowcy z Francji na podstawie analizy próbki z jaskini Scaldina,
potwierdzili, że neandertalczycy byli tylko dalekimi krewnymi
współczesnych ludzi. Wszystkie sekwencje neandertalskie z różnych
okresów ich występowania są zdecydowanie bardziej podobne do
siebie niż do jakiejkolwiek znanej sekwencji ludzkiego DNA.

Niemniej jednak sekwencja mtDNA z zęba trzonowego sprzed 100 000
lat różni się bardziej od współczesnego mtDNA niż próbki ze
szczątków ostatnich żyjących neandertalczyków.

Dzięki badaniu, naukowcy udowodnili ponadto, że neandertalczycy
byli dużo bardziej różnorodni genetycznie niż dotychczas
sądzono.(PAP)


Ostatnia twierdza neandertalczyka
Margit Kossobudzka

Gibraltar - najdalej na południe wysunięty kraniec Europy - był miejscem, w którym najdłużej uchował się neandertalczyk. Tam też rozbity na małe grupki ostatecznie przegrał ze swoim krewniakiem - człowiekiem współczesnym

<i>Homo neanderthalensis</i> rozgościł się w Europie ok. 200 tys. lat temu, ale po wkroczeniu tu ludzi współczesnych (Homo sapiens) blisko 40 tys. lat temu jego panowanie w Europie szybko się skończyło.

Przez kilka tysięcy lat naciskaliśmy na neandertalczyków, spychając ich na Półwysep Iberyjski. Z badań opublikowanych w najnowszym wydaniu "Nature" wynika, że nasi kuzyni trzymali się tam jednak dłużej, niż zakładano do tej pory.

Błyskawiczna rozprawa z kuzynem

Ich ostateczna klęska była jednak nieuchronna. Za bardzo różnili się od nas, by się zasymilować. Począwszy od budowy ciała (byli więksi i bardziej krzepcy, mieli niskie czoło, potężniejsze czaszki i krótsze ręce), a skończywszy na różnicach kulturowych. Mimo że wytwarzali prymitywne narzędzia (tzw. kultura mustierska) i uprawiali "sztukę", nie potrafili mówić i mieli słabiej rozwinięte więzi grupowe. Uczeni sądzą, że mieliśmy nad nimi przewagę... w ubieraniu się. Homo neanderthalensis miał nie wytrzymać też walki o pokarm.

W jego historii niby wszystko jest jasne, a jednak nie do końca. W ostatnich latach wiele ustalonych z niemałym trudem prawd podaje się w wątpliwość. Nawet to, czy rzeczywiście nasz potężniejszy i starszy kuzyn widział na oczy żywego Homo sapiens.

Wprawdzie większość uczonych jest zdania, że neandertalczycy współistnieli z nami (bo raczej nie współżyli, jak może wynikać z ostatnich badań genetycznych) przez 8-10 tys. lat, ale niektórzy naukowcy sugerują, że te dwa gatunki wcale się nie spotkały. Argumentują, że to nie my wytępiliśmy krewniaka, bo miejsca, do których przybyliśmy, były już przez niego opuszczone.

A jednak ślady naszego współbycia z człowiekiem neandertalskim widać w znaleziskach archeologicznych. Na niektórych stanowiskach odkopano narzędzia ewidentnie będące "podróbkami" tych wykonywanych przez Homo sapiens. To oznacza, że neandertalczycy mieli sposobność podpatrywać zdolniejszych kuzynów i uczyć się od nich. Istnieją całkiem niedawne badania, które dowodzą, że okres kiedy "my" i "oni" byliśmy razem, w niektórych częściach świata trwał zaledwie 2 tys. lat. Oznaczałoby to, że nie tylko nie możemy umyć rąk od zagłady neandertalczyka, ale wręcz rozprawiliśmy się z nim "błyskawicznie".

Zabraliśmy mu jedzenie

Mimo złych czasów dla neandertalczyków przynajmniej jedna ich populacja była w stanie przez długi czas przetrwać razem z nami. Badania Jaskini Gorhama znajdującej się na terenie Gibraltaru dowodzą, że byli tam na pewno 28 tys. lat temu, czyli najdłużej w Europie. A niewykluczone, że nawet 24 tys. lat temu, gdy w pozostałych częściach świata prawdopodobnie nie było już innych neandertalczyków. Dotychczasowe badania wskazywały, że ostatni Homo neanderthalensis żył w Europie 35 tys. lat temu.

Międzynarodowa grupa naukowców pod kierownictwem Clive'a Finlaysona z uniwersytetu w Toronto w Kanadzie prowadziła prace w głębi jaskini, której wylot znajduje się w ścianie skalnego klifu ostro schodzącego do morza. Analizując 29 m kw. podłoża archeolodzy natrafili na cztery warstwy kulturowe. W trzeciej znaleźli ślady obecności ludzi współczesnych - 240 wyrobów krzemiennych pochodzących sprzed 10-18 tys. lat - a w najniższej, czwartej warstwie 103 zabytki należące do kultury mustierskiej, m.in. sprzed 28 tys. lat. Były to ślady zamieszkiwania jaskini przez grupę ludzi neandertalskich.

W jaskini znajdowało się także kilka palenisk wykorzystywanych przez Homo neanderthalensis przez tysiąclecia. Trzy próbki węgla drzewnego pobrane z jednego miejsca pozwoliły archeologom ustalić, kiedy na ogniu przygotowywano ostatni posiłek neandertalczyka. Próbki miały odpowiednio 30,5 tys., 26,4 tys. oraz 24 tys. lat.

- Jeśli te daty się potwierdzą, będziemy musieli ponownie przeanalizować wcześniejsze znaleziska - komentuje prof. Eric Delson, antropolog z Lehman College w Nowym Jorku. - To dotyczy np. czteroletniego chłopca z Lagar Velho w Portugalii, który według niektórych uczonych jest dzieckiem mieszanym, neandertalsko-współczesnym sprzed 24,5 tys. lat.

Dlaczego Homo neanderthalensis tak długo bronił się w Gibraltarze? - Wyginął, bo gorzej sobie radził ze zdobywaniem jedzenia - twierdzi Clive Finlayson. - Ale w Gibraltarze była wtedy ogromna różnorodność roślin i zwierząt zamieszkujących tereny od piaszczystych równin, przez lasy, po mokradła. Obie grupy ludzi mogły więc długo z nich korzystać, nie wchodząc sobie w drogę.
[serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3616261.html]





Z badań w Laboratorium w Kalifornii, próbki DNA neandertalczyka zmarłego 45 tys. lat temu wynika, że miał on więcej cech wspólnych z szympansami niż z człowiekiem współczesnym.

Naukowcy sądzą, że mają dowody, że nasze gatunki się nie krzyżowały. Nasze drogi rozeszły się 400 tys. lat temu. Mieliśmy jedynie wspólnego przodka.

"New Scientist"




My kontra neandertalczyk
Margit Kossobudzka


Dziś na dobre rozpoczęła się era genetyki prehistorycznej! Naukowcy po raz pierwszy odtworzyli fragmenty DNA wymarłego gatunku - neandertalczyka, który żył 38 tys. lat temu


Grono sceptyków rosło. Powszechnie sądzono, że nie można odczytać materiału genetycznego wymarłych organizmów, bo ich DNA jest zbyt zniszczone, by posłużyć do jakichkolwiek większych analiz. Również techniczne ograniczenia wydawały się nie do pokonania. Jednak prace, które właśnie ukazały się w dwóch prestiżowych czasopismach naukowych - "Science" i "Nature" - powinny ostatecznie uciszyć sceptyków.

Zespoły badaczy pod wodzą Svante Pääbo z Instytutu Maksa Plancka (Niemcy) oraz Jamesa P. Noonana z Joint Genome Institute (USA) rozpoczęły odczytywanie zapisu genetycznego naszego najbliższego krewniaka - neandertalczyka.

Podglądanie przez dziurkę

Na podstawie dotychczasowej wiedzy antropolodzy ustalili, że Homo neanderthalensis jako gatunek narodził się około 400 tys. lat temu i stopniowo zasiedlił całą Europę i Azję. Nie przetrwał jednak konfrontacji z człowiekiem współczesnym, który pojawił się w Europie około 40 tys. lat temu. Od tego momentu liczba neandertalczyków zaczęła spadać i zaledwie po 10 tys. lat koegzystencji nasi kuzyni wymarli. Uczeni wciąż kłócą się o to, czy byliśmy pośrednią, czy bezpośrednią przyczyną jego zagłady.

Wiadomo, że ludzie i neandertalczycy uczyli się nawzajem od siebie wykorzystywania różnych narzędzi i zdobień. Nie ma natomiast pewności, czy mieliśmy z nimi dzieci. Dyskusja, czy krzyżowaliśmy się, czy nie, trwa w najlepsze do dziś. I wciąż nie brak nowych argumentów na poparcie obu tez. Ostatecznie powinny ją zakończyć trwające właśnie badania.

Na razie jesteśmy jednak dopiero na starcie czytania w genach neandertalczyka. Zespół Svante Pääbo zsekwencjonował milion par zasad (literek, w których zapisana jest informacja genetyczna). To bardzo mało - ludzki genom zawiera ponad trzy miliardy par zasad, neandertalski pewnie także. Czy zatem rzeczywiście jest nad czym debatować?

- Nawet taki niewielki fragment da odpowiedzi na wiele pytań dotyczących ludzkiej ewolucji - mówi James Noonan, autor artykułu w "Science". Pomoże nam podobieństwo DNA neandertalczyka do DNA Homo sapiens - jak ogłosiły prace, są one zgodne w ponad 99,5 proc. (dla porównania podobieństwo genetyczne między nami i szympansami wynosi około 98 proc.).

Paradoksalnie właśnie to podobieństwo utrudniało życie genetykom. Ponieważ tak niewiele się od siebie różnimy, trzeba bardzo uważać, by badane próbki nie były zanieczyszczone DNA ludzi współczesnych. Wtedy mogłoby się okazać, że badamy nie to, co trzeba.

Po to, by uniknąć takiej sytuacji, uczeni bardzo starannie wybierali próbkę do badań. Oceniono ponad 70 neandertalskich kości i zębów z różnych miejsc w Europie i zachodniej Azji. Niestety, prawie wszystkie były mocno zanieczyszczone ludzkim materiałem genetycznym, na dokładkę bardzo zdegradowanym. W końcu wybrano kość osobnika zmarłego przed około 38 tys. lat. Znaleziono ją w chorwackiej Jaskini Vindija w 1980 roku.

Prace postępują tak dobrze, że Pääbo obiecuje rozszyfrować cały genom neandertalczyka w ciągu dwóch lat. Mało tego - chce to zrobić w sześciu powtórzeniach, co pozwoli wyłapać ewentualne błędy (ludzki genom był czytany około dziesięciu razy). Problemem mogą jednak okazać się pieniądze i brak kolejnych kości.

Seks z neandertalczykiem?

Co zatem wynika z obecnej, krótkiej neandertalskiej notatki? Po pierwsze, nie ma w niej dowodów na to, że regularnie miewaliśmy potomstwo z neandertalczykami. - Mamy za mało materiału, by o tym przesądzać, ale wystarczająco dużo, by ochłodzić entuzjazm zwolenników tezy o krzyżowaniu - uważają autorzy prac.

Niewykluczone, że dochodziło do sporadycznych kontaktów seksualnych, otrzymane wyniki nie do końca bowiem pasują do prostego modelu rozejścia się naszych gatunków.
Jeżeli jednak już na świat przychodziło mieszane potomstwo, ojcem był mężczyzna współczesny, a matką neandertalka.

Po drugie, ewentualnych genów, które uczyniły z nas Homo sapiens sapiens (człowieka myślącego), trzeba będzie szukać z przysłowiową świecą, czyli w tym niecałym 0,5 proc., które nas różni.

Po trzecie, wiemy już, kiedy żył nasz wspólny przodek - prawdopodobnie około 700 tys. lat temu - i kiedy się rozdzieliliśmy - między 370 z 516 tys. lat temu. Co ciekawe, analiza DNA pozwala stwierdzić, że populacja neandertalska powstała z maleńkiej grupy, składającej się z zaledwie 3 tys. osobników, która się odłączyła od naszego wspólnego przodka. Tak samo było w naszym przypadku. To może oznaczać, że wyodrębnianie się nowych linii hominidów przebiegało na zasadzie małych "odprysków" od rodzimego gatunku.

Czego jeszcze spodziewamy się po odczytaniu DNA naszego kuzyna? Ustalenia różnic charakterystycznych tylko dla naszych dwóch gatunków. Między człowiekiem a szympansem uczeni doszukali się zmian w 35 mln par zasad. Jednak dopiero porównanie naszego genomu z Homo neanderthalensis daje unikatową szansę prześledzenia samej końcówki ludzkiej ewolucji.

cały art na [http://www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3738282.html]

bardzo dużo niewiadomych, ale możliwe że jednak się krzyżowaliśmy.





[serwisy.gazeta.pl/wideo/44,76003,3738327.html]





Wielkie oszustwo

Obraz neandertalczyka przygłupa
narodził się w 1908 r., kiedy francuski
paleontolog Marcellin Boule na
podstawie szkieletu znalezionego
w grocie La Chapelle-aux-Saints
uznał go za półidiotę, pochylonego
i niezgrabnie poruszającego się na
ugiętych nogach. Tymczasem ponowna
analiza tych kości wykonana
przez Camille Arambourg w 1955 r.
wykazała, że istota ta chodziła wyprostowana.
Zaś przeprowadzone
dwa lata później badania dowiodły
niezbicie, iż kości "starca z La Chapelle"
noszą ślady zaawansowanego
artretyzmu, a sposobem poruszania
się nie różnił się on od dzisiejszych
ludzi.
Deformacje kości i stawów, powszechne
wśród cierpiących na tę
chorobę, nie mogły rzutować na postawę
osobnika z La Chapelle, chyba że...
Boule świadomie dokonał manipulacji.
Takie wnioski płyną z opublikowanego
20 lat temu w "American Journal of
Physical Antropology" artykułu Erika
Trinkhausa. Wygląda na to, że górę
wzięły osobiste uprzedzenia Francuza.
Boule był przekonany że neandertalczycy
to odległa, boczna gałąź ewolucji
(a nie, jak się dziś uważa, nasi kuzyni,
z którymi mieliśmy wspólnego
przodka kilkaset tysięcy lat temu).
W swej rekonstrukcji dał im nawet charakterystyczny
dla małp, przeciwstawny
duży palec u nogi, chociaż nie miał
do tego żadnych przesłanek. Co więcej,
nie miał powodu sądzić, że człowiek
neandertalski mógł być głupszy
od współczesnego. W porównaniu
z naszym jego mózg był o 20 proc.
większy.
Tak więc oszustwo stało się zapewne
podstawą niepochlebnej opinii
o naszych neandertalskich pobratymcach.
Przez lata utrzymywało się przekonanie
o miażdżącej wyższości homo
sapiens nad innymi formami człowieka.
Uważano m.in., że neandertalczycy
nie potrafili wytwarzać dobrych narzędzi
i dopiero kontakty z homo sapiens
doprowadziły do postępu w ich produkcji.
Teoria ta została podważona 8 lat temu,
kiedy w kopalni węgla brunatnego
obok Hanoweru znaleziono trzy drewniane
oszczepy wraz z miotaczem. Tuż
przy nich znajdowały się kamienne narzędzia,
zwierzęce kości oraz ślady palenisk.
Pozostałości obozowiska zachowały
się w znakomitym stanie, bo
były w torfie, który je zakonserwował.
Największe zdumienie badaczy
wzbudziły oszczepy. Zrobili je mniej
więcej 400 tys. lat temu nawet nie neandertalczycy,
ale ich przodkowie. To
najstarsze znane drewniane narzędzia
na świecie. Nie były to jednak zwykłe
zaostrzone kije - wystrugano je z nasady
młodego drzewka, a więc tam,
gdzie drewno jest najtwardsze. Wyważono
je niezwykle starannie, tak by licząc
od grotu, środek ich ciężkości
wypadał w jednej trzeciej długości. Poza
tym wyrzutnia (atlatl) pozwalała
miotać je bardzo daleko.
Komentując to odkrycie, znany amerykański
badacz prof. Christopher
Wills stwierdził w książce "Dzieci Prometeusza":
"Wygląda na to, że prymitywne
narzędzia kamienne mogły nas
zmylić. Nie docenialiśmy przodków neandertalczyków.
Ludzie ci byli o wiele
bystrzejsi (...) niż to sobie wyobrażaliśmy".
To samo dotyczy neandertalczyków.
W 2002 r. niemieccy archeolodzy odkryli
w miejscowości Konigsaue skamieniały
kawałek smoły drzewnej.
sprzed 80 tys. lat, na której widniał odcisk
palca oraz kamiennego ostrza,
Doktor Dietrich Mania z Friedrich-Schiller-
Universität w Jenie stwierdził, że
smoła służyła do sklejania krzemiennych
grotów z drewnianymi rękojeściami
włóczni. Proces wytwarzania lepiszcza
był skomplikowany - wymagał powolnego
spalania brzozy nad ogniem.
- Neandertalczycy nie byli więc głupsi
od homo sapiens - twierdzi dr Mania.
Prawdopodobnie używali skomplikowanych
drewnianych narzędzi, które
po prostu się nie zachowały.
Brak przekonujących dowodów
i uprzedzenia sprawiły, że przez lata
odmawiano ludziom neandertalskim
zdolności porozumiewania się, tworzenia
abstrakcyjnych pojęć, a co za tym
idzie - uczuć wyższych. Ostateczny
cios tym twierdzeniom zadało odkrycie
w 1983 r. w izraelskiej Jaskini Kebara
niewielkiej kosteczki. Znajdowała się
ona pośród innych szczątków dorosłego
neandertalczyka nazwanego Mosze.
Była to kość gnykowa, która stanowi
punkt zaczepienia mięśni poruszających
językiem i gardłem. Z tego
powodu pełni ważne funkcje związane
z mową. Kość znaleziona w Izraelu nie
różniła się niczym od kosteczki spotykanej
u ludzi współczesnych, może to
wskazywać, że neandertalczycy potrafili
mówić. A nawet śpiewać. Tak przynajmniej
twierdzi prof. Stephen Mithen
z University of Reading, który na początku
tego roku porównał dane
o szczątkach kostnych małp człekokształtnych,
współczesnych ludzi oraz
spokrewnionego z nami homo neandertalis.
Hipotezę o zamiłowaniu neandertalczyków
do muzyki potwierdza kościany
flet sprzed 40 tys. lat, który w jaskini
Divje Babe odkryli 9 lat temu uczeni
ze Słoweńskiej Akademii Nauk. Ma
precyzyjnie wykonane otwory, których
położenie wskazuje, że
służył do grania muzyki o skali diatonicznej
z tonami i półtonami. Jeśli grali
na flecie, zapewne wynaleźli też ceremonie,
by mieć okazję do muzykowania.
Kto wie, czy muzyka nie towarzyszyła
obrzędom religijnym. Co do pewnych
rytualnych zachowań nie ma bowiem
wątpliwości. Analiza pyłków roślinnych
znalezionych w grobie 40-letniego
mężczyzny z groty Szanidar
(północny Irak) wykazała, że po śmierci
współplemieńcy obsypali go wiosennymi
kwiatami. Wygląda też na to,
że człowiek ten przez większość swego
życia znajdował się pod czułą opieką
swych bliskich. Od urodzenia cierpiał
bowiem na niedowład prawej strony
ciała. Uraz ten wymagał długotrwałej
pielęgnacji rannego, a to przecież
właśnie troska i współczucie, którymi
obdarzamy swych bliskich, stanowią
o naszym człowieczeństwie.


Żródło: Dziennik.




Znalezione w Chinach prehistoryczne szczątki człowieka współczesnego sprzed około 40 tys. lat pozwalają sądzić, że teoria wyjścia ludzi współczesnych z Afryki może być bardziej złożona niż sądzono - informuje "Proceedings of the National Academy of Sciences".

34 fragmenty kości należące do jednego osobnika odkryto w 2003 r. w jaskini Tianyuan w Zhoukoudian, niedaleko Pekinu. Ich najnowsza analiza może wzbogacić wiedzę na temat kolonizacji Wschodu przez naszych przodków.

Antropolodzy nie do końca rozumieją przebiegu tego procesu. Wiek skamieniałych szczątków określono na okres pomiędzy 38 tys. a 42 tys. lat temu. Tym samym znalezisko jest najstarszym szkieletem człowieka współczesnego ze wschodniej części Eurazji, i jednym z najstarszych w ogóle. Osobnik ten miał zasadniczo cechy współczesne. Posiadał jednak kilka rysów dość archaicznych, m.in. w budowie zębów i kości ręki - zauważyli naukowcy.

Odkrycie to przynosi kolejne wątpliwości w trwającym od dawna sporze na temat teorii, według której nasi przodkowie opanowali świat, wędrując bezpośrednio z Afryki. Według tej teorii ludzie współcześni (Homo sapiens) wyewoluowali na wschodzie Afryki, po czym około 65 tys. lat temu zaczęli się rozprzestrzeniać w kierunku Eurazji, wypierając wcześniejsze, archaiczne populacje ludzkie, np. neandertalczyków. Najnowsze badania świadczą jednak o tym, że tak nie było - zauważa antropolog, prof. Erik Trinkaus z Washington University w St. Louis (USA).

Przypomina on, że od jakiegoś czasu, w związku z zachodnią Eurazją, pojawiają się dowody świadczące o krzyżowaniu "idących" z Afryki ludzi współczesnych z miejscowymi, archaicznymi przedstawicielami naszego gatunku z Europy i Azji. Do tej pory nie było dostatecznych danych pochodzących ze skamieniałości ze wschodniej Eurazji, które pozwoliłyby wykazać, czy to samo działo się również w tym rejonie. Jednak skamieniałość z Chin, pierwsza dokładnie datowana na interesujący naukowców okres, świadczy o tym, że krzyżowanie gatunków następowało także tam - zaznaczył badacz.(PAP)




Losy neandertalczyka

Związek neandertalczyka z człowiekiem współczesnym jest od blisko stulecia przedmiotem sporów antropologów. Jedną z wątpliwości jest to, czy człowiek neandertalski mógł przyczynić się do pochodzenia współczesnego człowieka.

Najnowsze badania wskazują, że człowiek neandertalski miał swój udział genetyczny w ukształtowaniu współczesnego człowieka w Europie.

Po przebadaniu szczątków wczesnego współczesnego człowieka z Europy, pochodzących z Rumunii, Czech i Francji, Erik Trinkaus - profesor antropologii na Uniwersytecie Waszyngtona w St. Louis w USA, doszedł do wniosku, że badane okazy wykazują obecność cech neandertalskich.

Jego zdaniem, po przebadaniu prawidłowo zdiagnozowanych i datowanych skamieniałości wczesnych Europejczyków, można zaobserwować w nich stałe występowanie anatomicznych właściwości obecnych u człowieka neandertalskiego, których brak u wcześniejszych ludzi z Afryki.

Jak twierdzi profesor Trinkaus, u przedstawicieli wczesnego człowieka współczesnego w Europie odzwierciedlone są zarówno dominujące cechy świadczące o pochodzeniu od wczesnego człowieka z Afryki, jak i znaczny stopień domieszki cech tubylczych neandertalczyków.

Wykonane badania, po uwzględnieniu licznych opracowań naukowych - dotyczących genetyki człowieka - prowadzą do wniosku, że neandertalczyk jako gatunek został wchłonięty przez współczesnych ludzi.

Równie ważnym wnioskiem wypływającym z badań jest - zdaniem profesora Trinkausa - niewielka różnica zachowań między neandertalczykami a ludźmi, którzy postrzegali się wzajemnie jako równorzędne grupy społeczne.

Wyniki badań zostały opublikowane w ostatnim wydaniu "Proceedings of the National Academy of Sciences". PAP

A co będzie w następnych wynikach badań?







TESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTESTTEST

Zmieniony przez - xami w dniu 2007-05-01 19:39:14
______________________________
 
Yonaguni [http://www.insomnia.pl/Yonaguni-t192003.html]
Ładne dziewczyny z orkiestr dętych robią dobrze partiom politycznym.
Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem.
Mój syn lata samolotem. A jego syn będzie jeździł na wielbłądzie.

Specjalista -
 
michal446
Psycho
 Wysłana - 1 maj 2007 19:42      [zgłoszenie naruszenia]

niezly temat tylko powiedz kto to bedzie czytal
_______________________________
 
ZZZZZUUUUUUOOOOOO!!!!!!!

 
om
 Wysłana - 1 maj 2007 19:48      [zgłoszenie naruszenia]

j/w

 
xami
forumzn.katalogi.pl
 Wysłana - 1 maj 2007 20:44       [zgłoszenie naruszenia]

Kto będzie chciał, nikomu nie kazałam czytać

są to infa z topicu na FZN, w którym dyskusja się toczyła przez prawie 2 lata.

Zmieniony przez - xami w dniu 2007-05-01 21:00:50
_______________________________
 
Yonaguni [http://www.insomnia.pl/Yonaguni-t192003.html]
Ładne dziewczyny z orkiestr dętych robią dobrze partiom politycznym.
Mój ojciec jeździł na wielbłądzie. Ja jeżdżę samochodem.
Mój syn lata samolotem. A jego syn będzie jeździł na wielbłądzie.

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

Neandertalczyk

Warto przeczytać: Budowniczowie Kopców. Tablice z Michigan | Arctodus simus | Kukurydza ... mit Kolumba | marzec 2007 - kontakt z UFO | Treningi parapsychiczne | Gladiatorzy | Nieznane dzienniki Mussoliniego? | SPIRYTYZM | teoria Szypova | Çatalhöyük | RUNY | spampost%-) | Czy działalność człowieka powoduje wzrost trzęsień ziemi? | CHMURA CHAOSU. DATA APOKALIPSY... | Neandertalczyk | Czy nasz Wszechświat jest czarną dziurą? | polo 12 q7 | leasing | bluza jakości | posumowanie 2015 | nasa | rewolwer | gracz losuje | Monty Hall | odetta moro | naprawić telefon | Niemieckiego | filmografia marceau | opowiadania erotyczne mlotsza siostra | alfa romeo 159 | pryszcze na plecach | przegryw | przegrałem | przegrane życie | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0