FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 64022 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
Puszczanie laski na imprezę to...?! 
[powiadom znajomego]    
Autor "Puszczanie laski na imprezę to...?!"   
 
mmaassoonn
 Wysłana - 25 marzec 2007 12:08      [zgłoszenie naruszenia]

Zaufanie, jeśli mam pewność że laska jest mi wierna (przykładowo jeśli mnie nie było na imprezie z nia, to był mój kumpel i ją śledził w razie jakiegos "wypadku") to może iść czasami beze mnie - jeśli mnie zdradzi to i tak się o tym dowiem i papa.

Zmieniony przez - mmaassoonn w dniu 2007-03-25 12:09:16

Ekspert -
 
tencza_xx
 Wysłana - 25 marzec 2007 12:09      [zgłoszenie naruszenia]

że niby jaki jestem jak moja baba chodzi gdzie chce myster vlad?

 
ples
 Wysłana - 25 marzec 2007 12:12      [zgłoszenie naruszenia]

rozumiem, że jak Vlad usłyszysz od dziewczyny "zaufanie" albo "miłośc" to dostajesz wysypki, a dziewczyne skreślasz, bo zaczyna cos sciemniac.
_______________________________
 
"god, please give us back Tupac and we will trade you Justin Beiber"


"nieistnienie jest atrybutem zaszczytnym, przysługującym także Bogu i sprawiedliwości”

 
CoQto
 Wysłana - 25 marzec 2007 12:21      [zgłoszenie naruszenia]

Chłopie chyba za mało widziałeś żeby wierzyć w takie teksty od kobiet. Można w to zacząć wierzyć dopiero po dluuuższym czasie znajomości.

Zmieniony przez - CoQto w dniu 2007-03-25 12:21:20
_______________________________
 
W świecie w którym nie ma żadnych wartości, nigdy nie możesz być pewny/a
czy dokonany wybór był słuszny.

Znawca -
 
VLAD.IV
 Wysłana - 25 marzec 2007 13:02      [zgłoszenie naruszenia]

tak ples - bo dla mnie licza sie czyny...

pożyjesz troche to zobaczysz, ze slowa latwo sie wypowiada, ale działa sie juz znacznie trudniej... a kobietom slowa przychodza 2 razy latwiej niz nam...
oraz - nikt nie mowi by trzymac kobiete na smyczy...
ale są jakies normy samozachowawczego instynktu...
podam wam przyklad...
bylem w Zakopcu - w naszym pensjonacie byl facet z dzieckiem i tesciową...
jego 30 letnia zona (fajna dupa - fote widzialem) pojechala z kolezankami na Kanary na 3 tygodnie... bo jak mąż tlumaczyl - potrzebowala odpoczynkuod dziecka...
moznapowiedziec, ze on żonie ufa itp...
ale dla mnie jest palantem
_______________________________
 
Sons Of The Gods Today We Shall Die
Open Valhalla's Door
Let The Battle Begin With Swords In The Wind
Hail Gods Of War

Ekspert -
 
Eliot DDZ
 Wysłana - 25 marzec 2007 13:34      [zgłoszenie naruszenia]

Poprzez wyrażenie "sama" rozumiecie to, że laska wychodzi bez was np. ze swoimi znajomymi na impreze, czy że idzie tylko ona np. sobie potańczyć, ewentualnie z jakąś koleżanką?

 
tencza_xx
 Wysłana - 25 marzec 2007 13:41      [zgłoszenie naruszenia]

ale dla mnie jest palantem

daj już spokój panie złamane serce

Zmieniony przez - tencza_xx w dniu 2007-03-25 13:42:24

 
VidaL
 Wysłana - 25 marzec 2007 13:50      [zgłoszenie naruszenia]

Ja tam swojej panny nie przywiązuję do kaloryfera, żeby nigdzie nie wychodziła.

Bywa tak, że nie chodzimy na imprezy razem. Po prostu, Ona ma ochotę, a ja nie mam czsu lub coś tam, to przecież nie będę Jej kazał zostać w domu. Może i proszę się o kłopoty, ale jakieś podstawy, żeby Jej ufać mam. Może mnie zdradzi, może nie. Ale paranoją jest dla mnie każdorazowe chodzenie do klubu, wręcz czasem zmuszanie się do tego, tylko po to, aby ją kontrolować. Zdradzi, to zdradzi i*****. Tak samo, czasem ja idę na imprezę do klubu z kumplami popić. No to jaki jest sens, żeby moja panna szła ze mną, skoro ja i tak idę zalać mordę. Zamiast się bawić, to będzie musiała kontrolować czy jeszcze żyję i martwić się o to jak wrócę do domu.

Jak dla mnie bez sensu. Trochę wolności w związku musi być i każdy może iść na imprezę samemu, tylko to wszystko musi być zrównoważone, bo przykład jaki podał Vlad już jest przegięciem. Poza tym, trzeba mieć trochę luzu i dystansu. Potem przez takie jazdy jest od chvja zestresowanych i sfrustrowanych ludzi, bo muszą pilnować swoich partnerów. Czasem dla własnego spokoju lepiej odpuścić. Nawet jeśli zdradzi i my się o tym dowiemy, to trudno. Poboli i przestanie, a my będziemy mieć świadomość, że panna nie była zbyt dużo warta. To nie powód, żeby się wieszać.

Takie jest moje zdanie. Ja już wyrosłem z przejmowania się nadmiernie takimi rzeczami.

Ekspert -
 
tencza_xx
 Wysłana - 25 marzec 2007 15:10      [zgłoszenie naruszenia]

bo przykład jaki podał Vlad już jest przegięciem.

jakie przegięcie?

 
Ziomalx
 Wysłana - 25 marzec 2007 15:34      [zgłoszenie naruszenia]

Pewnie ze laski nie mozesz trzymac sila w domu... jednak
zbyt czesto ja lub moi kolesie bawilismy sie z laskami na imprezach (czasami po) i co? myslicie ze wiekszosc tych lasek byla samotna?
hehe nie
ostatni tekst ktory pamietam... "...kocham go, ale mam swoje potrzeby"

Puszczasz laske na impreze... popros zeby nie pila:DD

Ps.
Gdy kobieta mowi, ze nie pila to ma na mysli ze sie nie upila powaznie:D
"...ale to przeciez tylko 2 male drinki... " :DD

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 45 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Puszczanie laski na imprezę to...?!

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45