FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 857 razy ¬




ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

ROZRYWKA | Polityka
Nieruchomości w Polsce - czyli jak się zarabia na nas... 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Nieruchomości w Polsce - czyli jak się zarabia na nas..."   
 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 16 sierpień 2009 10:57        | zgłoś naruszenie regulaminu

Na początek artykuł:

Ceny nie spadną - twierdzą doradcy finansowi i deweloperzy. Klienci narzekają: w Warszawie jest drożej niż w Berlinie. Japończycy też płacą niewiele więcej za mieszkania od nas. W Polsce ciągle nie został zaspokojony głód na własne mieszkanie, a każdy Polak chce mieć swoje, a nie wynajmowane lokum.

Jest popyt - ceny nie spadną. W Polsce od wielu lat głód mieszkań nie został zaspokojony. Według danych GUS-u na rynku wciąż brakuje około miliona mieszkań. Ceny mieszkań spadły w ciągu roku o kilkanaście procent (porównanie lipca br. z lipcem 2008), ale już od marca do lipca w niektórych miastach zaczęły znowu rosnąć o kilka procent. Kryzys finansowy oraz drastyczne zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów hipotecznych przystopował sprzedaż mieszkań pod koniec roku 2008 i na początku 2009. Wszyscy oczekiwali załamania na rynku nieruchomości, ale jak na razie ono nie następuje. - Teraz mamy do czynienia ze stabilizacją cen - mówi Emil Szweda analityk nieruchomości z Open Finance - nie przewiduję drastycznych zmian w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Spadek już był, a tendencje cenowe nieruchomości odzwierciedlają koniunkturę gospodarczą. W Polsce sytuacja jest stabilna, więc ceny trzymają poziom.

Deweloperzy wieszczą wręcz podwyżki: - Pod koniec 2010 roku popyt na mieszkania zacznie przewyższać podaż, co może skutkować znacznym wzrostem cen mieszkań - uważa Jacek Bielecki, członek zarządu Polskiego Związku Firm Deweloperskich. - Jeśli nie nastąpi załamanie na rynku kredytowym, to w ciągu najbliższych lat stabilizacja cen się utrzyma - dodaje Jarosław Sadowski z Expandera.- Teraz jest w czym wybierać, za 2-3 lata będzie mniej mieszkań w obrocie, ponieważ banki niechętnie oferują deweloperom kredyty na nowe inwestycje.

Doradcy finansowi radzą nie odkładać decyzji o kupnie mieszkania w oczekiwaniu na skutki kryzysu finansowego. - Kryzys finansowy dotknął ludzi bogatych i odbił się w nieruchomościach na rynku rezydencji - mówi Emil Szweda. W Warszawie ceny nieruchomości nie powinny być wyższe niż w Berlinie, ale pamiętajmy, że materiały budowlane podrożały w 2007 o 100%, podobnie, jak koszty pracy w sektorze budowlanym - dodaje.

Sytuacja jest paradoksalna, przypominamy pod tym względem trochę kraje trzeciego świata, gdzie podstawowe dobra, w tym mieszkania są bardzo drogie w relacji do płac. Czy własne mieszkanie jest dobrem luksusowym? Polacy przy kilkakrotnie niższych zarobkach płacą za mieszkanie tyle samo, albo nawet więcej niż Niemcy. - Od 2004 roku mieliśmy bardzo ostry wzrost cen nieruchomości, dużo szybszy niż płac. Nastąpiło dwukrotne pogorszenie relacji płac do cen nieruchomości - mówi Kazimierz Kirejczyk prezes firmy Reas.

Ceny mieszkań w Berlinie podane w euro/m2 w lipcu 2009:

Powierzchnia ( m2) Średnia cena (m2) Minimalna cena (m2) Maksymalna cena (m2)
Do 49 m2 1370 436 4235
Od 40 do 80 m2 1439 406 10 000
Od 80 do 120 m2 2057 402 7246
Od 120 m2 2759 441 9259

Źródło: portal [www.immowelt.de] Średnie ceny dotyczą ofert zamieszczonych w portalu

Po przeliczeniu ceny z euro na złotówki po kursie około 4,3 wychodzi, że Warszawa jest droższa niż Berlin, zwłaszcza jeśli porównamy mieszkania o niższym standardzie i w gorszej lokalizacji. W Berlinie jednak funkcjonuje szeroka sieć metra, zatem dojazd do pracy, nawet z gorszej dzielnicy, dalej położonej od centrum nie jest dużym problemem.

Ceny mieszkań w Polsce podane w złotówkach za m2 w lipcu 2009 oraz lipcu 2008:

miasto mediana ceny m2. w lipcu 2009 r. mediana cena m2. w lipcu 2008 r. roczna zmiana ceny mediana ceny nieruchomości w lipcu 2009 r. mediana ceny nieruchomości w lipcu 2008 r.
Gdańsk 5321 zł 6173 zł -13,8% 280 000 zł 300 000 zł
Kraków 6317 zł 6508 zł -2,9% 308 500 zł 322 500 zł
Poznań 5411 zł 5950 zł -9,1% 265 000 zł 300 000 zł
Warszawa 7671 zł 8696 zł -11,8% 400 000 zł 430 617 zł
Wrocław 5869 zł 6458 zł -9,1% 300 000 zł 320 000 zł

Źródło: Open Finance

Akcja kredytowa została na początku roku prawie wstrzymana przez banki, zwłaszcza jeśli chodzi o kredyty we frankach szwajcarskich. Kryteria zostały zaostrzone na tyle, że przeciętna 4 -osobowa rodzina z dochodem netto około 3500 zł może uzyskać kredyty w wysokości najwyżej 200 tys. zł, jeszcze rok temu mógł to być kredyt o 100 tys. wyższy. Pomagają programy rządowej dopłaty do kredytów np.: Rodzina na swoim, ale marże banków oraz całkowity kapitał do spłaty są wysokie. (porównaj całkowity koszt kredytu w wyszukiwarce WWW.hipermarketfinansowy.pl). Polacy jednak wciąż potrzebują mieszkań, młodzi ludzie często odkładają decyzje o małżeństwie, właśnie z powodu braku własnego mieszkania.

Niemcy nie są jedynym krajem, z którym porównanie cen polskich mieszkań wychodzi zaskakująco. Weźmy dla przykładu tak egzotyczny i wydawałoby się drogi kraj, jakim jest Japonia. Mieszkanie o powierzchni 51 m2, w pełni urządzone, w dobrej lokalizacji w Tokio (8 minut od metra i 5 kilometrów do dzielnicy Shinjuku w centrum Tokio) kosztuje około 2390 manów, czyli 720 tys. zł. Cena za metr wynosi zatem około 14 tys. zł. Biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny Japończyk zarabia 3-4 razy więcej niż Polak, cena ta nie jest wygórowana. Natomiast domek o powierzchni 126,5 metra kosztuje około 8620 manów, czyli 2,6 mln zł. Dość dużo, ale jest w niezłej lokalizacji, Suginamiward to dobra dzielnica Tokio, a domek stoi na działce o powierzchni 209 m2. Ceny domów blisko centrum Warszawy nie są wiele niższe. (Przykłady wzięte losowo spośród ofert z japońskich portali nieruchomościowych, m.in.: realtokyoestate).

Spadku cen można było oczekiwać w Polsce obserwując trendy w nieruchomościach w innych krajach, które weszły do UE. W Hiszpanii, która stała się częścią Wspólnoty w 1986 r. ceny mieszkań skoczyły o kilkadziesiąt procent, a już na początku lat 90-tych spadły drastycznie. Polska jest już w Unii 5 lat, a korekta cen była niewielka w porównaniu z innym krajami.



No i teraz temat do dyskusji, dlaczego Państwo nie robi nic w kierunku tym, żeby przeciętnego "Kowalskiego" było stać na mieszkanie ?? Za komuny były np. bezprocentowe/lub bardzo nisko oprocentowane kredyty dla młodych małżeństw ! Mój kuzyn w taki sposób właśnie postawił sobie dom w latach 80-tych. Teraz młodzi ludzie są pozostawieni sami sobie, później efekt jest taki że nie chcą mieć dzieci, nie chcą związków małżeńskich i społeczeństwo staje się coraz słabsze, polaków będzie coraz mniej !!

Druga rzecz, czy marże developerów nie są przesadzone ?? Czytając wyniki finansowe i ich zyski czytam o milionach, często setkach milionów zysków developerów w latach ubiegłych, czy państwo nie powinno troszkę ukrucić tego procesu. Nie jest normalnym że developer zarabia 100-200% na mieszkaniu.

Trzecia sprawa, to lekkomyślność banków w przyznawaniu kredytów, wiem że póki co sytuacja jest stabilna, ale już widać oznaki "niewydolności" kredyciarzy, którzy z pomocą banków nakręcili ten szalony wzrost cen, a teraz coraz większa ich ilość wpada w problemy ze spłatą tych kredytów.

KTO NA TYM TRACI ?

Osoby które rzetelnie oszczędzają i mają pieniądze ale obecnie za małe żeby coś kupić bo ceny są z kosmosu. A nie każdy chce sobie zakładać na szyję kredytową pętlę.

Osoby młode mające pracę, ale za małe zarobki żeby w ogóle myśleć o kredycie, powiedzmy że para młodych rodziców zarabia po 1,500 zł netto, więc razem mają 3000 zł netto, z takimi zarobkami nie mają na nic szans.

Nie rozumiem dlaczego w naszymi kraju jest taka sytuacja. I czy widzicie chociaż szansę na normalność ??

Zmieniony przez - minner w dniu 2009-08-16 11:01:02
______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2010

Specjalista -
 
masti
 Wysłana - 16 sierpień 2009 17:45      [zgłoszenie naruszenia]

zle to zupelnie interpretujesz.....

chcesz znow wprowadzic socjalizm,gdzie partia decydowala komu sie mieszkanie nalezy?gdzie dawano mieszkania za prace w zakladzie,bo sciagali ludzi ze wsi do miasta tam zabierajac im ziemie?

a pozniej za ok 100-200 zl mozna to bylo wykupic na wlasnosc?
a osoby ,ktore mialy tylko przydzial w prywatnych kamienicach,bo juz mieszkaly w miastach nic nie dostaly i do dzis maja z tego powodu klopoty mieszkaniowe.

slynne marze deweloperow....to dlaczego tak wielu juz zbankrutowalo?zbudowali czasem jedna ,dwie,kilka kamienic i utoneli w dlugach...
skad te dlugi?bo jak rosly ceny nowych mieszkan-skladalo sie na to wzrost cen materialow budowlanych,wzrost cen gruntow nadajacych sie na wielomieszkaniowke,wzrost cen przylaczy(np za podlaczenie willi miejskiej 4 mieszkaniowej do kanalizacji deweloper zaplacil 50 tys zl,gdzie normalnie kosztuje to ok 2000 zl),wzrost cen wykonawcow,co bylo spowodowane wzostem plac i trudnosciami ze znalezieniem solidnych fachowcow.wielu deweloperow rakowalo sie tez kredytami-na firme sa one o wiele trudniej osiagalne i kilkakrotnie drozsze niz hipoteczne.
ogromne klody pod nogi rzucali i nadal rzucaja nasi monopolisci energii elektrycznej i gazowej-niejedna budowe maja na sumieniu i nie jednego dewelopera rozlozyli na lopatki tym monopolem i zaporowymi warunkami przylaczenia energii oraz wydluzanie w nieskonczonosc odbiorow.
do tego w kazdym budynku czesc mieszkan do dzis jest nie sprzedana a zasiedlona:klient wplacal 10-20% ceny i juz dostawal zgode na wykanczanie przyszlego mieszkania-pozniej zaczyna sie buldoczyc,ze cos zle zrobione i nie zaplaci uzgodnionej ceny.i w takim pacie(bo nie ma tez aktu wlasnosci jedynie wplaty do spoldzielni ale mieszka,bo deweloper nie chce po sadach sprawy 10 lat prowadzic,tylko potrzebuje pieniadze natychmiast).


i tak mozna bez konca....
tylko warto zapamietac jedno-na tym boomie mieszkaniowym my wszyscy zarabialismy bezposrednio lub posrednio i przez to bylo tyle zakupow......teraz spirala sie zwija i stad mimo spadajacych cen prawie nie ma sprzedazy mieszkan i innych nieruchomosci....

o rzeczywistej sytuacji miszkaniowej swiadczy tez zalaczona do artykulu ankieta:


mieszkam w lokalu spółdzielczym 10%
spłacam kredyt mieszkaniowy 15%
wynajmuję mieszkanie 17%
posiadam własne (spłacone) mieszkanie/dom 58%

jasno wynika,ze ok 75% ma wlasne mieszkania/domy-wynik lepszy niz we francji czy wielkiej brytanii.

wiec o co tyle halasu???



Zmieniony przez - masti w dniu 2009-08-16 17:52:59

Zmieniony przez - masti w dniu 2009-08-16 17:53:29
_______________________________
 
masti

Znawca -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 16 sierpień 2009 20:12      [zgłoszenie naruszenia]

ciekawe na ile ankieta jest reprezentatywna
_______________________________
 
(..) a man only has the right to look down on another man
when it is to help him to stand up.

Specjalista -
 
tags
 Wysłana - 16 sierpień 2009 22:03      [zgłoszenie naruszenia]

nie wiem jak jest w niemczech albo w angli,ale jesli w polsce chcemy cokolwiek zmienic nalezy jak najbardziej ograniczyc role panstwa w gospodarce,same idiotyczne zezwolenia zabvierja sporo czasu i pieniedzy,sprzeadz mieszkania to 19% podatku nawet glupie przkazanie komus z rodziny mieszkania tez jest opodatkowane,jesli chemy miec tanie mieszkania ułatwy przepisy i zmniejszmy podatki tak zeby mniejsi deweloperzy mieli cos do powiedzenia,im wiksza konkurencja tym nizsza cena - proste,zawsze bede za wolorynkowymi metodami rozwiazania problemu a nie poprawacje w ingerencje panstwa bo glownie stad biora sie problemy.
Sapere aude
_______________________________
 
"to zycie jest jak pieprzone kilka sekund, chcesz zeby bylo tylko dobre? co ty? bierz banknoty,jebac drobne."

 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 16 sierpień 2009 22:38      [zgłoszenie naruszenia]

Jak przekazujesz w rodzinie to podatku nie ma ...

Dosłownie miesiąc temu mama mi przekazała nieruchomość w akcie darowizny, koszt całej operacji to opłata notarialna , wyszło niecałe 2400 zł , przy nieruchomości wycenionej na 150 tys. zł

I nie zrozumieliście mnie do końca, za komuny młoda rodzina (małżeństwo) miała możliwość dostać KREDYT od PAŃSTWA na preferencyjnych warunkach. Teraz nie ma czegoś takiego tylko kroją ludzi BANKI, kroją w dosłownym tego słowa znaczeniu bo jak widzę ile ludzie muszą spłacać kredytu to jest szok... biorą po 200-300 tys zł kredytu, a bankowi po 30 latach oddają 400-600 tys.

_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2010

Specjalista -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 16 sierpień 2009 23:02      [zgłoszenie naruszenia]

minner - dopiero co ruszyły dopłaty do kredytów - forma niedoskonała, ale jakaś jest
poza tym są TBSy

i hasło że "państwo ma pomóc" to dla mnie jest kompletna pomyłka - nie ma czegoś takiego jak państwowe pieniądze - to są pieniądze z podatków, więc "pomoc państwa" to po prostu redystrybucja pieniędzy z podatków zabranych komuś innemu
_______________________________
 
(..) a man only has the right to look down on another man
when it is to help him to stand up.

Specjalista -
 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 16 sierpień 2009 23:10      [zgłoszenie naruszenia]

Ale chyba lepsza redystrybucja pieniędzy obywateli do obywateli, niż obywateli do banków ??

Chyba Państwo to instytucja gdzie teoretycznie bogatsi powinni wspomagać biedniejszych, a gdy Ci do czegoś dojdą wspomogą innych biednych.

No sorry ziemon, ja wiem że Ty nieźle zarabiasz, ale jest dużo ludzi którzy zarabiają po 1,500-2,000 zł i tkwią w takim pacie, ani nie są za biedni żeby żyć na koszt Państwa (socjale i tego typu sprawy) i nie są wystarczająco bogaci aby stać ich na swoje, takich ludzi jest mnóstwo zwłaszcza wśród młodych, którym się rzuca pod nogi coraz więcej kłód...

Co do developerów tam ktoś wspomniał że kilku zbankrutowało, fakt zbankrutowali ale nie solidni developerzy tylko partacze którzy nie potrafili sprawnie zarządzać firmami. Popatrzcie na Polnord, Budopol olbrzymi developerzy i jakoś dają radę.
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2010

Specjalista -
 
tags
 Wysłana - 16 sierpień 2009 23:12      [zgłoszenie naruszenia]

dokładnie jw az ci soga dam
nie ma pieniedzy "państwowych"sa pieniadze podatników i zeby komus dac innemu trzeba zabrac daltego tak bardzo jestem za całkowita redukcja udziału państwa w jakiejkolwiek dziedzinie ekonomi decydpwac ma woly rynke przdsiebiorczosc i zaradnosc ludzi a nie ustawy i przepisy

chodziło o ziemon


Zmieniony przez - tags w dniu 2009-08-16 23:13:16
_______________________________
 
"to zycie jest jak pieprzone kilka sekund, chcesz zeby bylo tylko dobre? co ty? bierz banknoty,jebac drobne."

 
xpander
 Wysłana - 16 sierpień 2009 23:20      [zgłoszenie naruszenia]

Chyba Państwo to instytucja gdzie teoretycznie bogatsi powinni wspomagać biedniejszych, a gdy Ci do czegoś dojdą wspomogą innych biednych.

Ze niby czemu tak ma byc? Jak do czegos dojde, to czemu ktos mi to ma zabrac i rozdac jakiemus leniowi, co nie wykazal inicjatywy?
Co to za socjalistyczne myslenie, rownanie w dol?
Panstwo (ktore tak swoja droga nie jest instytucja) powinno wspierac przedsiebiorczych, a nie 'biedniejszych'.
_______________________________
 

 
minner
SZPIEG
 Wysłana - 16 sierpień 2009 23:24      [zgłoszenie naruszenia]

Jakie równanie w dół ??

Teraz płacisz podatki ?? płacisz i tak nie wiesz na co idą!

Chodzi o to żeby podatków nie rozdawać na pierdoły, tylko wspomagać młodych ludzi !!
_______________________________
 
"Only the deads will see the end of war"
MODERATOR MILITARIÓW od 2007 :-)
INSOMNIA 2010

Specjalista -
 
ziemon
LADY
 Wysłana - 16 sierpień 2009 23:25      [zgłoszenie naruszenia]

minner - a skąd wiesz ile ja zarabiam i dlaczego do dyskusji wplatasz w ogóle takie wątki?
albo tekst że ktoś tkwi w pacie, to przepraszam - jest to moja wina? jeszcze tylko brakuje że dzieci w Aryce głodują,
zjeżyłeś mnie tą osobistą wycieczką


Chyba Państwo to instytucja gdzie teoretycznie bogatsi powinni wspomagać biedniejszych, a gdy Ci do czegoś dojdą wspomogą innych biednych.

wg mnie - NIE, państwo ma być instytucją stróża nocnego, nic więcej
plus - sprzeciw wobec równania w dół jak to słusznie expander określił


no i znów - a dlaczego młodych ludzi?


Zmieniony przez - ziemon w dniu 2009-08-16 23:25:30
_______________________________
 
(..) a man only has the right to look down on another man
when it is to help him to stand up.

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 5 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Nieruchomości w Polsce - czyli jak się zarabia na nas...

Strony: 1 2 3 4 5
 
Warto przeczytać: Ziobro Czlowiekiem Roku 2006 wg Wprost | O relacjach uczeń-nauczyciel | Pinochet | Poczet polskich uwodzicieli ;-) | 25 rocznica wprowadzenia SW | do czego służą "naziści"? | wrócił zamordyzm!!! | narodowcy | pomysly poslow.... | Agenci chcą namieszać . | kardynał Hlond o ż... - konretnie | wolność prasy | Iran i jego bomba atomowa | wypuścili IRVINGA!!!! | kryzys polskiej demokracji | Takie małe porównanie

wersja lo-fi


Pozycjonowanie i optymalizacje zapewnia

Copyright 2000 - 2010 KULTURYSTYKA.PL
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0
 

AmiNOx pump

   Super okazja: 62,00zł !!!