FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3297 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Miłość
Problem z koleżanką (nie przyjaciółką) 
[powiadom znajomego]    
Autor "Problem z koleżanką (nie przyjaciółką)"   
 
Przemol942
 Wysłana - 18 październik 2010 23:13      [zgłoszenie naruszenia]

J/W czyli za samo przeczytanie dawaj SOGACZA. Hmm... Co by Ci tu doradzic,wydaje mi sie ze laska jest dziecinna,zaczyna się tobą bawic.Widze ze masz jaja i sie nie dajesz,wmiare;p Jeśli nie czujesz do niej głębszego uczucia to nawet się w to nie pchaj autorze. Będziesz u***any z taką laską na maxa i będziesz musiał byc przygotowany na miliony fochów. Ja bym na twoim miejscu podziękował jej za znajomośc,powiedz jej cos w stylu"Miło było,ale tak dalej być nie moze,bo mi zalezy na czymś więcej,a w przyjazn nie będe brnąc." Jesli będzie jej zalezało to tak łatwo sie jej nie pozbedziesz i zapewne będzie chciala utrzymac sobie Ciebie przy tobie.Ale nie radze brnąc w związek z nią,ostatecznie gdy pokaze duzą chęc i inicjatywe ze swojej strony to mozesz coś pociognąc,ale odradzam,bo z tego co opisujesz to ten typ na żone sie nie nada.Powodzenia.

 
FastDiesel
 Wysłana - 18 październik 2010 23:31      [zgłoszenie naruszenia]

Jesteś poebany,
tracisz czas i kase,
znalazła sobie sponsora i zapychacza czasu,
(bo z tego co widać popychaczem nie będziesz)

Zmieniony przez - FastDiesel w dniu 2010-10-19 00:37:49
_______________________________
 
Jak możesz licytować się o drobne
gdy należy mi się wszystko

Ekspert -
 
SebaWlkp
 Wysłana - 19 październik 2010 01:25      [zgłoszenie naruszenia]

 
Evana
 Wysłana - 19 październik 2010 07:19      [zgłoszenie naruszenia]

Z tym wrażeniem chodziło o to, że nie odzywałeś się do niej dłuższy czas, aż pewnego dnia trzy dni pod rząd. Pewnie wcześniej czekała na Twoje propozycje, a jak się nie doczekała, to strzeliła focha. Stąd to nieodbieranie telefonów, odpisywanie po kilku godzinach na smsy i stąd to łaskawe "jestem pod wrażeniem - które oznacza tyle co ironiczne: nie mogę uwierzyć, że wreszcie sobie o mnie przypomniałeś.

Masz do czynienia z laską, koło której musisz skakać. Musisz jej udowadniać, ze CI zależy, bo sama z inicjatywą nie wyjdzie, a za brak okazywania zainteresowania z Twojej strony strzela focha. To Ty masz do niej dzwonić (często), to Ty masz się umawiać na spotkania i pokazywać, jak bardzo chcesz, żeby w tym uczestniczyła (często), to Ty masz się odzywać na gg, zaraz po tym, jak zobaczysz czy jest dostępna.

Związek z takim człowiekiem, dla niektórych jest absurdem. No ale są tacy, co lubią skakać koło swojej kobiety

Ekspert -
 
Defender
 Wysłana - 19 październik 2010 09:03      [zgłoszenie naruszenia]

@Przemol942 - dzięki, SOGi dzis poszły :)
@FastDiesel - nie martw się, kasy co zainwestowałem to tyle, żeby do niej podjechać czasami ( nie mieszka daleko ) więc nie jestem stratny :P jeśli chodzi o czas to rzeczywiście tutaj trochę go zainwestowałem
@Evana - Wiesz no ja się domyślam o co chodziło z tym wrażeniem ale chciałem pokazać to że ona coś napisała, a później nie chciała tego wyjaśnić, zaplątała się. Jeśli "muszę koło niej skakać" to może masz jakieś konkretniejsze porady, aby w końcu ją jakoś przekonać bo jak za pewne przeczytałaś " ona nie chce mieć faceta i nie chce być ze mną" - info pewne. Jak w takim przypadku rozegrać nasza rozmowę, czy jakoś można zmienić jej nastawienie ( wiem, że wszystko się da kwestia tylko jak ?).

 
Evana
 Wysłana - 19 październik 2010 09:24      [zgłoszenie naruszenia]

Wykręcała sie, bo przecież nie mogła się przyznac, że czekała na telefon od Ciebie, na propozycję spotkania itd.

Naprawdę chcesz być z kimś takim? Dziwie Ci sie, ale Twoja sprawa.

Jak chcesz spróbować, ja zdobyć, to skacz. Dzwoń, pisz smski, proponuj spotkania, przynoś jej drinki, bądź jej pieskiem. Będziesz miał z nią dobry kontakt, ale zeszmacisz, się, a ona kopnie Cię w dupę.

Nie wiem, co powinieneś zrobić z taką księżczniczką, jeśli nie dać jej psztyczka w nos i olać? Ja bym sobie głowy kimś takim nie zawracała, bo nawet jak Ci się uda z nią być, to będziesz miał jazdy z byle powodu. Spóźnisz się z napisaniem smska i będzie awantura, że o niej nie myślałeś, że masz ją gdzieś, ze źle ją traktujesz itd., Ty będziesz przepraszał, ona będzie się fochać. Wytrzymasz?

Ekspert -
 
Defender
 Wysłana - 19 październik 2010 09:42      [zgłoszenie naruszenia]

Hmmm wiesz Evana uważam, że dałbym radę ją trochę "wychować" ( nie mogę znaleźć lepszego określenia), a przynajmniej bym spróbował, potrzebuje tylko szansy jednak nie jestem pewny czy uzyskam ją poprzez "skakanie przy niej". Myślisz, że przez robienie wszystkiego po jej myśli i bycie uległym ona zmieni to zdanie, że " nie chce mieć nikogo i nie chce być ze mną" ? Ja mam pewne wątpliwości. Ogólnie są trzy drogi:

1. Powiedzieć to co planuję i nie odzywać się do niej ( uważam jednak, że jest na tyle silna, że po tym czymś sama się do mnie nie odezwie, więc przydałoby się ją czymś zmiękczyć - to będzie raczej długodystansowe. jakieś pomysły?)
2. Powiedzieć to co planuję i zostać na takim etapie jak jesteśmy. To będzie chyba rozwiązanie najbardziej po jej myśli ale jak widać nie po mojej. Jedyny plus tego rozwiązania, że mogę mieć czas na przekonanie jej do siebie choć nie mam absolutnie pojęcia jak w takiej sytuacji to zrobić. Zaznaczam, że ponad rok temu usłyszała ode mnie coś podobnego tak jak to opisałem w pierwszym poście, więc nie wiem czy 2gi raz choć bardziej doświadczony osiągnę to samo i nic nie zmienię, musiałbym opracować na prawdę dobry plan.
3. Wstrzymać się z tym i spróbować coś jeszcze wypracować, choć to wtedy pozostanie wszystko w status quo czyli teoretycznie można wrócić do punktu 2 czyli potrzeby ułożenia jakiegoś planu działania.

Ja jestem pewny, że jakbym jej powiedział "Słuchaj zachowujesz się wobec mnie tak i tak" tu wymieniłbym na przykład te rzeczy które napisałem w pierwszym poście to ona by zareagowała w ten sposób, że pewnie źle je interpretuje, że to nic nie znaczy, że jej nie słucham. Czy jeśli tak powie to mam to brać na poważnie czy jednak pomimo wszystko te sytuacje pokazują, że nie jestem jej całkiem obojętny ? Wiadomo, że "czasami" kobieta mówi co innego i myśli co innego, ale czy to jeden z tych przypadków ?

 
insa
 Wysłana - 19 październik 2010 09:49      [zgłoszenie naruszenia]

Nie czytam co tam autorze napisales,za dlugie. Widze jednak po wyowiedziach ze masz do czynienia z ksezniczka. Daj sobie spokoj od zaraz. Zawsze bedzie zle, beda fochy jak sie nie odezwiesz pierwszy. Jej korona z glowy spadnie zanim poprosi o spotkanie lub w ogole zadzwoni do Ciebie. Tak bedzie zawsze, nie masz co sie ludzic ze ona sie zmieni. Nawet jak jej zacznie zalezec to zawsze bedzie jednak czekac na Twoj ruch, jak go nie wykonasz bedzie foch. Pyerdol ja bo codziennie beda jazdy o kazda *******e. Lepiej zakoncz to teraz i pomeczysz sie pare dni niz jak bys mial zostac sprowadzony do partery i zeszmacony, wtedy sie nie pozbierasz tak szybko. Ona niech sie buja, zostanie sama albo z jakims pantoflarzem i niech swoim starym dziekuje ze ja tak rozpuscili.
_______________________________
 
Pozdrawią

~Imnz Isztwą

Ekspert -
 
insa
 Wysłana - 19 październik 2010 09:57      [zgłoszenie naruszenia]

Ja jestem pewny, że jakbym jej powiedział "Słuchaj zachowujesz się wobec mnie tak i tak" tu wymieniłbym na przykład te rzeczy które napisałem w pierwszym poście to ona by zareagowała w ten sposób, że pewnie źle je interpretuje, ja juz Ci moge piwedziec co bedzie jak jej to powiesz... Powie Ci ze szukasz problemow tam gdzie ich nie ma. Ty sobie zaczniesz robic banie sluchajac od niej ze jest ok i zaczniesz jej pozwalac na takie rzeczy po czym zobaczy ze jestes pipa i najzwyczajniej Cie zostawi. Ksiezniczki zachowuja sie tak jak by mialy Cie w dvpie, nie odzywaja sie ale jednak im zalezy bo strzelaja fochy jak Ty tez sie nie odzywasz. W takiej sytuacji nie wisz co masz sobie myslec.
_______________________________
 
Pozdrawią

~Imnz Isztwą

Ekspert -
 
Defender
 Wysłana - 19 październik 2010 09:57      [zgłoszenie naruszenia]

@insa. Szkoda, że nie przeczytałaś/eś pierwszego postu, bo za pewne dodałabyś/dodałbyś coś do swojej wypowiedzi, jakoś przeanalizował/a sytuacje która niestety nie jest aż tak prosta na pierwszy rzut oka. Głównie chodzi mi o te sprzeczności w jej zachowaniu, że pomimo takich rzeczy które opisałem w pierwszym poście klientka "nie chce mieć faceta i nie chce być ze mną" bardziej interesuje mnie druga część bo pierwszą zawsze łatwiej zmienić ( tak mi się wydaje). Największy właśnie problem w tym, że nie wiem jak to interpretować, jaki można by obrać kurs aby mieć szanse na zmianę.

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 5 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Problem z koleżanką (nie przyjaciółką)

Strony: 1 2 3 4 5
 
Warto przeczytać: Stare dzieje | mam pewien problem z dziewczynami | Sytuacje, reakcje i nerwy bez przerwy | Nooo.. | Kochać i nienawidzieć jednocześnie - możliwe? | czas najwyzszy | jego lęk | "Ile dałbym by zapomnieć CIę" | chora przyjazn... | co o tym myśleć?? | cofnac czas | help.. | heh | Byo i jEst .. [ iSkrzy ] | Frajerstwo. | Blokada wewnetrzna- jak ja pokonac??? | szkolna twórczość | wino | agus fotkapl | bieganie | xif | blogi | anna jantar marzenie | język miłości w literaturze | maniek112 | podrywacze | logo | weronika książkiewicz | sylwest | masa makowa | masa makova | cta | kamagra | koncert | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0