FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 53838 razy ¬
 
ROZRYWKA | Multimedia
Piotr Łuszcz - Magik 
[powiadom znajomego]    
Autor "Piotr Łuszcz - Magik"   
 
roberto 55
Outsider
 Wysłana - 26 grudzień 2005 01:14        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Jako, że mamy dziś 26 grudnia założyłem ten temat. Dlaczego ? 5 lat temu zmarł śmiercią tragiczną chyba największa postać dla fanów polskiego rapu postać - Mag.
Rano wrzucę jeszcze kilka info, bo tę skromną wiadomość powyżej wrzucam od około 23.20 :[
______________________________
 
"A teraz pytanie z dziedziny savoir vivre'u - kiedy Cię mijam,
mam się odwrócić dupą czy jajami?"

Ekspert -
 
roberto 55
Outsider
 Wysłana - 26 grudzień 2005 01:17      [zgłoszenie naruszenia]

Piotr Łuszcz (pseudonimy: Magik, Mag, Neo, Psycho Tata, Lider, Zmazik) urodził się 18 marca 1978 r.



Przed psycho-rapem.


Z początku słuchał rocka (!), miał długie włosy i kolczyki, przez jakiś czas nosił dredy. Justynę - swoją przyszłą żonę - poznał w 1993 roku na koncercie rockowym w Mega Clubie w Katowicach. Zakochali się wówczas od pierwszego wejrzenia. Mag był bardzo spontaniczny; potrafił o szóstej rano powiedzieć: "Idziemy na spacer na hałdy" albo "ładna pogoda, piknik trzeba zrobić" i wówczas szedł z Justyną.

Już w wieku 13 lat zaczął rymować (m.in. pod wpływem "Ring, ring, ring" De La Soul). Zrzeszał się z innymi osobami tworzącymi hip-hop (a było ich na Śląsku w owym czasie ok. 4), tworząc eksperymentalne zespoły (np. Young rappers z Jajonaszem, czy też inne o równie kiczowatych tytułach), jednak jedynie spółka z Dabem (Marcin Marten, rocznik 1978), a później jeszcze z rok starszym bratem Daba - Joką (Michał) przetrwała nieco dłużej. Z początku tematyką jego utworów była "gangsta", nieco później rymował po angielsku. Nazwa zespołu, który utworzyli ok. roku 1994, wiązała się z romantyczną wizją wielkości jednostki, a także możliwością łączenia się ze światami niematerialnymi. Wszystkie te idee były zawarte w III cz. Dziadów Mickiewicza, więc postanowili nazwać się symbolem Zbawiciela, opisanego w tym dziele - 44. Ów Mesjasz ma przyjść na ziemię, by wspomóc uciśniony naród oraz ogłosić prawa uniwersalne.



Początki


Magik w swym niepowtarzalnym stylu w "Księdze Tajemniczej bardzo oryginalnie wypowiada słowa (m. in. zamiast "i" wypowiada zawsze "y" - "Plus i mynus (...) Yde tam, yde sam, w tą czarną chwyle" (patrz styl), później nieco zmienił sposób rymowania, ale nie zatracił swojej niekonwencjonalności.

Piotrek uczęszczał do technikum elektronicznego w Bogucicach (w starej dzielnicy Katowic), w kiblu na przerwach jarał fajki, a w wolnych chwilach jeździł do Mikołowa, gdzie poznał m.in. Rahima.

Podczas naboru do wojska Magik został skierowany na rozmowę z psychologiem, po której uzyskał kategorię "E" ze względu na zaburzenia psychiczne (sam się przyznawał do schizofrenii "Mam jedną ******loną schizofrenię" [Jestem Bogiem], "MAGieIKa jak Molder i Scully" [Nowiny]). Pokazywał, że ścierają się w nim dwa światy: materialny i metafizyczny. Nawet "Plus i minus" można interpretować w dwojaki sposób - jako wynik badania na wirus HIV, a także stosunek pierwiastków wewnętrznych psyche i soma (łac. dusza i ciało).



Jednostka wybitna, indywidualna.



Po technikum elektronicznym Magik kilka razy próbował znaleźć pracę, choćby dorywczo. Ale nie nadawał się do rygorów, nie potrafił się podporządkować żadnym zasadom. Był wyraźną, indywidualną jednostką.

Żył z muzyki, całkowicie się jej poświęcał.

"Podczas naszego tygodniowego pobytu w Niemczech (Dortmund, wiosna 2000), po obfitym w prace poprzednim dniu i wieczornej imprezie do późna w nocy śpię sobie rano. I nagle otwieram oczy, by zbadać sytuację. Jest 6 rano. Fokus śpi. W mieszkaniu ani żywej duszy. A gdzie Magik? Zerkam wprost a on na balkonie z fajką w dłoni i ze słuchawkami na uszach, kiwa się do bitu kreśląc jakieś texty. I tak codziennie. My, wstając około południa na wstępie dostawaliśmy na nasze świeże uszy jego poranne wypociny. Przyznam, że po tym tygodniu przebywania wspólnie - od rana do późnej w nocy musiałem wziąć parę dni wolnego, by od nich odsapnąć" - powiedział Rahim.

Magik był maksymalistą; jeżeli coś robił, to całkowicie się temu poświęcał. Ale jeżeli spotykało go jakieś nieszczęście, to przeżywał je wielokrotnie bardziej niż normalny człowiek. Między innymi piosenka "Plus i minus" jest tego dowodem (patrz Plus i Minus). Magik szuka w niej wyjścia z sytuacji (obawa przed wirusem HIV) i zwraca się z prośbą zarówno do świata materialnego, jak i metafizycznego "Boże! Doktorze! Może pomoże ktokolwiek! Który z was odpowie mi kto?". Widzi jednocześnie, że nie ma wyjścia z sytuacji, bo ani Bóg ani doktor nie są w stanie uleczyć jego chorej, nadwrażliwej osobowości. Nie są w stanie ogarnąć wielkości problemu, jaki tkwi w psychice Magika.



Księga Tajemnicza



Wiosną 1996r. (Magik i Dab mieli wówczas 18 lat) ukazała się składanka SP Records, na której pojawiła się pierwsza piosenka Kalibra - "Zakon Marii".

W lipcu 1996 r. światło dzienne ujrzał singiel (wydany po demie "Dzikie dzieciaki") "Magia i miecz", zawierający 3 kawałki "Moja obawa" [Joka solo], "Więcej szmalu" i "Plus i minus" [Magik solo].

Pod koniec listopada 1996 r. ukazała się pierwsza płyta Kalibra - "Księga Tajemnicza. Prolog". Owy album na pozbawionym konkurencji rynku (jedyna płyta rapowa w 1996 roku) prawie osiągnął status złota (50 tys. sprzedanych egzemplarzy). Kaliber otrzymał za nią 2 nominacje do Fryderyków (muzyka taneczna i alternatywna), samej nagrody jednak nie otrzymał (dostał ją natomiast w 2000 r. za album "3:44" w nowej kategorii - Hip-hop).
_______________________________
 
"A teraz pytanie z dziedziny savoir vivre'u - kiedy Cię mijam,
mam się odwrócić dupą czy jajami?"

Ekspert -
 
DiseQ
 Wysłana - 26 grudzień 2005 01:17      [zgłoszenie naruszenia]

Było, BAN




Dobra beż żartów...zapuszczam "chwile ulotne"
_______________________________
 
Wydałem dużo pieniędzy na wódę, babki i szybkie samochody
- resztę po prostu roztrwoniłem.
G.Best

Ekspert -
 
Ventinari
 Wysłana - 26 grudzień 2005 02:08      [zgłoszenie naruszenia]

Przeczytałem.Ciekawe jest to co tu jest napisane.Gość był w jakiś sposób niezwykły

Specjalista -
 
roberto 55
Outsider
 Wysłana - 26 grudzień 2005 11:10      [zgłoszenie naruszenia]

Zmiana stylu



Po "Księdze Tajemniczej", wielu wyzwiskach pod adresem Kalibra chłopcy postanowili zmienić styl; zrezygnować z atmosfery paranoi i poszukiwania sensu czegokolwiek na rzecz zabawy językiem, bujnych metafor i ciekawych zestawień słów. "Do tej pory robiliśmy coś, co ja uważam za oryginalne, wbrew temu, co mówią niektórzy ludzie. Teraz podoba mi się coś innego i myślę, że nie byłym nawet w stanie ciągnąć tego, co robiliśmy do tej pory" - oświadczył Magik.

Zapowiedzią zmian była piosenka ze Wzgórzem Yapa 3 - "Język polski", gdzie pokazali, jak potrafią "normalnie" rymować. "Poznaliśmy się ze Wzgórzem w SP Records (...) i postanowiliśmy coś nagrać. Byliśmy w Studio Episkopatu na przypale. Ale były jaja!" - wspominał Jajonasz.

Latem 1997 roku Kaliber przebywał na mazurach, gdzie pracował nad nową płytą, wydaną 21 marca 1998 roku. Singiel i piosenka "Film" stały się największym przebojem Kalibra. Na nowej płycie "W 63 minuty dookoła świata" brakowało ciężkiego klimatu, pozostała czysta rozrywka.



Zmiana drogi życiowej



Magikowi najwyraźniej zmiany nie spodobały się i zaraz po nagraniu płyty odszedł z Kalibra, nie występując nawet w promocyjnym teledysku. Mocno się coś z Joką i Dabem skłócili. Ci, którzy byli blisko, nie chcą o tym mówić. Może poszło o interesy? Magik nie znał się na tym. O muzykę? Mag czuł w sobie mentora i miał potrzebę nauczania, a nie tylko marnować się w rozrywkowych piosenkach. O przyjaźń? Bracia Dab i Joka pochodzili z dobrego domu, natomiast mama Magika sprzątała w bibliotece, tata pracował w hucie. Czyżby z tego kpili?

"Kpili, bo zazdrościli. Mieli kompleks. Magik rzucał zwrotkę i ta zwrotka w umysł się wbijała. Nie myślał komercyjnie. Dla niego tylko uczciwiośc w sztuce się liczyła. W emocjach szedł na całego, nigdy na pół gwizdka" - powiedział Gustaw Szepke, wydawca Paktofoniki.

"Po prostu do końca nam nie powiedział dlaczego. Jak dla mnie jego odejście było związane z jego paranoją i tyle" - oświadczył Dab.



Czas załamania psychicznego



Po odejściu Magik podobno ćpał i tułał się. Miał obsesję, że już nic nie stworzy.

Jednocześnie spotkało go inne nieszczęście; a mianowicie ostro pokłócił się z żoną Justyną. Nie zbliżyło ich do siebie nawet dziecko - Filip, który niedawno przyszedł na świat. "Ale nim się urodził, Piotrek uczył się piosenek o krasnoludkach, śpiewał mi do brzucha. Jak nie wiem co, kochał Filipa. Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, że nie umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie. Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: "będziesz wolny". Odpowiedział: wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat?". Poradziłam, żeby myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację. Dobro, uśmiech, podanie ręki - rozchodzi się jak fala. Zło tak samo. Człowiek jest częścią świata. Ma udział w tworzeniu jego przyszłości" - powiedziała Justyna.





Powolny powrót do "świata żywych"



"Pewno to Rahim wyciągnął Magika z dołka. Tak obstawiam" - powiedział Gustaw.

Piotrek odświeżył swoje stare znajomości z Rahimen (Sebastianem), który był liderem grupy 3Xklan. Już wcześniej MCs się poznali, nagrali wspólnie piosenkę z Kalibrem - "Psychodelę", do której muzykę stworzył Rahim. Rah twierdził, że już od dawna uczył się od Magika. Nawet próbował kopiować styl psycho-rap na swej 3xKlanowskiej płycie ("Dom pełen drzwi" promowany singlem "Łza wyobraźni"). Magik z Rahimem utworzyli zespół, nagrali m.in. pierwszą wersję "Chwil ulotnych", później dołączył do nich Fokus (Wojtek), który chodził z Magiem do technikum i który próbował już wcześniej rymować coś o Marii, jednak młody wówczas Fokus (rocznik 1980) sam nie zdawał sobie do końca sprawy z tego, co mówił i jego texty pozbawione były sensu, za co go Magik ostro skrytykował. Wojtek rymował wcześniej w Kwadrat składzie, który nie miał większych sukcesów na koncie (jedynie piosenka "Zamotasupłany", która była po prostu plątaniną języka po paleniu). Fokus dołączył do Paktofoniki ze swoim utworem "Powierzchnie tnące".

Zapowiedzią powrotu Magika do świata "żywych" i jednocześnie uderzeniem ze zdwojoną siła były "Nowiny" - "nawet jeśli już wszyscy w ciebie zwątpili, pokaż, że się mylili. Nie czekaj ani chwili dłużej". (patrz Nowiny)

W "Chwilach ulotnych" Mag zarymował: "Mamy po 20 lat, przed nami cały świat, przed nami cały życia szmat"...teraz wiemy, że nie dotrzymał obietnicy.

Później wrzucę więcej
_______________________________
 
"A teraz pytanie z dziedziny savoir vivre'u - kiedy Cię mijam,
mam się odwrócić dupą czy jajami?"

Ekspert -
 
Dee-Jay
 Wysłana - 26 grudzień 2005 11:25      [zgłoszenie naruszenia]

Prawde mowiac dla mnie najlepsza plyta kalibra byla 3 czyli ta bez magika, strasznie w****iajace byly piosenki typu + i - w ktorych rymowal jak psychicznie chory znieksztalcajac wyrazy, choc te kawalki sie wlasnie wszystkim podobaja. ale to tylko moje prywatne zdanie. pozdro
_______________________________
 
Mój Dziennik --> [http://www.sfd.pl/temat475805/]

Film --> [http://www.youtube.com/watch?v=9cFaa546le8]

Znawca -
 
ss666
 Wysłana - 26 grudzień 2005 12:42      [zgłoszenie naruszenia]

sog, daj wiecej
Nie ma lepszej plyty od Księgi Tajemniczej!
MAG
[*]
_______________________________
 
Jedzą, piją, lulki palą, Jazda, vixa, swawola;
Ledwie klubu nie rozwalą, Cha cha, chi chi, hejże, hola!

 
maverick22
 Wysłana - 26 grudzień 2005 16:16      [zgłoszenie naruszenia]

encyklopedyczne informacje

Zmieniony przez - maverick22 w dniu 2005-12-26 16:24:49
_______________________________
 
Dla pewnego swego nie ma żadnych granic.

[http://www.insomnia.pl/maverick22%3A_-t572932.html] -->to sem ja%-)

 
swistu
 Wysłana - 26 grudzień 2005 16:54      [zgłoszenie naruszenia]

Cóż... żal mi, że 5 lat temu, po premierze płyty, która miała kluczowy wpływ na rozwój polskiej kultury hhowej, straciliśmy rapera, który ją współtworzył... Magika [']
_______________________________
 
pozdrawiam

 
mleqs
mleko
 Wysłana - 26 grudzień 2005 17:04      [zgłoszenie naruszenia]

Tak tak, Kaliber z Magiem to było coś!!! Szkoda gościa, miał talent!
_______________________________
 
(<>)...ZAGŁĘBIE'NI...(<>)
"A bad woman is a sort of woman a man never gets tired of"

Specjalista -
 
komitywa
 Wysłana - 26 grudzień 2005 19:56      [zgłoszenie naruszenia]

no i roberto znowu szukam działu, w którym dać by Ci soga
_______________________________
 
This is what I love. I can't stop lovin' it - gettin' wasted on parties from 9 to 7 in the morning.
I live for the music, rollin' blunts, feelin' high, gettin' loaded or take some pills and go to Lala Land.
Spendin' all my money on dope and extreme high-price tickets, but in the end it's all worth it :)

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 11 stron.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Piotr Łuszcz - Magik

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11