FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4288 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Nietzsche - czy był naprawdę ateistą? 
Wyślij odpowiedź [powiadom znajomego]    
Autor "Nietzsche - czy był naprawdę ateistą?"   
 
fazimodo
 Wysłana - 8 luty 2008 15:38        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Wszyscy znają " Gott ist tot" i wszyscy wiedzą, że Nietzsche krytykował Chrześcijaństwo. I z tego powodu wyciągają wnioski, że Fryderyk był ateistą. Ale tak się zastanowiłem ostatnio czytając Zaratustrę i Antychrysta, i doszedłem do wniosku, że Nietzsche tylko i wyłącznie krytykuje Chrześcijaństwo. Nie krytykuje żadnej innej religii.
W Antychryście pisze "Ilość brudu w NT jest tak wielka, że rozważnie jest wkładać rękawiczki podczas lektury" , samemu znając Biblię, aż ciężko mi uwierzyć, że ktoś znajduje w NT więcej brudu niż w ST. W innym dziele pojawia się zdanie ""Gdzie jest Bóg?" krzyknął.; "Powiem wam. Zabiliśmy go - wy i ja. Wszyscy jesteśmy mordercami." z którego wynika, że nie odrzuca on sam koncepcji Boga, ale wini innych za zniszczenie tej koncepcji.
Patrząc na koncepcje woli mocy, wydaje mi się, że Nietzsche nie odrzuca Boga jako takiego, ale odrzuca Boga chrześcijańskiego jako przedstawiającego moralność niewolników, Jahwe w NT przeczy Jahwe ST, zabija go, zabija pana i staje się miłosiernym Bogiem słabych. Dlatego też brud w NT rozumiałbym jako brud nauk, które wpajają ludziom moralność niewolników, a ze słabych robią silnych, gloryfikuje się w NT kobiete, która daje ostatni grosz, a krytykuje się bogacza, który daje dużo więcej jak pisze N "Zaiste często śmiałem się ze słabeuszy, którzy uważają się za dobrych tylko dlatego, że nie posiadają pazurów" , jest to właśnie goryfikowanie słabeuszy.
W słowach Nietzschego nie słychać też ostrej krytyki Jezusa, zapewne dlatego, że spełniał on wyszstkie wymagania aby zostać ubermenschem, pisze on "ostatni chrześcijanin umarł na krzyżu" nie jako słowo przeciw Jezusowa, ale przeciw chrześcijanom, przeciw temu co zrobili z nauk Jezusa, który sam się przeciwstawiał innym, szedł swoją drogą, miał w sobie siłę do walki, ale nie walczył.
Osobiście uznałbym Nietzschego za żyda lub sympatyzującego z żydami(co też by potwierdzała jego niechęć do antysemitów).

Czy się mylę, czy może ktoś miał podobne odczucia czytając Nietzschego?
______________________________
 
Zdrowy rozsądek - występuje tak rzadko, że jest uważany za super moc.

Znawca -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 8 luty 2008 17:27      [zgłoszenie naruszenia]

Dobry temat

Szkoda, że Fredek umarł tak szybko i nie zdążył rozwinąć tematu
Myślę, że za mało mamy danych, żeby jednoznacznie stwierdzić w co wierzył i czy w ogóle.

To jest tak jak młodzi chrześcijanie rozmawiają na temat kary Prometeusza. Wierzą w to? Niekoniecznie, ale dyskutują nad boską moralnością.

Podobnie Nietzsche zastanawia się nad problemem, który dotyczy większości ludzi, których zna, problemem chrześcijaństwa, jego obłudy i braku logiki, masowym produkowaniem ofiar losu
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
Kohan
 Wysłana - 8 luty 2008 23:21      [zgłoszenie naruszenia]

"Myślę, że za mało mamy danych, żeby jednoznacznie stwierdzić w co wierzył i czy w ogóle." Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Wiemy wystarczająco wiele z jego filozoficznych dzieł, by stwierdzić że był zdeklarowanym ateistą i przeciwnikiem religii przede wszystkim jako wytworu niewolniczej moralności i stworzonej ku pokrzepieniu słabych i mniej udanych. Dla zainteresowanych polecam lekturę: Woli Mocy , Wiedzy radosne j i Tako rzecze Zaratustra.
_______________________________
 
Co mnie nie zabija, to czyni mnie silniejszym. Nietzsche
no pain no gain

 
fazimodo
 Wysłana - 10 luty 2008 19:28      [zgłoszenie naruszenia]

Odzew widze nie duży.
No cóż, może źle postawiłem pytanie, bo ateistą to najprawdopodobniej był, ale czy był to wojujący ateista to już nie jest takie pewne - bo jak już pisałem krytykuje tylko i wyłącznie chrześcijan i chrześcijaństwo, a nie ogólną koncepcję Boga czy religii.

W każdym razie rozwińmy dalej temat Nietzschego i jego dzieł, ostatnio przeglądełm "obudź w sobie olbrzyma" Anthonego Robbinsa - taki poradnik jak odnieść sukces i zmienić swojezycie na lepsze ;) - i byłem zaskoczony ilością powiązań jego porad z dziełami Nietzschego. Zamiast obudź w sobie olbrzyma, mógłaby się ta książka nazywać "zostań ubermenschem". Począwszy od przewartowywania wartości, zastępowania szkodliwych wartości nowymi, do wniosków, że chwilowe cierpienia prowadzą do sukcesu - dokładnie te same postulaty przedstawiał Nietzsche. Widziałem jeszcze wykład "successfull attracting and dating" gdzie prowadzący także mówił to samo co Nietzsche, żeby wyrosnąć ponad tłum iść swoją drogą etc.
Tyle, że różnica między nimi a Fryderykiem była/jest taka, że Nietzsche skończył w psychiatryku, a oni są ludźmi sukcesu.

Hmm nie wiem nawet jak rozwinąć to dalej, aby można było podyskutować, może ktoś coś pociągnie dalej(byleby się nie skończyło znowu na walce ateiści vs wierzacy jak w 90%tematów tutaj)? :)
_______________________________
 
Zdrowy rozsądek - występuje tak rzadko, że jest uważany za super moc.

Znawca -
 
dragon7
 Wysłana - 10 luty 2008 19:38      [zgłoszenie naruszenia]

Nietzschego i jego tworczosc rozumiem jako wyzwanie wobec "moralnosci zbiorowej" w tym takze religii. Moze to hasło "Bog umarł na krzyzu" - ma w tym sensie wlasnie wartosc prowokującą do myslenia - ale nie koniecznie musi byc argumentem za jego ateizmem.

Bóg umarł - to chyba oskarzenie w kierunku motłochu ludzi niewolnikow - (przeciwstawienie jemu wybitnosci jednostki ktora stoi ponad tłumem i stanowi wlasciwą moralnosc)

Mogę sie mylic ale tak go rozumiem

Znawca -
 
bezemocji
 Wysłana - 12 luty 2008 14:20       [zgłoszenie naruszenia]

W refleksji Nietzschego pierwszorzędne miejsce zajmuje problematyka religijna. W niej siłą rzeczy pojawiło się zderzenie z osobą Jezusa. Można powiedzieć, że zderzenie to wychodzi poza analizę historyczną i teologiczną, i przybiera formę bardziej osobistego kontaktu, wręcz miłości - nienawiści, przechodzącą rozmaite fazy rozwoju. Poglądy na postać Jezusa kształtowały się u Nietzschego przez całe życie pod wpływem lektur teologa F.D.Straussa, Tołstoja, Dostojewskiego, Renana.
W następstwie lektur F.D.Straussa Nietzsche nie tylko odrzucił wszelkie elementy nadprzyrodzone postaci Jezusa, ale - i to liczy się jeszcze bardziej - uznał za nieistotne rozważenie tego faktu z historycznego punktu widzenia.
Odtąd jedynie psychologiczna ocena Jezusa będzie miała dla niego znaczenie.
Najważniejszy wpływ wywarła na nim lektura dzieł Tołstoja i Dostojewskiego. Szczególnie Dostojewski umożliwił Nietzschemu pogłębienie psychologicznej oceny postaci Jezusa, umożliwiając mu dopełnienie procesu identyfikacji.
"Chrześcijanie nigdy nie praktykowali tego, co Jezus im przykazał; zaś bezwstydna doktryna o "wierze", "usprawiedliwieniu poprzez wiarę", o jej największym i wyjątkowym znaczeniu jest jedynie konsekwencją faktu, że Kościół nie miał ani odwagi, ani woli postępować według nakazów Jezusa" - pisze.
W świecie Dostojewskiego Nietzsche odnajduje autentyczne chrześcijaństwo, które Paweł - według niego - zdeformował u podstaw. Nie potrafiąc odnaleźć w sobie królestwa Bożego, umieścił je na tamtym świecie i głosił naukę o sądzie, tworząc w ten sposób chrześcijaństwo, które walczy, skazuje, torturuje, przysięga, nienawidzi.
Polemizując dalej Renanem Nietzsche neguje możliwość przypisania Zbawicielowi cechy fanatyzmu: ""Dobra nowina" polega dokładnie na tym, że nie istnieją w niej kontrasty. Królestwo boże należy do dzieci; objawiająca się tu wiara nie jest zdobywana siłą - od początku istnieje jako dziecięca naiwność, która została uduchowiona.
"Jezus jest dokładnie przeciwieństwem bohatera: jest idiotą. Można wyczuć jego niezdolność zrozumienia rzeczywistości... Prawdziwy męski instynkt nigdy w nim nie dojrzał; jest opóźniony w rozwoju i pozostał dziecinny w wieku dojrzałości płciowej: są to objawy pewnych nerwic epileptycznych... Nikt mu nie objawił istnienia natury. Zna jedynie efekty moralne: znak najniższej i absurdalnej natury. Należy mieć na uwadze: jest on idiotą wśród roztropnego narodu. Tyle, że jego uczniowie nie byli jak on. Paweł żadną miarą nie był idiotą! Od tego uzależniona jest historia chrześcijaństwa".
Jak widać określenie przez Dostojewskiego Jezusa jako idioty, jakkolwiek dyskusyjne, nie jest dla Nietzschego niczym obraźliwym.
Problem Jezusa (nie tylko zaś generalnie religijny czy chrześcijański) jest absolutnie fundamentalny dla zrozumienia życia i dzieła Nietzschego.
Po młodzieńczemu, pełnym pietyzmu utożsamieniu, dorosły Nietzsche porzuca wiarę swych ojców i obiera drogę laicką, podczas której poddaje chrześcijaństwo ostrej krytyce: Jezusowi, rozumianemu jako niszczyciel życia, przeciwstawia Dionizosa. Jednak stopniowo filozof dokonuje rozróżnienia między Chrystusem a chrześcijaństwem: to drugie ocenia coraz surowiej, podczas gdy Jezus zostaje coraz bardziej zbliżony do Dionizosa.
W ostatnim okresie twórczości, Nietzsche interpretuje Jezusa jako "idiotę" w sensie Dostojewskiego i - co ważne - identyfikuje się z takim Jezusem (stanowiącym jedno z postacią Dionizosa.
Nie baz znaczenia pozostaje też fakt, że Tako rzecze Zaratustra przyjmuje formę traktatu teologicznego a nawet ewnagelii.

Tak by to pokrótce wyglądało, jedno jest pewne - głęboka fascynacja postacią Jezusa u Nietzschego, mimo haseł, że Bóg umarł i wrogości wobec chrześcijaństwa. A jako że odrzucił wszelkie nadprzyrodzone cechy Jezusa, przede wszystkim jego boskość, pozostał ateistą.



Zmieniony przez - bezemocji w dniu 2008-02-13 20:44:15

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Nietzsche - czy był naprawdę ateistą?

Warto przeczytać: działanie szatana | Dekalog pod lupą | Fatima - tańczące Słońce | Obraza uczuć religijnych | Teoria o roślinach halucynogennych. | pech? przypadek? a może coś innego? | Pracownia testów psychologicznych. | WIELKE OBURZENIE! | post (nie jedzenie mięsa) | Wszystkiego najlepszego! | Joseph Verlinde - co o nim uwazacie? | Tolerancja, zło konieczne czy stan zaciemnienia umysłu. | Niechlubna historia kosciola katolickiego | Zamiast : Filozofia, Psychologia, Religie - dział ateistów | Książki - ebooki, Wasze wrażenia | Zdrowy rozsądek | bread | hell on wheels | seks po 7 latach związku | podrywacz | andrzej podrywacz | mefedron | gwiazdy nago | praca w UK | szyberdach | sąsiadka | psy | opowiadania | opowiadania erotyczne | jestes bogiem | testo | magazynier | mandat za wulgaryzmy | REKrutacja do policji | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0