FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 8654 razy ¬
 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Opętanie... 
[powiadom znajomego]    
Autor "Opętanie..."   
 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 29 listopad 2006 10:32      [zgłoszenie naruszenia]

ciekawostka

Pierwszym naukowcem i wyszkolonym psychiatrom, który uznał opętanie za to czym ono rzeczywiście jest, był dr Carl Wickland, który ostatnie lata życia poświęcił na studiowaniu opętań we wszystkich ich rodzajach i odmianach. Jego metoda wyganiania pasożyta astralnego/bytu astralnego, polegała na wypędzeniu ducha-intruza za pomocą prądu, dokładnie przez wstrząs prądem stałym.Następnie zmuszał duchową istotę do tego, aby wstąpiła w ciało jego żony (która działała jako medium). Wtedy rozmawiał z duchem i przekonywał go, aby zostawił w spokoju ciało pacjenta; następnie przekazywał go pod opiekę dobrym duchom, aby troszczyły się o niego lub skłoniły do zmiany postępowania. Metoda ta była całkowicie nienaukowa, spowodowała jednak wiele uzdrowień. Oczywiście Wickland naraził się na ataki ze strony środowiska psychiatrów i psychologów, jednak ataki ucichły w momencie gdy okazało się że swoją dziwną metodą pomaga on w przypadkach w których konwencjonalna psychologia i psychiatria okazywała się bezradna, pomagał w przypadkach w których konwencjonalne metody i wiedza tylko się ośmieszały.

[http://www.forumakad.pl/archiwum/2003/07-08/artykuly/35-esej-opetanie.htm]


Na koniec cytat z artykułu o egzorcyzmach w/g huny:

"Kahuni - strażnicy tajemnicy z Polinezji - do usuwania duchów używali dwu sposobów. Oba opierały się na specyficznej modlitwie.

W pierwszym etapie modlitwy Kahuna wzywał na pomoc swoje Wyższe ja (równoważne z chrześcijańskim Duchem Św.), w drugim wypytywał ducha, o co mu chodzi, a w trzecim wskazywał mu drogę do rozwiązania jego problemów przez opuszczenie ciała opętanej ofiary i powrót na drogę ewolucji. Podczas rozmowy z duchem prowadził mu psychoterapię, której celem było uwolnienie ducha od kompleksów, lęków przed karą i poczucia winy. Z duchem złym prowadził rozmowę z pozycji siły przekonując go o swej przewadze nad nim.
Przekonanie ducha o reinkarnacji, a także o tym, że Bóg mu wybaczył, bywa czasem najważniejszym warunkiem jego odejścia. Nigdy nie należy wysyłać ducha do piekła czy do diabła. On właśnie tam nie chce pójść, a wydaje mu się, że nigdzie indziej Bóg mu nie pozwoli. Trzyma się więc ludzi, którzy zasilają go potrzebną mu energią życiową.

Kahuni zdawali sobie sprawę, że do różnych duchów podchodzić należy indywidualnie, dlatego nie opracowali żadnego schematycznego rytuału egzorcyzmów. Ufali przede wszystkim intuicji, choć zdawali sobie sprawę z faktu, że niektórym duchom pomocne są środki o charakterze rytualnym. Wiedzieli też, że rytuał jest przez ducha przyjmowany tylko wtedy, gdy ten rozumiał go za życia. W innym wypadku traci sens i jakiekolwiek znaczenie.
Kahuna często angażował medium, w które wyrzucał ducha z ciała opętanej przez niego ofiary. Medium było specjalnie przygotowane, by umiało się porozumieć z duchami, ale nie było podatne na ich ataki.

Drugi sposób polegał na bezpośrednim egzorcyzmowaniu ofiary opętania.
Kahuna uzdrawiał też psychikę ofiary opętania. Na uzdrowienie składało się przebaczenie innym, zadośćuczynienie za złe uczynki, odnalezienie sensu życia i otoczenie miłością przez powrót do kochającej społeczności. To wszystko ugruntowywało efekt modlitwy, którą uważano za środek o najsilniejszym działaniu.

Modlitwa afirmacyjna (a taką jest modlitwa według Huny) wymaga pozytywnego nastawienia, zaangażowania i niekonwencjonalnej wiedzy, ale też umożliwia osiąganie rezultatów znacznie mniejszym wysiłkiem i w krótszym czasie, niż tradycyjne sposoby.
Egzorcyzm dla innej osoby może wykonać tylko ten, kto czuje się silny psychicznie, niezależny od duchów i ich wpływów, kto wręcz czuje się władcą duchów. Słabi i zastraszeni nie powinni tego próbować, bo mogą sami paść ofiarami opętania.
Po wykonaniu modlitwy egzorcystycznej, uwolniona osoba powinna uzyskać wsparcie rodziny, przyjaciół lub kochającej społeczności. Na pewno musi zmienić zainteresowania i skierować je na życie w świecie z przyjemnością. Musi też podnieść swą samoocenę i przekonywać się aż do skutku o swej niezależności od duchów. Temu celowi służą afirmacje, które należy powtarzać kilkanaście razy dziennie, a najlepiej pisać. "


_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 29 listopad 2006 10:33      [zgłoszenie naruszenia]

"W psychologii darwinowskiej nie ma, oczywiście, miejsca na duchy, ale toleruje się w niej "projekcje" i "archetypy". Nikt jednak nie kwapi się, by wyjaśnić status ontyczny tych kategorii. Nie wiemy, czy są to tylko pojęcia, czy też mogą przybierać formę mierzalną. Ten niepewny stan pochodzi, oczywiście, z niewygasłych pretensji psychologii do naukowości, a więc do spełnienia kryteriów materializmu. Kiedy wokół jakiejś osoby fruwają przedmioty, reakcje na ten fenomen są zwykle dwojakiego rodzaju. Fizyk-materialista po prostu odwraca się i opuszcza pomieszczenie, postanawiając solennie jak najszybciej o wszystkim zapomnieć. Natomiast przedstawiciel "naukowej" odmiany parapsychologii oznajmia - jak Loyd Auerbach, wykładowca uniwersytetu im. Kennedy'ego - iż jest to reakcja na stres, przybierająca postać kierowanego przez podświadomość wybuchu psychokinetycznego."



"Jednym z wyjątków jest psychiatra Stanislav Grof. Przyznał on, że niektórzy z zażywających LSD napotykali "ciała astralne" i że w niektórych przypadkach prowadziło to do "stanu charakterystycznego dla opętania".

Już w latach 30. dr Carl Wickland doszedł do wniosku, że obłęd jest w istocie opętaniem i leczył swoich pacjentów - skutecznie - modlitwą. Po wojnie to samo odważył się oświadczyć prof. Ian Currie z Guelph University; obok demonów wyróżnił on też duchy zmarłych. W swojej książce opisuje najczęstszą przyczynę: lekkomyślne zabawy w wywoływanie duchów. Prof. Currie wzywa do swoich pacjentów egzorcystów i zamiast 5 proc. wyleczeń, jak jego koledzy, ma ich 85 proc. Zwróćmy jednak uwagę, że także kategorie opisu stosowane przez dr. Sacksa pasują do takiej interpretacji: Chodziło o nagłe, nieznośne rozjątrzenie pewnych uczuć, które nawiedzały ją w różnych okresach choroby i które jeszcze się wzmagały w ostatnich dniach podawania l-dopaminy. (...) Myślę, że takie uczucia nawiedzały wszystkich pacjentów, którzy odkryli, jak groteskowo choroba zmieniła ich poczucie tożsamości - ale chyba najbardziej pacjentów po zapaleniu mózgu i schizofreników, ponieważ oni odczuwają największy ontologiczny gwałt, najbardziej intensywną i niewytłumaczalną napaść na ich jaźń.

PRAGNIENIE DUCHOWE
Scott Peck w swojej drugiej książce Ludzie kłamstwa pisze, że każdy psychoterapeuta musi spojrzeć w twarz problemowi metafizycznego zła. Nie jest ono bowiem abstrakcją, lecz przejawia się codziennie w naszej rzeczywistości. Pracując przez dziesięciolecia z setkami pacjentów dostrzegłem, że są ludzie, wokół których zawsze i wszędzie pojawia się cierpienie i krzywda. To właśnie sprowadziło go do katolicyzmu. Był najpierw protestantem, potem buddystą, aż w końcu uznał, że jedynie katolicyzm nazywa po imieniu źródło i zasięg zła. Twierdzi, że najbardziej są na nie narażeni ludzie samotni i ci, w których kiełkuje zalążek świętości. Opisuje także dwa przypadki egzorcyzmów, które przekonały go o realności opętania przez diabła: Kiedy w końcu w jednym z przypadków pierwiastek demoniczny przemówił wyraźnie, twarz pacjenta przybrała wyraz, który można określić jedynie jako szatański: był to pełen niewiarygodnej pogardy grymas wrogiej złośliwości. Nigdy nie widziałem go na żadnej ludzkiej twarzy. (...)"

_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
F0rest
 Wysłana - 12 styczeń 2007 12:49      [zgłoszenie naruszenia]

jak to czytałem przeleciał mnie dreszcz po całym ciele....hardcore!!!
_______________________________
 
''Roses are red. Violets are blue. Milk, eggs, coffee.'

 
bokser17
 Wysłana - 18 styczeń 2007 00:43      [zgłoszenie naruszenia]

FH bardzo dobrze opisana historia, wierze w Boga i szatana. Ta opowiesc powinna dac do myslenia ludzia ktorzy probuja myslec racjonalnie i tłumacza sobie takie akcje choroba psychiczna."Blogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli"
_______________________________
 
Jakie zalozenie masz? proste!! walczycy i wygrywac!!-
==
[boxerki.mafia.hardcore.gang.pl]==-

 
suzukiGS
 Wysłana - 13 sierpień 2010 16:30      [zgłoszenie naruszenia]

obczajcie to od 3:30

dlaczego po prostu nie wstrzykną jej czegoś na uspokojenie?
strzykawa i zlego ducha nie ma

 
N_A_S88x
 Wysłana - 13 sierpień 2010 18:16      [zgłoszenie naruszenia]

póki ktoś sam nie zobaczy takiego czegoś to nie uwierzy , ja mam instynkt dzięki któremu wyczuwam obecność demona w gruncie rzeczy mam prze***ane bo chcą mnie za to dopaść :/
_______________________________
 
N_A_S88x - Nagły Atak Spawacza 88 - liczba/rok x-tajemniczość

 
suzukiGS
 Wysłana - 13 sierpień 2010 18:19      [zgłoszenie naruszenia]

Hmm.. mam nadzieję, że to byla ironia...





 
kopt
Diabeł
 Wysłana - 13 sierpień 2010 18:44      [zgłoszenie naruszenia]

Zabawne, że takie rzeczy przydarzają się zawsze wierzącym Cóż, podrapani księża muszą czasem wykazać się fantazją, żeby nie wyszło dlaczego zostali podrapani
_______________________________
 
[www.facebook.com/poprawskimagicalphotography]

Ekspert -
 
Multimir
 Wysłana - 17 sierpień 2010 09:02      [zgłoszenie naruszenia]

.
.
Zupełnie pomijanym wątkiem w takich przypadkach jest zwykłe zastosowanie ekonomii.
Otóż zjawiska takie wyraźnie przydają znaczenia i splendoru tej religii-instytucji
"przeciwko której" tak wyraźnie się zwracają, tak spektakularnie reagują na jej
przejawy i działania.

Zakładając prawdziwość istnienia Zła/Szatana w takiej postaci "opętującej" ludzi,
to powstaje pytanie "Czy Szatan to idiota, że tak reklamuje opozycję, czy też to wcale
nie jest to Jego opozycja, a wręcz Jego kreacja?"

Powyższe rozpatrywać z punktu widzenia ekonomii.

_______________________________
 
dawniej Multipro
ZAMKNIĘTY TEMAT [http://www.insomnia.pl/FAŁSZ_NA_MIARĘ_TRAGEDII-t636292-s6699.html#eot]

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 25 wrzesień 2010 08:55      [zgłoszenie naruszenia]

Zabawne, że takie rzeczy przydarzają się zawsze wierzącym

Ależ takie rzeczy nie przydażają się tylko wierzącym! Choć faktem jest, że bardzo wielu wierzących katolików wymaga egzorcyzmów - co jest dowodem na niesłuszność tezy, że brak religijności katolickiej prowadzi do opętania

Cóż, podrapani księża muszą czasem wykazać się fantazją, żeby nie wyszło dlaczego zostali podrapani

I nie tylko księża się tym zajmują. Dla równowagi - buddyści na przykład też (we wszystkich religiach egzorcyści mają swój odpowiednik). Ostatnio była w Polsce bardzo ważna osobistość, Jego Eminencja Desi Rinpoche, będący 6. inkarnacją Desi Sangye Gyatso, regenta V Dalajlamy, który w Warszawie poprowadził wykład EGZORCYZMY W BUDDYZMIE TYBETAŃSKIM.

Możliwe że wykład, lub wnioski płynące z wykładu można będzie powtórzyć (lub pokazać nagranie z wykładu), ale o to trzeba pytać Maćka Magure Góralskiego [pl.wikipedia.org/wiki/Maciej_G%C3%B3ralski] bo to on się tym zajmuje i organizuje. Kontakt do niego na jego stronie.

* spotkanie z Jego Eminencją Desi Rinpoche odbyło się przy współpracy z Tibet House Acala i Fundacją Sam Dżub
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 5 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Opętanie...

Strony: 1 2 3 4 5