FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 1633 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
O podziałach i woreczkach słów kilka 
[powiadom znajomego]    
Autor "O podziałach i woreczkach słów kilka"   
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 listopad 2008 18:55        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Jednym z podstawowych problemów nękających ludzkość są różnej maści podziały. Same w sobie mogą oczywiście nie być szkodliwe- to jednak zależy już od traktowania tych podziałów. Jeśli uświadomimy sobie fakt, że pojawiliśmy się na planecie jako jeden gatunek w różnych miejscach, wykształciliśmy różne języki oraz obyczaje, zaś pewne różnice klimatyczne spowodowały zwiększenie się pigmentu skóry, dojdziemy do wniosku, że jesteśmy wielką rodziną.

Wywnioskujemy to zatem drogą logiki i nauki, która wyraźnie mówi, iż ewolucja to oczywisty fakt. Pewne cechy są dla nas wszystkich wspólne- dzięki rozwiniętej kulturze możemy mówić o empatii, którą tym razem możemy odczuwać wobec kogokolwiek, bez względu na dzielące nas różnice. Empatia w tym przypadku wykracza poza prymitywną, wąską solidarność plemienną. Kto wierzy, że to dzięki chrześcijaństwu, niech spojrzy sobie na historię, w której dostrzeżemy przeróbki Biblii oraz "sprawiedliwość" tej religii. Religie są jednym z bardziej różniących podziałów często prowadzących do konfliktów; humanizm powstał właśnie w opozycji do religii, oraz do dziś chrześcijaństwo nie jest ostoją tolerancji. Moralność świecka drogą zdrowego rozsądku ocenia czyny ludzi na podstawie ich skutków- etyka religijna zbyt często opiera się na starożytnych wskazówkach, biorących pod uwagę wymyśloną wolę bożą. Dlaczego wymyśloną? Otóż w różnych religiach daje ona inny wyraz- powinniśmy wziąć pod uwagę także religie starożytne. Wola wymyślona daje zakazy absurdalne i niewykonalne, wygórowane, dla utrzymania społeczeństwa w ryzach i jego kontroli- nie dla dobra ludzi. Wszystkich ludzi.

Weźmy taki przykład- Świadkowie Jehowy odrzucają obrzędy "pogańskie". Mogą mieć rację co do niechrześcijańskiego rodowodu niektórych uznanych przez katolicyzm obrzędów i zwyczajów. Problem w tym jedynie, iż w porównaniu do innych rzeczy, ten akurat jest tu najdrobniejszym problemem. Mała bezmyślność, brak pędu do wiedzy wyznawców, obłuda kleru; same jednak obrzędy typu palenie zniczy? Jeśli nieznajomość historii objawia się właśnie przez to, nie szkodzi to przecież nikomu. Spójrzmy na cmentarz w dniu "wszystkich świętych". Wygląda pięknie, czyż nie? Przyzna to każdy człowiek bez względu na rasę, narodowość, religię. Cóż więc znaczy fakt, że zwyczaje te mają "pogańską" genezę? Mamy sądzić, że odrzucenie ich przyniosłoby nam coś pozytywnego, jako że zaczęli je praktykować poganie? Ponieważ za pogan uważano tych, którzy nie wierzą akurat w Jahwe, a inną nadprzyrodzoną istotę, lub też kilka? Dlaczego i dziś "innowierców" nie nazywa się pogardliwie poganami? Czyżby bóg zmienił zdanie w tej kwestii? Otóż to ludzie ewoluują i zmieniają swoją kulturę, podejście do rozmaitych spraw. Znajdują też wymówki, by zmienić swoją religię- przynajmniej do pewnego stopnia. Niektórzy jednak wolą zostać przy zacofanych poglądach, wierząc, że coś takiego daje życie wieczne, czy coś w tym stylu. "Poganie" to słowo, które o niczym nie mówi. Jest abstrakcyjne.

Jeśli już zachować tolerancję, musimy zaniechać "nawracania" na religię, którą wyznajemy. Problem w tym, że każda religia ma skłonności do takiej postawy i to tylko jedno z podobieństw. Żadna religia biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo istnienia jakiejś nadludzkiej istoty, nie może czuć się lepsza. Z drugiej strony oznacza to, że tylko jedna mówi prawdę, zaś reszta się myli, ponieważ nie ma "jednego boga." Tak mówią tylko nieudolni katolicy, którzy chcą zrobić z katolicyzmu humanizm świecki. Humanizm jest zaś humanizmem, religia religią. Bóg nie może być jeden, skoro w różnych religiach ma różne wymagania, daje inne nakazy itd. Tak, to logika, a nie "płytkie postrzeganie spraw." Niech znajdzie się ktoś, kto nie traktuje dziś życia szybko i płytko i zacznie udawać mądrego, gdy zacznie się rozmowa o religiach. Do ateisty, który mówi tak jak ja, na bank powie coś w stylu: "masz ograniczone horyzonty." Problem w tym, że podobnymi zdaniami kwituje się właśnie myślenie. Jest jeden sposób myślenia- logiczny. Sposób myślenia to nie poglądy, bo one są różne. Pogląd jednak wynika z obserwacji i przemyśleń, a wiara religijna wynika najczęściej z różnych sposobów bezmyślności- nie sposobów myślenia. Każdy na różny sposób akceptuje wierzenia niezgodne ze zdrowym rozsądkiem, łudząc się, że zna właśnie tajemnice życie po śmierci, mimo, że na drugiej stronie półkuli jakiś człowiek myśli o tym samym, do celu tego dążąc jednak poprzez rozwalenie się na budynku samolotem f16. Świat jest chory dzięki podziałom, a wszystkie te, które nie decydują o tym, jakim kto pod względem moralnym jest człowiekiem, są irracjonalne. Irracjonalny jest nacjonalizm, pochodna patriotyzmu, nepotyzm, rasizm, seksizm, antysemityzm, polonofobia, homofobia etc. Stajemy się dzięki nim wrodzy wobec osób, które różnią się od nas cechami nie wpływającymi w znaczny sposób na ich rzeczywiste intencje. Działa to w obie strony. Spójrzmy na prymitywne, totalitarne ustroje i wspaniale z nimi współpracujące fundamentalizmy religijne- te religie się nie zmieniły- ich wyznawcy, eufemistycznie i myląco zwani terrorystami wierzą, że wypełniają oryginalną wolę jakiegoś boga. Albo zwróćmy uwagę na wyznania rdzennych społeczeństw Afryki- czy spalenie dziewczynki na stosie jest czynem dobrym? U nas panuje humanizm- uczciwość względem siebie, poszanowanie życia jako wartości najwyższej. Ocenimy to źle. Czy mamy takie czyny tolerować? Zwróćmy uwagę na fakt, że wiele wyznań piętnuje humanizm, wszelki rozwój naszej cywilizacji i określa je mianem szatańskich. Nie sprzeciwimy się własnym wartościom, aby siłą narzucić im własną wizję świata- zgodną przede wszystkim z wiedzą, którą posiadamy- np. taką, która oznajmi, iż słońce jest ogromnym jądrem energii, które nie wykazuje cech boskich, tym bardziej, że wybuchnie za kilka miliardów lat- nie trzeba więc poświęcać mu w ofierze dzieci, kobiet, czy zwierząt. Co jednak z tolerancją- czy ignorancja podtrzymywana przez religię powinna być chroniona płaszczem tolerancji? "Wiesz, dziś zgwałciłem moją żonę." "Dlaczego?" "Obraziła mnie." "A to spoko." To mógłby być dialog dwóch islamistów. Taka jest tam rola kobiet. Chrześcijaństwo ciągle jeszcze utrzymuje pogląd, że seks, który nie prowadzi do prokreacji jest grzechem- całe szczęście, katolicyzm panuje przede wszystkim w krajach demokratycznych, nie totalitarnych, więc ludzie mają większą skłonność do braku ślepego posłuszeństwa. Kłopot w tym przypadku jest inny- możesz nie zgadzać się z posłem, ale papież to głowa instytucji, do której przynależysz dobrowolnie. Namiestnik piotrowy, o którym powstał dogmat nieomylności. Zostawmy to jednak w spokoju.

Toleruję ludzi, jeśli nie szkodzą mi i innym. Proste, prawda? Czasem woreczek, do którego są wsadzani, nie przeszkadza im w tym, by nie słuchać ślepo właścicieli woreczka. Szkoda co prawda, że nie chce im się z woreczka wydostać- choćby dla pokazania, że się z nim nie identyfikują; sam woreczek przecież może kojarzyć się źle, mówi o swojej przeszłości- czasem dobrze jest uszyć nowy, zamiast łatać dziury w starym. Prawda, znów jednak powstanie woreczek- chodzi jednak o odcięcie się od przeszłości wraz z nowym spojrzeniem na problem woreczków i ich wpływu na ludzi. To woreczek jest dla nas, a nie my dla niego. Wszyscy jesteśmy jego właścicielami i dobrze wiemy, jak o niego zadbać. Może w końcu dojdziemy do wniosku, że jeśli chodzi o sprawy wyższe, lepiej mieć o nich wyobrażenie, czyli nie być pewnym rzeczy niepewnych. Powstanie jeden, wielki wór. Nie z szarą, a kolorową masą. Gdzie każda jednostka będzie inna pod względem marzeń- kreatywna, myśląca. Bez uprzedzeń. Zamiast zapychać sobie głowę bzdurami typu "jaka jest geneza tych zwyczajów", spójrzmy na wszystko logicznie i spytajmy samych siebie, jaka jest geneza naszego głupiego podejścia do ludzi- może wtedy zastąpimy to podejściem lepszym i prawdziwie otwartym.

______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 1 listopad 2008 19:37      [zgłoszenie naruszenia]

"Religie są jednym z bardziej różniących podziałów często prowadzących do konfliktów"

A tak jakoś przypomniał mi się Dawkins który za całe zło świata obarczył religie, twierdząc że wymordowały ludzi, jednocześnie w cyniczny i bezczelny sposób dodając że w imie ateizmu nikt nigdy nie został zabity Co za chamstwo, co za cynizm:) A zbrodnie reżimów w imie ideologii ateizmu? A z dobre 100 mln ofiar od czasów rewolucji francuskiej za to że wierzyły w jakikolwiek byt nadprzyrodzony?


To tak mi się nasunęło ;)

Oczywiście podziały w religiach wynikają z niezrozumienia, bo który z twórców religii zachęcał do takich poczynań? Jezus, Budda, Kryszna, Mahawira etc... oni właśnie mówili o jedności, o tym o czym ty mówisz - świecieponad podziałami, jednej rodzinie - to tylko ich głupi i tępi wyznawcy niczego nie zrozumieli. Nie chodzi by być głupim i tępym wyznawcą, ale aby opsiągnąć poziom świadomości kryszny, buddy czy chrystusowej - co zwie się rozwojem świadomości. Każdy krok w tym kierunku jest OK, małym krokiem na tej drodze jest z pewnością przekroczenie wielości podziałów i wielości 'woreczków', to fakt.

Zmieniony przez - Grundman w dniu 2008-11-01 19:41:19
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 listopad 2008 19:45      [zgłoszenie naruszenia]

Zbrodnie ateizmu nie były zbrodniami czynionymi "w ich imieniu", ale to już zostawmy.

O ile np. Budda miał bardzo mądre nauki (dodam, że zapoznałem się), o tyle Jezus nie może być do niego porównywany tylko dlatego, że jeden jego zmodyfikowany cytat oznajmia o miłości do bliźniego, a kilkanadziesiąt innych epatuje piekłem, wydłubywaniem oczu, konieczną wiarą w konkretne bóstwo etc. Sądzę jednak, że to nie głupi wyznawcy są odpowiedzialni za wyznawstwo, ale ci, którzy zawsze podsuwali takie opcje- z jednej strony irracjonalne i głupie, z drugiej dające nadzieję na raj oraz sporą liczbę hucznych świąt.

A czy w moim poście czuć ducha buddyzmu?


Zmieniony przez - Tadeknorek w dniu 2008-11-01 19:45:39
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
kruchy5
 Wysłana - 1 listopad 2008 19:48      [zgłoszenie naruszenia]

Jeśli już zachować tolerancję, musimy zaniechać "nawracania" na religię, którą wyznajemy.
Natomiast jako że ateizm religią nie jest można nań nawracać spokojnie.I tak oto za pomocą prostej sztuczki semantycznej ateiści wykosili wierzącą konkurencję w propagowaniu swego światopoglądu.Religiom nie wolno bo było by to wyrazem nietolerancji natomiast w wypadku ateistów jest to promocja wolności i neutralności światopoglądowej.

Specjalista -
 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 1 listopad 2008 19:53      [zgłoszenie naruszenia]

Zobacz co robisz, piszesz: "Jednym z podstawowych problemów nękających ludzkość są różnej maści podziały". I co robisz by te podziały zniweolować? Dzielisz dalej na wierzących, religijnych i ateistów :) Dalej dzielisz. Co zrobić by dalej nie dzielić? Czyli by rozwiązać problem który przedstawiłeś jako podstawowy, ale by go nie pogłębiać? Czy wogle dasię coś zrobić? Może porzucić podziały? Przestać się przejmować podziałami ateistyczny-nieateistyczny? - a ludzi dalej skłoinnych do tego typu zabaw, zostawić w ich intelektualnej piaskownicy? Bo coś ponad podziałami, jest ponad intelektualnym brodzikiem - to chyba oboje się zgodzimy? :)


Nie, nie czuję w Twoim poście ducha buddyzmu, ale ducha ateizmu :) Oczywiście,żeby nie było, czuję też mądrość, i ją doceniam, z jednoczesnym pytaniem-doceikaniem jak najdalej można się w tej madrości posunąć? Ja chcę aż do granic




Zmieniony przez - Grundman w dniu 2008-11-01 19:55:55
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
kruchy5
 Wysłana - 1 listopad 2008 20:04      [zgłoszenie naruszenia]

Acha i jeszcze sobie pozwolę na komentarz:
humanizm powstał właśnie w opozycji do religii, oraz do dziś chrześcijaństwo nie jest ostoją tolerancji.
Niby prawda ale jak zwykle rzeczywistość sie wymyka tak jednoznacznym ocenom.W każdej religii było i jest opozycja.Zawsze walczy z jej rygorami i grzechami.Gdzie humanizm wygrał?Która religia potrafiła oddać władzę?To właśnie kraje chrześcijańskie i post chrześcijańskie są ostoją ba źródłem współczesnego globalnego już modelu humanizmu.Jak sie bliżej przyjrzeć to okazuje sie że chrześcijaństwo zostało do worka z innymi religiami wepchnięte zbyt pochopnie i na podstawie powierzchownego podobieństwa.

Specjalista -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 listopad 2008 20:16      [zgłoszenie naruszenia]

Hmm... i Kruchy i Grundman dali mi teraz trochę do myślenia. Kruchy w sposób inwazyjny, Grundman bardziej pokojowy.

Ale spróbuję się odnieść. Spójrzcie na sam początek- napisałem, że podziały same w sobie nie są szkodliwe, ale zależy to od odpowiedniego traktowania tych podziałów.

Nie traktuję wierzących jako gorszych ludzi, ponieważ mój wyimaginowany wierzący, czyli ten bezmyślny, to najgorszy sposób jego imaginacji, ale nie stereotyp. Nie wyobrażam sobie w ten sposób przeciętnego wierzącego, a nawet jeśli- to bezmyślność może być też cechą ateisty, który ateistą jest tylko z tego powodu, że jego rodzice to ateiści. Czasem ludzie nie umią myśleć, a czasem nie chcą. Niezależnie od ich etykietki. Nie potrafię wskazać palcem który umie, a który nie chce, albo też, co jest zdecydowanie najgorsze, kto nie wierzy, ale udaje, by zgarnąć zyski w różnej formie. Najgorsze jest to, że wielu ludzi identyfikuje się z czymś, nie mając o tym czymś pojęcia.

Ja natomiast mając nie stereotyp, a wyimaginowaną postać wierzącego, tego bezmyślnego, uwypuklam rzeczy, które najbardziej mi się nie podobają. Robię tak właśnie na forum. Chcę w ten sposób pobudzić do myślenia i wykazania, że należenie kogoś do danego woreczka jest uzasadnione i jest dobrym wyborem. Jedna i druga strona ma tu zazwyczaj jakieś argumenty- pytanie, argumenty za czym? Zależy to od tematu- poruszamy się tu poczynając od niedoskonałości Biblii, przechodząc przez niedoskonałość hierarchów kościelnych, kończąc na dur.. niedoskonałych dogmatach. Ja stawiam pytanie takie: dlaczego nie przyznacie się do niedoskonałości wszystkiego, by doskonaląc umysł doskonalili świat? Po co przypisywać doskonałość instytucji, która przypisuje najwyższe dobro jednej z wielu wymyślonych postaci, zamiast spojrzeć na życie w oderwaniu od starożytnych zapisków, a przynajmniej- traktując je z większym dystansem, tak, jak i słowa każdego innego człowieka? Na takim właśnie wyłuskiwaniu polega przecież cała kultura, w naszym przypadku demokratyczna, więc i religia w pewnym stopniu staje się obiektem podobnej selekcji. Oczywiście, wszyscy zmierzamy w ten sposób do racjonalizmu, mimo, że kościelnej hierarchii nie podoba się to, że ich religia stanowi jeden z wielu czynników poddawanych obróbce. dzieje się to stopiowo- jeśli rozumiemy istotę tych zmian, podziały, mimo, że istniejące, choć zamazane- nie robią wielkiego wrażenia. Nikt nie chce wojować- taka np. laicyzacja będzie po prostu stopniowym procesem. Kruchy, uwierz, że w jej najprostszych i najdalej posuniętych manifestacjach, nie zmusi cię ona do zaprzestania modlitw i nie zabroni ci udziału we mszy, czy jedzenia mięsa w piątek. W przykładowych postulatach laickich mowa jest o wyrugowania nieproporcjonalnie uprzywilejowanej pozycji Kościoła. Czytałeś je? Podałem ci linki w którymś z tematów.

To właśnie kraje chrześcijańskie i post chrześcijańskie są ostoją ba źródłem współczesnego globalnego już modelu humanizmu.

"potrafiło oddać władzę" to uproszczenie. Ten fakt nie przekreśla tego, iż z początku religia była zaprzeczeniem idei humanistycznych, a ostateczne podporządkowanie się ludzkim ideom to instynkt przetrwania powiązany ze sprytem.

Wtrącę jeszcze, że owszem, to chrześcijańskie kraje są źródłem humanizmu, a na dodatek, to właśnie chrześcijaństwo było jego głównym źródłem! Ale w jakim sensie? W tym, że stało się "inspiracją" do wielkiego sprzeciwu wobec ciemnoty przez religię propagowaną. To tak, jakby przez kraj przetaczało się mnóstwo wojen, aż w którymś wieku paru wybitnych ludzi "zainspirowanych" rzeziami wymyśliło pacyfizm. Pacyfizm zawdzięczamy wojnom i krajom, w któym one trwały. Jak więc możemy potępiać wojnę?



Zmieniony przez - Tadeknorek w dniu 2008-11-01 21:11:51
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
fazimodo
 Wysłana - 1 listopad 2008 21:32      [zgłoszenie naruszenia]

"Tylko ludzie tworzą problemy - nie ma ludzi, nie ma problemu."

"To właśnie kraje chrześcijańskie i post chrześcijańskie są ostoją ba źródłem współczesnego globalnego już modelu humanizmu."
A to tylko dlatego, że opierają się na Greckiej i Rzymskiej kulturze oraz mają za sobą dwie spore rewolucje kulturalne(Francuską i komunistyczną) i dwie światowe wojny(z naciskiem na drugą), które dały im do myślenia jak powinno się traktować ludzi bardziej 'po ludzku'...
Co patrząc na przypływ arabusów do nas, którzy takich doświadczeń nie mają za sobą jest straszliwym błędem.

"Jak sie bliżej przyjrzeć to okazuje sie że chrześcijaństwo zostało do worka z innymi religiami wepchnięte zbyt pochopnie i na podstawie powierzchownego podobieństwa."
A jak się jeszczę bliżej przyjrzeć, to okazuje się, że bardzo słusznie, szczególnie jak się popatrzy na niektóre kościoły chrześcijańskie w USA(chociażby takie co tworza Camp Jesusy czy inne Hell Housy).
_______________________________
 
Zdrowy rozsądek - występuje tak rzadko, że jest uważany za super moc.

Znawca -
 
kruchy5
 Wysłana - 1 listopad 2008 21:56      [zgłoszenie naruszenia]

Nikt nie chce wojować- taka np. laicyzacja będzie po prostu stopniowym procesem.
No i git.Nareszcie Tadziu czytam od ciebie to co chciałem przeczytać już dawno.
Ja chciałbym żeby laicyzacja była stopniowym procesem jeśli już ma nastąpić w jakimś globalnym wymiarze.
Tylko co jeśli się okaże że ludzie jednak ciągle masowo będą się cisnąc w różne transcendentalne bramy?Jeśli sie okaże że taka spokojna laicyzacja jest nieskuteczna?Przecież jest słuszna bagatela jedynie słuszna.
Ważne jest żeby każdy , ateista też ,cały czas był gotów na coś czego wymaga od innych:przyznania że mogą się mylić.

Ps.:Fazimodo najserdeczniejsze gratulacje z okazji nazwania przez ciebie rewolucji francuskiej i komunistycznej "kulturalnymi".

Zmieniony przez - kruchy5 w dniu 2008-11-01 21:59:02

Specjalista -
 
morswinek
 Wysłana - 1 listopad 2008 22:02      [zgłoszenie naruszenia]

podziały i woreczki są starsze niż religie i światopoglądy. bo ktoś od początku mówił - to jest moje, a to twoje, to moja rzecz, moje jedzenie, moja kobieta. zawsze "tamci", z "tamtego" plemienia byli tymi obcymi którzy mogli zaatakować, zabierali kobiety, zabierali jedzenie.

jeśli myślisz, że źródłem podziałów było to, że te plemiona miały różnych bogów i różne światopoglądy - to wydaje mi się że się mylisz . bo źródło tkwi wewnątrz człowieka.

a co może być rozwiązaniem... wydaje mi się, że zaakceptowanie jako prawdę całego subiektywnego świata drugiego człowieka. czyli zamiast pier... trzy po trzy o światopoglądach, co rozwija umiejętność rozmawiania o światopoglądach - trzeba zacząć od "korzeni", siebie i swojego otoczenia. od życia światem wielu, wielu osób.

po prostu wydaje mi się, że szukacie rozwiązania na poziomie na którym.. dość trudno coś zmienić.

i oczywiście że ja mam rację hehehe
_______________________________
 
zmiana jest jedyną rzeczą stałą

Znawca -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 listopad 2008 22:18      [zgłoszenie naruszenia]

Kruchy, zdaje mi się, że póki co ona postępuje bez zastrzeżeń.

Morświnek, geneza prymitywnego podejścia to klucz do zrozumienia siebie i drugiego człowieka na wszystkich poziomach. I oczywiście, że skrajny egozim, ignorancja, ciemnota i zachłanność nie pojawiły się razem z religią- istnieją tylko pewne czynniki, które umiejętnie wzmagają prymitywne odruchy.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

O podziałach i woreczkach słów kilka

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: Co na niesmialosc i nerwice? | Religia katolicka a ustrój państwa | Sny | PENTALOG - indywidualna deklaracja niepodległości istoty świadomej. | Krzyż jako symbol chrześcijaństwa- okiem historyka | reklama która wzbudza kontrowersje w KK... | Fragment książki "Rozwój chrześcijaństwa" autorstwa Edwarda Nowickiego | Aborcja w troche innym świetle. | Psychopata - kim jest, jak funkcjonuje, działa, jakim jest zagrożeniem | Bóg Mojżesza to istota o strasznym charakterze | Na czym ma polegać otwartość umysłu? | Kobiety widziane przez pryzmat różnych religii | Inna świadomośc | Po co to wszystko?! | Moja historia z przedszkola i refleksja nad wychowaniem | Stan emocjonalny, a sposób myślenia/ emocjonalność | 66procent | 66 procent | wsowl 2013 | wsowl | pierwsza praca | lodzo | karima adebibe | olulu | femdom | domina | yaris | nibiru | prosaki | kara śmierci | kurdes | penilarge | tor | matlab | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0