FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3646 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Powaga-poważna sprawa 
[powiadom znajomego]    
Autor "Powaga-poważna sprawa"   
 
romanpolan
 Wysłana - 22 marzec 2009 20:04        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Witam!Od kilku lat borykam się z problemem zachowania powagi.Dla niektórych to może nie być problemem,ale zaznaczam,że dla mnie stanowi to ogromny problem.Może wyjaśnię od początku.Tak do końca nie wiem z czego to się wzięło,ale przypuszczam,że od moich eksperymentów z drugami(marihuana,amfetamina,extasy,grzyby 2x,często łączone z alkoholem).Problem wygląda tak,że nagle bez niczego zaczynam się śmiać i za cholerę nie mogę się opanować-w sumie problemu mogłoby nie być gdyż dużo jest takich ludzi,ale często zdarza mi się zacząć śmiać gdy druga osoba zaczyna mówić o bardzo ważnych(często smutnych)dla niej sprawach,a ja zamiast zachować powagę i ukazać zewnętrznie zainteresowanie zaczynam się głupio uśmiechać co często przeradza się w głupawkę...Jest naprawdę tragedia i to nie ważne czy gdzie i na czym:pogrzeb,kościół,bank,szkoła,autobus,tramwaj,klub,koncert wszędzie.Boję się co będzie jak pójdę na rozmowę o pracę Zauważyłem też,że często jak mi się przypomni coś śmiesznego czy poprostu dostanę głupawki to włącza się samo nakręcająca spirala(staram się opanować i jednocześnie myśląc o tym żeby się nie śmiać jest coraz gorzej...).Dla niektórych może być to problem z dupy wyjęty ale dla mnie naprawdę to jest już PROBLEM.Z tym śmianiem się jest naprawdę różnie raz rozśmieszy mnie słowo wypowiedziane przed chwilą,raz skojarzenie z czymś śmiesznym-jakimś filmem kabaretem itp,innym razem głupia mina,albo styl zachowania innej osoby a często też moje zachowanie... Mam nadzieję że ktoś zrozumie to co napisałem i postara się jakoś pomóc. Nie chcę się bawić w żadne psychotropy,a z psychologiem też ciężko-problem z kasą.Może to jest jakaś choroba(psychiczna)?Jak można nazwać moje zachowanie oprócz:Debilizm,Idiotyzm,Kretynizm?Może istnieje naukowa definicja opisywanego problemu.Aha jeśli ktoś zna jakieś techniki(tak jak np.techniki opanowywania stresu) to poproszę.Za ciekawe wypowiedzi Sogi!!

Zaraz mnie ktoś pojedzie

Zmieniony przez - romanpolan w dniu 2009-03-22 20:06:18

 
alterus
 Wysłana - 22 marzec 2009 20:35      [zgłoszenie naruszenia]

Co Ty - jesteś pozytywnym człowiekiem, też tak często mam może na pogrzebach powinieneś trochę wystopowac
Techniki - wyobraź sobie grubą, nagą babę z udkiem w pysku - wtedy zacznie Cię naciągac na wymioty i opanujesz śmiech, albo będziesz jeszcze bardziej polewał - ryzyko zawodowe

Zmieniony przez - alterus w dniu 2009-03-22 20:39:05
_______________________________
 
Spierdalacz;)
[http://www.youtube.com/watch?v=oVKdDOnMyOE]

 
Grundman
Perpetuum mobile
 Wysłana - 22 marzec 2009 20:42      [zgłoszenie naruszenia]

Bywało że niektórzy rozwijając się w jodze nagle osiągali tymczasowy pułap że śmiali się z byle czego i byle gdzie ;) Związane to było z pewną transofrmacją energii i psychiki. Albo mistrzowie Zen, którzy jak się oświecali to nie mogli przestać się smiać ileś tygodni ;)

Ale oni nie eksperymentowali z dragami
_______________________________
 
Namaste!

Ekspert -
 
dragon7
 Wysłana - 22 marzec 2009 20:50      [zgłoszenie naruszenia]

Jak można nazwać moje zachowanie oprócz:Debilizm,Idiotyzm,Kretynizm?

- leszczyzm, jełopizm, smiechawkowatość , głupawko-infantylizm, pozytywne upośledzenie mózgu, "faza" -izm

Znawca -
 
romanpolan
 Wysłana - 22 marzec 2009 21:03      [zgłoszenie naruszenia]

trochę lepiej się poczułem,ale ostatnio miałem akcję:dziewczyna zachowała się bardzo źle wobec mojej osoby i na następny dzień nadal byłem zdenerwowany całą sytuacją i chciałem jej dać odczuć że nie podobało mi się to co zrobiła i że jestem trochę w****iony a tu co? zacząłem się śmiać na jej widok i sobie pomyślała że jest wszystko ok...

 
kreswoz
 Wysłana - 22 marzec 2009 21:20      [zgłoszenie naruszenia]

Oddaj wszystko co posiadasz biednym, na pewno nie będzie Ci do śmiechu jak nic nie będziesz miał :).

 
bezemocji
 Wysłana - 22 marzec 2009 21:43      [zgłoszenie naruszenia]

To wygląda na zaburzenia uczuciowości w typie
Podwyższenie nastroju:
- Nastrój euforyczny - płytkie wzmożenie nastroju, wesołkowatość, zadowolenie
albo nastrój moriatyczny - pusta wesołkowatość, błaznowanie.
To można by wykluczyć bo wiąże się z patologią mózgu i jest trudnym schorzeniem. W każdym razie nieopanowane ataki śmiechu wskazują na brak kontroli wewnętrznej nad emocjami. Tam trzeba by poszukać przyczyn. W emocjach i ich drogach ujścia.
W innej typologii to Dementia praecox: inaczej przedwczesne lub wczesne otępienie czyli niewłaściwe reakcje emocjonalne, np. śmiech podczas pogrzebu czy płacz po usłyszeniu dowcipu. Mimo groźnych terminów to pewnie jakieś rozchwianie emocjonalne, przechodzi .... Reakcja śmiechem na stres jest typowa, jest formą jego rozładowania, a niekiedy oswajania.

Zmieniony przez - bezemocji w dniu 2009-03-22 21:45:48

Specjalista -
 
alterus
 Wysłana - 22 marzec 2009 22:13      [zgłoszenie naruszenia]

Ja mam prostsze wytłumaczenie - luźny gośc i tyle Nie martw się z dziewczyną - może wydało Ci się śmieczne jej zachowanie, a jak ją zobaczyłeś to sobie przypomniałeś.
Ja też się czasem śmieję bez powodu
_______________________________
 
Spierdalacz;)
[http://www.youtube.com/watch?v=oVKdDOnMyOE]

 
bezemocji
 Wysłana - 22 marzec 2009 22:15      [zgłoszenie naruszenia]

No, rzeczywiście luźny gość -

Jest naprawdę tragedia i to nie ważne czy gdzie i na czym: pogrzeb,kościół,bank,szkoła,autobus,tramwaj,klub,koncert wszędzie. Boję się co będzie jak pójdę na rozmowę o pracę...
Dla niektórych może być to problem z dupy wyjęty ale dla mnie naprawdę to jest już PROBLEM.

Zmieniony przez - bezemocji w dniu 2009-03-22 22:17:22

Specjalista -
 
alterus
 Wysłana - 22 marzec 2009 22:19      [zgłoszenie naruszenia]

Boję się co będzie jak pójdę na rozmowę o pracę...

Kurcze jak byłem na paru rozmowach to też musiałem uważac...
Poza tym, z praktyki, jak cały czas się myśli żeby nie wybuchnąc śmiechem, to ta sytuacja staje się śmieszna i wybuchasz
_______________________________
 
Spierdalacz;)
[http://www.youtube.com/watch?v=oVKdDOnMyOE]

 
bezemocji
 Wysłana - 22 marzec 2009 22:27      [zgłoszenie naruszenia]

Szczególnie na pogrzebie.
Śmiechu co niemiara, (aż za dużo)

Specjalista -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 3 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Powaga-poważna sprawa

Strony: 1 2 3
 
Warto przeczytać: | | Klejcun | zimny_ | aleksandra szwd | bib brother | monika sewioło | pamiętniki | pierwsza miłość | mundurpl | matura 2012 | lol team | heaven | grad | malakh1- | malakh1 | pomysł na zmiane | dziewica czy | dziewica czy doswiadczona | cebularze na weselu | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0