FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 4367 razy ¬
 
ROZRYWKA | Miłość
Przeprowadzka a praca 
[powiadom znajomego]    
Autor "Przeprowadzka a praca"   
 
Aonix
 Wysłana - 2 sierpień 2017 15:14        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Sam nie wierzę w to że tu piszę ale potrzebuje jakiejś rady i trzeźwego spojrzenia.

Ja 26 lat, ona 25. Dzieli nas 400km i spotykamy sie srednio co dwa tygodnie od 7 miesięcy. Daliśmy sobie czas do wrzesnia i potem ktos sie przeprowadza - tym kims od samego poczatku mialem byc ja (tak sie zdeklarowalem). Mieszkam sam od 2 lat w wiekszym miescie, ona caly czas z rodzicami. Jest kobieta uparta, nie raz juz sie sprzeczalismy, mysli o zalozeniu rodziny i malzenstwie, bardzo religijna. Cala historia rozchodzi sie o moja prace, koncze wlasnie studia magisterskie i dostalem szanse awansu w aktualnej firmie na stanowisko inzynierskie co wiąże sie oczywiscie ze spora podwyżka. Bedzie to moje pierwsze powazne stanowisko pracy. Sęk w tym że wiedziałem o tym awansie już od dawna (w sumie nie bylo to 100% pewność ale dochodziły mnie słuchy) i mimo to powiedzialem jej że sie przeprowadze. Przeprowadzka ma być na zasadzie takiej że mam zamieszkać nadal sam - razem dopiero po ślubie (seks jest) no i oczywiscie z praca wracam do puntu wyjścia. Mam wielki dylemat bo z jednej strony dostaje szanse w robocie która otwiera mi wiele drzwi i możliwości z drugiej naobiecywałem jej to wszystko i teraz sie wycofuje...

Co byście zrobili na moim miejscu ?

 
xitrance
Lord Of Trance
 Wysłana - 2 sierpień 2017 17:10      [zgłoszenie naruszenia]

Pomieszkaj z nią lepiej przed ślubem i sprawdź czy się nie posypie, dobrze Ci radzę
_______________________________
 
- Wodzu! Jesteśmy otoczeni!
- Świetnie, możemy atakować w każdym kierunku

Ekspert -
 
Aonix
 Wysłana - 2 sierpień 2017 17:32      [zgłoszenie naruszenia]

Sęk w tym że ja raczej nie chce sie przeprowadzić. Jeśli to zrobie to bede bił sie z myslami i zadreczal ze nie wykorzystalem szansy na rozwoj zawodowy i moze to sie odbic pozniej na samym zwiazku z nia. Ale z drugiej strony jesli ja sie nie przeprowadze to nikt - co w efekcie da rozpad zwiazku ...Co do mieszkania razem to tez tak uwazam jak kolega wyzej ale do tego to juz wogole nie da sie przekonac...

 
xitrance
Lord Of Trance
 Wysłana - 2 sierpień 2017 18:27      [zgłoszenie naruszenia]

Sęk w tym że ja raczej nie chce sie przeprowadzić

Mój poprzedni komentarz odnosił się do sytuacji, gdybyś zdecydował się zjechać do jej miasta i planować z nią jakąś przyszłość. Ale jeżeli Twoja panna zapatruje się na to w kolejności najpierw ślub a potem dopiero mieszkanie razem to serio nie wróżę Ci rewelacji. Nie ma lepszego testu dla związku niż wspólne zamieszkanie, to, że teraz jako tako Wam się układa to jeszcze o niczym nie świadczy.

Moim zdaniem powinieneś pomyśleć o sobie, zwłaszcza, że z tego co piszesz to panna raczej jest samolubna. Ona nie miałaby (chyba) nic do stracenia, jeśli przeprowadziłaby się do Ciebie abyś mógł kontynuować karierę, w najgorszym przypadku zawsze może przecież wrócić do rodziców. Chyba, że studiuje tam u siebie?

Na Twoim miejscu postawiłbym sprawę tak: zostajesz tam gdzie jesteś, jeżeli tylko dostaniesz awans. Jeżeli ona nie pracuje ani nie studiuje w swoim mieście to na przeprowadzce do Ciebie traci znacznie mniej niż Ty do niej. A jeśli taki argument do niej nie przemówi to weź daj se z nią spokój
_______________________________
 
- Wodzu! Jesteśmy otoczeni!
- Świetnie, możemy atakować w każdym kierunku

Ekspert -
 
Aonix
 Wysłana - 2 sierpień 2017 18:53      [zgłoszenie naruszenia]

Co do jej pracy to rewelacji nie ma - planuje ją zmienić. Co do studiów to konczy wlasnie we wrześniu. Jedyne co ją może trzymać na miejscu to druga praca "weekendowa" - jest wokalistką w zespole. Awans mam w kieszeni - dzisiaj dostalem konkretna propozycje i do konca tygodnia mam czas na podjecie decyzji. To jest typ kobiety dla której ważna jest rodzina, uczucia, tradycja i inne pierdoły. Moim skromnym zdaniem mój awans ma duze znaczenie na budowanie powaznej przyszlosci (slub itd.) jezeli nie wezme go to cofam sie o 2 lata zawodowo wstecz bo nie mam doświadczenia na stanowisku inżynierskim.

 
xitrance
Lord Of Trance
 Wysłana - 2 sierpień 2017 20:53      [zgłoszenie naruszenia]

Moja rada - skup się na karierze.

Słusznie twierdzisz, że lepsza praca = lepsze perspektywy na budowanie wspólnej przyszłości.

Jeżeli Twoja kobita teraz tego nie widzi, to znajdziesz taką, która to doceni.
_______________________________
 
- Wodzu! Jesteśmy otoczeni!
- Świetnie, możemy atakować w każdym kierunku

Ekspert -
 
Protec
 Wysłana - 2 sierpień 2017 21:35      [zgłoszenie naruszenia]

Dla laski którą widziałeś +/- 14 razy w życiu, która ma dosyć infantylne i asekuranckie podejście do tego związku chcesz porzucić ważną dla siebie propozycję zawodową? No, fajnie
_______________________________
 
De Oppresso Liber

 
Pshym
 Wysłana - 3 sierpień 2017 07:26      [zgłoszenie naruszenia]

1. Żadnego ślubu przed zamieszkaniem razem. To kupowanie kota w worku. Poznasz kogoś tak naprawdę dopiero jak z nim zamieszkasz. Jak ona tego nie kuma to jest niedojrzała i z tej mąki chleba nie będzie. A do tego typiara jeszcze pępowinę ma nieodciętą...

2. Zadaj sobie pytanie czy laska poza dawaniem dupy daje coś od siebie do tego związku, bo z tego co piszesz to wygląda na dość jednostronną relację. W takim przypadku to ona rozdaje karty i to nie jest partnerstwo.

3. Młody jeszcze jesteś, myśl o sobie. Rzucenie wszystkiego dla laski z którą jesteś od 7 miechów i to na odległość, brzmi słabo. Sam byłem 2 lata w związku na odległość, byłem gotów się przeprowadzać i pracę zmieniać dla laski i byłbym dziś pewnie z ręką w nocniku w obcym mieście z gównorobotą, kopnięty w dupę przez tę laskę. Nie warto.
_______________________________
 
Szlachta nie pracuje.

 
ohayo
 Wysłana - 3 sierpień 2017 09:19      [zgłoszenie naruszenia]

Chłopie... jeżeli nie jest tak, że miałeś już x związków/luźnych znajomości i widzisz w niej cudowną partnerkę na resztę życia bez różowych okularów, to bardzo, bardzo ****a nie warto.
A z tego co piszesz ta dziewczyna raczej przykładem świetnej inwestycji życiowej nie jest.

Nie znasz jej. Dopóki nie pomieszkacie razem z pół roku to nie będziesz miał pojęcia z kim się zadajesz.

7 miesięcy i już sprzeczki? Serio?

Przemyśl to dobrze, a jak będziesz miał wątpliwości to odwlecz decyzję o parę msc i zobacz, co się wydarzy.


_______________________________
 
Zadne pieniadze nie wynagrodza rodzicom blamazu, gdy syn ujawnia sie jako informatyk.

Znawca -
 
Aonix
 Wysłana - 3 sierpień 2017 14:41      [zgłoszenie naruszenia]

Dobra Panowie, dzisiaj podpisałem umowę. Ona sie przeprowadza. Koniec tematu :)
Dzięki za rady i sugestie

 
xitrance
Lord Of Trance
 Wysłana - 3 sierpień 2017 15:30       [zgłoszenie naruszenia]

Gitara

I osobiście uważam, że taką decyzją mocno zaplusowałeś w jej oczach, chociaż sama pewnie nigdy Ci się do tego nie przyzna. Pokazałeś jaja, a nic tak nie motywuje laski do działania jak pokazanie jej, że nie będziesz przy niej za wszelką cenę.

Powodzenia.
_______________________________
 
- Wodzu! Jesteśmy otoczeni!
- Świetnie, możemy atakować w każdym kierunku

Ekspert -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]



 
Przegląd tygodnia

Przeprowadzka a praca