FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2650 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Prawo i Ekonomia
Pomoc społeczna dla "potrzebujących" 
[powiadom znajomego]    
Autor "Pomoc społeczna dla "potrzebujących""   
 
Helevorn
 Wysłana - 26 kwiecień 2005 09:46        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

POMOC SPOŁECZNA
Wcale nie są bezdomni

Większość bezdomnych pochodzi spoza stolicy. Pracują na czarno, a noclegownie traktują jak hotel - wynika z badań CBOS

Władze stolicy są zbulwersowane wynikami ankiet przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej. W tym roku miasto na pomoc kilkunastotysięcznej rzeszy bezdomnych przeznaczyło 5 mln zł. Ratusz zapowiada, że więcej nie da się oszukiwać.

W pięć dni ankieterzy przepytali 600 bezdomnych i pracowników 29 stołecznych noclegowni. Chcieli wiedzieć, skąd pochodzą bywalcy schronisk, czemu nie pracują i z czego żyją.

Zjeżdżają z całej Polski. Okazało się, że blisko trzy czwarte bezdomnych mieszających w stołecznych noclegowniach pochodzi spoza z Warszawy. Przyjechali tu przeważnie z małych miast i wsi. Decyzję o wyjeździe podejmowali zwykle po utracie pracy, rozpadzie małżeństwa albo eksmisji. Rzadziej do bezdomności doprowadzały nałogi: alkoholizm lub narkomania. Sporadycznie zdarzało się nawet, że przeniesienie się na ulice Warszawy proponowali im pracownicy Ośrodków Pomocy Społecznej.

-Wychodziliśmy z założenia, że skoro jesteśmy stosunkowo zamożnym miastem, wytrzymamy, nawet jeśli jakiś procent bezdomnych będzie tu przyjeżdżał przezimować z innych miast. Nie sądziliśmy jednak, że jest ich aż tylu - tłumaczy Paweł Wypych, dyrektor miejskiego Biura Polityki Społecznej.

Noclegownia to nie hotel. Warszawa może domagać się od miast, w których są zameldowani bezdomni, zwrotu pieniędzy za ich utrzymywanie. Nigdy tego nie robiła. Czy zrobi to teraz?

- Myślimy o tym, chociaż przy takiej liczbie bezdomnych to jest trudne. Na pewno nie będziemy dotować nowych noclegowni, a ludzie często korzystający ze schronisk będą sprawdzani przez pracowników ośrodków pomocy społecznej. Zarabiający nie mogą mieszkać w schronisku, noclegownia nie jest hotelem pracowniczym - mówi Paweł Wypych. - A z tych badań wynika, że większość naszych bezdomnych to mężczyźni, z których spora część zarabia na czarno i kilka razy w tygodniu kontaktuje się z rodziną. Co to ma wspólnego z bezdomnością?!

Jedna trzecia pracujących przyznała się nawet, że ma stałą pracę. Większość jednak pracuje dorywczo. Upadł za to stereotyp bezdomnego, który żyje ze zbierania puszek czy złomu. Częściej niż ze zbieractwa żyją z pracy na budowach, w schroniskach, ze sprzątania oraz zbiorów warzyw i owoców. Nie są też samotni, na ścianach schronisk wiszą zdjęcia żon i dzieci, którym zarabiający na czarno wysyłają zaoszczędzone pieniądze.

Potrzebują psychologa. Jednocześnie prawie wszyscy deklarują, że cały czas szukają dobrej pracy na etacie, najwięcej osób podjęłoby pracę za 1100 zł na rękę, ale zdecydowanej większości wystarczyłoby 700 - 900 zł. Od miasta oczekują pomocy w szukaniu posady i doradztwa zawodowego, a także np. pomocy prawnej.Pracownicy schronisk i noclegowni podkreślają z kolei, że oprócz pomocy w szukaniu zatrudnienia wielu prawdziwie, a nie fikcyjnie bezdomnym przydałoby się wsparcie psychologiczne. Zwykle w siebie nie wierzą i mają zaniżone poczucie wartości. Dlatego w mieście przydałby się program ułatwiający wyjście z bezdomności.
MAGDA LEMAŃSKA

###

Niedlugo pewnie dojdzie do absurdu, gdyz okaze sie ze bezrobocie wsrod bezdomnych bedzie nizsze od bezrobocia w kraju...
______________________________
 
Były moderator Polityki i Seksu

 
ferry
 Wysłana - 29 kwiecień 2005 19:26      [zgłoszenie naruszenia]

"Potrzebują psychologa. Jednocześnie prawie wszyscy deklarują, że cały czas szukają dobrej pracy na etacie, najwięcej osób podjęłoby pracę za 1100 zł na rękę, ale zdecydowanej większości wystarczyłoby 700 - 900 zł."

za tyle to niejeden "zdomny" poszedłby pracować

 
Daer
 Wysłana - 30 kwiecień 2005 00:44      [zgłoszenie naruszenia]

Polska...

_______________________________
 
[foty.ifd.pl/sb.asp?w=520&p=2/images2009/20090826172846.jpg] :-D

Znawca -
 
_VEGITA_
 Wysłana - 30 kwiecień 2005 03:07      [zgłoszenie naruszenia]

To nic... Najgorsi bezdomni to ci którzy mają możliwość wyjścia z dołka ale są takimi ***anymi leniami że wolą żebrać albo grać na ***anych trąbkach i też zebrać. Przypomniało mi się, w stanach(ehh znowu te stany ) są specjalne ekipy robiące naloty na bezdomnych. Poprostu wyłapują ich na siłę, na siłę też myją, odwszarzają(chyba tak się pisze)dają nowe ubrania, wstępnie załatwiają jakąś marną robotę i nocleg(płatny) no i muszą takiego wypuścić. Sęk w tym że bumy strasznie tego nienawidzą i wydawałoby się że powinny być kolejki do takich, zamienia się to w pościg po dworcu Tylko nasi bezdomni(których sznuje) wybierają taki los z konieczności, ci w stanach(pewnie nie tylko) poprostu z wyboru. ***ane lenie!!
edit: niezbyt mi się widzą te 1000zł na miesiąc w Wawie. Może by się i dało normalnie żyć(a może i nie, zależy od człowieka, jak dla kogo jest "normalnie") ale jeżeli ktoś w swojej rodzinnej wsi może sobie pospacerować po pokoju albo co gorsza pocałować klamkę,to się nie dziwie. Albo jeżeli ktoś pracuje i śpi na dworcu żeby wykarmić rodzinę to należy się szacunek dla takiego człowieka, a nie żeby jeszcze do******lić leżącemu. sory za brzydkie wyrazy.

Zmieniony przez - _VEGITA_ w dniu 2005-04-30 03:15:39
_______________________________
 
Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna(...)

 
LosBandito
 Wysłana - 30 kwiecień 2005 16:31      [zgłoszenie naruszenia]

Ja to ludzi nie rozumiem...
Gadają wszyscy o tym jak trudno pracę znaleźć, lamenty ciągłe słychać tylko.
Kilka dni temu zastanawiałem się gdzie by pójśćpracy szukac i jadać do domu widzę przez pizza hut tablicę że poszukują kelnerów i pracowników kuchni.
Myślę sobie jak kelnerów to się rozejrzymy. Krótka gadka z kierownikiem zmiany i umówiłem się na rozmowę kwalifikacyjną z kierownikiem restauracji następnego dnia. Rozmowa trwałą prawie 40 minut co mnie trochę zdziwiło, ale ok. Wykazałem się elokwencją i pewną ogładą i umuwilismy sięna następny dzien na 4 godziny obserwacji. Wszystko ok, ponownie włożyłem trochę wysiłku żeby zrobić dobre wrażenie i git. Za pare dni zaczynam pracę jako kelner
Stawka 4złza godzinę netto a jak rozmawialem z innymi kelnerami (głównie kelnerkami ) to z napiwków jest dziennie 50-100zł.
Zła robota?
Nie mając doświadczenia, praktycznie z ulicy człowiek i przyjęty.
Może nie każdy sięnadaje na kelnera, ale szukali też pracowników kuchni.
Netto 6złza godzinę pracy. Przeliczmy teraz - pełen etat - 5 dni w tygodniu po 8 godzin razy. 4 tygodnie w miesiącu --> 160 godzin na miesiąc.
160h x 6zł --> 960zł na rękę. Do tego nic nie stoi na przeszkodzie żeby pracowaćwięcej. Do tego przysługuję raz dziennie posiłek pracowniczy, czyli małą pizza i duży napój w cenie 1zł.
Czy to są złe warunki jak na pracę którąmożna zdobyc przy minimalnym wysiłku?
Po prostu trzeba zacząć coś robić, a nie lamentować wiecznie

Zmieniony przez - LosBandito w dniu 2005-05-06 01:30:20
_______________________________
 
i tak kurwa do zajebania

 
Daoloth
 Wysłana - 9 maj 2005 14:13      [zgłoszenie naruszenia]

nie rozumiem cie vegita...
po pierwsze te naloty to zasadniczo fikcja..bylem w USA wiem co i jak...chyba ze to sie robi w kaliforni:P Po drugie jak ktos chce byc bezdomny to wara innym od tego....USA to byl kiedys wolny kraj... to co teraz tam sie dzieje to porazka...
no i trzy - to nie jest tak ze wszyscy nasi bezdomni sa bezdomnymi z konicznosci..ja znam mase bezdomnych wlasnie z "wyboru".na pewno jest ich wiecej niz w USA - tam tez tacy sa - ale bez przesady.... kiedys wystarczylo chlac w PGR zeby dostac kase - dzis nie wystarczy a niektorym wiecej sie niechce ...a skoro wtedy ich zycie polegalo na chlaniu to czemu nie teraz...

Przede wszystkim mitem jest to ze w PRL ne bylo bezdomnych - ze wzgledu na wieczny deficyt mieszkan ciezko bylo o realistyczna analize ale bylo ich tlye samo...tylko ze w jedynym slusznym ustroju nie mozna bylo nie pracowac...tzn nie "miec" pracy zatem nasza wladza upychala takich meneli po pgrach i fabrykach....
_______________________________
 
Socjalizm to syf nieziemski

 
ferry
 Wysłana - 9 maj 2005 22:10      [zgłoszenie naruszenia]

Rozmawiałem ostatnio z ludźmi w okolocach pięćdzięsiątki którzy to przeżyli i potwierdzają, że wtedy często mieszkało się na kupie bo po prostu nie było mieszkań, jedynym dostępnym źródłem mieszkania dla przeciętnego zjadacza chleba były przydziały, a na te czekało się długie lata.

 
_VEGITA_
 Wysłana - 14 maj 2005 15:08      [zgłoszenie naruszenia]

u nas też jest "z wyboru", ale u nich nie ma "z konieczności". Przynajmniej ja nie widze takiej możliwości...
edit: Byłeś w NYC może? Jak tak to gdzie mieszkałeś? tak z ciekawosci pytam

Zmieniony przez - _VEGITA_ w dniu 2005-05-14 15:12:40
_______________________________
 
Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna(...)

 
Daoloth
 Wysłana - 16 maj 2005 12:39      [zgłoszenie naruszenia]

To ja ci jeszcze napisze co i jak - przede wszystkim musisz zobaczyć conajmniej dwa stany - bo jak prawo zwyczajowe prawem zwyczajowym tak praktyki sądowe różnieą się od stanu do stanu - to są niemal osobne państwa.to raz, a dwa - zobacz dokładnie kiedy przewiduje się uczestnictwo ławy przysięgłych w sprawie (bo w sprawie terri Schiavo z tego co pamiętam werdykt i wyrok wydawał sędzia) jak już szukasz to i tobie się przyda i ja jestem ciekawy :D Natomiast osobna sprawa czy znajdziesz cos porządnego o systemie common law...

A na koniec ciekawostka - powiedz mi jak jest po angielsku DOMNIEMANIE NIEWINNOŚCI.He he.
_______________________________
 
Socjalizm to syf nieziemski

 
_VEGITA_
 Wysłana - 1 czerwiec 2005 23:00      [zgłoszenie naruszenia]

Wiesz bylem nawet w trzech stanach (texas, nyc, nj).Ale nie wiem... to teraz musisz powiedziec
_______________________________
 
Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna(...)

 
_VEGITA_
 Wysłana - 1 czerwiec 2005 23:06      [zgłoszenie naruszenia]

o takie(cywilne, karne) sprawy masz dwie instancje, sad pierwszej instancji( w tym jest ława przysiegłych) pozniej sad stanowy drugiej instancji(w tym juz nie ma) oraz sąd najwyższy składający się ze stałej liczby członków wybieranych dożywotnio(nie pamietam ilu). Nie mam pojecia jak dzialaja sady administracyjne i wojskowe.
(e:)wiesz ja mam w tej swojej książce bidnie bo to jest "wstep do prawoznawstwa", nawet nie pisze o instancyjności w usa

Zmieniony przez - _VEGITA_ w dniu 2005-06-01 23:16:38
_______________________________
 
Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna(...)

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 2 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Pomoc społeczna dla "potrzebujących"

Strony: 1 2
 
Warto przeczytać: Kontrola w klubie-kto odpowiada?? | Ubezpieczenie OC | Subemitent usługowy | Pytanie | Mała działka, a budowa domu | ZUS | Kto i jak ustala kurs złotego? | Dofinansowania | Wprowadzenie późniejszych zmian w umowie kupna-sprzedaży | Wezwanie w charakterze świadka. | Co grozi za długie trąbienie ? | Odwieszenie konta na allegro | jakie proseminarium wybrać na ekonomii?? | ile dostaje sie za staz | Dylemat prawny | inwestowanie za granica | bling | doda | apple | rola i funkcje tańca | model_tsw | urban terror | here we come | schizofrenia | wpierdol | impreza dnia 13102012 | lukrecja | jak skasować konto | playboy 2012 | J_A_G_L_A | znalazłem ją | nastic | Piotr Gliński | rianonn | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0