Witam. Mam 19 lat i w wakacje chciałbym poszukać pracy właśnie takiego rodzaju bo zapier... na budowie juz mnie wkur.. W wakacje bede miał juz prawo jazdy od około roku (choć staż troche wiekszy hehe). Czy ma sens szukanie takiej pracy np w rozwożeniu pieczywa z piekarni do sklepów, czy cokolwiek innego? Praca mogła by byc na czarno bo to tylko na wakacje :) Jak myślicie warto szukać? Jak tak to gdzie w jakich zakładach itp?
poprzeglądaj oferty to bedziesz wiedział czy sie opłaca. Wszystko zależy w jakim mieście mieszkasz.
Mój kumpel tak wozi i nie narzeka. Przyzwyczaił sie do porannego wstawania (2 albo 3), o 11 jest w domu
_______________________________
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.!;)
"Tak jak Tobie gówno - cuchnie mi kurestwo...!"
*btch!*
Wstawania sie nie boje :) Bardziej chce mi sie własnie spac o ~6 niż o 2-3 w nocy. Mieszkam w Rybniku, ale nie widziałem ogłoszeń typu dostawca itp. Wydaje mi sie, że to trzeba raczej chodzić i sie popytać. Chodzi mi o to czy warto bo jak zobaczą 19sto latka to od razu bedzie że nieodpowiedzialny młody głupi itp :P A twój kumpel co rozwozi?
ja pracowałem tak 7miehów w hurtowni miesa i wedlin. Praca w chłodni od 2,3 w nocy do 11 czasem dłużej, a czasem krócej, różnie to bywalo. Praca chvjowa w moim przypadku - 1500 netto i yebiesz w chłodni i trza sie babrać w zimnym miesie :F
Przy rozwożeniu pieczywa kasa jest lepsza raczej, przynajmniej z tego co wiem u mnie w mieście, ale to trza poszukać. Do takiego wstawanie można się przyzwyczaić jak do wszystkiego, ale średnio polecam. Pochoź po piekarniach albo pokręć sie po pizzeriach lub podobnych żarłodajniach, w tej branży są rotacje kierowców a kasa może być podobna.
_______________________________
Z małej iskry wybuchnie wielki pożar,
odwieczny głos, który nigdy nie zginie.
on wozi właśnie kurczaki, ale w chłodni sie nie musi babrać. ma ok. ~1200 na rękę. Jeździ tam od maja/czerwca jakoś.
Najlepiej to mieć znajomości
_______________________________
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.!;)
"Tak jak Tobie gówno - cuchnie mi kurestwo...!"
*btch!*