FORUM INSOMNIA
zabawa imprezy problemy przemyślenia seks

∑ temat został odczytany 63519 razy ¬
 
ROZRYWKA | Seks
Puszczanie laski na imprezę to...?! 
[powiadom znajomego]    
Autor "Puszczanie laski na imprezę to...?!"   
 
Darek3000
 Wysłana - 6 sierpień 2007 23:42      [zgłoszenie naruszenia]

a gdybys nie miał tam całej masy znajomych to powiedział byś NIEE! ??
przecierz jest wolnym człowiekiem wiec niezaleznie od twojego zdania by poszła..
właśnie nie wiem jak nalezało by sie zachować w sytuacji kiedy ona chce isc na impreze, a mnie sie nie widzi zeby szła sama... (wyłączając opcje pojscia z nią) przecierz nie powiesz lasce NIE..

chyba ze twierdzicie inaczej

 
zMar
 Wysłana - 6 sierpień 2007 23:54      [zgłoszenie naruszenia]

hehe puszczanie laski na impre , nigdy w zyciu
nie ma bata przeciez wiadomo co sie tam dzieje i ze przychylny wiatr innym wieje wiec jak lubisz miec ruszaną laske to puszczaj ją
chyba jescie razem to cos powinno byc wiadome nie idzie ona nie idziesz Ty , nie idziesz TY nie idzie ona to jest sprawiedliwosc .
A pieprzenie ide z kolezankami nie bede z nikim sie bawic albo inne ******lenie to takie tanie gadanie dla idiotów , tu media markt wiec nie dla idiotów
A jak nie lubi z Toba chodzic to po co z nia jestes


PS. Mowi sie lasce , idziesz na impreze z nami koniec niech wybiera i bedziesz wiedzial na czyms stoisz chyba wiadomo po co sie chodzi na imprezy i napewno nie pomodlić sie ani napewno nie bawic sie z kolezankami czy znajomkami


Zmieniony przez - zMar w dniu 2007-08-06 23:56:40
_______________________________
 
Zycie jedna wielka kurwa , wkolo same małe kurewki :-))

 
lumpp
 Wysłana - 16 październik 2010 12:01      [zgłoszenie naruszenia]

Witam. zarejstrowalem sie teraz bo potrzebuje porady..
a propo tego tematu, czy jest na miejscu kontrolowanie swojej dziewczyny ? tzn sprawa ma sie tak...
jestem w zwiazku z dziewczyna od jakiegos miesiaca, znamy sie juz z 6 miesiecy. mam 22 a ona 19 lat.. idzie na 18 kolegi (ktorys raz sama na impreze) bez osob towarzyszacych i zadnej pary tam nie bedzie... chce zeby szla bo nie chce jej ograniczac.. zreszta widze po niej ze chce isc.. i nic sobie z tego nie robi ze ja musze w domu siedziec... powiem tak, od jakiegos czasu przestalem jej ufac tak w 100%.. na ostatniej imprezie obiecala mi ze nie bedzie pic tyle( tyle? zaraz wyjasnie nizej)
zawiodlem sie na niej w paru kwestiach.. byla to 18 na ktora moglem isc lecz ona nie chciala bo tam niby sami znajomi ze szkoly i wg... tego faktu dowiedzialem sie na miejscu gdy przyjechalem po tego mojego alkocholika;) przyjechalem bo zaczolem sie martwic, pisla ciagle to samo w kolko.. sama od siebie, wiec zauwarzylem ze cos nie tak... zadzwoonila po mnie jej kolezanka ze mam ja odwiesc bo strasznie sie upila.. obiecala mi ze nie bedzie a jednak.. gdy tam przyjechalem jakis obcy mi koles przynosi na rekach mi moja dziewczyne zalana kompletnie w trupa i nie tomna do mojego samochodu:/ strasznie sie czulem;/ ponoc wypila pare kieliszkow na raz, swiadomie to zrobila.. dobrze wie jaka ma slaba glowe... ehhh wybaczylem jej, na 3 dzien.
draze ten temat dlatego, bo sama mi mowila jaka kiedys byla, ze jej nie wiele potrzeba do tego aby sie upic i potem siebie nie kontrolowac... o swojej przeszlosci wiemy wszystko i to chyba zle ;/ nie raz wkladali jej rece gdy byla pijana tam gdzie nie mieli, majtki itp...dla wtajemniczonych do aktow dochodzilo o ktorych mi wstyd tutaj mowic... ale to bylo kiedys, kazdy popelnia bledy ja zreszta tez swiety nie bylem ;)
dodam pare innych spraw..
ma kolezanke ktora nie ma chlopaka.. i wszedzie ja wyciaga.. ost ta kolezanka poznala jakiegos kolesia i chcieli jechac na dyskoteke... ze tak we dwuch glupio to koles wziol sobie kolege, i co ona na to? to ja wezmne sobie kolezanke.. moja dziewczyne.. i tak we 4 chcieli sobie jechac. o niczym nie wiedzialem ;/ mowila mi ze jedzie ta kolezanka ten koles jakas para i ona z kolezanka jeszcze jakas... glupi nie jestem... w 6 osob 5 osobowym samochodem ?? wydalo sie 2 godziny przed wyjazdem jaka jest prawda... 2 kolesi i one we dwie ;/ tlumaczyla sie ze chciala tylko bo ta jej kolezanka ja prosila o towarzystwo.... pytalem sie jej to dlaczego my nie mozemy jechac razem ?? i oni tez... do dzis nie uslyszalem odpowiedzi:/ wybaczylem znow to klamstewko bo zalezy mi na niej...
jeszce taka mala drobniostka, nie zebym ja sprawdzal , telefon itp. ktoregos wieczoru siedzielismy dluzej razem w domu, godzina 23;00 dzwoni jej telefon, odbiera , nr zastrzezony, jakis koles dzwoni, jest pijany, odlozyla sluchawke bo powiedziala ze to pomylka... nic, siedzimy dalej razem cieszac sie soba,.. godzine pozniej sms, nic nie robi, nawet nie czyta, zapytalem sie , nie jestes ciekawa kto o tej porze pisze?? bo ja tak:P ona ze pewnie jej mama ze mamy konczyc nasze spotkanie... ja dalej twardo mowie , zobacz.. nabralem coraz bardziej podejzen i drazylem ten temat smsa, krotka klutnia ze jej nie ufam itp ... wkoncu przeczyatlem, tresc nastepujaca ; spotkamy sie jutro? :/ znow dwa dni w separacji, ale wybaczylem. niby to jakas pomylka i wg... to dlaczego tak sie kryla z tym smsem.. nie rozumie, przeciez w zwiazku wedlug mnie nie ma sie zadnych tajemnic przed soba... przynajmniej ja nie mam no ale...
przychodzi piatek ona ze sie musi uczyc i spotkamy sie ok 22 bo nie da rady wczesniej... to nic ze szkole ma na przyszly weekend :/
nie naleze do osob brzydkich czy tez biednych... ona zreszta tez.. nigdy nie miala chlopaka, chciala szalec.
w jej domu jest troche dziwnie.. pieniedzy nie ma gdzie wydawac, lecz nie ma milosci.. rodzice nie zyja razem, alkocholicy...
moze dlatego takie jej zachowanie?? jestem dla niej bardzo mily, lubie ja zaskoczyc czyms przyjemnym, jestem romantyczy a czasem lekko szarmancki, lubie imprezki i moje hobby, chetnie bym robil wszystko z nia, kazde party z mojej strony znajomych chce z nia spedzac, lecz jej sie nie chce, woli z kolezanka isc na pogaduchy ;/ potem dziwacznie sie zachowuje ze niby ja zdradzam... wkur mnie to ;/;/ jest malo uczuciowa i bardzi zimna... jesli jest cos nie tak w naszym zwiazku ona nic z tym nie robi... mowi mi ze jak mam jej dosc to moge odejsc... ona chce ze mna byc, przynajmniej tak mi mowi , ze jestem idealny i kochany... wie ze znia jest cos nie tak i jak taka bedzie moja decyzja to moge odejsc.... slabi mnie takie podejscie;/ nic nie walczy o mnie;/ 1 miesiac razem a takie mamy problemy...;/ mysle ze ten okres minie :/ ze mnie sprawdza czy mi tak zalezy czasem? bo jest zdania ze nie ;/ a robie wszystko, doslownie wszystko zeby bylo dobrze..;/
i to nie jest tak ze jest ciagle zle.. jest dobrze ale czasem doskwieraja mi takie sytuacje z jej strony .
zalezy mi na niej, jak na zadnej innej, moglem byc z wieloma, lecz nie chcialem, dopiero do niej poczulem cos pieknego. nie wiem co mam robic... pomozcie ;/

 
JestLuz
 Wysłana - 16 październik 2010 12:12      [zgłoszenie naruszenia]

"a robie wszystko, doslownie wszystko zeby bylo dobrze..;/"

w miejsce slowa "wszystko" wstaw slowo "nic" - po 2 tygodniach sytuacja sie odwroci, tzn. w cala historie tam gdzie wpisywales "ona" bedziesz wpisywac "ja".

Mam nadzieje ze zrozumiales.

 
sew22
 Wysłana - 16 październik 2010 12:12      [zgłoszenie naruszenia]

w konia cie robi a ty sie dajesz tyle w temacie.

 
Stulejka
 Wysłana - 16 październik 2010 12:14      [zgłoszenie naruszenia]

1. zainwestuj w slownik ortograficzny
2. zdradza cie, olej svke

 
Klejcun
Win Dizel
 Wysłana - 16 październik 2010 12:25      [zgłoszenie naruszenia]

zMar, wiesz ze takich jak ty laski rzucaja najczesciej ? nie rozumiem ludzi, co w strachu przed zdrada zabraniaja lasce wszystkiego. Na co mi laska ktorej nie mge ufac, albo za plecami robi mnie w chvja ? jak mnie zdradzi to nara, nie ma czego zalowac. A puszczanie na impreze tylko weryfikuje czy jest warta zachodu.
_______________________________
 
Nie piszczie do mnie nic na PW bo nie sprawdzam tego maila.

Ekspert -
 
lumpp
 Wysłana - 16 październik 2010 12:25      [zgłoszenie naruszenia]

zrozumialem ;) i chyba tak zrobie.. bedzie ciezko ale cos trzeba z tym zrobic.

przepraszam za bledy ale nie mam ochoty na poprawnosc w tym momecie... jest mi bardzo zle;(

 
Kubek717
 Wysłana - 16 październik 2010 12:26      [zgłoszenie naruszenia]

w ***a cie zdrowo robi. zmien sobie obiekt westchnien skoro w miare wygladasz i masz kase ;)
_______________________________
 
-Siema, Kuba!
Po co lezysz na podlodze?

 
lumpp
 Wysłana - 16 październik 2010 12:29      [zgłoszenie naruszenia]

latwo komus mowic jezeli to nie o nim mowa.. dam wszystkiemu czasu... za reke ja przypadkiem nie chwycilem, moze to sobie wyolbrzymiam...

[Powiadom mnie, jeśli ktoś odpowie na ten artykuł.]

Odpowiedzi jest na 45 stron.   poprzednia | następną
 
Wybierz stronę:  
Przegląd tygodnia

Puszczanie laski na imprezę to...?!

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45