FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 77216 razy ¬
 
ROZRYWKA | Uzależnienia i Używki
Pierwszy raz z marichuana....:((( 
[powiadom znajomego]    
Autor "Pierwszy raz z marichuana....:((("   
 
paluchkrk
 Wysłana - 26 grudzień 2009 22:02      [zgłoszenie naruszenia]

Ja jarałem kilka razy i w sumie albo miałem bardzo słabą fazę i prawie nic nie czułem albo jak ciągnąłem w ch..j mocno to traciłem całkiem kontakt muliło mnie i rzygałem... ktoś wcześniej napisał coś takiego :
"moze polykasz dym.
ciagniesz nie do pluc tylko do zoladka, ja tak robilem na poczatq.
drapalo mnie w gardle to odruchowo przelykalem
i szlo zamiast do pluc do zoladka czy gdzie to tam idzie ta droga."
Jest to w ogóle możliwe, że wciągam dym do żołądka? Ktoś się wypowie?

 
Pseudnim
Kozak z pomorza
 Wysłana - 26 grudzień 2009 23:34      [zgłoszenie naruszenia]

możliwe, ale na bank byś poczuł... przecież to*****owe uczucie na mase.

a jak chcesz się upewnij to beknij po buchu, jak wciągasz do żołądka to chmura poleci
_______________________________
 
"Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą."

Specjalista -
 
ergoprox
 Wysłana - 26 grudzień 2009 23:40      [zgłoszenie naruszenia]

No właśnie, jak ci się odbije i zobaczysz dym to znaczy, że zaciągnąłeś do żoladka. Ale to sztuka jest wciągać do żoładka wg mnie

 
fufan
 Wysłana - 27 grudzień 2009 10:39      [zgłoszenie naruszenia]

poczytałem kilka postów.

niech jeden bd co nie pali, bd wszystkich uświadamiał i bd dobrze.

jedynie po butli mam schizy, ale to dlatego , ze mam głowe zrysowana.

pamiętam jak raz łebka cebulaczka cwaniaczka nie lubiłem to mu wkreciłem worek XD
srał po krzkach w hvj

 
paluchkrk
 Wysłana - 27 grudzień 2009 21:41      [zgłoszenie naruszenia]

haha no tak właśnie miałem że beknąłem i chmura poleciała

 
zuzia77
 Wysłana - 6 styczeń 2010 23:44      [zgłoszenie naruszenia]

ja jak zapalilam 1 raz, to mialam taki odlot, ze ciagle gadalam, ze mi mozg zabrali i ze jestem glupia. chcialam koniecznie powiedziec cos madrego a zust wychodzily takie glupoty. nogi z gabki(to ma chyba kazdy) bujalam sie jakbym miala chorobe sieroca, smialam sie jak glupia...no bo bylam glupia czas tak wolno plynal, ze myslalam, ze sie bujam ze 2 godz a jak sie okazalao bujalam sie 2 min
w sumie zapalilam w swoim zyciu z 5 razy, ale juz nigdy takiej schizy strasznej niemialam...:)
_______________________________
 
co nas niezabije, to nas wzmocni...tak czy siak i tak kiedys umrzemy..:(

 
19manias90
 Wysłana - 18 styczeń 2010 20:06      [zgłoszenie naruszenia]

hmmm dosyć ciekawe, dziecinne niektórzy z was macie te banie po dobrym co nie co.. wiecie to co opowiadacie a szczególnie z początku wypowiedzi to jeszcze lajtowe zabawy są i wogule 'kocham seks' właśnie takie osoby jak ty nie powinny jarać bo za bardzo sie przy tym schizują a jak ci sie agresja włącza po tym to już coś masz nie tak z psychiką..weś lepiej pij piwo i zakurz sie cygarete bo jeszcze w jakąś depresje popadniesz. To co ja mam to już jest elitarne jaranie.. ****a czasami mi sie wydaje że nie wytrzymam przy takich osobach jakich mam i tak prne dalej te gramy aż do końca..nastroje, odpowiednie miejsca, muzyka na poziomie z fajnym poryciem historycznym regulująca banie to wszystko jest potrzebne do idealnej libacji a zresztą miejsca to jeden****. I wogule sposoby na jaranie boże.. waliliście kiedyś tzw bocki z kibla z uciętą 1,3 butli do połowy nalane wiadro, maksimum udarzenia w czache! jeszcze przy tym próbować być normalnym bez przesadnego świrowania a pruje ci jaźń. No jak sie w takiej konkretnej ekipe lata ma sie tyle tematów do pogadania to masz pewne że chilauty bedą za każdym razem. Aha i wy tu o pierwszych razach :) noo ładne mieliście zjazdy nie zaprzecze. Eh pierwsze razy są fest dziwne i niezwykle emocjonujące.. Owszem słyszałem o 3 fazach (seansach) większąć to ma 1.oszołomienie- min. zawroty, podgrzane ciało, strasznie szybki puls serca 2.wyłączenie kumania słów tzw zjazd chilautowy i gnif(cieżki do wyrobienia po którymś tam razie jako ciągła bania)czyli tzw horyzontalne myślenie o różnych zdażeniach, ludziach, pomyłach, obrazach z przeszłości łączenie w to w jedność i obmyślanie nowy pespektyw w formie szczęścia, smutku, ironi itd jak by to wyglądało i takie tam sploty. Ja tą 3 banie małem tak mniej więcej na pół godz przed skończeniem działania. Tak ogólnie mój pierwszy raz był heh no magiczny, normalnie prawie że nie możliwe do pisania.. jarałem wtedy ja i mój starszy kuzyn u niego na hacie, z tradycyjnej lufki pół tasi zmieszanej z tytoniem a drugie to same raje czyściochów, sam mi mówił że tak jest lajepiej jarać za pierwszym razem wtedy sie lepiej idzie przyzwyczaić. I co wtedy sie działo ze mną cudownego to była masakra. Nie miałem tych pojedyńczych 3 faz tylko 1 a 3 właśnie mniejwięcej na końcu..w środku seansu czułem jakby coś innego nie wiem noramalnie ból czegoś ale to był przyjemny ból co wprawiał mnie w powolną zrozumiałą gatke na 2,3 tematy. Nerwy skakały ci po nogach jakbyś żyły miał z kauczuku. Z jedenej strony mi tak wychodziło a z drugiej starałem sie jak najbardziej skrywać ostro zamulony umysł. Kuzynek puścił puźniej fajne piosenki i mnie sie wydawało że to jest coś tak cudownego że mógłbym tak słuchać dzień i noc. oczywiście picie i jedzenie na początku trzeba ale bardziej picie bo normalnie czułem swój przełyk jakby to było ruła z ciepłowni.. pierwsze raje są nie z tej ziemi ;) każdy inaczej to przeżywa... nie zapomne też nigdy tego jak mi powiedział.. - noo kuzyn teraz jesteś szyty. Naciesz sie tym błogostanem bo tylko raz w życiu jest taka bania

 
19manias90
 Wysłana - 18 styczeń 2010 20:09      [zgłoszenie naruszenia]

...teraz dla mnie to już normalka a za cięższe nigdy sie nie chyce

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 18 styczeń 2010 20:32      [zgłoszenie naruszenia]

mialem raz kontakt z wiadrem i to byl moj ostatni kontakt, bo chyba poznalem przez kilka godzin czym jest schizofrenia paranoidalna
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

 
19manias90
 Wysłana - 18 styczeń 2010 20:38      [zgłoszenie naruszenia]

a i jeszcze dla nowincjuszy co będą jarać 1 raz i po kilku. Taka rada jak chcecie strajcie sie nie śmiać. Skryjcie ten odruch głęboko w myślach żadko co hihoczcie. Oszczędzasz wtedy energie i thc trwa dłużej-ja tak zrobiłem.. bo widzicie większość o tym nie wie ale składniki psychotropowe w zielsku pod wpływem śmiechu w jakiś tam sposób 2 razy szybciej sie ulatniają z mózgu. Przy przesadnym śmiechu bania sie przegrzewa a zaraz zaczynasz coś innego a tamte z reguły idzie w zapomnienie. Ten błogostan jest nie równy i zadużo myśli plącze ci sie w głowie, taka niezdrowa mieszanka sie tworzy co u większości powoduje pierwsze wymioty..zazwyczaj z tego powodu. Dla ciekawych śmiejcie sie nieograniczenie za 5, 6 razem wtedy organizm już jest trwale przyzwyczajony do marychy ale jednak bania dalej bedzie troche szybciej przechodzić..zależy też ile sie zjara

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 33 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Pierwszy raz z marichuana....:(((

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33