FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 2275 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Problemy interpretacji - na Piśmie 
[powiadom znajomego]    
Autor "Problemy interpretacji - na Piśmie"   
 
bezemocji
 Wysłana - 30 wrzesień 2008 21:03        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź ile procent masz tłuszczu

Z interpretacjami Pisma jest sporo zamieszania i nieporozumień. Samo zostało napisane tysiące lat temu, dla innych ludzi o pewnym widzeniu świata, na inny użytek, w innym kontekście historyczno-obyczajowym. Ma wiele form literackich i setki autorów, mnóstwo przeniesień, mitów, alegorii dla przybliżenia pewnego przesłania. Dzisiaj dzieci wiedzą o świecie więcej od tamtejszych proroków. Świat kończył się za wzgórzami.
Pamiętajmy, że odbiorcami byli zwykli prości ludzie - rybacy, pasterze, kupcy, hodowcy, niemal wszyscy illiterati-niepiśmienni, nie czytaci. Czasy okropne, ciągłych wojen plemiennych.
Sami Żydzi to fenomen religijnego fanatyzmu w mieszance z najskrajniejszym nacjonalizmem. Być może przetrwali przez Biblię, a ona dzięki nim. Najwięcej trudności przysparza relacja judaizm-chrześcijaństwo. Cały wysiłek szedł w stronę jak największego odcięcia się od judaizmu na ile się dało, z jednocześnie największym powiązaniem na ile się dało. By stworzyć nową religię. Chrześcijańskie korzenie w judaizmie są oczywiste. Obecny ST to zrewidowana wersja hebrajska, tradycji Tanah, gdzie Bóg Ojciec jest zaledwie bladym cieniem Jahwe. Zupełnie szokować może zrównywanie Jahwe=Jezus, w końcu ten sam bóg.
Nie lepiej jest z NT. Cały stanowi spisane wersje z ustnej tradycji, zasłyszanych legend, relacji o wydarzeniach, plotek przenoszonych przez gminną wieść. Kilkadziesiąt lat po Jezusie! Ewangelie różnią się między sobą w istotnych szczegółach.
Mamy dwa rodowody Jezusa, bajkową opowieść narodzeniową Łukasza, pominiętą u innych, nagromadzenie licznych sprzeczności w procesie i skazaniu Jezusa, itd. Żaden z ewangelistów nie był apostołem, a Paweł nie widział Pana na oczy.
Ewangeliści spisują od siebie, dodając swoje. Najwięcej od Marka, najstarszego. Trzy wersje to synoptyczne, o zbieżnym ujęciu a Janowa, najmłodsza, zupełnie "odjazdowa i apokaliptyczna".
Jak to ma być spójne i trzymać się kupy? Skoro spójności nie zachowują sami autorzy NT.?
I tak całą doktrynę i właściwe chrześcijaństwo stworzył Paweł. Jezus mówi do prostych ludzi. Do takich nie trafią uczone wywody teologiczno-dydaktyczne. Posługuje się przypowieściami, opowiastkami z morałem. Przesłanie ich jest już proste, przyswajalne. O to chodzi. Aby właściwie pojąć jego słowa sprawa nie jest łatwa. Różne odłamy i wyznania z tego samego tekstu wyciągają odmienne wnioski, o dużym znaczeniu doktrynalnym. Mając ten sam tekst np. katolicy znaleźli podstawę do celibatu, wyznania wschodnie, zachodnie już nie. Celibat stał się wyłącznie katolickim wymysłem. Co nie oznacza, że poza nim nie jest praktykowany.
Niezwykłe sprzeczności stanowi postać Matki B., papieża, teoria odkupienia, kult wizerunków, postaci i cały szereg niezgodności.
Świadczy o tym mnogość odłamów i wyznań w obrębie chrześcijaństwa.
Do całego zamieszania nakłada się niezrozumienie kontekstu danych wypowiedzi z powodu nieznajomości językowo-obyczajowych tamtych czasów. Nakaz - nie pozdrawiajcie nikogo na drodze Jezus kierował w zupełnie sensownym celu. Zgodnie z tamtejszą obyczajowością apostoł, który pozdrowił kogoś na drodze zostawał przez niego zapraszany w gościnę i kilkudniowy pobyt w jego domostwie. Jadł, pił, spał zamiast głosić nowinę.
To i Jezus zabronił. Nie wiedzą o tym księża i katecheci, jak mają objaśniać trudniejsze zawiłości? Takich wypowiedzi Jezusa jest dużo więcej, opacznie rozumianych.
No i dopiski, interpolacje, wstawki i fałszerstwa w Piśmie, szczególnie kiedy nie uzyskał wartości i rangi kanonicznej. Dopisywano aż do IV w. tak mieszając wątki na użytek formującej się doktryny, że sprawiają wrażenie sprzeczności w naukach Jezusa. A to hardo i arogancko odnosi się do matki, przynosi miecz, albo zapowiada światowe misjonarstwo - idźcie i nauczajcie wszystkie narody, czemu akurat był przeciwny i ograniczał wypady tylko do ziem Izraela.
Kościół sam dawno odszedł od literalnego rozumienia Biblii. Te ciągłe forumowe docinki i zarzuty są dalece nieaktualne, rodem z dawnych lat, wręcz archaiczne. Nie uwzględniają współczesnego obrazu Biblii i odejścia właśnie od archaizmów przez sam kościół.
Liczy się przesłanie, pozytywne, uniwersalne, o dużej sile aktualnej do dziś. Szczególnie głoszone przez Jezusa.
Wymagań etycznych, jakie postawił Jezus nie daje się osiągnąć, (może są udziałem nielicznych) są ponad naszą miarę i naturę, są wręcz utopijne, ale wskazują na dobry kierunek, bycia dobrym człowiekiem.
Jako Żyd przeniknięty judaizmem, niezachwiany monoteista sądził, że osiągniemy to w drodze do Boga, przy jego pomocy. Wiele wskazuje na to, że sam za Boga się nie uważał. Oczywiście kościół sądzi inaczej....


Zmieniony przez - bezemocji w dniu 2008-09-30 21:05:14

Specjalista -
 
morswinek
 Wysłana - 30 wrzesień 2008 22:42      [zgłoszenie naruszenia]

ykhm..
będzie kolejny temat o tym samym, czyli dojdzie do sporu między ateistami, a umiarkowanymi sceptykami. zagorzali chrześcijanie zostaną stąd wykurzeni cynizmem dyskutujących, a wnioski do jakich dojdziemy w tym wątku, będą nieaktualne w sąsiednich wątkach.
_______________________________
 
zmiana jest jedyną rzeczą stałą

Znawca -
 
bezemocji
 Wysłana - 30 wrzesień 2008 22:47      [zgłoszenie naruszenia]

No, to znaczyłoby, że nie można porozmawiać sobie spokojnie, merytorycznie o zawiłościach Biblii, bez sporów i kłótni ideologicznych, tu religijnych.
Cały post pokazuje raczej z jakimi problemami mamy do czynienia biorąc się za Pismo.
Zresztą zobaczymy po wypowiedziach


Zmieniony przez - bezemocji w dniu 2008-10-01 10:15:38

Specjalista -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 październik 2008 12:22      [zgłoszenie naruszenia]

Ciekawy temat, ale sam nie wiem, ile jeszcze będzie można dyskutowac na te tematy. W końcu wymieniłeś praktycznie wszystkie fakty- ostatecznie rzecz biorąc- doktryna zwycięża. Przecież celibat został wprowadzony przez KK ze względów zupełnie praktycznych. Biblia służyła tylko jako pretekst. Pytanie- gdybyśmy chcieli zupełnie zapomniec o doktrynach wszelkich stron religijnych, chwycic Biblię i zagłębic się w jej lekturę- co wówczas otrzymamy? Jak ocenimy tą książkę? Sądzę, iż wystarczy jedno tylko założenie, dane przez dominującą religię w formie wskazówki- brzmi ono: "nie wszystko w Biblii odczytujemy dosłownie." I co? Czy po otrzymaniu takiej wskazówki nie zdobywamy odpowiedniego podejścia? Po prostu, nie musimy znac koncepcji teologicznych, by z taką perspektywą wszystko, co wydaje się byc pod jakimś względem podejrzane, zaklasyfikowac do metaforyki.

To mi się nie podoba, odpada. To mi się podoba, zostaje. Ale dlaczego się nie podoba? Czyżbyśmy inaczej postrzegali moralnośc? Biblia miała kiedyś jedno dno, ale było tak irracjonalnie słabe, że zawaliło się pod naporem wiedzy i rozsądku. Jak lecieliśmy i mieliśmy doleciec do prawdy, teologia zdążyła wybudowac tysiące "den", na których wylądowaliśmy. Dna są piękne i nas zachwycają, ale to tylko podłogi. Dna te urzekają nas tak, iż nie możemy oderwac od nich wzroku i wyjśc, mimo, że mamy możliwośc wyjścia. Zapomnieliśmy też, że poszukiwanie prawdy to nie tuszowanie błędów. A dno, jak każde inne dno- chodzi tylko o to, by po nim odpowiednio stąpac.

Teraz brzmię jak Kasownick.
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
INSOMNIA
 Wysłana - 1 październik 2008 12:31      [zgłoszenie naruszenia]

No, to znaczyłoby, że nie można porozmawiać sobie spokojnie, merytorycznie o zawiłościach Biblii, bez sporów i kłótni ideologicznych, tu religijnych.

Obawiam sie, ze dla przytlaczajacej liczby uzytkownikow forum, kwestia dominacji jednego z przeciwstawnych swiatopogladow jest kwestia blizsza, niz kwestia zawilosci w starozytnych pismach. Stad tez takie, a nie inne dyskusje. Mysle, ze liczba rzeczywistych pasjonatow biblistyki, jest tutaj mocno ograniczona.

 
bezemocji
 Wysłana - 1 październik 2008 12:48      [zgłoszenie naruszenia]

ale sam nie wiem, ile jeszcze będzie można dyskutowac na te tematy. W końcu wymieniłeś praktycznie wszystkie fakty

Tadziu, rzecz w tym, że ledwo i śladowo dotknąłem problemów interpretacji, w zasadzie jakieś główne punkty, gdzie tam do wszystkich faktów, ledwo początek!
I druga rzecz, to taka, że w tu w zasadzie nie rozmawia sie takie tematy, nie ma spokojniejszej analizy czy dociekania, jest prawie wojna. Wiele wątków, które ledwie zarysowałem w poście powinno do nich zachęcać, nie widzę odniesienia do ani jednego. Biblia zmieniała się wraz z ludźmi, jej język i rozumienie.
Nie możemy oczekiwać by Jezus 2000 lat temu mawiał - Siemka ziomale, kumacie co nawijam? A ty Judasz, jarzysz klimę miałki waflu?
Takich słów nie było, a być może znajdą się w Biblii dla raperow czy chłopaków z blokowisk. Są i takie proby dotarcia do ludzi, bo język Pisma jest faktycznie archaiczny i nieużywany. Ortodoksi się załamią....

Czy liczba rzeczywistych pasjonatow biblistyki, jest tutaj mocno ograniczona ,
w to można powątpiewać po liczbie postów, obszernych cytowań i sporów o znaczenie danych zapisów u niektórych forumowiczów.



Zmieniony przez - bezemocji w dniu 2008-10-01 12:53:12

Specjalista -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 październik 2008 13:48      [zgłoszenie naruszenia]

Wiesz co, zdaje mi się, ża to, co podałeś to w sumie fakty główne, mające największe znaczenie. Raczej nie przemawiają one za wyjątkowością pisma pod względem np. moralnym. A problemy języka to drugorzędna sprawa, przynajmniej wg mnie.

No i z tym slangiem mnie rozwaliłeś. SOG
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
bezemocji
 Wysłana - 1 październik 2008 14:28      [zgłoszenie naruszenia]

A problemy języka to drugorzędna sprawa, przynajmniej wg mnie.
Ano widzisz, dla ciebie sprawa drugorzędna, a elementarna, kluczowa dla doktryny !
Zamiana językowa choćby jednego słowa czy wersu oznaczała znalezienie podstawy dla idei dziewiczego poczęcia, dogmatu Trójcy św, idei światowego apostolstwa. To same podstawy formuły i religii! Przy zamianie młoda kobieta/almah na parthenos/dziewica chrześcijanstwo wygląda zupełnie inaczej!

Pozostaje całe ogromne pole relacji Pismo-tradycja i nauczanie kościelne.
Oficjalnie dziś tradycja i urząd apostolski są ponad zapisami Pisma! Biblia to nie jedyna wykładnia, nad nią jest kościół! Ciągłe przywoływanie Biblii musi to uwzględnieniać.
Przykład z brzegu: Ani Pismo, ani bardzo rzetelne badania historyczne nie dają żadnych dowodów, że Piotr był w ogóle w Rzymie, w Piśmie nic. Tymczasem kościół opiera się na tradycji /niepewna relacja bp.Papiasza/ i twierdzi, że był! Na jego "grobie" wzniesiono nawet bazylikę PiP.
Dlatego z tym Pismem zalecam (i sobie) dużą uwagę i rezerwę.

PS. acha, nie mam "przełożonych", nie opieram się wyłącznie na źródłach katolickich, nie jestem Sw.Jehowy, protestantem, kwakrem baptystą i mormonem, ani jakimkolwiek wyznawcą - na przyszłość

Specjalista -
 
kasownick
 Wysłana - 1 październik 2008 15:25      [zgłoszenie naruszenia]

"[...]w sercu przepowiadania Jezusa znajdują się niewątpliwie przypowieści.mimo kolejnych przemian cywilizacyjnych nie przestają nas one poruszać swą świeżością i ludzką wymową [sic!].[...] Jednocześnie jednak znajdujemy się w podobnej sytuacji, w jakiej znajdowali się współcześni Jezusowi,a nawet sami jego uczniowie: ciągle na nowo musimy pytać Go, co chce nam powiedzieć w danej przypowieści.[...]Także egzegeza krytyczno-historyczna musiała wielokrotnie korygować swe wcześniejsze opinie i nie jest w stanie dostarczyć nam definitywnych informacji.[....]"


_________________Benedykt XVI Jezus z Nazaretu rdz 7 "oredzie przypowieści" 1- istota przypowieści.




jakoś wydaje mi się ,że to zwyczajne, odwieczne lenistwo umysłowe, to ciągłe dostosowywanie znaczenia do czasów.gnuśność i strach przed odrzuceniem, jeśli nie będzie się mówiło tego, co ludzie chcą usłyszeć.
_______________________________
 
flectere si nequeo superos, Acheronta movebo

 
bezemocji
 Wysłana - 1 październik 2008 16:27      [zgłoszenie naruszenia]

Czy ktoś przeczytał książkę B16?
Po mojemu autor dość szybko rozprawił się i zamazał rysę dzieląca "historycznego Jezusa" od "Chrystusa wiary" - tym się zajął, dodając, że da się go rozpatrywać tylko w tajemnicy Boga. Tym samym pominął wątek rzeczywistej historyczności Jezusa przyjmując ją za oczywistą oczywistość.
W przedmowie do książki sam zanaczył, że kreśląc wizerunek Jezusa zaufał przede wszystkim Ewangelistom. Pisał że właśnie Jezus Ewangelii, jest postacią dobrze osadzoną w historii i przekonującą. Nie wdając się w żadne dyskusje i uzasadnienia. Zupełny pewnik, zresztą całkowicie zrozumiały.

Co do jego uwagi
Także egzegeza krytyczno-historyczna musiała wielokrotnie korygować swe wcześniejsze opinie i nie jest w stanie dostarczyć nam definitywnych informacji
trzeba zauważyć, ze biblistyka to nie zamknięta nauka a egzegeza krytyczna najbardziej rozwinęła rozumienie Pisma, zmienia swoje ustalenia pod wpływem nowych danych, ma największe dokonania. Jak każda dziedzina rzetelna i naukowa. J.Ratzinger nie zdobył się na przyznanie, ze pod wpływem myśli krytyczno-historycznej zmienia się i sam katolicyzm, przyjmuje wyniki ustaleń tychże badaczy. Jeżeli B16 oczekuje dostarczenia definitywnych informacji od kogokolwiek, to chyba od Ducha św. w osobistym piśmie.

Specjalista -
 
Tadeknorek
 Wysłana - 1 październik 2008 18:27      [zgłoszenie naruszenia]

No tak, w tym momencie mogę się z tobą Bezemocji zgodzić. Czytałem, że wielu zarzuca Kościołowi zupełnie błędny przekład słowa, które tak naprawdę oznacza "panna", ale nie ma związku z dziewictwem (wiadomo, o Maryję chodzi).

wzniesiono nawet bazylikę PiP. \

Chodzi o Państwową Inspekcję Pracy?

_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 4 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Problemy interpretacji - na Piśmie

Strony: 1 2 3 4
 
Warto przeczytać: alegoria w podręczniku dla dzieci | Wiara czy ateizm - która droga łatwiejsza? | Sekta. | reinkarnacja | coś dla wierzących... | Doświadczenie psychodeliczne przez medytację | Najlepsze fragmenty z Biblii i innych ksiąg religijnych | Czy jestem katolikiem? | Drugi Marsz Ateistów i Agnostyków | czy wie ktoś.. (łaciński) | co się ze mną dzieje??? | upośledzenie umysłowe | Neopogaństwo | moja ekipa ;] | pokuta | Ciekawostki z dziedziny psychologii | tyton | jajka | usnąłem | moralniak | tast iq | test iq | Tiguan | httpwwwtvpplvodaudycjepublicystykajan pospieszalski blizejwideo201220129269760 | ramona | znane | strap on | shemale | Tajlandia | efukt | opętanie | zyczenia noworoczne | Pijane kobiety | kulululu11 | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2019 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0