FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 5185 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
Powody rzucania 
[powiadom znajomego]    
Autor "Powody rzucania"   
 
YacoEB
 Wysłana - 18 styczeń 2006 08:26      [zgłoszenie naruszenia]

Regggie sog 4U.
Wiem ze bedzie zalowac, ktoregoas dnia napisala mi sms'a jak sie czuje i co porabiam-nie odpisalem.Najgorsza jest cisza i niewiedza wiec teraz totalnie zlewam to.
Nemo sluchaj stary,kiedys mialem kobitke, chodzilem z nia prawie 6 lat,kochalem ja na zaboj,ktoregos pieknego dnia zerwala ze mna, meczylem sie chyba z tydzien,po tyg kolezka poznal mnie wlasnie z ta ktora teraz ze mna zerwała ;) i powiem Ci ze momentalnie mi rzeszlo.Najlepsze lekarstwo na odkochanie to ponowne zakochanie.ewentualnie trzeba sobie zorganizowac czas zeby byc jak najwiecej w ciagu dnia zajetym zeby nie bylo czasu na chore mysli.Trzymaj sie Nemo
_______________________________
 
In nomine patris et filii et spiritus...

 
rafee
 Wysłana - 18 styczeń 2006 08:34      [zgłoszenie naruszenia]

Powod jest tylko jeden: ZNUDZENIE

Reszta to tylko wymowki
_______________________________
 
"Cześć kle0 jestem nie wiem czy mnie kojarzysz byłam pare lat z deberem z forum"

Ekspert -
 
kptNemo
 Wysłana - 18 styczeń 2006 10:06      [zgłoszenie naruszenia]

YacoEB: ja 2 dni temu dogadalem sie z moja najwieksza miloscia zyciowa, ale w inny sposob: budujemy nasze relacje na plaszczyznie przyjazni, wolnej od podtekstow i tematow tabu. na przelamanie sie pierwsza rozmowa byla o tym jak na raem bylo i z kim jest teraz. studiujemy na jednym kierunku i trzebabylo to jakos rozwiazac, a ze doszlismy do wniosku ze ni mozemy do siebie wrocic...
na razie jest dobrze oby tak dalej.
trzymaj sie

 
YacoEB
 Wysłana - 18 styczeń 2006 10:36      [zgłoszenie naruszenia]

Nemo-spoko.Ja ze swoja 1 miloscia (bylem z nia 6 lat) do tej pory rozmawiam, czasami sie spotkamy na miescie na jakijs kawie czasami podjade do niej do pracy na gadulca alez nia doszlem do porozumienia ona mnie zrozumiala a ja ją. Teraz to co innego, ta nawet dobrze nie wytlumaczyla mi o co chodzi,sciemnila tylko ze przesadzam z % i ze jestem za dobry dla niej a ogolnie to nawet sama nie wie dlaczego,poprostu jest cos nie tak-to jej slowa.Wiec napewno za takie potraktowanie nie bede z nia nawet gadal.PS w zeszlym tyg napisala mi ze nie moge na nia liczyc jezeli kiedykolwiek bede potrzebowal pomocy.Wybrala chora kolezanke,balety - to niech spada.Takie jest moje zdanie i go nie zmienie.

PS. Nemo wiem z doswiadczenia ze gdy ludzie zrywaja ze soba a pozniej maja okazje do spotykania sie lub jak w twoim przypadku razem studiujecie...bardzo czesto wracaja do siebie.Tak ze kolego moze jeszcze sie zejdzieta.
Pozdrawiam
_______________________________
 
In nomine patris et filii et spiritus...

 
slaweh
 Wysłana - 18 styczeń 2006 12:27      [zgłoszenie naruszenia]

masz rację, nie zaprzątaj nią sobie głowy, co jak co, ale jeśli naprawdę coś takiego napisała, to zachowała się chamsko. Moja rada to nie odzywaj się do niej, nawet jeśli ona zadzwoni,napisze maila, sms'a. Zero kontaktu.
Chyba nie będziesz się nią przejmował, zwłaszcza jeśli coś takiego zrobiła.
_______________________________
 

robie swoje, ryzyko jest Moje.

ludzie niepijący są zupełnie inni niż ja %-)

Ekspert -
 
YacoEB
 Wysłana - 18 styczeń 2006 13:36      [zgłoszenie naruszenia]

Slaweh!
Chamsko to malo powiedziane. Po 2,5 roku bycia ze soba a po 2 latach mieszkania razem to poprostu niemozliwe dla mnie do zrozumienia.Ale niestety przyjacoleczka zrobila pranie mozgu,moze chcec zabawy co tydzien-niewiem.Ale co tam nie pierwsza i nie ostatnia.Pozdrawiam
_______________________________
 
In nomine patris et filii et spiritus...

 
ysabell
 Wysłana - 18 styczeń 2006 13:46      [zgłoszenie naruszenia]

kpt Nemo jestem uparta tylko wtedy kiedy trzeba:)
I będę się upierać przy tym tekscie, bo to już nie chodzi dokładnie o samo zdanie ("czy jesteś za dobry czy ja jestem ta złą co nie wie czego chce")
ale o motyw, o intencję takiego zachowania...
motyw jest jeden wiodący -pozwolić wam na szybkie uporanie się z problemem rozstania,
proszę sami dostarczyliście mi dowodu -nienawidzicie tych lasek co tak powiedziały i mogę się założyć że gdyby powiedziały prawdę for example: bo mi się zapach Twój nie podoba! to odpowiedz byłaby taka: ALe ja się zmienię. przysięgam zacznę się myć!!!czy coś takego:), byscie próbowali ratować, starać się czy costam, prawda?

ale wy się sami nakręcacie:) naprawdę gdybyście nie używali formy męskiej to myślałabym że to jakieś stado bab się zebrało na pogaduchy...

ktp Nemo podziwiam za odwage i chęć przyjaźni z byłą, to się chwali -gromkie brawa...

Ps. Za trywialność przykładu przepraszam wszystkich panów co pachną niesamowicie po męsku i wogóle -panie wiedzą o czym mówię -ohhh!!!:)
ale nic lepszego nie przychodziło mi do głowy w tej chwili:)
_______________________________
 
"Ten kraj jest jak psychodeliczny lot..."

Znawca -
 
ysabell
 Wysłana - 18 styczeń 2006 13:52      [zgłoszenie naruszenia]

yacoEB jedna rada zaprzyjaźnij się z koleżankami swojej dziewczyny, oczywiście mówię tu o zdrowym koleżeństwie:)
I pozbędziesz się oskarżeń o jakieś dywersje ze strony koleżanek,
wiem co mówię bo z facetami moich koleżanek łączą mnie kumpelskie kontakty i jest bardzo fajnie, a że oni też są fajni i one są fajne, wszystko jest fajne...
ok:)
przesadzam z tym fajne:)

_______________________________
 
"Ten kraj jest jak psychodeliczny lot..."

Znawca -
 
kptNemo
 Wysłana - 18 styczeń 2006 14:09      [zgłoszenie naruszenia]

"ktp Nemo podziwiam za odwage i chęć przyjaźni z byłą, to się chwali -gromkie brawa..."

bardzo dziekuje - staram sie. nie moge powiedziec ze ja nienawidze, ze zrobila mi jakas krzywde, czy cos. po prostu wybrala inna droge, ale oboje wiemy ze dalej cos do siebie czujemy i to chyba nam pozwala budowac dobra przyjazn. polecam taki sposob wszystkim, a nie nienawisc. jest to jednak droga dla wytrwalych, bo przede wszystkim trzeba uswiadomic sobie 2 rzeczy: nie moge byc zazdrosny bo nie jestesmy razem i druga - nigdy juz nie bedziemy razem i wtedy przyjazn kwitnie. a wiezcie lub nie taka przyjazn to prawdziwa przyjazn. w koncu znalem ja jak nikogo innego, wiec ona najbardziej potrafi mnie zrozumiec i na odwrot..

ps ale ona jako jedyna powiedziala mi na koniec prawde a nie jakies ******ly.

Ysabell - widze ze obydwoje nie zmienimy zdania wiec proponuje zakonczyc ta dyskusje, argumenty chyba juz sie wyczerpaly i dalsza rozmowa bylaby niezdrowa.

pozdrawiam

 
YacoEB
 Wysłana - 18 styczeń 2006 14:14      [zgłoszenie naruszenia]

Ysabell wiesz co masz racje ale...podchodzilem tak do tego na samym poczatku tzn. jasne ze mowilem ze nie bede chlal ze potrafie sie zmienic itp ale tak naprawde jej nie o to chodzilo.Ona sama nawet niewiedziala o co jej chodzi.Kiedy ja prosilem o racjonalny powod rozstania, nigdy nie odpowiedziala tylko zawsze krecila.Wiec jestem pewien ze to po czesci robota jej przyjacioleczki bo wiem doskonale jak obydwie podchodzily do baletów jak tamta szla to moja malo sie nie zesrala.A poza tym pare razy miala byc u kumpeli a znajomi mowili mi ze widzieli ja w clubie. W zaden sposub sie nie usprawiedliwiam bo wiem ze bez winy nie jestem.Ale nie robi sie w ten sposob.I nikt mnie nie przekona o moim blednym mysleniu.
Ysabell sog 4 U za madre slowa do NEMO
_______________________________
 
In nomine patris et filii et spiritus...

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 7 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Powody rzucania

Strony: 1 2 3 4 5 6 7