FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 3044 razy ¬


ZAREJESTRUJ SIĘ I ZALOGUJ NA FORUM, TO NIC NIE KOSZTUJE!
PO ZALOGOWANIU BĘDZIESZ MÓGŁ ZOBACZYĆ WYPOWIEDZI SPECJALISTÓW I WYŁĄCZYĆ REKLAMY

 
ROZRYWKA | Filozofia, Psychologia, Religie
Psismalec 
[powiadom znajomego]    
Autor "Psismalec"   
 
Tadeknorek
 Wysłana - 8 styczeń 2010 22:19        | zgłoś naruszenie regulaminu

Sprawdź swoje BMI

Całkiem niedawno przyglądałem się z dużym zaciekawieniem sprawie robienia smalcu z psów.
Co prawda nie zjadłbym chyba ani kromki z podobnym wytworem, choć refleksja nad zjawiskiem była nieunikniona. Okazało się otóż, że w polskim prawie nie ma stosownego zapisu,
który kategorycznie zakazywałby sporządzania smalcu z najlepszego przyjaciela człowieka.

Jak to jest z tym przyjacielem? Wystarczy, że pojedziemy do Chin, a zauważymy, że tamtejsi psi przyjaciele służą bardzo przyjaźnie swoim mięsem. Oczywiście, to inna kultura, niż w Polsce. Niż w Europie. Ale jak dla mnie to pusty frazes. Jak to inna kultura? Oczywiście, usłyszę zaraz cały chór głosów, że inna, bo inna historia, inne wychowanie, wzorce itd.
A jednak, w większości kwestii moralnych cywilizowane kraje zgadzają się. Kradzieże, zabójstwa, pobicia i gwałty nie są odbierane inaczej, niż powinny i nie dzielą nas w tej sprawie bariery kultury.

Czym właściwie różni się pies od ryby? Wieloma rzeczami, ale proszę zauważyć, że należy do ssaków, a więc do tej samej grupy, co my, ludzie. Czy nie jesteśmy zakwalifikowani do zwierząt? Owszem, jesteśmy, ale nie trzeba o tym mówić, toteż się nie mówi- nawet na lekcjach biologii, kiedy to omawia się ewolucję. Człowiek prawdopodobnie wyewoluował z małpoluda, a na jednym z etapów ewolucji pan Bóg wsadził swój palec w dobór naturalny i wszczepił duszę.

W każdym razie pies należy do ssaków. Czy to dlatego uznajemy odżywanie się jamnikami za rzecz niemoralną? Cóż, raczej nie. W końcu Chińczycy to także przedstawiciele ssaków, a oni problemu z tym nie mają. Poza tym jest jeszcze silniejszy kontrargument- my, ludzie, mamy niepomiernie więcej wspólnego ze świnią, niż z psem. Dzielimy ze sobą mnóstwo genów; to przecież dlatego jeśli chodzi o przeszczepy, można ze świniakami różne wymiany robić, przy czym jedyną przeszkodą jest niemożność przeszczepu mózgu- to pewnie dlatego, iż w mózgu człowieka znajduje się jego dusza.

Nie mamy instynktu, który mówiłby nam o tym, by nie zjadać najbliższych przyrodniczych kuzynów?

A może mamy takie krwiożercze zapędy, by właśnie ich wpierdzielać ze smakiem? Nie mamy ani wiedzy, ani zbyt silnych instynktów. Mamy tylko kulturę, czyli szereg przyzwyczajeń, które wzięły się z rutyny i mitów. Te nie mają związku z nauką.
Pies jest o wiele bardziej sympatyczny, niż świnia i pewnie stąd ten zwyczaj- choć nie byłby taki, gdyby nie został udomowiony. Świni nie udomowiliśmy, bo nigdy nie była tak sympatyczna. Poza tym świnie mają więcej mięsa. I są szatańskimi zwierzakami, o czym informuje nas Stary Testament, choć ten akurat z tej racji zakazuje narodowi wybranemu spożywania diabłów.

Spożywanie zwierząt nie jest niemoralne. Pies jest zwierzęciem. To, co obowiązuje tylko w danej kulturze nie może być niemoralne. Jest bardzo wiele spraw, w których nie ma rozbieżności między kulturami. Wynika to z ludzkiej natury, którą dzielimy. Wynika to z empatii. Choć ta kwestia jest naprawdę zastanawiająca- przecież rozszerzamy empatię także na inne istoty, nie tylko na ludzi. Dlatego znęcanie się nad zwierzętami jest karalne. Dlaczego jednak zabijanie niektórych już nie? Potrzebujemy białka pełnowartościowego, choć mamy też inne jego źródła, nie tylko mięsiwo.

Stąd wegetarianie, jako ci najbardziej miłosierni, odmawiają jedzenia jakiegokolwiek mięsa.
Osobiście nie przeżywam wyrzutów sumienia po zjedzeniu kawałka wieprzowiny, albo szynki. Dlaczego? Gdzie tak naprawdę leży granica- czy skoro jem świnie, zdecydowałbym się na cocker spaniela? Skoro człowiek jest ssakiem, czy kanibalizm może być dopuszczony?

Jest to bardzo zastanawiające i wielce kłopotliwe, jeśli już pomyślimy nad tym. Ewolucja zachodzi cały czas- ze wszystkimi gatunkami jesteśmy wielką rodziną. Czy to rodzinne traktowanie, wybierać którego z kuzynów powinniśmy zjeść? Nie ma jednoznacznego przeskoku między człowiekiem, a inną formą życia. Ewolucja to ciągłość. Dlaczego w ogóle mamy traktować inne zwierzęta inaczej, niż nas?

No tak, to lekkie filozofowanie, że się tak wyrażę. Wrócę za chwilę do życia, pójdę na zakupy, wlecę po piwko, pójdę do kumpla i tyle- po drodze nie napadnę na żadną kobietę, jak ten koleś z reklamy Liona. Jest to jednak intrygujący temat, a skoro już Puncto zechciał przedstawić nam manifest o świadomości, rozwieje moje wątpliwości? Czekam niecierpliwie.

______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
OloKK
Dżony Dep
 Wysłana - 8 styczeń 2010 22:22      [zgłoszenie naruszenia]

Gdyby ktoś dobrze przygotował psa - z ciekawości bym spróbował
_______________________________
 
Bądź silny, o człowieku! Pożądaj, raduj się wszystkimi rzeczami
zmysłów i uniesienia: nie bój się, że jakikolwiek bóg wyprze się ciebie za to.
ZAPRASZAM: [www.olokk.pl] // [www.bng-studio.pl]
[www.facebook.com/olokk]

Ekspert -
 
pajaki dwa
 Wysłana - 8 styczeń 2010 22:23      [zgłoszenie naruszenia]

Pewnie smalec jak smalec. Smalec jest okej, ale nie lubie skwarek.

 
INSOMNIA
 Wysłana - 8 styczeń 2010 22:59      [zgłoszenie naruszenia]

Niektórzy uważają, że świnie są zwierzętami inteligentniejszymi niż psy. Na wschodzie ludzie mają dokładnie odwrotne podejście do psów i świń. Psy są hodowane na żarcie a świnie są trzymane jako zwierzaki domowe. Taka świnka japonka jest podobno bardzo towarzyska i inteligentna (inteligentniejsza od psa)
George Clooney trzyma sobie taką świnkę. Choć dla mnie osobiście to już ekscentryzm tak jak Tyson co trzyma bengalskie tygrysy

Dla mnie to jest właśnie tylko i wyłącznie ta różnica kultur. Nie ma za specjalnie nad czym rozważać. Nas skręca fakt zjadania jakiegoś żuka a takiego np. Japończyka skręca na myśl o zjedzeniu kiszonego ogórka - bo to dla niego zgniłe jest

Osobiście uważam, że pies ma lepsze zastosowania niż bycie posiłkiem (ratownik, stróż, przewodnik, wykrywacz narkotyków, alkoholu, tytoniu, materiałów wybuchowych).
A świnia... poza dostawą organów, która i tak wiąże się z zabiciem świni, to nie widzę dla niej jakiegoś szczególnego zastosowania.
Oczywiście w tych rozważaniach pomijam co jest dla kogo bardziej towarzyskie, ładne i miłe, bo to już jest kwestia indywidualna.


Zmieniony przez - Przymszyk w dniu 2010-01-08 23:01:39

 
pajaki dwa
 Wysłana - 8 styczeń 2010 23:10      [zgłoszenie naruszenia]

Mukofagia
Na tym zwyczaju przyłapywało już nawet znane osobistości świata polityki i sportu. Mukofiagia polega na zjadaniu wydzieliny z nosa.

Zjadanie własnej wysuszonej wydzieliny nosowej postrzegane jest jak temat tabu. Jednak podczas jednego z badań, które przeprowadzono, przyznało się do tego 13 procent ankietowanych.


Pies i z niego smalec sa calkiem zjadliwe, ale baba z nosa to jedna z niewielu rzeczy jakie byloby mi ciezko przelknac.

 
Tadeknorek
 Wysłana - 8 styczeń 2010 23:13      [zgłoszenie naruszenia]

Ollokk, nie wiem, ale ja chyba też.

Pająki dwa, jak można nie lubić skwarków?

Przymszyk, a co z tą empatią? Jest Ci żal psa przerobionego na smalec? Albo gdyby zagubiła się świnka Clooneya, ścigałbyś ją z kijkiem do świniobicia?
_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
pajaki dwa
 Wysłana - 8 styczeń 2010 23:15      [zgłoszenie naruszenia]

Na Dalekim Wschodzie jednym z najbardziej wyszukanych przeżyć smakowo-estetycznych było jedzenie mózgu małpy. Było, bo ponieważ jest to danie z gruntu niehumanitarne, zabroniono już bardzo dawno temu jego podawania. Pewnie też dlatego, że daje to dodatkowy smaczek owocu zakazanego, można od czasu do czasu usłyszeć pogłoski, że bogatym biznesmenom proponuje się to danie w restauracjach Tajwanu, Hong Kongu, a obecnie pewnie i w Chinach, skąd idea dania pochodzi. Sama recepta jest banalnie prosta. Trzeba mieć w klatce małpę (niedużą), wyciągnąć ją z niej i umieścić w specjalnym krzesełku, w którym zwierzątko siedzi jak na fotelu, z przywiązanymi łapkami, unieruchomione specjalnymi obejmami tu i ówdzie. Najważniejsze jest to, żeby małpa nie mogła ruszać głową, bo wówczas popsułaby całą zabawę. Na wierzch krzesełka przychodzi blat stolika z otworem wykonanym tak przemyślnie, że po złożeniu całości czubek łebka małpy wystaje nieco nad powierzchnię stołu. Teraz przychodzi kolej na kucharza. Musi on szybko: ogolić zwierzątku łebek, dokonać trepanacji czaszki, zdejmując całą jej wierzchnią część, oraz jakoś zatamować upływ krwi, żeby się szanowny klient nie ubrukał. Trzeba to robić na tyle szybko, żeby zwierzę nie zdechło, psując wszystkim uciechę i dochody. Teraz pozostaje już tylko niezwłocznie postawić krzesełko ze wstępnie spreparowaną małpą przy koneserze dalekowschodniej kuchni, a na stoliku położyć mu małą, srebrną łyżeczkę. Ową łyżeczką wyjada się bowiem mózg żywej małpy, delektując się jednocześnie delikatnym smakiem świeżutkiego smakołyku i boleściwym skrzekiem zjadanego żywcem zwierzęcia.

Źródło: [www.vulpian.blog.onet.pl]

Mózg malpy owszem, ale jedzenie jej zywcem to chyba nienajlepszy pomysl.


Lubie, ale nie w smalcu, w jakiejs zupinie to i owszem.



Zmieniony przez - pajaki dwa w dniu 2010-01-08 23:17:37

 
INSOMNIA
 Wysłana - 9 styczeń 2010 00:45      [zgłoszenie naruszenia]

Świnkę Clooneya mam w głębokim poważaniu i generalnie, choć może to nierozsądne, to nie interesuje mnie historia mojego kotleta. Jeśli zwierzaki są hodowlane to powinny być zabijane w miarę szybko i bezboleśnie oraz trzymane w warunkach w których nie cierpią. Ja jedząc kotleta nie będę się nad tym zastanawiał, bo istnieją (chyba) służby odpowiedzialne za to aby dopilnować by nikt się nie znęcał nad zwierzętami, nawet tymi co mają iść na ubój.
Czy żal mi psa przerobionego na smalec? Może troszeczkę ale generalnie byłoby mi żal psa do którego jestem przywiązany a takiego obcego to... hmm... bardziej uważam, że jest to zmarnowanie psa. Psy mają ciekawsze zastosowania. To tak jakbym posiadał gospodarstwo i ubiłbym konia przerabiając go na kotlety a do wozu, pługa czy czegoś tam zaprzągłbym świnie.
A mózgu bym nie tknął a jakby jeszcze miało się to wiązać z wyjadaniem go żywej jeszcze małpie skrzeczącej i piejącej z bólu to bym się spawiował na miętowo. Co za chorzy ludzie praktykują podawanie takich posiłków? I jak można to jeść i mieć z tego radochę?
Nie dziwne, że tego zabroniono.

 
Nindżor
hipochondryk
 Wysłana - 9 styczeń 2010 00:56      [zgłoszenie naruszenia]

Ten świat zmierza w złym kierunku jeśli chodzi o kwestię moralną. Ciekawe gdyby zrobić ankietę to ile osób z tych świrów opowiedziałoby się za konkretną religią lub ateizmem

 
Tadeknorek
 Wysłana - 9 styczeń 2010 01:24      [zgłoszenie naruszenia]




_______________________________
 
Diabeł zakrył mi oczy ogonem.

Ekspert -
 
searme
 Wysłana - 9 styczeń 2010 20:23      [zgłoszenie naruszenia]

No pewnie jest to lekka hipokryzja, ale chyba w żadnej kulturze nie zżera się zwierząt służących do towarzystwa. Gdzieś czytałam relację z podróży jakiejś babki z Ameryki Południowej, była w szoku na widok dania z ptaszków, które w jej kraju hodowało się w domu. Wszystko sprowadza się do związków emocjonalnych.

Psy lubię, tak samo konie i w związku z tym ich nie jadam. Niechętnie jem także dziczyznę, chociaż mi smakuje, bo jestem przeciwnikiem polowania jako hobby. Świnka jak Przymszyk słusznie wskazał, jest natomiast zwierzątkiem hodowanym na mięso i skóry.
Powinna mieć zapewnione humanitarne warunki i ubój, i na tym koniec. W naturze drapieżniki też zabijają inne zwierzaki.

Btw, śmieszne czasem jak o zjadliwości czegoś decyduje to, czy jest to obiekt 'ładny', większość ludzi krzywi się na widok smażonego żuka, ale wpiernicza krewetki, a to przecież też robale, tyle że morskie.



_______________________________
 
'Zamknij się! - warknęła zjawa - od patosu chce mi się rzygać'


Znawca -
[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]


Odpowiedzi jest na 4 strony.   | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Psismalec

Strony: 1 2 3 4
 
Warto przeczytać: Vissarion cz FSM ? | Czy zaciąganie do kościoła na niedzielna msze jest fair? | Test wiary | z biegiem czasu człowiek idzie własną ścieżką? | Horoskop wg.S.Tyma | Fenomen Naszej klasy | Przypadek ? | Do poczytania - wywiad z Piotrem Tymochowiczem | Zjawiska mistyczne, duchowe i religijne okiem psychologii | życie przeszłością | Jak walczyć z kolegą ateistą? (instruktaż współczesnej krucjaty) | Miłujmy się | Miłość-seks-związki-buddyzm | Szybkie pytanie - symbole buddyzmu | tadkowonorkowa ewolucja = łagodnienie obyczajów,..... | Jak to jest? Kto stworzyl Boga? | brak obrazu | vectra c | piotr kret ffuu | szybka kasa | youtube | kasa | mitoman | WojTAS7 | Wizerunek Matki Boskiej w literaturze i sztuce średniowiecznej | amw | szkoły oficerskie | studia wojskowe | monster | oral | duze cycki | dobra ciocia | Dlaczego niektóre wyrazy stają się modne | zginela czarna czapka | Biznes

 
Polecamy: KSW | Motywatory | Spalacz tluszczu

wersja lo-fi


Copyright 2000 - 2020 SFD S.A.
 
Powered by Pazdan ForKat 4.0